REKLAMA

Macierewicz: Wybrano samolot dla VIP-ów

2016-10-21 08:28
publikacja
2016-10-21 08:28

[Aktualizacja 17:30] Wiceszef MON powiedział w Sejmie, że w sprawie małych samolotów wymogi przetargu spełnił amerykański koncern General Dynamics. W piątek szef MON Antoni Macierewicz poinformował, że został wybrany samolot dla VIP-ów.

/ fot. Mateusz Wlodarczyk / FORUM

MON prowadził dwa przetargi na samoloty dla VIP-ów - małej i średniej wielkości.

W przetargu na samoloty do przewozu kilkunastu pasażerów wpłynęły oferty od francuskiej Dassault Aviation, proponującej 16-miejscowe samoloty Falcon 7X, i amerykańskiej Gulfstream Aerospace Corporation, która zaproponowała 16-miejscowe samoloty G550.

"Firma francuska inna zgłosiła (się do przetargu - PAP), ale miała gorszą ofertę. Wczoraj została już podjęta decyzja, został wybrany samolot dla VIP-ów" - powiedział Macierewicz. Nie powiedział, o jaki samolot, firmę lub kraj pochodzenia chodzi. Macierewicz poinformował jedynie, że "w przyszłym roku będzie można już latać tym samolotem, będzie dostarczony".

Bartosz Kownacki powiedział w Sejmie, że niezbędne wymogi postępowania ws. małych samolotów dla VIP-ów spełnia maszyna amerykańskiego koncernu General Dynamics. "Zgłosiło się dwóch oferentów, przy czym jeden z nich nie spełniał wymogów formalnych - to był francuski oferent. Drugi - wszystkie wymogi formalne spełnia. To jest samolot Gulfstream G-550, produkowany przez General Dynamics" - poinformował Kownacki.

Zarazem do Inspektoratu wpłynęły cztery wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu na dostawę średnich samolotów dla VIP.

Dokumenty złożyły: wspólnie Glomex MS s.r.o. z Czech i Lufthansa Technik AG z Niemiec; Boeing (USA); polska spółka Megmar Logistics & Consulting oaz wspólnie słowacka Aerospace International Group s.r.o i "ASSA-POLAND" Zdzisław Kondrat.

O ofertach, które wpłynęły do Inspektoratu Uzbrojenia, MON informowało parę dni temu.

Rozpisane przetargi to kolejna postępowanie mające doprowadzić do zakupu nowych samolotów do transportu osób pełniących najwyższe funkcje w państwie, poprzednie były unieważniane lub odwoływane, jak przetarg w 2007 r. W lutym br. został unieważniony przetarg na dwa małe samoloty dyspozycyjne dla VIP, rozpisany przez poprzedni rząd. W 2013 i 2014 r. MON próbowało wyczarterować dwa małe samoloty do przewozu osób na najwyższych stanowiskach w państwie. Jeden przetarg unieważniono, uznając, że jedyna oferta jest za droga. Drugi nie wyłonił zwycięzcy, bo do konkursu stanęły dwie firmy, a w postępowaniu wymagano udziału co najmniej trzech.

Czytaj więcej: "MON: są oferty samolotów dla VIP-ów".

Dwa małe samoloty MON chce otrzymać do połowy listopada 2017 r.; mają to być dwie takie same nowe maszyny o maksymalnej masie startowej do 42,5 t, zdolne z 14 pasażerami i bagażem pokonać dystans co najmniej 5 tys. km; a przy ośmiu pasażerach zasięg ma pozwalać na lot z Warszawy na lotnisko JFK w Nowym Jorku bez międzylądowania. Maszyny muszą być wyposażone w system identyfikacji swój-obcy; wykonawca ma zapewnić szkolenie personelu latającego i naziemnego oraz pakiet logistyczny.

Zamówienie na samoloty średnie dotyczy dwóch maszyn nowych i jednej używanej. Samolot używany ma być dostarczony do połowy listopada przyszłego roku, dwa samoloty nowe w latach 2020-21. Nowe samoloty mają zabierać co najmniej po 65 pasażerów, a używany - 132 osoby.

Samoloty nowe z co najmniej 30 pasażerami, bagażem oraz standardową załogą powinien pozwalać na loty transatlantyckie bez międzylądowania, samoloty muszą być wyposażone w systemy łączności niejawnej i systemy obrony i ochrony własnej.

W przypadku samolotu używanego płatowiec i silniki nie mogą być starsze niż pięć lat; zasięg z kompletem pasażerów, bagażem oraz standardową załogą powinien zapewniać możliwość lotów transatlantyckich z jednym międzylądowaniem.

Jak mówił w sierpniu wiceminister obrony Bartosz Kownacki używany samolot średniej wielkości ma służyć do szkolenia załóg i transportu osób pełniących najwyższe funkcje w państwie do czasu dostawy nowych maszyn. Później ma zostać określony sposób dalszego wykorzystania tej maszyny.

MON chciałoby, by po zakupie samoloty były serwisowane w państwowych zakładach w kraju. Za transport VIP-ów ma odpowiadać jednostka wojskowa - 1. Baza Lotnictwa Transportowego w Warszawie, obecnie dysponująca wyłącznie śmigłowcami. Kownacki informował o pracach nad koncepcją szkolenia załóg wykonujących loty samolotami, które rząd zamierza kupić.

Na samoloty małe MON zamierza wydać ok. 500 mln zł, na średnie ok. miliarda zł. Kownacki podkreślił, że ceny różnią się od cen samolotów liniowych ze względu na kosztowne wyposażenie wojskowe. W projekcie budżetu na przyszły rok rząd przewidział 200 mln zł na wydatki związane z programem wprowadzenia tych maszyn. Koszt całego programu oszacowano na 1,7 mld zł.

Macierewicz: Powołanie komisji byłoby bardzo ciekawe

Pytany o komisję śledczą, której powołania w sprawie przetargu na śmigłowce domaga się PO, Macierewicz powiedział, że jej powołanie "byłoby naprawdę bardzo ciekawe", ale zaznaczył, że komisja powinna powstać natychmiast po tym, jak sprawę zakończy badać CBA i jeśli odpowiednie instytucje nie poradzą sobie z wyjaśnieniem sprawy. "Jeżeli CBA nie wyjaśni tej sprawy, jeżeli nie pokaże tej dokumentacji, a ja ją mam już przygotowaną, spaczkowaną do użytku CBA, to wtedy oczywiście komisja śledcza będzie potrzebna" - powiedział szef MON.

Zarzucił swojemu poprzednikowi w ministerstwie Tomaszowi Siemoniakowi (PO), że w przetargu faworyzował śmigłowce H225M Caracal. "Pan Siemoniak trzy razy chyba zmieniał założenia techniczne na przetarg na śmigłowce po to, żeby pasowały do wybranego przez niego helikoptera. To będzie bardzo interesujące" - powiedział Macierewicz.

"To jest fakt, który jest udokumentowany w dokumentacji, która jest w MON. Na przykład wtedy, kiedy okazało się, że wybrany przez niego śmigłowiec nie jest w stanie lądować na troszeczkę nierównej powierzchni, były zmieniane założenia. Gdy się okazało, że nie jest w stanie wznosić się odpowiednio szybko na odpowiednią wysokość, zmieniano założenia tak, żeby pasowało do tego i żeby konkurencja nie miała szans. Naprawdę jestem zainteresowany pokazaniem tego do spodu, do końca" - wyliczał szef MON.

Dodał, że Siemoniak i PO powinni się z tego wytłumaczyć, zwłaszcza "dlaczego 13,5 mld zł miało iść poza Polskę w sytuacji, gdy w Polsce produkujemy dobre śmigłowce".

Siemoniak odpowiedział na Twitterze: "Założenia techniczne są modyfikowane na wniosek Inspektoratu Uzbrojenia ze stanowiskiem Sztabu Generalnego. Z uzasadnieniem, analizą, przejrzyście".

Szydło: Zakup samolotów był koniecznością

Wreszcie doszło do realizacji tego, co od dawna było zapowiedziane i co jest koniecznością, że trzeba zakupić odpowiednie samoloty dla najważniejszych osób w państwie. Nie chcę się odnosić do rozstrzygnięcia przetargowego. To jest decyzja komisji przetargowej - powiedziała premier podczas konferencji prasowej po unijnym szczycie w Brukseli.

Mam nadzieję, ze wreszcie dojdzie do wypełnienia tego przetargu i te samoloty wreszcie się pojawią - podkreśliła szefowa rządu.

PAP/IAR

Źródło:Bankier24
Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (28)

dodaj komentarz
~jurek35
Dobry zakup nie podlega dyskusjii,a po prawdzie Kraj nasz winien kupować sprzet lotnczy u Amerykanów z tym by mieć udziały w Mielcu Kaliszu Rzeszowie
~Obserwator
Polityki zagranicznej to żaden rząd nie potrafi uprawiać.
Mogli wziąć od francuskie i dać im marchewkę...
Ale nie , tylko amerykanskie jest cacy.
~Ogr
A wiec zaklepane ! A samolot dla Niezlomnego bedzie mial brzozowa boazerie !!
~miś
Nie będzie ani samolotów ani pieniędzy baj.
~Ktoś1
Amerykańskie samoloty, amerykańskie śmigłowce... a kiedy będziemy 52 stanem? Kiedys Wielki brat ze wschodu nas robił jak chciał a teraz mamy brata zza oceanu. no naprawde zmiana wielka.
pozdro dla naszych "kochanych" polityków dbających o nasz narodowy interes.
~WD40
Przedtem (za PO), niemieckie czołgi zamiast na złom trafiły do naszej armii za co PO zapłaciło naszymi pieniędzmi, okrzykując to fantastycznym "dilem". Potem miały być francuskie helikoptery. Ekipa rządząca się zmieniła i ma być sprzęt amerykański.

Nie dziwmy się. Po to USA, Niemcy, Francja czy Rosja
Przedtem (za PO), niemieckie czołgi zamiast na złom trafiły do naszej armii za co PO zapłaciło naszymi pieniędzmi, okrzykując to fantastycznym "dilem". Potem miały być francuskie helikoptery. Ekipa rządząca się zmieniła i ma być sprzęt amerykański.

Nie dziwmy się. Po to USA, Niemcy, Francja czy Rosja i Izrael mają swoich agentów udających naszych polityków, żeby wykorzystywać i ch w takich sytuacjach.
~Sten
Po co im samoloty przecież nikt ich już nie zaprasza. Żeby odlecieli to wystarczą wybory.
~GOŚĆ
Po to aby mieli czym się rozbijać...
~lufa
Jego donosy jak sprzedaż Mistrali z Egiptu do Rosji za 1 euro.... Kiedy teraz uczestniczą w manewrach egipsko francuskich
~OsiagnieciaRzadu
Gulfstream'y i 500+

i to bedzie koniec osiagniec tego rzadu. w sumie nic innego im nie wychodzi.
a przepraszam oddaje zaslugi, lista od nowa: Gulfstream'y , 500+, PowerPoint.

Powiązane: Modernizacja polskiej armii

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki