Automatycy, elektromechanicy, elektrycy i ślusarze poszukiwani

Automatyk, elektromechanik, elektronik, elektryk i technik programista – to wybrane zawody, na które, ze względu na znaczenie dla rozwoju państwa, prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie na krajowym rynku pracy.

(fot. Marian Zubrzycki / FORUM)

W ramach działań podejmowanych, by odbudować prestiż kształcenia zawodowego w Polsce, Ministerstwo Edukacji Narodowej każdego roku ma publikować prognozę zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego na krajowym i wojewódzkim rynku pracy. Pierwszy z takich dokumentów - jak wskazało we wtorek MEN - został opublikowany w Dzienniku Urzędowym Monitor Polski.

Resort podnosi, że prognoza ma wspomagać celowe i adekwatne kształcenie branżowe, a tym samym przyczynić się do spadku bezrobocia wśród absolwentów szkół prowadzących kształcenie zawodowe w Polsce.

Zawody, dla których prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie na krajowym rynku pracy to – w porządku alfabetycznym - m.in. automatyk, elektromechanik, elektronik, elektryk, kierowca mechanik, mechanik-monter maszyn i urządzeń, mechatronik, operator maszyn i urządzeń do przetwórstwa tworzyw sztucznych, operator obrabiarek skrawających, ślusarz, technik automatyk, technik automatyk sterowania ruchem kolejowym, technik elektroenergetyk transportu szynowego, technik elektronik, technik elektryk, technik energetyk, technik mechanik, technik programista oraz technik transportu kolejowego.

W ramach znowelizowanych przepisów prawa oświatowego, samorządy na 2020 rok otrzymają zwiększoną subwencję oświatową na szkoły kształcące w zawodach, na które prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie na krajowym rynku pracy, wskazane w prognozie. Dzięki prognozie, szkoły i organy prowadzące mogą zaplanować zawody, które będą uruchamiane w nowym roku szkolnym.

Prognoza zapotrzebowania na krajowym rynku pracy przy podziale subwencji, co roku dotyczyć będzie uczniów rozpoczynających naukę w danym zawodzie i kontynuowana przez cały cykl ich kształcenia. MEN akcentuje, że takie rozwiązanie zapewni stabilność finansową samorządów w kształceniu zawodowym. Będą one miały pewność, że decyzja o uruchomieniu kształcenia w zawodzie z listy zawodów o szczególnym znaczeniu dla rozwoju państwa do zakończenia kształcenia w tym zawodzie, przełoży się na wyższe finansowanie w ramach subwencji przez wszystkie lata nauki.

Ponadto wprowadzono nowe kryterium do podziału subwencji. Polega ono na zróżnicowaniu kwot ustalanych na uczniów objętych kształceniem zawodowym w zawodach szkolnictwa branżowego o szczególnym znaczeniu dla kultury i dziedzictwa narodowego. Dlatego też w najbliższych tygodniach ukaże się wspólne obwieszczenie MEN i MKiDN w sprawie wykazu zawodów szkolnictwa branżowego o szczególnym znaczeniu dla kultury i dziedzictwa narodowego. Zawody te otrzymają zwiększone dofinansowanie.

MEN podnosi, że priorytetem wprowadzanych przez MEN zmian jest obecność pracodawców na każdym etapie procesu kształcenia zawodowego. Począwszy od określania potrzeb w zakresie nowych zawodów i umiejętności, przez zaprojektowanie kształcenia w tych zawodach i umiejętnościach, a także realizację kształcenia praktycznego przy ścisłym udziale pracodawców, weryfikację efektów kształcenia na egzaminie zawodowym, aż po zatrudnienie absolwentów szkół. Stąd, oprócz uzyskania opinii wojewódzkiej rady rynku pracy, przed uruchomieniem kształcenia w danym zawodzie, dyrektor szkoły będzie zobowiązany nawiązać współpracę z pracodawcą właściwym dla zawodu lub branży.

Ministerstwo wyjaśnia, że prognoza uwzględnia dane Instytutu Badań Edukacyjnych opracowane m.in. na podstawie statystyki publicznej, danych z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Systemu Informacji Oświatowej. Ważną rolę odegrały też – jak podnosi MEN - m.in. opinie rad sektorowych do spraw kompetencji i Rady Programowej do spraw kompetencji, a także ministrów właściwych dla zawodów szkolnictwa branżowego. 

autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 11 surow

O jakieś 20 lat za późno. Ponadto nawet jak się wykształcą w zawodzie to nie zostaną w PL.
Elektryk w NL (tutaj mieszkam wiec wiem ile płacą) 3000euro brutto wiec z czym do ludzi :)

! Odpowiedz
3 45 bt5

Jestem z zawodu że szkoły elektromechanikiem. Mam kolegów elektroników. Ani ja ani oni nigdy nie mogli dostać pracy w wyuczonym zawodzie. Najpierw zburzono 90% zakładów przemysłowych. A teraz 40+ to słyszy że zniczem zalatuje i dziadków oni nie przyjmują.

! Odpowiedz
20 14 szlachta-nie-pracuje

no teraz się socjalizm buduje na nowo i potrzeba więcej ludzi pracy ja za mniej niz 4k netto z łożka nie wstaje

! Odpowiedz
2 37 rekin1986

Jeszcze więcej magistrów naprodukujmy od siedzenia przy biurku a operatywka przynosząca podstawowy przychód we firmie zostanie w lesie bo do tego dochodzi

techników nie ma rzemieślników nie ma fachowców nie ma ale zacznij rozmowę płacową od 3 tys netto w górę to by mogli to by człowieka wzrokiem zabili jak bazyliszek

Chciałbym dożyć dnia w Polsce gdzie 3 tys netto to będzie płaca minimalna obawiam się , że prędzej mnie starość nastanie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz