REKLAMA

Mercator bliski oddania nowej fabryki w Tajlandii. Powoli odżywa biznes w Ukrainie

2022-04-22 14:00
publikacja
2022-04-22 14:00
Mercator bliski oddania nowej fabryki w Tajlandii. Powoli odżywa biznes w Ukrainie
Mercator bliski oddania nowej fabryki w Tajlandii. Powoli odżywa biznes w Ukrainie
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Nowa fabryka Mercatora jest już na ukończeniu, ma być najnowocześniejsza i zająć się produkcją rękawic specjalistycznych. Na konferencji prezes spółki odniósł się także do działalności w Ukrainie i Rosji. Poruszono również kwestię ostatnich wyników.

W czwartek po zamknięciu sesji Mercator podał wstępne szacunkowe wyniki za I kwartał 2022 r. Kurs w ostatniej sesji tygodnia rośnie o ok. 4,3 proc. i jest liderem po tym względem w segmencie średnich spółek. Wzrosty w piątek rano były jeszcze większe i sięgały 7 proc. W planach spółki jest przeprowadzenie kolejnego skupu akcji własnych za pośrednictwem spółek zależnych. Całość ma opiewać na 100 mln zł. 

Podczas konferencji z inwestorami prezes Wiesław Żyznowski oraz członek zarządu ds. finansowych Michał Romański opowiedzieli o ostatnich wynikach i szczegółach dotyczących najnowszej fabryki rękawic w Tajlandii. Odnieśli się również do sytuacji na rynku ukraińskim i rosyjskim.

Wracamy do normalności

Mercator Medical ocenia, że marże EBITDA grupy mogą osiągać około kilkanaście proc., gdyż rynek wraca do kondycji "przedpandemicznej" - poinformował członek zarządu ds. finansowych Michał Romański.

"My zaczynamy ten biznes postrzegać analogicznie jak w latach 2018 i 2019. Proszę tego nie odczytywać, że to mają być wyniki, jak w tych okresach. Otoczenie konkurencyjne i środowisko, w którym obecnie funkcjonujemy w 2022 roku i ostatnich kwartałach 2021 roku, zaczyna bardziej przypominać tamto środowisko przedpandemiczne, w którym spółka funkcjonowała. To nie oznacza, że my będziemy na poziomie wyników zero lub ujemnych. Natomiast to oznacza, że marże EBITDA na poziomie 40-50 proc. wydaje się, że będą nieosiągalne w najbliższych okresach" - powiedział Romański.

"Myślę, że tutaj wracamy do takich oczekiwań rzędu kilkunastu proc. na produkcji i rzędu małe kilkanaście lub duże jednocyfrowe na poziomie dystrybucji" - dodał.

Fabryka nr 3 w Tajlandii

W Tajlandii do tej pory spółka posiadała dwa zakłady z łącznie 17 liniami produkcyjnymi. Wytwarzają one 3,1 mld jednorazowych rękawic medycznych rocznie. Trzecia fabryka będzie się składała z 6 linii. Jak poinformowały władze spółki, będą to 4 linie pojedyncze i 2 linie podwójne. Jedna linia już pracuje, druga ma zostać uruchomiona w najbliższych dniach, pozostałe będą otwarte w kolejnych miesiącach. W odróżnieniu od pozostałych tajlandzkich fabryk będzie ona produkowała wysokospecjalistyczne rękawice industrialne. Jej moce produkcyjne określono na 1 mld rękawic rocznie. 

„Pierwotnie fabryka miał zostać oddana do użytku w I półroczu 2022 r., jednak z uwagi na covidowe problemy naszych poddostawców myślę, że musimy to przesunąć o jeden kwartał” - powiedział dyrektor finansowy Michał Romański.

Jak wskazuje Mercator, fabryka jest samowystarczalna pod względem zaopatrzenia w wodę oraz energię elektryczną. Jej koszt to 1,72 mld tajlandzkich batów, czyli ponad 200 mln zł.

„Zakład jest neutralny środowiskowo. Mamy tam urządzenia do odzyskiwania wody. Zasilamy się biopaliwem i mamy farmę fotowoltaiczną. Musimy jeszcze dokonać przyłącza do państwowej sieci energetycznej, która ma się dokonać w przeciągu kilkunastu dni” - mówił Michał Romański.

Na pytania dotyczące potencjału nowej fabryki odpowiedział prezes Żyznowski, odwołując się do atrakcyjnej marżowości, przewagi w dystrybucji jaką Mercator ma w Europie oraz dużego zainteresowania tego typu produktem.

„Jesteśmy bardzo dobrze nastawieni do tej inwestycji. Jesteśmy znaczącym dystrybutorem w Europie i chcemy tę nową produkcję sprzedawać przez naszą własną dystrybucję. Mamy też coraz więcej zapytań ofertowych z całego świata na te rękawice, więc jesteśmy dobrej myśli co do wykorzystania nowych mocy. Podtrzymujemy to, że wybudowanie tej fabryki to była dobra decyzja” – powiedział.

„Rękawice specjalistyczne mają wyższą marżę niż pozostałe” - dodał Żyznowski, natomiast Michał Romański zwrócił uwagę, że wpływ na marżowość będzie miała również zastosowana technologia budowy fabryki. „To będzie technologicznie najnowocześniejsza zakład. (..) Mieliśmy możliwość wpływać na technologię budowy na bazie naszych doświadczeń z budowy dotychczasowych naszych aktywów. Ufamy, że koszt wytworzenia będzie atrakcyjniejszy niż w dotychczasowych dwóch fabrykach”.

Wpływ wojny na rynki w Rosji i Ukrainie

W innej części konferencji z inwestorami przedstawiciele Mercatora odpowiedzieli na pytania dotyczące biznesów w Rosji i Ukrainie oraz wpływu na nie wybuchu wojny.

„Wojna, która wybuchła 24 lutego, zatrzymała nasz biznes całkowicie w Ukrainie na miesiąc, nic się nie działo. Od razu daliśmy znać naszej ukraińskiej strukturze, że są nadal zatrudnieni bez względu jak długo będzie wojna trwać i jaki będzie jej efekt. Biznes spadł do zera, ale z naszej strony zaczęła się akcja pomocowa dla pracowników i ich rodzin. Mieliśmy cały czas kontakt z pracownikami w Ukrainie i skupiliśmy się na pomocy” – opisał prezes Żyznowski.

„Po miesiącu biznes zaczął odżywać i teraz w ograniczonym, natomiast w dość zadowalającym stopniu go prowadzimy. Liczymy na to, że w części nieokupowanej albo jak skończy się wojna on wróci do normalności. Jesteśmy przekonani, że pozycja nr 1, którą tam mieliśmy, zostanie przez nas utrzymana” – zapowiedział prezes.

Ukraińska spółka Mercator Medical z siedzibą w Kijowie działa od 2005 roku. Zajmuje się dystrybucją jednorazowych wyrobów medycznych, głównie rękawic, które wprowadzane są do obrotu na podstawie odpowiednich certyfikatów rejestracji właściwych dla rynku ukraińskiego. Spółka posiada własny magazyn i oferuje produkty przez sieć przedstawicieli regionalnych na terenie Ukrainy.

Rynek ukraiński odpowiadał w 2021 r. za 5,2 proc. przychodów ze sprzedaży Mercatora.

„W Rosji sytuacja jest bardziej skomplikowana. Nie mamy w 100% kontroli, bo jesteśmy we współpracy z JoinVenture z partnerem rosyjskim, który, mówiąc na marginesie, prowadzi Ukrainiec. Cały czas analizujemy sytuację w Rosji. Jesteśmy świadomi tego, że nie sprzedajmy typowych produktów, tylko produkty potrzebne do ratowania zdrowia i życia, które jak leki czy żywność są wyłączone z jakichkolwiek sankcji” - opisał sytuację w Rosji prezes.

„Jednak jak tylko wojna się zaczęła, ograniczyliśmy nasze operacje rosyjskie. W pierwszych dniach wojny zwolniliśmy ok. 50 proc. personelu, zdając sobie sprawę, że sytuacja, z którą mamy do czynienia, będzie wpływać na biznes, nawet taki, który dostarcza najpotrzebniejsze produkty” – powiedział prezes Wiesław Żyznowski.

Rosja wprowadziła ograniczenia dotyczące importu niektórych produktów, w tym z Polski, co jednak dotychczas nie dotyczyło produktów Mercatora.

Merkator Medikal OOO Rosja zajmuje się dystrybucją jednorazowych rękawic, opatrunków oraz produktów z włókniny. Mercator posiada w niej 55 proc. udziałów.

W ubiegłym roku Rosja odpowiadała za 5 proc. przychodów ze sprzedaży w spółki

Najbliższa przyszłość

"Pracujemy nad przejęciami. Przejęcia w naszej branży są o tyle trudne, że firm wystawionych na sprzedaż jest niedużo. A te, które są wystawione są bardzo wysoko wycenione i z naszego punktu widzenia ich wartość jest przeszacowana" - powiedział prezes.

Ponadto poinformował, że Mercator angażuje się obecnie finansowo w fundusz typu Corporate Venture Capital wyspecjalizowany w wyszukiwaniu małych spółek z zakresu m.in biotechnologii. Pozycja spółki w tym funduszu pozwoli monitorować ciekawe podmioty podlegające ewentualnemu przejęciu.

Prezes poinformował, że rodzina Żyznowskich chce pozostać większościowym akcjonariuszem Marcator Medical. Nie są prowadzone działania, aby wycofać spółkę z GPW.

MKu

Źródło:
Tematy
10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

Komentarze (3)

dodaj komentarz
zoomek
Na Ukrainie, na Węgrzech, na Księżycu... ale nie nowomowa - w Księżycu, w Ukrainie.... masakra!
langdon25
To może mówmy na Polsce, na Czechach, na Niemcach, na Francji, na Szwecji analfabeto ???

To możliwe tylko w TVPiS
qwertas
Ja jestem za standaryzacją. Albo wszystkie państwa są „w”, albo „na”. Po co komplikować sobie życie. W Węgrzech, w Ukrainie, w Filipinach albo na Francji, na Szwecji, na Niemczech. Wszystko mi jedno ale jedna zasada a nie dwie.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki