ME: przeciętne rodziny nie zapłacą w 2019 r. za prąd więcej niż w 2018 r.

Przeciętne polskie rodziny nie zapłacą za prąd w 2019 r. więcej niż 2018 r. - wynika z przekazanego w sobotę komunikatu resortu energii.

(YAY Foto)

Cytowany w komunikacie szef resortu Krzysztof Tchórzewski sprecyzował, że będzie to dotyczyło rodzin, w których osoba będąca stroną umowy zakupu prądu rozlicza się w pierwszym progu podatkowym. Tchórzewski zapewnił, że taka rodzina "nie poniesie w ramach całego rachunku za prąd dostarczony w 2019 r. kosztów większych niż w 2018 r.".

Niedawno w rozmowie z PAP Tchórzewski powiedział, że rachunek za energię elektryczną dla gospodarstw domowych w przyszłym roku "nie powinien" wzrosnąć powyżej 5 proc., bo byłoby to społecznie "niedopuszczalne". "Państwo zadba o to, by te ewentualne wzrosty nie były większe" - zadeklarował.

W resorcie energii trwają prace nad ustawą o rekompensowaniu skutków polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Rozwiązania mają osłonić odbiorców - w tym gospodarstwa domowe - w przypadku zaistnienia konieczności podwyżki cen energii związanej z rosnącymi kosztami uprawnień do emisji CO2.

"W przypadku wzrostu rachunków powyżej 5 proc. większość gospodarstw domowych otrzyma jednorazową rekompensatę odpowiadającą kwocie przekraczającej ten 5-proc. wzrost" - powiedział szef resortu energii. Rekompensata byłaby wypłacana raz w roku. "Chcielibyśmy wypłacić te pieniądze najpóźniej w ostatnim kwartale 2019 r." - deklarował.

W ocenie Tchórzewskiego najprościej i najtaniej byłoby wykorzystać do wypłat tych środków system stworzony na potrzeby programu 500 plus. Przy czym - w tym przypadku beneficjentami byliby odbiorcy energii elektrycznej w gospodarstwach domowych, których dochody nie przekraczają 85 tys. zł rocznie, czyli rozliczający się w pierwszym progu podatkowym.

"Uprawnienia do emisji CO2 drożeją, co znacząco wpływa na wzrost hurtowych cen energii. Jednocześnie budżet państwa zasilany jest dodatkowymi środkami ze sprzedaży uprawnień do emisji pozostających w dyspozycji państwa. Z tytułu nadzwyczajnego wzrostu cen uprawnień do emisji CO2 wzrosną dochody budżetu" - zauważył.

Minister podkreślił, że pieniądze ze sprzedaży tych uprawnień mogą być przeznaczane na działania proefektywnościowe, zmniejszanie emisyjności, ale i rekompensaty dla określonych grup odbiorców, które najbardziej dotykają podwyżki cen uprawnień do emisji CO2.

Jak mówi Tchórzewski, resort chce wyjść z propozycją rekompensat zarówno dla przemysłu energochłonnego, jak i sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Dodał, że unijne przepisy pozwalają na wsparcie przemysłu energochłonnego, Polska jednak chce objąć nim również sektor małych i średnich przedsiębiorstw.

Tchórzewski powiedział, że prace nad odpowiednimi rozwiązaniami trwają we współpracy z Ministerstwem Przedsiębiorczości i Technologii. Podkreślił, że w obu przypadkach konieczna będzie notyfikacja przepisów KE.

Cena uprawnień do emisji CO2, przekładająca się na finalne ceny energii elektrycznej, wzrosła z ok. 5 euro za tonę na początku tego roku do maksymalnie 25,7 euro. W ostatnich dniach spadła i wynosi ok. 20 euro za tonę. W informacji przedstawionej na początku października sejmowej komisji energii resort energii ocenił, że rosnące ceny uprawnień do emisji CO2 z ostatnich tygodni, to efekt wejścia w życie dyrektywy MIFID II, która uznała uprawnienia do emisji CO2 za instrumenty finansowe. W obrót nimi zaangażowały się instytucje finansowe i na razie nie ma danych, w jakim zakresie w sposób spekulacyjny podbiło to cenę.

Tchórzewski zauważył, że jego działania w KE dotyczące cen uprawnień do emisji CO2 "zaczynają przynosić efekty", bo wzrost cen został zatrzymany, a ceny "nawet spadają". Na początku tygodnia Tchórzewski wystąpił do Komisji Europejskiej z prośbą o zwołanie Komitetu ds. Zmian Klimatu i podjęcie interwencji na rynku uprawnień do emisji CO2. Jego zdaniem zostały spełnione warunki, po których Komisja Europejska powinna podjąć interwencję, w oparciu o przepisy dyrektywy ETS. O taką interwencję zaapelował też we wtorek Polski Komitet Energii Elektrycznej, organizacja zrzeszająca największe firmy branży. W jego ocenie spełniony został warunek prawny, po którym Komisja ma prawo do takich działań.

W rozmowie z PAP Tchórzewski wskazał, że KE ma w ręku "parę narzędzi", by taką interwencję przeprowadzić. Możliwe jest np. zwiększenie podaży uprawnień do emisji CO2, a przez to wywołanie spadku ich cen. Minister nie ukrywa, że liczy na to, że jego działania w KE wesprą inne państwa. "Chodzi o wszystkie państwa, które mają energetykę węglową. Większą od nas energetykę węglową mają Niemcy. Również w ich interesie jest, by takie rzeczy (jak gwałtowny wzrost cen uprawnień - PAP) nie miały miejsca - dodał.(PAP)

autor: Małgorzata Dragan

drag/ amac/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 10 trooper

Po exit polls wyborów samorządowych możemy spodziewać się obniżki cen prądu :xD

*długi zaciągane przez pis spłacą nasze dzieci

! Odpowiedz
4 4 bialy_kruk

CO2 to nic innego jak haracz który trzeba płacić pejsom.
bolszewik czytaj szybko bo moderator wytnie.

! Odpowiedz
5 6 jkl777

Za jazde 200km/h w terenie zabudowanym tez dostajesz nic innego jak "haracz który trzeba płacić pejsom". Tylko w przypadku CO2 (i metali ciezkich oraz pylow z nim powstajacych) eksterminujesz cala populacje, a nie kilka/kilkanascie osob przy wypadku komunikacyjnym.

Zreszta w interesie ekonomicznym kazdego czlowieka jest zyc jak najdluzej w jak najlepszym zdrowiu. Spalanie wegla i ropy "troche" to utrudnia. A leki onkologiczne to wydatek setek tysiecy dolarow rocznie na jednego pacjenta. A gdzie inne uslugi medyczne?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 9 artur17

Pakiet klimatyczny podpisany przez Tuska w 2008r. zaczyna działaći wykańczać polski przemysł. Beneficjenci: Francja i Niemcy.

! Odpowiedz
7 7 trooper

Beneficjenci - płuca nasze i naszych dzieci (wolne od czarnej, lepkiej smoły)

! Odpowiedz
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 18 ajwaj

To nie podwyzki, ale TSUNAMI (+70%) :)
A jeszcze dojdzie drogi gaz itd.... Jesli to prawda, to kaplica (cmentarna) dla wielu firm. Od energii zaleza ceny WSZYSTKIEGO, chleba, kiebasy, wutki, nawet agencja tow. placi rachunki za swiatlo, grzanie itp.

A szanujacych sie spoleczenstwach taczki sie grzeja

""Czy czeka nas fala bankructw spowodowanych olbrzymimi wzrostami cen energii elektrycznej dla firm? Eksperci rynkowi szacują, że ceny energii elektrycznej w hurcie, a więc bezpośrednio dla firm, wzrosną już na początku przyszłego roku o 70 proc. (rok do roku)"".

https://biznes.interia.pl/firma/news/drogi-prad-wykonczy-firmy,2588897,1852

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 search

Putin przykteci Jamal jak wybuduje Nord stream 2. Wowoczas bedziemy kupowac drogi czysty i pachnacy gaz z hameryki bo ten ruski tanszy jak kazdy wie to podobno smierdzi

! Odpowiedz
1 1 bialy_kruk

*czystrze powietrze

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz