MF: W Polsce nie ma niebezpieczeństwa związanego ze wzrostem długu

W Polsce nie ma niebezpieczeństwa związanego ze wzrostem długu publicznego, zmniejsza się on w relacji do PKB, a większość długu Skarbu Państwa jest w rękach krajowych - poinformował PAP wiceminister finansów Piotr Nowak.

(fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu)

Wzrost długu na świecie zaliczono do kluczowych tematów w tegorocznym, styczniowym raporcie Banku Światowego Global Economy Prospects. W publikacji napisano, że w ciągu ostatnich 50 lat miały miejsce cztery fale akumulacji długu, trzy z nich zakończyły się kryzysami finansowymi w wielu krajach rozwijających się (EMDA - emerging markets and developing economies). Zauważono, że mimo iż niskie stopy procentowe zmniejszają niektóre ryzyka związane z wysokim długiem, obecna fala, która rozpoczęła się w 2010 r., charakteryzuje się największym, najszybszym i najbardziej szerokim wzrostem zadłużenia spośród wszystkich czterech.

Nowak pytany był przez PAP, czy tendencja, o której mówi Bank Światowy dotyczy także Polski, czy w związku z tym grozi nam kryzys finansowy.

"W zakresie długu publicznego, w Polsce nie występują niebezpieczeństwa związane z jego narastaniem. Wręcz przeciwnie, dług publiczny w Polsce jest znacząco niższy (na koniec 2018 r. 48,9 proc. PKB wg definicji unijnej) niż w całej Unii Europejskiej (80,4 proc.) czy strefie euro (85,9 proc.). Polska jest jednym z 14 na 28 państw UE z długiem publicznym poniżej wartości referencyjnej 60 proc. PKB" - poinformował wiceminister Nowak.

Podkreślił, że sukcesywnie zmniejsza się dług w relacji do PKB - o 5,3 pkt proc. w latach 2017-2018. "Zgodnie z przyjętą przez rząd Strategią zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2020-2023, nadal będzie się zmniejszał: do 47 proc. w 2019 r., 46,5 proc. w 2020 r. i 42,8 proc. w 2023 r." - dodał.

Przedstawiciel Ministerstwa Finansów zwrócił uwagę na mechanizmy zapobiegające nadmiernemu narastaniu długu, zawarte w polskim prawie, z tym konstytucyjny limit 60 proc. PKB oraz zawarte w ustawie o finansach publicznych procedury ostrożnościowe i sanacyjne oraz stabilizującą regułę wydatkową.

"Bezpieczna jest również struktura długu publicznego. Dług Skarbu Państwa w walutach obcych sukcesywnie się obniża i obecnie stanowi ok. 27 proc.), a strategia zakłada jego dalsze obniżenie, poniżej 25 proc. Większość długu Skarbu Państwa znajduje się w posiadaniu inwestorów krajowych" - podkreślił.

Główny ekonomista banku Pekao Marcin Mrowiec powiedział w rozmowie z PAP, że porównując poziom zadłużenia w Polsce z poziomem zadłużenia gospodarek, które uważamy za stabilne, pokazywanych jako wzorce, to jest ono u nas wciąż relatywnie nieduże. Nie wzrosło też bardzo od ostatniego kryzysu finansowego. Ekonomista przyznał, że co prawda zmiany w OFE istotnie zmniejszyły dług, ale z drugiej strony wcześniej system OFE wyraźnie dług podbijał.

"Relatywnie rzecz biorąc nasze zadłużenie także względem zagranicy nie jest duże" - zaznaczył. Zwrócił uwagę, że w ciągu dekady liczonej od 2008 r. dług mocno wzrósł w krajach rozwiniętych, a główne państwa strefy euro - poza Niemcami - mają bardzo wysokie zadłużenie.

Z przedstawionych przez ekonomistę danych wynika, że o ile na koniec 2018 r. dług publiczny w Polsce wyniósł 48,9 proc. PKB, to we Włoszech stanowił 134,9 proc. PKB, w USA - 104,3 proc., we Francji 98,3 proc., Hiszpanii - 97,6 proc., a średnia dla strefy euro wyniosła 87,9 proc. PKB.

"W poprzednich latach wzrost zadłużenia był związany ze stymulacją gospodarki, miał miejsce w otoczeniu niskiej inflacji i - co z tego wynikało - niskich, bądź spadających rentowności obligacji. Łatwiej się było zadłużać i nie było to postrzegane jako ryzyko" - tłumaczy Mrowiec.

Jego zdaniem pierwszy test przyjdzie jednak, kiedy Europejski Bank Centralny wycofa się z polityki ujemnych stóp procentowych i skupu aktywów. "Jeżeli rentowności zaczną rosnąć, to pojawią się pytania o wypłacalność najbardziej zadłużonych krajów. Wtedy możemy mieć do czynienia z powrotem +kryzysu zadłużeniowego+" - uważa ekonomista.

Według niego Polska - ze względu na relatywnie niski dług - nie da impulsu do takiego kryzysu. Ponieważ rentowności polskich obligacji nie spadły tak bardzo jak w innych krajach, więc nie odbiją tak znacząco w górę.

"Myślę, że jeśli kiedyś nadejdzie kryzys zadłużeniowy, to w pierwszej kolejności dotknie kraje najbardziej zadłużone, np. w Europie i będzie się to odbywało w sytuacji wzrostu presji inflacyjnej albo wzrostu rentowności. Siłą rzeczy odbiłoby się to na realnej gospodarce i rynkach finansowych, także polskim. Trzeba się liczyć z tym, że także w Polsce rentowności by wzrosły" - dodał.

Ekonomista zwrócił też uwagę, że im większe zadłużenie krajów (np. dług Japonii przekracza 200 proc. PKB), tym większe prawdopodobieństwo, że kiedyś nie będzie ono spłacane. Może mieć to znaczenie praktyczne dla Polski, jeśli chodzi o strukturę rezerw.

"Pojawia się pytanie, czy dalej powinniśmy utrzymywać rezerwy w obligacjach krajów, których zadłużenie jest wyraźnie większe od naszego oraz jaka jest wartość ekonomiczna tych obligacji w długim terminie. Moim zdaniem to argument za tym, aby jeszcze bardziej zwiększać skalę rezerw w złocie wobec utrzymywania ich w obligacjach. Ceny obligacji emitowanych przez rządy największych krajów europejskich są już tak wysokie, że trudno oczekiwać, aby mogły jeszcze wyraźniej wzrosnąć – więc możemy być w dobrym czasie aby je sprzedać. " - tłumaczy Mrowiec.

"Biorąc pod uwagę sytuację fundamentalną tych krajów, skalę zadłużenia i wyzwań, np. demograficznych stojących przed nimi, powinniśmy przeważać złoto, czy srebro w naszych rezerwach, natomiast redukować skalę utrzymywania rezerw w obligacjach najbardziej zadłużonych krajów" - podsumował.

Institute of International Finance podał w raporcie z 13 stycznia br., że na koniec trzeciego kwartału 2019 r. światowy dług w relacji do PKB wyniósł 322 proc., ustanawiając rekord wszech czasów. Łączne zadłużenie zbliżyło się do 253 bln dol., na co wpływ miały przede wszystkim gospodarki rozwinięte (180 bln dol.). Całkowite zadłużenie, w tym gospodarstw domowych, rządów i w sektorze korporacji finansowych i niefinansowych, zwiększyło się o 9 bln dol. w pierwszych trzech kwartałach 2019 roku – najmocniej do tego przyczynił się wzrost w segmencie finansów publicznych (o 3,5 bln dol.) i korporacji niefinansowych(o 3 bln dol.).

Analitycy IIF szacują, że w pierwszym kwartale br. łączny dług, wspierany niskimi stopami procentowymi i łagodnymi warunkami gospodarowania, przekroczy 257 bln dol., na co wpłynie przede wszystkim wzrost zadłużenia w sektorze niefinansowym. Ich zdaniem, wstępne dane za pełny 2019 r. wskazują, że światowy dług w relacji do PKB rósł w tym okresie w najszybszym tempie od 2016 r. mimo, że światowy wzrost gospodarczy spadł do najniższego poziomu od kryzysu finansowego z lat 2008-2009. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
17 3 marxs

Z PISich obligacji trwa paniczna ucieczka inwestorów zagranicznych i stąd te baje i baśnie z mchu i paproci Moravitza & Co dla ich wyznawców spod znaki kaszanki,disco -polo i wina owocowego
10-Year Poland Bond Yield Stopy zwrotu za ostatnie 3 miesiące: +16.32%

! Odpowiedz
4 4 silvio_gesell

W ogóle nie ma niebezpieczeństwa w związku ze wzrostem długu, o ile jest denominowany we własnej walucie.

! Odpowiedz
45 23 open_mind

„Mądry” chłop – od razu się uspokoiłem. Polska potęgą jest i basta. ? Swoją drogą nie dziwota że Polakowo to kiepy jak w ekonomi tak i w polityce, jak takie elementy kształtują nam opinię.

! Odpowiedz
32 26 xxpp

ok, a teraz schodzimy na ziemię.
Rząd poutykał dług po różnych sztucznych tworach, co nie wlicza się oficjalnie do długu skarbu państwa. Stąd "zerowy" deficyt i spadek długu.
Nie mówiąc już o sztucznym dmuchaniu PKB kasą z transferów.

"większość długu Skarbu Państwa jest w rękach krajowych"
to prawda, ale pan zapomniał wspomnieć, ze wynika to z panicznego pozbywania się polskiego długu przez zagranicznych inwestorów. Dług ten skupują zmuszone do tego państwowe banki. Ten dług tyka w ich aktywach jak bomba zegarowa. Ten dług skupują firmy gwarantujące lokaty Polaków.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
21 23 hfjdj

No i co z tego? Ile razy można tłumaczyć że dług to tylko cyferki a pieniądze to tylko kawałki papieru. Nie ma to żadnego znaczenia ile komu winna jest dana gospodarka papieru ani cyferek. Znaczenie ma ile ta goispodarka jest warta i pomyśl logicznie czy gospodarce ujmuje wartości to że wisi komuś ileś ton kolorowego papieru? Nie patrz na to przez pryzmat emocji i strachu człowieka prostego do którego bank może przyjść i zabrać telewizor bo tutaj to nie działa! Nikt nie przyjdzie i nie powie oddawajcie tą fabryke bo była na kredyt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 11 jkendy odpowiada hfjdj

Powinieneś napisać drugi Kapitał jak Marks.

! Odpowiedz
15 2 krokus12 odpowiada hfjdj

mógł pan napisać no i co z tego ,że

! Odpowiedz
12 17 xxpp odpowiada hfjdj

"Nikt nie przyjdzie i nie powie oddawajcie tą fabryke bo była na kredyt."
Mylisz się. Oczywiście, ze przyjdzie.

! Odpowiedz
15 11 fakty odpowiada hfjdj

Taaaa PISiaczki, długów się nie spłaca. Tak rzecze Jarosław.

Porozumienie w sprawie pomocy dla Grecji o wartości 82-86 mld euro zakłada, że władze w Atenach przekażą majątek wart do 50 mld euro do specjalnego funduszu. Pieniądze z prywatyzacji tego mienia lub korzystnego nim zarządzania trafią na spłatę długu i rekapitalizację banków (25 mld euro). Fundusz będzie tworzony w Grecji i zarządzany przez greckie władze pod nadzorem odpowiednich europejskich instytucji.

Jak tłumaczy CNBC, fundusz będzie przypominał polisę ubezpieczeniową dla kredytodawców, którzy argumentują, że Grecja konsekwentnie nie dotrzymywała swych obietnic dotyczących reform. Niektóre reformy prywatyzacyjne, które były częścią poprzednich porozumień o pomocy dla Aten, jeszcze nie zostały wprowadzone w życie.

W ramach pierwszego programu pomocowego z 2010 r. Grecja zgodziła się sprywatyzować własność i infrastrukturę wartą ok. 50 mld euro. Ale na razie udało się uzyskać tylko 3,2 mld euro - przypomina "Time".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 1 hfjdj odpowiada xxpp

Kto?

! Odpowiedz
4 4 hfjdj odpowiada fakty

Nikt Grecji nie zmuszał do żadnych porozumień. A jak zmusił to nie była suwerennym krajem.

! Odpowiedz
5 8 tryby

Kreatywna księgowość. Jaki jest sens pytania o cokolwiek polityka?

! Odpowiedz
20 7 talmud

".. że porównując poziom zadłużenia w Polsce z poziomem zadłużenia gospodarek, które uważamy za stabilne.."...totalne bzdury.....od regana ktory rozpoczął "rozwój na kredyt".....koniec tej piramidy finansowej bedzie TRAGICZNY....

! Odpowiedz
11 13 hfjdj

A w czym ta tragedia się objawi? Budynki zaczną się walić? Krowy przestaną mleko dawać? Jeżeli społeczeństwo pracowało i wytwarzało dobra, budowało drogi, budynki, fabryki itd. to to nie zniknie. Nadal będzie. Kwestia tylko kto będzie tego właścicielem. Ale jak to nie jest twoje to nie masz się co martwić nikt ci nie zabierze.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
17 2 marxs odpowiada hfjdj

jedź PISiu-Fisiu do Wenezueli albo Zimbabwe jak będziesz walczył na śmierć i życie o pełny kubeł śmieci z innymi podobnymi tobie to zobaczysz w czym objawi sie ta tragedia

! Odpowiedz
34 12 anna_domagalczyk

"Biorąc pod uwagę sytuację fundamentalną tych krajów, skalę zadłużenia i wyzwań, np. demograficznych stojących przed nimi, powinniśmy przeważać złoto, czy srebro w naszych rezerwach, natomiast redukować skalę utrzymywania rezerw w obligacjach najbardziej zadłużonych krajów" - podsumował Mrowiec z (pisowego) Pekao. To dlatego USA pozbyły sie całości polskich obligacji. Wreszcie ktoś to powiedział.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
32 10 xxpp

To jest generalnie grubsza sprawa.
inwestorzy z USA wiedzą więcej od nas. Czyżby jednak armia USA nie gwarantowała naszego bezpieczeństwa? czyżby inwestorzy dostali cynk, ze jesteśmy juz "zwróceni Rosji?"
Wszystko na to wskazuje.
Ktoś realizuje część tego zadania wymyślając sztuczną wojnę z sędziami. Prowokuje to oczywistą reakcję Unii. Wtedy mozna uderzyć w patriotyczne tony i pociągnąć tłumy przeciwko tym "którzy mówią innymi językami" i nie będą nam rozkazywać.
Scenariusz jest prosty. Polska wylatuje z Unii i Putin ma nas podanych na talerzu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
27 6 anna_domagalczyk odpowiada xxpp

To tylko miejmy nadzieje, że w takiej sytuacji Śląsk pozostanie w Europie. Amen. :-))

! Odpowiedz
27 8 anna_domagalczyk odpowiada anna_domagalczyk

A poważniej - armia USA nie gwarantowała i nie gwarantuje naszego bezpieczeństwa. To niebezpieczne mrzonki dla ciemnego ludu. Jedyne gwarancje jak dotąd dostaliśmy ze wspólnej Europy, ale jak widać rozbiory (które resztą nie wzieły sie znikąd) niczego Polaków nie nauczyły.

! Odpowiedz
24 4 xxpp odpowiada anna_domagalczyk

Oczywiście - jedynym gwarantem granic i niezależności Polski jest Unia. Dlatego PIS tak bardzo stara się ją rozbić.

! Odpowiedz
19 5 xxpp odpowiada anna_domagalczyk

Śląsk wróci do Niemiec. Możliwy jest też rodzaj autonomii.
To wszystko wydarzy się w ciągu 10 lat.

! Odpowiedz
20 3 xxpp odpowiada xxpp

*oczywiście pod warunkiem, że Polska będzie nadal prowadziła taką politykę jak teraz.

! Odpowiedz
35 14 psokal

Być może pan Minister nie zdaje sobie z tego sprawy ale dług publiczny ma to do siebie że w razie kryzysów gospodarczych zaczyna bardzo gwałtownie rosnąć. Przerobiły to wszystkie kraje Zachodu przed dekadą.
Niestety Pan Nowak sprawia wrażenie człowieka który uwierzył że Polska będzie się rozwijać tak długo jak rządzi PiS a kryzys przyjdzie jedynie w wyniku przejęcia władzy przez liberałów. Tak jak większość prawicowych wyborców.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
42 52 kimdzongtusk

A długi NFZ, szpitali, samorządów...kolejny zwolennik księżycowej ekonomii.

! Odpowiedz
25 26 rekin1986

Dług we własnej walucie nie jest groźny zawsze można go anulować poprzez dodrukowanie złotówek i odkupienie papieów nietrafionych

Japończycy mają ponad 200 procent PKB w kredycie na swoim podwórku i się nie przejmują

Dług krajowy to jest pikuś bardzij martwiłbym sie długiem zagranicznym dewiz sobie sami nie dodrukujemy w razie konieczności

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 18 mknowak odpowiada rekin1986

Patrząc na inflacje to chyba już "drukują" i to dniami i nocami.......

! Odpowiedz
5 4 xxpp odpowiada rekin1986

Dlatego nie wolno trzymać oszczędności w walucie kraju, który może w jeden dzień ją zdewaluować.

! Odpowiedz
78 54 pakito

Polacy zaczęli odczuwać skutki durnych rządów Pisu. Myśleli że jak rząd dał 500 plus to nie poniosą żadnych konsekwencji, aż tu masz - inflacja, zdziwieni że muszą finansować 500plus wysokimi cenami. Najwyższą cenę za te rozdawnictwo zapłacą następne pokolenia, czyli nasze kochane dzieci.

! Odpowiedz
42 56 sammler

500+ jest wypłacane już chyba piąty rok (nie wiem, nie korzystam). Jaki ma to związek z inflacją, która z ryzów wyrwała się tak na dobre w ubiegłym roku? 1 stycznia 2019 wynosiła 0,7% r/r. Nie powielaj obiegowych bzdur.

! Odpowiedz
31 51 and00

Przed PiSem nie było 500+ a inflacja była wyższa, przy kilkukrotnie niższym wzroście gospodarki, o czym ty piszesz?

! Odpowiedz
41 23 r4k odpowiada sammler

Związek jest taki, że wzrost płac, a w tym przypadku 500+ wywołuje wzrost inflacji po jakichś 2 latach.

! Odpowiedz
20 32 and00 odpowiada r4k

Skąd ta teoria?
Czyli w skrócie, 500+ spowodowało pasmo nieurodzajów oraz ASF na świecie, oraz wzrost cen emisji CO2, co przyczyniło się do wzrostu inflacji?
Grubo

! Odpowiedz
33 27 marianpazdzioch

48%, czyli nie liczy tego, że państwo polskie będzie musiało wypłacać renty i emerytury z ZUS. A to jest 5 blilionów "dziury", na które w normalnej rachunkowości trzeba byłoby utworzyć rezerwę. Z racji tego, że jednak kreatywna księgowość, to można opowiadać takie kocopoły. Być może już dziś zakładają nawet nie są w stanie tego spłacać, skoro tak mówią. Źródło:

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/gus-emerytury-pierwszy-filar-drugi-filar-ppe,246,0,2403830.html

"Ujawniono prawdziwy dług państwa. Kwota jest gigantyczna"

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 22 and00

on te 48% porównuje ze 134% Włoch, albo 98% Francji
Czyli im tez powinien przyszłe zobowiązania doliczyć
Tylko jak, trudno określić jak kwota, i szczególnie % bo nie znamy wysokości PKB za np 40 lat

! Odpowiedz
38 7 anty12

Jeszcze czeka na cos takiego - jak rzadzi pis macie ciepla wode w kranie.

! Odpowiedz
19 27 trybuch

Dług ZUS wobec przyszłych emerytów czy ktoś to liczy??

! Odpowiedz
2 10 nostsherlock

Tak, dług ukryty, ostatnio jak sprawdzałem to było 238% PKB

! Odpowiedz
8 16 mj12

Papierowy pieniądż wszedł w kolejną fazę gnicia. Kiedy agonia?

! Odpowiedz
1 29 rembielinek

Podobno KGHM produkuje ok. 5 ton Au rocznie , do tego dużo więcej Ag . Wystarczy sprzedawać śmieciowe papiery i skupować cała swoją produkcję . Wówczas wizja ks. Klimuszki stanie się faktem !

! Odpowiedz
35 28 jkendy

A o sztuczkach księgowych NBP nie powiedział nic?

! Odpowiedz
22 15 pluto85md

Tez mam takie wrazenie. Zadluzenie skarbu panstwa faktycznie w relacji do PKB maleje, ale to nie jest zadluzenie calego sektora, sa jeszcze oddzielnie zadluzone NFZ, a mimo to takze rekordowo szpitale, sa zadluzone fundusze drogowe i kolejowe, a teraz bedzie takze fundusz solidarnosciowy. Ale co gorsze, zastawionh jest takze fundusz rezerwy demograficznej, czyli wlasciwie bie ma juz tej rezerwy, podobnie nie ma juz srodkow w funduszu swiadczen gwarantowanych i w kilku innych rezerwach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
51 52 carlito1

Coś ostatnio częste są oświadczenia typu.. inflacja jest za duża ale to nie szkodzi.... Dług publiczny... Spokojnie jest w normie...
Coś mam wrażenie że pilot tego samolotu już się katapultował

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil