MRPiPS: od 2017 r. płaca minimalna 2 tys. zł miesięcznie lub 13 zł za godzinę

Od przyszłego roku płaca minimalna wynosić będzie 2 tys. zł miesięcznie lub 13 zł za godzinę - przypomina MRPiPS. Dobra sytuacja na rynku pracy powinna przekładać się na wzrost wynagrodzeń podkreśla minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

MRPiPS: od 2017 r. płaca minimalna 2 tys. zł miesięcznie lub 13 zł za godzinę
MRPiPS: od 2017 r. płaca minimalna 2 tys. zł miesięcznie lub 13 zł za godzinę (YAY Foto)

Resort poinformował we wtorek, że premier Beata Szydło podpisała rozporządzenie w sprawie płacy minimalnej.

Obecnie pensja minimalna to 1 tys. 850 zł brutto. Podwyższenia do 2 tys. zł oznacza wzrost o 8,1 proc. (150 zł). Kwota ta stanowić będzie 47,04 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2017 r.

"Dzięki temu zmniejszy się różnica między wynagrodzeniem średnim, a minimalnym. Zbliżymy się do pożądanych 50 proc." - komentuje Rafalska, cytowana w komunikacie resortu.

W związku z podniesieniem minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2017 r., wzrośnie także minimalna stawka godzinowa - do 13 zł. Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej jest planowane od przyszłego roku, w ustawie zapisano, że wyniesie ona 12 zł za godzinę, ale będzie waloryzowana co roku w zależności od wzrostu minimalnego wynagrodzenia. Zatem w związku z jego podniesieniem do 2 tys. zł, godzinowa stawka zostanie automatycznie zwaloryzowana.

Płaca minimalna to ustalone najniższe wynagrodzenie, jakie pracodawca musi wypłacić pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę. Wynagrodzenie poniżej płacy minimalnej jest naruszeniem praw pracowniczych.

MRPiPS przypomina, że wstępna propozycja wysokości płacy minimalnej ustalana jest w oparciu o prognozowaną na kolejny rok inflację oraz - jeśli płaca minimalna jest niższa od połowy wysokości średniej krajowej - również o dwie trzecie realnego wzrostu gospodarczego. Wzrost płacy minimalnej może być wyższy od przyjętego w ustawie minimum.

MRPiPS składa Radzie Ministrów propozycję płacy minimalnej. Rada ustosunkowuje się do niej. Jeśli propozycja zostaje przyjęta, konsultuje ją Rada Dialogu Społecznego, która do 15 lipca przedstawia Radzie Ministrów swoją propozycję. Jeśli tego nie zrobi, to rząd do 15 września sam ustala wysokość minimalnego wynagrodzenia. Nie może ono być jednak niższe od pierwszej propozycji przyjętej przez Radę Ministrów.

Związki zawodowe od lat apelują, aby płaca minimalna wynosiła co najmniej 50 proc. płacy przeciętnej, czyli aktualnie ok. 2150 zł.

Od 2007 roku płaca minimalna wzrosła z 936 zł w 2007 r. do 1850 zł w 2016 r.

Eksperci: podniesienie płacy powinno być połączone ze zmianami w podatkach

Podniesienie płacy minimalnej do 2 tys. zł powinna poprzedzić reforma systemu podatkowego dla przedsiębiorców - uważa prof. Piotr Broda-Wysocki - z Insty­tutu Pracy i Spraw Soc­jal­nych. Zdaniem dr Igi Magdy z IBS należy obniżyć podatki dla osób, które zarabiają najmniej.

"Koszty pracodawcy rosną z powodu obciążeń, które idą na ZUS. Po stronie tych obciążeń nie było żadnych reform. Podnoszenie płacy minimalnej może się odbić na pracodawcach, którzy nie mają płynności finansowej i kapitałowej" - ocenił Broda-Wysocki.

Jego zdaniem podniesienie płacy minimalnej nie musi spowodować poszerzenia szarej strefy. "Są przecież inne czynniki -jak świadomość pracowników i świadomość pracodawców. Na pewno to jest niebezpieczeństwo, ale nie jedyne, które napędza szarą strefę" - podkreślił.

Jak dodał, nie jest przesądzone, że małe i średnie przedsiębiorstwa najbardziej odczują skutki rozporządzenia. "One są najbardziej elastyczne. Dość szybko zatrudniają, dość szybko zwalniają" - wyjaśnił. Nie wykluczył jednak, że rozporządzenie negatywnie wpłynie na pracę niektórych osób. "Pracodawca może np. podnieść normy: dotychczas w ciągu 8 godzin wkręciłeś cztery śruby, a teraz wkręć osiem, bez podwyżki wynagrodzenia. Można sobie wyobrazić sytuację oczekiwania podniesienia wydajności" - wyjaśnił.

Prof. Broda-Wysocki uważa, że podniesienie płacy minimalnej poprawi sytuację finansową rodzin, które mają niewielkie dochody. "Im niższe dochody ma gospodarstwo domowe, to te kilkadziesiąt złotych robi różnicę. Jeżeli ktoś dostanie te pieniądze, na pewno jego sytuacja ulegnie poprawie w sferze zaspokajania tych potrzeb podstawowych" - powiedział.

Dr Iga Magda z Instytutu Badań Strukturalnych oceniła z kolei, że podniesienie płacy minimalnej może spowodować poszerzenie szarej strefy. "Chodzi o nielegalne zatrudnienie, albo półzatrudnienie. Czyli część etatu oficjalnie, a część w kopercie pod stołem" - wyjaśniała.

Według niej, podniesienie płacy minimalnej spowoduje podwyższenie kosztów pracy i może uderzyć w osoby o najniższych kwalifikacjach. "Ci, którzy zachowają zatrudnienie i umowy o pracę będą oczywiście zadowoleni, mając wyższe wynagrodzenie. Niektórzy mogą jednak stracić zatrudnienie, albo dostać propozycję nie do odrzucenia, jak np. przejścia do szarej strefy. Wtedy nie mają składek emerytalnych i zdrowotnych" - podkreśliła ekspertka IBS.

Dr Iga Magda przewiduje, że proponowane zmiany w prawie pracy najbardziej dotkną średnie i małe firmy z niewielkich miejscowości. "Dla pracodawców w małych miejscowościach, z obszarów wiejskich może to być bariera nie do przekroczenia. Może się to skończyć albo ich upadkiem, albo przejściem do szarej strefy. A na tym tracą i budżet, i zatrudnieni pracownicy" - stwierdziła.

Zdaniem dr Igi Magdy, zamiast podwyższać płacę minimalną rząd powinien obniżyć podatki dla osób, które zarabiają najmniej. "Od dawna mówi się o reformie opodatkowania pracy, a faktycznie podatki i składki od najniższych dochodów są za wysokie. Należałoby je tak zmodyfikować, żeby wynagrodzenie netto było wyższe. Tak to funkcjonuje w większości krajów UE, że to opodatkowanie wśród najmniej zarabiających jest dużo niższe" - powiedziała.

Rządowa propozycja, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2017 r. wynosiło 2 tys. zł brutto, oznacza wzrost o 8,1 proc. (150 zł) w stosunku do 2016 r. (obecnie pensja minimalna to 1 tys. 850 zł brutto). Taką propozycję rząd przedstawił Radzie Dialogu Społecznego. Organizacje pracodawców reprezentowane w RDS: Pracodawcy RP, Konfederacja "Lewiatan" i Business Centre Club opowiedziały się przeciw; wobec braku wspólnego stanowiska, rząd sam ustalił płacę minimalną określoną w rozporządzeniu.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej proponowało pierwotnie podniesienie płacy minimalnej do 1920 zł. 14 czerwca rząd zdecydował o przyjęciu kwoty wyższej - 2000 zł.

(PAP)

akw/ malk/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~maria

zarabiam najniższa krajową 1850 brutto plus do tego premia, czy pracodawca może podwyższyć mi najniższa płace do 2000 kosztem premii? chodzi o to że przykładowo moje wynagrodzenie przed premią wynosiło 1850 + 200 zł = 2050 brutto a teraz pracodawca chcąc zaoszczędzić na mnie wypłacałby tylko 50 zł premii?

! Odpowiedz
1 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
6 0 ~rob

przy minimalnej stawce 2000zl.praca na umowę to stawka godzinowa wyjdzie około 11,6zl.natomiast stawka na umowę zlecenie ma wynosic 13zl? czy ja dobrze zrozumialem?

! Odpowiedz
1 2 ~zloty3

13 brutto/h w Polsce a w Anglii ponad 7 funtów/h (50 lat mamy do anglików).

! Odpowiedz
1 1 ~provident

Banksterzy nie zarabiają 13zł brutto na godzinę lub 2000brutto na etat ponieważ żyją z kredytów udzielonych pracownikom i z gry na gieldzie a jak im mało to mają swapy
A gdy jest bessa to Panstwa dodrukuja euro i dolarów .

! Odpowiedz
2 1 ~adam

To jak będzie w końcu stawka godzinowa od 1.01.2017r. 12 zł/h czy 13 zł/h, bo te dwie wartości używane są zamiennie

! Odpowiedz
0 2 ~Niezadowolona

Niby od stycznia 2017 r mają być minimalne stawki godzinowe - 12 zł, ale co z tego jak zmniejszyli mi o połowę ilość godzin pracy!!! Niech teraz w sejmie zajmą się ustawą dotyczącą minimalnej ilości godzin pracy w umowie zlecenie... Takie rzeczy tylko w Polsce!!!!

! Odpowiedz
2 4 ~Odexo

Przy pensji 2000 brutto pracodawcy dadzą 30 %premii a stawka będzie 8,30 PLN.
Jeśli jest w zakładzie dużo nadgodzin znowu pracodawcy zaoszczędzą .Do nadgodziny będzie 8,30 PLN + 50 % zamiast 13 PLN +50 %. He He..

! Odpowiedz
0 0 ~Anka

W mojej pracy nikt nie płaci za nadgodziny - przysługuje dzień wolny, albo krótszy czas pracy w innym dniu roboczym. Mamy za ciekawie z dodatkami do pracy w soboty i niedziele i święta. Tego dodatku, zgodnie z ustawą nie wlicza się do płacy minimalnej, tak więc moja podstawa wynagrodzenia 1750 nie zmieniła się już od dwóch lat. Co roku słyszę podwyżka płacy minimalnej do ... złotych brutto; pytanie dla kogo?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 17 ~KIMDZONGKACZYŃSKI

Dlaczego nie od dziś ? Niech władza wprowadzi ustawę w nocy.
Przecież wiemy, że potrafi.

! Odpowiedz
14 17 ~antysocjalista

Wracamy do sztandarowego hasła socjalizmu ,, wszyscy mamy równe żołądki "

! Odpowiedz
5 11 ~JaruśK

Równe i puste.
Bo lepiej zabrać jednemu, niż nakarmić resztę.

! Odpowiedz
17 10 ~Ta

Proponuje zmienić nazwę, zamiast Prawo i Sprawiedlowość może Obłuda i Zakłamanie ?

! Odpowiedz
11 6 ~Eryk

Podniosą tak stawkę minimalną by zabrać pracującym 500+ hehe

! Odpowiedz
4 11 ~blondi

500 + jest dla rodzin z dużą ilością dzieci a nie dla kombinatorów, którzy na pierwsze dziecko też chcą . Trzeba się cieszyć, że jest praca i że rząd stara się aby za tę pracę człowiek dostał uczciwie zapłacone.

! Odpowiedz
5 23 ~StanRS

"Pracodawca może np. podnieść normy: dotychczas w ciągu 8 godzin wkręciłeś cztery śruby, a teraz wkręć osiem, bez podwyżki wynagrodzenia. Można sobie wyobrazić sytuację oczekiwania podniesienia wydajności" - wyjaśnił.

Ale bzdury. U prywaciarzy normy są już i tak bardzo wysoko wyśrubowane, że nie da się tym sposobem podnieść wydajności pracowników. Innymi słowy, żeby zwiększyć wydajność u polskojęzycznych "byznesmenów" potrzebny będzie nowoczesny sprzęt, a nie stare zamortyzowane urządzenia, bo cwaniak musiał sobie kupić nowego SUV-a, albo pojechać na egzotyczne wczasy na Wyspy Samoa, żeby się pochwalić takim jak on "byznesmenom", a nie tam gdzie plebs jeździ do jakiś Włoch, Grecji, czy Egiptu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 12 ~Szarlej

Masz rację, ale to wiedzą ludzie którzy trochę świata widzieli pracowali w Polsce jaki za granicą.
Chleb w Norwegii kosztuje 10 zł ale ile ci ludzie zarabiają. Niestety ludziom to nie może przyjść do głowy

! Odpowiedz
17 7 ~henryk

To jeżeli to takie super i łatwe, to czemu Ty nie jesteś tym "byznesmenem"? Przecież to nic, tylko jeżdżenie nowymi autami, zwiedzanie świata i wieczny lajt

! Odpowiedz
0 7 ~blondi

popieram
ja pracuję na produkcji i nawet bez podniesienia wynagrodzenia kierownik kombinuje jak człowieka wyeksploatować tak, że po pracy nie ma już życia bo jest tak zajechany. Pracodawca rozbija się samolotami, kupuje wyspy a pracownikowi mówi że ma się cieszyć bo ma na prąd a gdzie jedzenie lekarstwa paliwo itd....

! Odpowiedz
10 20 ~Ironiczny

A dlaczego nie płaca minimalna 5 tys. złotych? Skoro można podwyższyć do 2 tys. to czemu nie do 5 tys.?

! Odpowiedz
5 8 ~Szarlej

Wszystko dąży do równowagi!

! Odpowiedz
18 14 ~Naturygniew

socjalistyczny rząd pis podnosząc płacę minimalną tak naprawdę tylko zwiększył inflację, czy tylko ja widzę że socjalizm dusi polskę ? ale co ja tam wiem . . przecierz większość polaków to socjaluchy które tylko wołają daj daj ! i naganiają socjalistyczny rząd by okradał ciężko pracujących, mądrych i bogatych ludzi :(

! Odpowiedz
5 14 ~Dżejms

Będąc w tej mogile unijnej możemy tylko mieć socjalizm. Zwróciłeś uwagę na mnogość regulacji? Raj biurw!

! Odpowiedz
9 11 ~ziewam

Socjalizm jest bardzo dobry. Szwedzki albo Szwajcarski, wspaniały socjalizm. Natomiast w Polsce od 30 lat mamy dziki kapitalizm, z głodowymi płacami, gdzie najwyższy w UE procent ludzi jest nieubezpieczonych (śmieciówki), gdzie zachodni biznes nie płaci podatków bo takie są regulacje, co więcej rząd dopłaca biznesowi który lokuje się w strefach a jak pan biznesmen chce otworzyć montownię w danym mieście a tam nie ma strefy to rząd ją tworzy, z całkowitym otwarciem rynków dla konkurencji z Zachodu (przejęli nawet handel) itd. To jest dziki kapitalizm wprowadzony przez Sachsów po 1989. Efektem ogromne zadłużenie, obniżka emerytur, 2,5 miliona na zmywakach, wyprzedany przemysł, handel, banki i nawet media, zapaść demograficzna, bo Polki nie chcą w będzie rodzić (za to w UK są na 1 miejscu wśród cudzoziemek), ani jednej znanej marki, taniocha i tandeta + niskie zarobki i zadłużenie do tego doszliśmy można by jeszcze wiele wymieniać. Zabawne że są jeszcze trolle które po 30 latach tej bryndzy wciąż mają czelność mówić "potrzeba więcej kapitalizmu", "socjalizm jest ohydny". Jak wyuczone przez tresera (sorose dobrze tresują) małpki bezmyślnie powtarzają te bzdury o złym socjalizmie (Szwecja) i dobrym dzikim kapitalizmie (Somalia). Jedź do Somalii, rozwiń skrzydełka...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 3 ~Szarlej odpowiada ~ziewam

Heheh, minusują dzieci Korwina, większość na utrzymaniu rodziców. Znam jednego, tatuś ma prywatną firmę, ale żyje z Państwowych kontraktów. Jak by Korwin przyszedł do władzy to jego wyborcy lądują na bruku a Banki licytują ich do majtek .......

! Odpowiedz
0 9 ~Hiob odpowiada ~Dżejms

Wyprowadź się d Somalii tam nie ma przepisów, dostaniesz karabin sam będziesz tworzył swoje prawo

! Odpowiedz
1 4 ~Nie_zgadzam_się odpowiada ~ziewam

Co za bzdura, od kiedy na umowach-zlecenie nie ma składek ubezpieczeniowych ? Śmieciówki, a co to znaczy, populizm ! Hm, czyżby umowy-zlecenia, to był pomysł przedsiębiorców a nie rządu ?

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
7 6 ~ahfh

za płacę minimalną jest zatrudnionych ok. 10% pracujących pracowników
.

! Odpowiedz
5 9 ~niepelnosprawny_org

wiekszosc, a nie 10 procent....

! Odpowiedz
0 0 ~ślązaczka odpowiada ~niepelnosprawny_org

dokładnie

! Odpowiedz
5 10 ~Wojtek

Dowalić tym, co prowadzą własną działalność gosp. To ile wyniesie haracz do ZUS?

! Odpowiedz
3 2 ~maurer

Już PiS go podniósł do 1200 zł.

! Odpowiedz
5 10 ~Szarlej odpowiada ~maurer

Jak cię nie stać na ZUS to nie otwieraj biznesu!

! Odpowiedz
9 10 ~miro

szumowiny w każdej kwestii powołują sie na europe, wiec lewiatany czy inny syf powinien płacić 50-65 %j płacy za wytworzone PKB a nie 30-35%

! Odpowiedz
9 3 ~żart

Placa,placą, - jaka "emerytura" z tej "placy (wróżbici).
Nie wysiiać się "dobrodziejstwa" (PiS-dzielce).
Łaska państwa (pańska), na pstrym koniu jedzie.
Dziękuję "dobrodziejom" jak Bogu (za "opamiętanie" - nie pomijanie "wiernych" kościola.

! Odpowiedz
7 4 ~xxx

jestem w szoku "gruba betty" umie się podpisać!!

! Odpowiedz
5 24 ~Ośmiorniczka

Kiedy zmniejszycie opodatkowanie pracy?

! Odpowiedz
8 3 ~aa

poki co bez sensu wtedy będziemy jescze tańsza siła robocża

! Odpowiedz
13 13 ~ashaini

Można nie podnosić płacy minimalnej. Wtedy Polacy będą jak dotąd uciekać na Zachód. W sumie to ludziom wszystko jedno gdzie pracują, byle zarobek był. Dawniej ludzie ze wsi jeździli za robotą do miast a teraz ludzie z Polski jeżdżą do roboty na Zachód. To co robi rząd, te 500+ i wyższe pensje to rozpaczliwa próba zahamowania tych trendów. A jak się nie uda, to zabraknie na emeryturki i pensje w budżetówce i ta polowa która ma ciepłe posadki i wczesne emerytury odczuje brak w kraju tej drugiej połowy która na te przywileje dotąd tyrała. Nie znam nikogo kto wyjechał na Zachód i żałuje.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 9 ~autor

500+, minimalna itd. to programy marketingowe by pis miał głosy. Prawdziwe działania są zaniechane bo nie dają takiego efektu marketingowego.

! Odpowiedz
3 2 ~Szarlej odpowiada ~autor

Jak się za 30 lat obudzisz w Państwie Islamskim to może zrozumiesz!

! Odpowiedz
5 31 ~zeflik

To ja czegos nie kapuję. Toż przecie nie ma rak do pracy a bezrobocie najniższe od ho,ho i trzeba najniższą podnosić? Byle cymbał zajarzy, że chodzi tutaj o wzrost wpływów do zus. Przecież 'Żelazna Betty' obiecała, że podatków podnosić nie będzie.

! Odpowiedz
9 14 ~miro

taa taaa, ofert pracy nie brakuje, szcególnie w work service na mordasewiczowej smieciówce za 1,5 euro/, pracuj na śmieciówkach tylko na starosć nie placz że nie masz emerytury

! Odpowiedz
4 11 ~taki_jeden

Przybędzie pracy na czarno w gastronomii...

! Odpowiedz
2 3 ~Szarlej

Od tego jest PIP!

! Odpowiedz
11 23 ~Term

Każdy polityk niech otwiera działalność. Niech załatwia wszystko i zatrudnia pracowników. Szuje bez honoru.

! Odpowiedz
4 25 ~zeflik

Jaki honor? Te mendy nigdy go nie miały. To nieroby żerujące na innych. Sami nie pociągnęliby straganu z jajkami przez miesiąc.

! Odpowiedz
5 28 ~składkanazus

A o tym, że to jest podwyżka podatków dla przedsiębiorców to "mądre" panie się nie zająknęły

! Odpowiedz
19 5 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
5 5 ~Hob

Weź swoją babcie i dziadka na utrzymanie,a nie żeby inni płacili!

! Odpowiedz
1 11 ~zeflik odpowiada (usunięty)

Bo Niemcy produkują Mercedesy a nie kartofle. Widzisz różnicę?

! Odpowiedz
0 7 ~last_starfighter odpowiada (usunięty)

"W Niemczech jest stawka 8,5 eur/h i ludzi do roboty brakuje" - zdaje się, że Niemcy to kraj w którym akumulacja kapitału jest znacznie bardziej posunięta niż w PL...Dlaczego w Burkina Faso nie płacą 8,5 eur/h ? Przecież to prosta recepta na dobrobyt.

! Odpowiedz
1 1 ~Szarlej odpowiada ~last_starfighter

Jedź i się przekonaj

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.