WAŻNE

"Maluch minus", czyli w całej Polsce drożeją żłobki

2019-12-02 07:06
publikacja
2019-12-02 07:06

Samorządy szukają oszczędności, gdzie tylko się da, tną inwestycje, podnoszą opłaty, a od stycznia rodzice w całej Polsce będą musieli zapłacić więcej za żłobki - informuje poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza".

/ fot. Joanna Borowska / FORUM

Według gazety, "w Kielcach opłaty za publiczne żłobki wzrosną o połowę. Od stycznia rodzice zapłacą za nie 150 zł miesięcznie, a nie 100, jak dotychczas. Wzrośnie też stawka żywieniowa – 7 zł zamiast 5,50 zł za dzień. Będzie to pierwsza podwyżka opłat od 2011 r.".

"Podobnie będzie w Toruniu. Jeśli dziecko przebywa w placówce osiem godzin dziennie, podwyżka wyniesie ok. 40 zł. W Łodzi, gdzie opłata za żłobek powiązana jest z pensją minimalną (od stycznia wyniesie ona 2,6 tys. zł), rodzice zapłacą 42 zł więcej – 312 zł zamiast 270. A radni zastanawiają się, czy można by podnieść opłaty do 390 zł" - czytamy.

Gazeta zwraca uwagę, że są miasta, w których stawki już wzrosły. "We Wrocławiu podskoczyły od września o 40 proc. – ok. 100 zł miesięcznie, w Szczecinie – o 35 proc. Od września rodzice płacą co najmniej 363 zł" - poinformowano.

Jak dodano, w Warszawie stawki się nie zmienią, gdyż miasto realizuje program bezpłatnych żłobków. "W Poznaniu na razie też nie, ale radni uchwalili, że od 1 lutego opłata stała za żłobek będzie podlegać waloryzacji o inflację" - napisano.

Dziennik przypomina, że opłaty za żłobki publiczne ustalają samorządy. "W Warszawie miesięczny koszt utrzymania dziecka to ok. 1400 zł, we Wrocławiu – 1300. Część tej kwoty płacą rodzice, część gmina ze środków własnych, część to dotacja celowa z budżetu państwa, czyli program +Maluch plus+, który od 2011 r. dofinansowuje placówki publiczne i prywatne. Rząd na swój program przeznaczy w 2020 r. aż o 50 mln zł mniej niż w tym – i stracą na tym punkty prywatne" - czytamy.

Gazeta zwraca uwagę, że "jeszcze w 2015 r. rządowe dofinansowanie miejsca w prywatnym żłobku wynosiło 400 zł na dziecko, a obecnie to 100 zł". "W przyszłym roku i tego nie będzie. Dopłacą rodzice" - napisano.

"Koszty funkcjonowania żłobka są tak skalkulowane, by wszystko się spinało. Bez dofinansowania z +Malucha+ się nie zepnie, dlatego będziemy musieli podnieść czesne rodzicom. Informujemy ich już o tym, dla wielu to bardzo zła wiadomość – powiedział gazecie Marceli Motty, właściciel Clever Kids Nursery w Krakowie.

"Dla niektórych rodziców sytuacja jest dramatyczna. Samotna mama z dwójką dzieci na pewno nie poradzi sobie z płaceniem pełnej kwoty za żłobek" – oceniła Beata Tomaszewska-Sobieraj, prezeska Stowarzyszenia Żłobków Niepublicznych.

Według "Gazety Wyborczej", samorządy są "pod ścianą", bo ich budżety "przeorały" podwyżki dla nauczycieli, których nie pokryła rządowa subwencja. "Wyższe są koszty usług, ceny żywności i opłaty za energię" – powiedział Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

Gazeta zwraca uwagę, że największym wydatkiem będą pensje. Jak podaje Robert Wilczek ze Stowarzyszenia Publicznych i Niepublicznych Żłobków i Klubów Malucha – blisko 80 proc. kadry żłobkowej pracuje za najniższe stawki i to jej właśnie będzie dotyczyć podwyżka płacy minimalnej.

"Nie mamy już z czego dopłacać do żłobków. Przecież nie możemy oszczędzać na świetle. Musimy podnieść opłaty rodzicom, żeby wyjść na zero" – stwierdził Wójcik. (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

rud/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (12)

dodaj komentarz
silvio_gesell
Nic dziwnego, że drożeją żłobki, jeśli 500+ zostało rozszerzone na pierwsze dziecko. Tak czy inaczej 500+ wraca do budżetu.
anty12
W calej Polsce wszystko drozeje - tak powinien brzmiec tytul artykulu. Nieudacznicy z PiSu chca wiekszego przyrostu naturalnego ?! LOL.
jerloz210935
Tutaj ciemnogród rządzący winien inwestowa reszta to kupowanie moherowego katorydzo elektoratu
ryszard-taryfiarz
cóż warto zwrócić uwagę na "Według wyborczej..." ile w tym prawdy niech każdy sobie dopowie
dkjachu
Konia z rzedem jak znajdą samotną matkę
gronostaj
Samotne matki mają alimenty, o czym chyba w artykule zapomniano.
Co innego to ściągalność alimentów - tutaj rząd mógły coś zrobić, bo tutaj jest dramat.
devroo odpowiada gronostaj
Dlatego jest zasilany z budżetu fundusz alimentacyjny, przejmujący ryzyko niewypłacalnosci ojca. Akurat w Polsce ściągalność alimentów to nie jest problem samotnych matek.
kozey
Jestem z Warszawy, zarobki średnie, mam jedno dziecko, a na liście rezerwowej do publicznego żłobka moje dziecko było w drugiej setce. Tak żeście to rozkminili, polityka prorodzinna.
karbinadel
Polityka prorodzinna aktualnej władzy polega na tym, że kobita ma siedzieć w domu i wychowywać dzieci. A żłobki to dla nich wymysł PRL, więc ciesz się, że w ogóle ich nie zlikwidowali

Powiązane: Polityka rodzinna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki