REKLAMA

Lichocka: Nie mamy poważnego problemu z wolnością mediów

2020-11-26 10:00
publikacja
2020-11-26 10:00
fot. Krystian Maj / FORUM

Nie mamy poważnego problemu z wolnością mediów. Natomiast mamy przykłady, że tę wolność mediów stara się - zwłaszcza strona opozycji totalnej - ograniczać; i robi to od wielu lat - powiedziała w czwartek posłanka PiS Joanna Lichocka.

We wtorek w Warszawie w siedzibie Ogólnopolskiego Strajku Kobiet odbyła się konferencja prasowa, na którą nie zostali wpuszczeni przedstawiciele TVP, TV Republika oraz "Gazety Polskiej Codziennie". Wcześniej, w poniedziałek, fotoreporterka "Gazety Wyborczej" Agata Grzybowska została zatrzymana przez policję podczas protestu pod siedzibą MEN. Z nieoficjalnych informacji wynika, że postawiono jej zarzuty naruszenia nietykalności policjanta. Grzybowska została zwolniona po przesłuchaniu. "Kiedy wykonywałam swoją pracę, fotografując protest pod Ministerstwem Edukacji Narodowej, zostałam zaatakowana przez policjanta (tylko dlatego, że robiąc zdjęcie, błysnęłam mu w twarz fleszem), a następnie mimo okazania legitymacji prasowej, siłą wrzucona do radiowozu, gdzie próbowano mi wmówić, że to ja byłam agresywna" - napisała fotoreporterka w opublikowanym w sieci oświadczeniu. Dodała, że nie przyznaje się do stawianych jej zarzutów. Rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Ciarka powiedział później, że "w momencie zatrzymania policjanci nie wiedzieli, że to jest fotoreporterka".

Do obu tych spraw Lichocka odniosła się w czwartek w Programie I Polskiego Radia. Pytana, czy w Polsce jest problem z wolnością mediów, oceniła, że "nie mamy poważnego problemu z wolnością mediów". "Natomiast mamy przykłady, że tę wolność mediów stara się - zwłaszcza strona opozycji totalnej - ograniczać; i robi to od wielu lat. Ale te dwie sprawy są bardzo różne" - zaznaczyła.

Posłanka PiS przypomniała, że "zatrzymanie dziennikarki +Gazety Wyborczej+ jest wyjaśniane i zdaniem policji dziennikarka ta nie relacjonowała wydarzeń tylko zaatakowała policjanta, naruszyła jego cielesność, godność osobistą, kopnęła go, fleszem z bardzo bliskiej odległości świeciła mu w oczy". "To były działania niedziennikarskie. Z drugiej strony środowisko dziennikarskie, tytuł, z którym ona pracuje, to dementuje i twierdzi, że to była fotoreporterka, która po prostu relacjonowała wydarzenia. To jest wyjaśniane i nie wydaje się, żeby to była wyłącznie relacja" - powiedziała.

Zdaniem Lichockiej niewpuszczenie dziennikarzy TVP, TV Republika i "Gazety Polskiej Codziennie" na konferencję Ogólnopolskiego Strajku Kobiet jest "skandalem naruszającym zasady wolności słowa". Posłanka PiS wyraziła zadowolenie, że Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich "bardzo ostro na to zareagowało". "Niestety, jest to jedyna ostra reakcja, jeśli chodzi o reprezentację stowarzyszeń i środowiska dziennikarskiego. Pozostałe stowarzyszenia milczą, a redaktorzy naczelni, którzy tak protestowali przeciwko zatrzymaniu fotoreporterki +Gazety Wyborczej+ na ten temat się nie wypowiadają lub – co jest jeszcze bardziej smutne - wypowiadają się w sposób afirmacyjny" - stwierdziła. (PAP)

autorka: Daria Porycka

dap/ pat/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
specjalnie_zarejestrowany2
Zdrastwujtie tawarisze moderatorzy, komentarze jeszcze nie pokasowane!!
stefanw
Co to za kraj, w którym jakaś totalna miernota pokazuje środkowy palec i od tego momentu zaczynają ją pytać o zdanie i pisać o niej artykuły? Ten kraj to Polsza - kraj, gdzie kariery robią ludzie mierni.
grab
Zobaczymy co będzie mówiła Lichocka po przegranych przez PiS wyborach?
pstrzezek
No wy nie macie problemu. Bo media są na waszym sznurku. A jakby co zawsze można pokazać faka prawda?
samsza
Zgadza się, byli dziennikarze PR 3 wyszli wolno, nikt ich nie pałował, ani nie strzelał gumowymi kulami.
luxferre
"Nie mamy poważnego problemu z wolnością mediów. Natomiast mamy przykłady, że tę wolność mediów stara się - zwłaszcza strona opozycji totalnej - ograniczać; i robi to od wielu lat - powiedziała w czwartek posłanka PiS Joanna Lichocka."

To chyba smutne, że mnie to już nie denerwuje a tylko bawi?

Powiązane: Dziennikarze i media

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki