Managerowie o idei 1% podatku

Od roku 2004 mamy możliwość przekazania 1% podatku na rzecz wybranej Organizacji Pożytku Publicznego. Czy osoby na kierowniczych stanowiskach chętnie korzystają z tej możliwości?

Z roku na rok coraz więcej osób przekazuje część swojego podatku wybranej organizacji. Wciąż jednak jest to zaledwie 30% uprawnionych Polaków. Nadal pozostaje aż 70% osób, które w całości przekazują podatek państwu. Sprawdziliśmy, co na ten temat mówią sami managerowie. Czy chcą mieć wpływ na to, jak wydawane są ich pieniądze? Czy świadomie wspierają konkretne cele społeczne? A może powstrzymuje ich ogólna niechęć do rozliczeń, kojarzonych z mozolną i nieprzyjemną procedurą, lub myślenie, „że mój wkład i tak nic nie zmieni”?.

Zbyt skomplikowane procedury czy nic nieznacząca kwota?

Agnieszka Jaworska, Dyrektor Marketingu Crowley Data Poland uważa, że ani procedura, ani pojmowanie kwoty jako mało znaczącej nie powinny stanowić pretekstu do nie przekazywania 1% podatku na konkretny cel społeczny. Zdaniem Pani Agnieszki odpisanie podatku nie jest obecnie trudne: „należy w odpowiednich rubryczkach wpisać dane organizacji, która ma być obdarowana i podać kwotę odpowiadającą 1% naszego podatku. Istnieje wiele automatycznych formularzy, kalkulatorów ułatwiających wypełnianie PIT-ów. Poza tym organizacje podają na swoich stronach dokładne dane, gdzie, w których rubrykach i co należy wpisać w PIT-ach, by pieniądze skutecznie zostały przelane z US na konto OPP”. Według Pani Agnieszki liczy się nastawienie. „Jeśli się chce, to wszystko można zrobić” - dodaje.



Podobnego zdania jest Anna Kokiza, Dyrektor Marketingu w firmie Skarbnica Narodowa. Wśród najbliższego otoczenia nigdy nie spotkała się z nastawieniem, że 1% nic nie zmieni, ale uważa, że „na pewno są osoby, które tak myślą, wystarczy spojrzeć na statystyki ilości osób korzystających z tej opcji”. Zdaniem Pani Anny takie myślenie może być po prostu oznaką wygodnictwa, a procedury nie są skomplikowane, więc tym bardziej nie powinny stanowić żadnej wymówki.

„Rzeczywiście czasami jest to bardzo mała kwota, ale wystarczy chwila, by uświadomić sobie, że ta sama kwota pomnożona przez tysiące decyzji na TAK daje kwoty mogące pomóc potrzebującym” - uważa Iwona Świtek, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu Hotelu Courtyard by Marriott Warsaw Airport. „Co prawda w naszym domu to mąż wylicza podatek i wypełnia dokumenty, ale wiem, że nie jest to skomplikowana procedura - wystarczy jedynie w formularzu wpisać nazwę fundacji. Tak więc takich wymówek nikt już nie powinien używać” - dodaje Pani Iwona.

A może jednak zbyt mała świadomość?

Mirosława Łomnicka, Dyrektor Marketingu i Sprzedaży w Instytucie Wydawniczym Pax, uważa, że problem wynika raczej nie z postawy, a z niewiedzy podatników. „Osoby, które się rozliczały nie wiedziały, że mogą 1% przekazać na OPP. Tu – uważam – tkwi słabość projektu - zbyt niski stan świadomości podatników” - dodaje Pani Mirosława.

Możliwość wyboru?

„Korzystam z tej możliwości [przekazania 1% - przyp. red.] od samego początku. Przyczyna jest prosta – lubię mieć wpływ na to, co się wokół mnie dzieje, a także na to, na co są wydawane ‘moje’ pieniądze. Często ogarnia mnie poczucie bezsilności, gdy obserwuję jak bezsensownie wydawane są, czy raczej marnotrawione, publiczne pieniądze. 1 % to pozornie niewiele, ale jeżeli mogę o nim zdecydować nie wyobrażam sobie, abym mogła dobrowolnie zrezygnować z tej możliwości” - zapewnia Pani Anna Kokiza ze Skarbnicy Narodowej.

Od początku pojawienia się możliwości przekazywania 1% korzysta również Pani Mirosława. Wybranie organizacji traktuje jako decyzję niezwykłej wagi. Pieniądze na cele osób potrzebujących przekazuje zawsze w sposób świadomy i dobrze przemyślany.

Tomasz Knitter, Senior Partner z Benefactor Group, od dwóch lat przeznacza 1% podatku na konkretną fundację. Jego zdaniem, jeśli istnieje możliwości wspierania potrzebujących, każde pieniądze mają znaczenie, nawet, gdy 1% może na pierwszy rzut oka nie wydawać się zbyt dużą kwotą.

Gra warta świeczki

Akcja 1% podatku to walka o miliony złotych, które mogą pomóc organizacjom pozarządowym. Większość podatników wciąż jednak pozostawia swój 1% budżetowi państwa. Jak można zwiększyć świadomość społeczeństwa na temat korzyści wynikających z przekazywania podatku na cele społeczne odpowiada Katarzyna Parafianowicz, Wiceprezes Zarządu Fundacji Serce Dziecka. „Najważniejsze jest pokazanie podatnikom, że bez ich wsparcia niesienie pomocy potrzebującym byłoby po prostu niemożliwe. W przypadku Fundacji Serce Dziecka dzięki naszym darczyńcom mogliśmy pomóc już ponad 500 chorym dzieciom, finansując zakup sprzętu medycznego, a także dofinansowując pobyt rodzica w szpitalu podczas hospitalizacji dziecka”. Fundacja Serce Dziecka wspiera dzieci z wadami serca, ich rodziny, oraz współpracuje z wiodącymi ośrodkami kardiologicznymi i kardiochirurgicznymi, pomagając im w procesie rozbudowy i modernizacji oddziałów.

Więcej o efektach

Zdaniem Mirosławy Łomnickiej zwiększenie liczby podatników odpisujących 1% podatku zależy również od urzędników, którzy powinni postarać się o szybsze przekazywanie pieniędzy i prostsze procedury. Istotne jest również większe zaangażowanie mediów w informowanie o możliwości przekazania podatku na konkretny cel społeczny. Według Pani Mirosławy odpisywanie 1% podatku nie powinno być nazywane akcją hojności ani dobroczynności, ale świadomą polityką finansową każdego z nas.

Potrzebę większej aktywności mediów dostrzega również Agnieszka Jaworska, uważając, że poza samym prezentowaniem organizacji należy również pokazywać efekty ich pracy. „W mediach powinno być więcej informacji o tym, co organizacjom udało się osiągnąć dzięki środkom zebranym z 1%. Przedstawienie skali sukcesów, nie tylko w postaci ogłoszenia zebranej kwoty, ale pokazania, np. zakupionych sprzętów medycznych, wybudowanych domów opieki, poinformowania o liczbie ufundowanych wakacjach marzeń dla dzieci, zrobiłoby większe wrażenie na ludziach i uświadomiłoby im, że każdy kwota ma znaczenie”. Potrzebę przedstawienia darczyńcom swoich dokonań dostrzegła Fundacja Serce Dziecka, zakładając konto na profilu społecznościowym Facebook. Możemy tam nie tylko śledzić na bieżąco działalność fundacji, ale również zobaczyć sukcesy dzieci w przezwyciężaniu choroby, możliwe dzięki otrzymanemu wsparciu.

W jedności siła

Według managerów idea 1% podatku to potrzebna i słuszna akcja, z której chętnie korzystają. To jak ważne jest, by włączyć się w pomoc i dołożyć swoją cegiełkę do budowania czegoś większego i ważnego najlepiej podsumuje wypowiedź jednego z nich: „Akcja 1% podatku jest bardzo potrzebna nie tylko w wymiarze finansowym i filantropijnym, ale może nawet przede wszystkim, jako narzędzie budowania tzw. kapitału społecznego i poczucia solidarności z tymi, którzy pomocy potrzebują”.

Źródło: Informacja prasowa

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~marek

A wyobraźmy sobie że możnaby było przekazać i 100% podatku. Ile byście wtedy przekazali? Takie spojrzenie powinno uświadomić, że to co przekażemy na fundacje to tego zabraknie w budżecie i rząd to pożyczy. A potem my albo nasze dzieci będą musiały to oddać, z procentem. Według mnie jak ktoś chce przekazywać to powinien to robić poza rozliczeniem podatku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~pogo

ja od początku z tego korzystam tylko po to by politycy nie mieli pełnej władzy nad moimi podatkami...

btw... na tych samych zasadach powinien być finansowany kościół katolicki... tylko kasa z dobrowolnie oddanego 1% podatku... najlepiej żeby był to kolejny 1% który można przekazać na dowolną organizację religijną. .. o ile się chce...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Przemysław z Krakowa

Na początku, kiedy samemu trzeba było iść do banku / na pocztę i wpłacić pieniądze, płacąc przy tym za przekaz i tracąc czas na to wszystko, to przy 1% = kilkunastu złotym faktycznie można było uznać, że szkoda fatygi. Dzisiaj, po zmianie procedury, uważam, że to po prostu TRZEBA robić. W tym roku u mnie poszło tylko 5zł, w poprzednim około 15zł, ale czas pracy nad tym wynosi tylko... JEDNĄ MINUTĘ! Wystarczy raz zdobyć nazwę i nr KRS organizacji, potem to już zero problemu.
Więc dlaczego nie?
Pozdrawiam.

Pokaż cały komentarz !
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl