MZ: nie będzie innych umów dla protestujących lekarzy

Nie będzie umów na innych warunkach dla protestujących lekarzy POZ. Jeśli nie podpiszą umów do północy, ich pacjenci będą musieli ponownie wybrać lekarza rodzinnego - powiedział w piątek wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.

Zdecydowana większość lekarzy i placówek podpisała umowy z NFZ (fot. Łukasz Dejnarowicz / FORUM)

Jak powiedział Neumann, stare umowy nie są już aneksowane. Przychodnie, które umów nie aneksowały, ale otworzyły drzwi dla swoich pacjentów w piątek, mogą podpisać nową umowę, a ich tzw. lista aktywna pacjentów zachowa ważność.

Od poniedziałku 5 stycznia, kiedy będzie kilka dni przerwy w umowach, ci wszyscy lekarze rodzinni, te wszystkie przychodnie, które chcą przyjść i podpisać umowę, podpisują umowę tak, jakby ten POZ tworzył się od nowa" - podkreślił wiceminister.

Wyjaśnił, że będzie to wymagało złożenia wszystkich dokumentów, łącznie z nowymi oświadczeniami pacjentów o wyborze lekarza rodzinnego. Jak zaznaczył, poprzednie deklaracje tracą ważność, bo nie dotyczą lekarza, który działa w systemie opieki finansowanej przez NFZ.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz poinformował, że w piątek oddziały NFZ będą pracować do północy i przyjmować tych, którzy chcą podpisać porozumienie w sprawie dalszego funkcjonowania placówek POZ i finansowania świadczeń przez NFZ.

Zaznaczył, że z przychodni, które nie zdecydują się na podpisanie takiego porozumienia, będzie musiało być zdjęte oznaczenie NFZ.

Oddziały NFZ będą otwarte też w sobotę i niedzielę w godzinach 8-20. W te dni będą mogły być zakładane nowe placówki NFZ.

82% lekarzy podpisało umowy

W piątek wieczorem na konferencji prasowej minister zapewnił, że jego resort codziennie raportuje do kancelarii premiera, jaki jest stan, jeśli chodzi o dostęp do świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). "Codziennie rozmawiamy, w tym także z panią premier" - dodał.

Przypomniał, że Kopacz była ministrem zdrowia przez cztery lata i doskonale zna "zasady i sposób, w jaki negocjuje PZ, znają je również wszyscy byli ministrowie".

"Każdy z ministrów ponosi pełną odpowiedzialność w tym konstytucyjną, za podejmowane przez siebie decyzje, każdy z ministrów musi prowadzić swój resort tak, żeby ci, którymi ten resort się zajmuje byli bezpieczni. W moim przypadku kluczową sprawą jest bezpieczeństwo pacjentów" - powiedział Arłukowicz pytany, czy nie brakuje mu wsparcia Kopacz w tej trudnej sytuacji.

Podkreślił, że jest jego obowiązkiem, żeby premier miała pełną wiedzę i codziennie informuje kancelarię, jaki jest postęp w podpisywaniu umów i jakie jego resort podejmuje decyzje.

Problemy z dostępem do świadczeń POZ są wynikiem braku porozumienia resortu zdrowia i lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim ws. finansowania POZ w 2015 r. Po fiasku negocjacji pod koniec grudnia PZ zapowiedziało, że po 1 stycznia lekarze zrzeszeni w tej organizacji nie otworzą swoich gabinetów. W związku z tym w piątek część przychodni była nieczynna.

Minister poinformował, że umowy z NFZ na 2015 r. podpisało 82 proc. lekarzy POZ i 75 proc. przychodni.

(PAP)

mca/ krm/ ktl/ par/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 1 ~Bea

Lekarze walczcie o swoja godność i nie przyjmujcie postawy niewolniczej ! Trzymam za was kciuki !

! Odpowiedz
7 12 ~analityk

Trzeba przesunąć pieniądze z finansowania kościoła na zdrowie Polaków.

! Odpowiedz
13 9 ~adsenior

Taaa, podobno jest gospodarka rynkowa, dlaczego lekarze muszą się zgadzać na dyktat cenowy Arłukowicza? Niech poszuka oszczędności u siebie w ministerstwie i rozbudowanej biurokracji w NFZ. Ciekawe o ile procent wzrosły w tym roku budżety tych instytucji? Porównać ze wzrostem na opiekę zdrowotną Polaków! Typowe szczucie, przez nierząd społeczeństwa na lekarzy. Przypominam, jak w podobnej sytuacji PiS chciał "brać lekarzy w kamasze"! Tak to jest, jak monopolista, w tym przypadku nierząd, chce dyktować ceny.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 11 ~POL

ZAMKNĄĆ IM TE GABINETY ,NIE SĄ ICH WŁASNOŚCIĄ ,SPROWADZIĆ NOWYCH, A TYCH ZWOLNIĆ DYSCYPLINARNIE

! Odpowiedz
0 12 ~zbyszek1

Oni nie podpisując umów już się sami zwolnili.

! Odpowiedz
3 2 ~olk

Są ich własnością. Ich nie ma kto zwolnić. Po prostu nie przedłużyli umowy z NFZ. Mają prawo. Jak przedsiębiorca nie stanie do przetargu,bo warunki uzna za niekorzystne, to będziesz krzyczał, żeby go zwolnić i sprowadzić nowego???

! Odpowiedz
0 0 ~POL odpowiada ~olk

Przychodnie zbudowane z pieniędzy podatników

! Odpowiedz
1 4 ~żart

Każda "umowa", to "zmowa", przeciwko Obywatelowi - szanowna Demokracjo.

! Odpowiedz
20 11 ~aya0

kochani wiadomo nie od dziś że pan minister to niekompetenty facet jak się wypowiada to nie wiem czy on jest wogóle poczytalny ale tak właściwie to chciałbym zwrócic uwagę to lekarze nas leczą ludzie których znamy osobiście nie opluwajmy ich oszczerstwa to piszą gówniarze nasłani i biora za to niezłą kasę a wiadomo jak się zachowuje judasz ja swojego lekarza znam jestem cukrzykiem i wielu lekarzy mi pomaga mam cukrzycę już 31lat i jeszcze żyję myślicie że lekarze są żli, wiem że jak naprawdę będzie ktoś chory to ufa swojemu lekarzowi ,pomyślcie kto tak naprawdę jest uczciwy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 12 ~zbyszek1

Co ma zrobić minister abyś powiedział, że jest kompetentny? Poddać się dyktatowi? Nie ma takich zmian które zainteresowane grupy zawodowe (np. reforma refundacyjna )albo lud (np. reforma emerytalna ) by przyjęli. Idąc tym tokiem myślenia Polska wyglądałaby dzisiaj jak Ukraina.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil