MIiR opublikował uwagi do projektu ustawy przekształcającej OFE

Instytucje konsultujące projekt ustawy związanej z przeniesieniem środków z OFE na IKE zwróciły uwagę, że proponowane zmiany mogą naruszać konkurencyjność rynku, grożą podażą akcji niektórych spółek notowanych na GPW i nie rozwiązują problemu niskich dochodów pod koniec życia - wynika z uwag zgłoszonych do projektu ustawy, opublikowanych przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju na stronach RCL. Projekt ustawy po konsultacjach nie został jeszcze opublikowany.

(YAY Foto)

W ubiegłym tygodniu na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji (RCL) opublikowany został raport z konsultacji projektu ustawy związanej z przeniesieniem środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych na Indywidualne Konta Emerytalne. Dokument zawierał wykaz 16 najistotniejszych - zdaniem prowadzącego prace legislacyjne Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju - uwag wraz z krótkim opisem czy zostały one uwzględnione w nowej wersji projektu ustawy. We wtorek MIiR opublikował szczegółową listę uwag, zgłoszonych przez instytucje biorące udział w konsultacjach. Nowy projekt ustawy nie został jeszcze opublikowany.

IZFiA: DYSKRYMINACJA I OGRANICZENIE KONKURENCJI

Według Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA) projekt ustawy "w sposób jednoznaczny faworyzuje towarzystwa funduszy inwestycyjnych powstałe wskutek przekształcenia powszechnych towarzystw emerytalnych".

"Zapisy proponowane w Projekcie – przede wszystkim zmiany do ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o indywidualnych kontach emerytalnych oraz indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego oraz w zakresie dotyczącym przejmowania zarządzania SFIO z wydzielonymi subfunduszami przedemerytalnymi i emerytalnymi, wypłat transferowych, wnoszenia wpłat dodatkowych są, w opinii IZFIA, dyskryminujące i noszą znamiona zapisów ograniczających konkurencję" - napisano w uwagach IZFiA.

"W opinii IZFiA, z uwagi na to, że PTE staną się TFI, a posiadane przez nich zezwolenia będą uznawane za zezwolenia na tworzenie funduszy inwestycyjnych otwartych lub funduszy zagranicznych, zarządzanie nimi, w tym pośrednictwo w zbywaniu i odkupywaniu jednostek uczestnictwa, reprezentowanie wobec osób trzecich oraz zarządzanie zbiorczym portfelem papierów wartościowych, podmioty te powinny zostać objęte takimi samymi obowiązkami jak obecnie istniejące TFI, natomiast obecnie istniejące TFI winny móc skorzystać z uprawnień takich jak przejmowanie SFIO z wydzielonymi subfunduszami emerytalnymi i przedemerytalnymi oraz łączenie zarządzanych przez siebie funduszy z tymi SFIO" - dodano.

Z raportu z konsultacji nie wynika czy te zastrzeżenia zostaną uwzględnione w projekcie ustawy.

IGTE: ZMIANY MOGĄ WYWOŁAĆ WAHANIA KURSÓW AKCJI

Izba Gospodarcza Towarzystwa Emerytalnych zwróciła uwagę, że przy obecnym sposobie rozliczenia opłaty przekształceniowej w wysokości 15 proc., którą zapłacą osoby decydujące się na przeniesienie środków z OFE do IKE (zgodnie z ustawą to opcja domyślna, możliwe będzie także przeniesienie do ZUS) i utrzymaniu limitu min. zaangażowania w polskie akcje na poziomie 90 proc. aktywów, część funduszy może być zmuszona do kupowania akcji w 2020 roku i wyprzedawania dłużnych papierów korporacyjnych.

Uwaga ta ma zostać uwzględniona w projekcie ustawy - początkowy limit min. zaangażowania w krajowe akcje ma wynosić 80 proc. w momencie przekształcenia OFE w SFIO. Zgodnie z projektem ustawy w ramach SFIO działać będzie subfundusz emerytalny i przedemerytalny, to którego trafią ubezpieczeni znajdujący się na pięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Minimalne progi zaangażowania w akcje dotyczą subfunduszu emerytalnego. Jak wyjaśniał PAP Biznes prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys, po pobraniu pierwszej raty opłaty przekształceniowej w wysokości 7,5 proc., limit zaangażowania w krajowe akcje dla subfunduszu emerytalnego zostanie podwyższony do ok. 85 proc., a w roku 2021, po potrąceniu drugiej raty w tej samej wysokości, do ok. 90 proc. Z tego poziomu fundusze będą mogły obniżać zaangażowanie w akcje po 2,5 pkt. proc., tak jak planowano w pierwotnym projekcie ustawy.

Według IGTE istotnym problemem nie rozwiązanym w projekcie ustawy, jest limit 10 proc. głosów na walnym zgromadzeniu spółek, któremu podlegać będą subfundusze emerytalne (dla OFE limit wynosi 20 proc.). "Nie można dopuścić do sytuacji, w której z dnia na dzień subfundusze emerytalne nie będą mogły wykonywać prawa głosów z posiadanych przez siebie akcji. Uniemożliwienie wykonywania prawa głosów umożliwia wrogie działania innych akcjonariuszy, co naraża i stoi w sprzeczności z interesem dotychczasowych członków OFE" - napisano w uwagach.

IGTE zwróciła także uwagę, że jeśli fundusze ex-OFE mają prowadzić działalność zgodnie z zapisami prawa dotyczącymi funduszy inwestycyjnych, to zastosowanie zapisu ograniczającego zaangażowanie w poszczególne spółki do 10 proc. głosów na walnym zgromadzeniu, może wywołać dużą podaż akcji ponad 50 firm notowanych na GPW, "w tym: PKP Cargo Ferro, Grupa Kęty, Alumetal, AB, VRG, LC Corp, Sanok Rubber Company, Medicalgorithmics, Grupa Azoty Zakłady Chemiczne Police, Ceramika Nowa Gala, Asseco Poland, Intercars, Ergis, Atende, Asseco South Eastern Europe"

Z raportu z konsultacji nie wynika czy te uwagi zostaną uwzględnione w projekcie ustawy.

NBP: SYSTEM NIEPRZEJRZYSTY, ROZWIĄZANIA NIE SĄ W PEŁNI KORZYSTNE DLA UCZESTNIKÓW OFE

Narodowy Bank Polskie zwrócił uwagę, że "w przypadku wejścia w życie rozwiązań zaproponowanych w przedłożonym projekcie nastąpi istotne dalsze pogorszenie przejrzystości polskiego systemu emerytalnego. Regulacje dotyczące funkcjonowania poszczególnych elementów tego systemu będą rozproszone w wielu aktach prawnych, a część projektowanych przepisów pozostanie niezrozumiała dla przyszłych emerytów".

W ocenie NBP, rozwiązania zaproponowane w projekcie ustawy nie są w pełni korzystne z punktu widzenia interesu członków otwartych funduszy emerytalnych, choć ograniczają niepewność co do dalszego losu aktywów zgromadzonych w OFE. Autorzy uwag zaznaczają, że bez względu na wybór, jakiego dokonają uczestnicy funduszy, utracą oni określone prawa.

"Mianowicie, w przypadku członków OFE, którzy zdecydują się na gromadzenie swoich oszczędności emerytalnych na +nowych IKE+, projekt nie przewiduje możliwości wypłaty zakumulowanego kapitału w formie renty dożywotniej. Środki, które zostaną przeniesione z OFE na +nowe IKE+ będą wypłacane jednorazowo lub w ratach. Oznacza to, że po jednorazowej wypłacie lub po określonym czasie, świadczenia pobierane przez emerytów spadną. Przyszli świadczeniobiorcy są w stanie pracować przez pierwszych kilka lat po przejściu na emeryturę, niestety z powodów zdrowotnych w późniejszym okresie często jest to niemożliwe. Oznacza to, że dodatkowe środki będą im najbardziej potrzebne w wieku około 70 lat, a często później. Natomiast oszczędności zgromadzone na „nowych IKE” będą dostępne już po osiągnięciu wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn), kiedy jeszcze stan zdrowia pozwala emerytom na pracę" - ocenia NBP.

"Z przeniesieniem środków z OFE do ZUS nie będzie się natomiast wiązała możliwość ich dziedziczenia. Wobec powyższego, zdaniem NBP nie jest zrozumiałe, dlaczego projektodawca zdecydował, aby aktywa przenoszone z OFE do ZUS trafiły do I filaru systemu emerytalnego (tj. na konto w ZUS), nie zaś na subkonto w ZUS, na które trafia część składki emerytalnej osób, które zdecydowały się pozostać członkami OFE (na subkoncie w ZUS dziedziczenie zgromadzonych środków jest możliwe)" - dodano.

Z raportu z konsultacji wynika, że uwaga ta nie została uwzględniona.

"Z uwagi na charakter indywidualnych kont emerytalnych zasilonych środkami pozostającymi aktualnie w otwartych funduszach emerytalnych, nie jest zasadne ograniczanie swobody dysponowania tymi środkami po osiągnięciu określonego wieku" - napisano w raporcie z konsultacji.

Ponadto, zdaniem NBP, aby wspierać wzrost krajowych długoterminowych oszczędności prywatnych, ustawodawca powinien rozważyć wprowadzenie w dobrowolnej części systemu emerytalnego odpowiednich zachęt w zakresie wysokości opłaty za zarządzanie pobieranej przez instytucje finansowe.

"NBP sugeruje obniżyć stawki tych opłat dla IKE, IKZE, PPE oraz PPK do poziomu zaproponowanego w przedłożonym projekcie dla uczestników +nowego IKE+ (stawki 0,45 proc. w przypadku wynagrodzenia TFI zarządzającego subfunduszem emerytalnym oraz 0,2 proc. za zarządzanie subfunduszem przedemerytalnym). Uczestnictwo w dobrowolnej części systemu emerytalnego nie wiąże się obecnie, poza PPK, z żadnymi zachętami w zakresie wysokości kosztów zarządzania ponoszonych przez oszczędzających. Ponadto, prawie 50 proc. aktywów IKE, IKZE i PPE jest zgromadzonych w funduszach inwestycyjnych, a poziom opłat za zarządzanie pobieranych przez polskie TFI należy do najwyższych w Europie" - napisano w uwagach.

Z raportu z konsultacji nie wynika czy uwaga zostanie uwzględniona w projekcie ustawy.

PFR: NALEŻY ZMIENIĆ SPOSÓB ZARZĄDZANIA FRD PRZEZ PFR TFI

W opinii do projektu Polski Fundusz Rozwoju zaapelował o uwzględnienie szeregu zmian dotyczących sposobu zarządzania Funduszem Rezerwy Demograficznej przez PFR TFI.

Jak wynika z raportu z konsultacji, uwaga PFR na temat zwiększenia do 0,1 proc. aktywów FRD w skali roku wynagrodzenia dla TFI PFR, z uwagi na rynkowe koszty zarządzania wieloma rodzajami aktywów, które przepłyną do FRD z dotychczasowych otwartych funduszy emerytalnych została uwzględniona.

"W art. 59 proponowane zwiększenie (do 0,10 proc. aktywów) związane jest z kosztami zarządzania szerokimi klasami aktywów, w które mogą być lokowane środki FRD, znacząco szerszymi niż aktualnie realizowane (m.in. akcje, instrumenty zagraniczne, aktywa typu private equity, typu real estate). Wskazać należy, że rynkowe koszty zarządzania aktywami akcyjnymi i innymi niż dłużne są relatywnie wyższe niż koszty związane z zarządzaniem instrumentami dłużnymi. Stąd postulowane zwiększenie. Druga zmiana w tym artykule dotyczy doprecyzowania sposobu wyliczania limitu wynagrodzenia za zarządzanie. Doprecyzowanie polega na uwzględnieniu aktywów netto funduszu otwartego oraz wskazania technicznych aspektów wyliczania limitu" - napisał w uwagach PFR. (PAP Biznes)

tj/ pat/ osz/

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 histeryk

To też jest bardzo ciekawe:
"Z przeniesieniem środków z OFE do ZUS nie będzie się natomiast wiązała możliwość ich dziedziczenia. Wobec powyższego, zdaniem NBP nie jest zrozumiałe, dlaczego projektodawca zdecydował, aby aktywa przenoszone z OFE do ZUS trafiły do I filaru systemu emerytalnego (tj. na konto w ZUS), nie zaś na subkonto w ZUS, na które trafia część składki emerytalnej osób, które zdecydowały się pozostać członkami OFE (na subkoncie w ZUS dziedziczenie zgromadzonych środków jest możliwe)" - dodano.

Z raportu z konsultacji wynika, że uwaga ta nie została uwzględniona.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 histeryk

Chodzi tylko o kradzież 15% naszych oszczędności w formie tzw. opłaty przekształceniowej. Nie ma żadnego logicznego uzasadnienia tej kradzieży, poza tym, że rząd potrzebuje dodatkowych miliardów na kiełbasę wyborczą.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne