Łukaszenka gotów do wzmocnienia relacji z Polską

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka poinformował w niedzielę, że zamierza kandydować w wyborach prezydenckich w 2020 r. W rozmowie z dziennikarzami skrytykował Rosję za zachowanie w stosunkach dwustronnych i zapewnił o gotowości do dobrych relacji z Warszawą.

(fot. Mikhail Metzel / FORUM)

"Zaproponuję swoją kandydaturę w tych wyborach. Jeśli jednak ludzie będą kategorycznie przeciw, to oczywiście, będzie mi przykro, ale powinni odrzucić moją kandydaturę w wyborach" - powiedział Łukaszenka dziennikarzom po oddaniu głosu w Mińsku w trwających od rana wyborach do izby niższej białoruskiego parlamentu.

Zapewnił, że "nie zamierza kurczowo trzymać się fotela (prezydenckiego (...)". Łukaszenka jest szefem państwa od 1994 r.; kolejne wybory mają odbyć się w przyszłym roku.

Białoruski prezydent wypowiedział się również na temat relacji z Rosją i planów pogłębienia integracji Mińska i Moskwy w ramach państwa związkowego. Zapowiedział m.in., że nie podpisze dokumentów w tej sprawie, jeśli nie będzie osiągnięte porozumienie w sprawach dostaw surowców i rozliczeń za ropę i gaz.

"Po cholerę nam taki sojusz?" – powiedział Łukaszenka, wskazując, że stronie białoruskiej co roku przedstawiane są nowe warunki, z powodu których "ciągle w gospodarce coś traci". "Żaden z dokumentów (o pogłębieniu integracji) nie zostanie podpisany, jeśli będzie niezgodny z białoruską konstytucją i fundamentalnymi zasadami życia naszego społeczeństwa" – oznajmił. Te zasady to według niego "niepodległość i suwerenność".

Jesteśmy na Polskę zawsze otwarci, to jeden z najbliższych nam krajów

Prezydent Białorusi oświadczył, że jego kraj jest gotów do zacieśniania relacji z Polską. "Jesteśmy na Polskę zawsze otwarci, to jeden z najbliższych nam krajów (...) - powiedział Łukaszenka, cytowany przez agencję BiełTA. Dodał, że jeśli Polska tego chce, to Białoruś jest i zawsze była gotowa mieć z nią dobre i przyjazne relacje.

Zdaniem Łukaszenki Polska próbuje w swojej polityce przypodobać się UE i USA. "Ale jest to mocne państwo, które ma swoją pozycję w UE. My to cenimy" - zastrzegł. "Tylko nie kłamcie Polakom, że my tu z Rosją tworzymy jakiś sojusz, żeby wysłać przeciwko wam czołgi. Nigdy czegoś takiego nie będzie ani wobec was (Polski), ani wobec Ukrainy" – oświadczył w rozmowie z dziennikarzami.

Odpowiadając na pytanie "Dziennika Gazety Prawnej", dlaczego nie udał się na obchody 80-lecia wybuchu II wojny światowej w Warszawie, odpowiedział, że "nie ma w tym żadnej teorii spiskowej". "Przecież do (prezydenta USA Donalda) Trumpa nie macie pretensji, że go nie było. Obiecał, że będzie i nie przyjechał. Moim zdaniem liderzy państw nie powinni zbierać się z takiej okazji i (nie powinni) zbijać na tym kapitału politycznego. To jest świętość. Nie przepadam za takimi wydarzeniami" – oświadczył.

Ocenił również, że błędem było niezaproszenie na obchody do Warszawy rosyjskiego prezydenta Władimira Putina. "Rosja, Białoruś, Ukraina i inne republiki (b. ZSRR) odegrały kolosalną rolę w wyzwoleniu Polski z rąk nazistów. I nagle – (Polacy) nie zaprosili. Postąpiliście niesłusznie" – powiedział białoruski przywódca.

Część komentatorów sugerowała, że Łukaszenka nie zdecydował się na wyjazd na uroczystości do Warszawy, by nie drażnić Rosji, której lider nie otrzymał zaproszenia.

Odnosząc się do niedzielnych wyborów parlamentarnych, Łukaszenka powiedział, że "nie przejmuje się", jak ocenią je zachodni obserwatorzy. "My wybory przeprowadzamy dla siebie, według swoich przepisów. Jeśli społeczeństwu nie podoba się, jak organizuje je prezydent, to w przyszłym roku może wybrać nowego" – oświadczył. Nieuznanie wyników wyborów przez Zachód będzie jego zdaniem świadczyć "o stronniczości".

O licznych nadużyciach w czasie głosowania przedterminowego mówią m.in. obserwatorzy z kampanii Prawo Wyboru, powołanej przez środowiska opozycyjne. Według Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (ODIHR/OBWE) od 1995 r. żadne wybory na Białorusi nie były uznane za spełniające standardy demokratyczne.

513 kandydatów ubiega się o 110 miejsc w izbie wyższej parlamentu - Izbie Reprezentantów, która wybierana jest na cztery lata w wyborach jednomandatowych.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

just/ cyk/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 1 2kbb

Łukaszenka to dewiant który potrafił zdominować cały 10 milionowy naród...

! Odpowiedz
0 2 2kbb

Morawiecki z Kaczorem muszą przystopować... Mniej kasy pójdzie na infrastrukturę czyli dalszy wzrost 3,5-4,5 % Trochę się rozbuchali chłopaki i wizerunek też ucierpi zwiększając 30 krotność ZUS.. PIS aby zainstalował się na stałe musi wejść do wielkich miast a widać że ewidentnie ma barierę wejścia w te miasta zrażając do siebie średnią klasę i bogatszych Polaków... Społecznie ich program jest OK ale wizerunkowo zaczynają trochę przegrywać... PIS może zostać uratowany jeżeli nie będzie kryzysu, zbudują w ciągu 4 lata większość dróg ekspresowych, Mierzeję, szybkie koleje, rozpoczną CPK, elektrownię Atomową, uporają się ze służbą zdrowia i dalej ud im się korzystać na pracy emigrantów ze wschodu... Jednak Polska będzie musiała w ciągu kolejnych 10-20 latach udźwignąć obciążenie wynikające z nierówności pomiędzy EU a krajami takimi jak Ukraina Białoruś Rosja Gruzja Mołdawia ...!!! Sami tego nie uniesiemy... EU musi się otworzyć na tych ludzie lub szybko Ukraina i Białoruś muszą się zreformować. ..

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
20 3 mith21

Łukaszenko z Putinem chce zbliżyć się do Polski. Super. Wszystko dzięki PiS...

! Odpowiedz
1 5 2kbb

Jestem po długim marszu na świeżym powietrzu. Muszę powiedzieć ze jestem teraz prawie pewny ze te dzisiejsze słowa Łukaszenki są blefem po to aby Białorusini nie wyszli na ulicę i aby lukaszenka nie musiał wyprowadzać wojska i milicji przeciw narodowi. ..Utrata Bialorusi przeź Rosję byłoby pogrzebaniem tego wielkiego kraju.

! Odpowiedz
2 14 2kbb

Pfzyszlsc bialorusi na zachodzie zależy od Polski... lukaszenka rozumie ze przy Rosji ten kraj się wyludni a z Polską i EU się rozwinie...

! Odpowiedz
2 10 2kbb

Jest jeszcze szansa obronić bialorus.Flirt Łukaszenki z Putinem mógł być ściema...

! Odpowiedz
2 20 2kbb

Polska musi pamiętać że Łukaszenka kiedyś odejdzie... z roku na rok coraz więcej bialorusinów studiuje i pracuje w Polsce ucząc się kultury zachodu i tym trudniej będzie w przyszłości władzom białoruskim pozbawić tego kraju resztek wolności. Jezeli Lukaszenka chce dalej lawirowac ale bedzie liberaluzowal gospodarkę i otwierał ja na zachód trzeba z nim rozmawiać... w ciągu kilku lat rozstrzygnie się gdzie pozostanie bialorus... póki jest szansa odciągnąć bialorus od sowietów trzeba próbować. ..Polska jednak powinna stawiać minimalne wymagania. Łukaszenka wie ze gospodarka bialorusi może być samowystarczalna otwierając się na polske i EU...jestesmy w stanie dostarczać na Białoruś ropę i gaz mozemy wybudować szybkie koleje możemy dokończyć porty morskie drogi lotniska... Jezeli BY pójdzie z Rosja przegra wszystko....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil