W te branże może uderzyć koronawirus

Organizacje pracodawców ostrzegają, że biznes jest coraz bardziej zaniepokojony rozprzestrzeniającym się koronawirusem. Koronawirus może spowolnić wzrost gospodarczy w Polsce - wskazała Sonia Buchholtz z Konfederacji Lewiatan. W jej opinii niewątpliwie uderzy m.in. w usługi turystyczne, kulturalne, gastronomię i tradycyjny handel detaliczny. 97 proc. badanych przez BCC przedsiębiorców obawia się wpływu koronawirusa na ich biznes.

(fot. DIEGO VARA / Reuters)

Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował w piątek, że PKB w czwartym kwartale 2019 r. wzrósł o 3,2 proc. rdr w porównaniu ze wzrostem o 3,9 proc. rdr w trzecim kwartale. Wcześniej GUS podał w szacunkach flash, że w czwartym kwartale rdr PKB wzrósł o 3,1 proc. Z danych GUS wynika także, że inwestycje w czwartym kwartale wzrosły o 4,9 proc. rdr, konsumpcja prywatna wzrosła o 3,3 proc., zaś popyt krajowy wzrósł o 2,2 proc. rdr.

Według ekspertki ekonomicznej Konfederacji Lewiatan Soni Buchholtz, struktura wyników jest daleka od hurraoptymizmu. "Dynamika konsumpcji prywatnej plasuje się poniżej średniej z ostatnich lat, i spada (3,3 proc. rok do roku). Z kolei wysokiej dynamiki inwestycji, jaką obserwowaliśmy w I połowie roku nie udało się utrzymać (9,1-12.2 proc.), i tempo wzrostu inwestycji utrzymuje się na podobnym poziomie, co przed kwartałem (4,9 proc. rok do roku)" - wskazała.

Dodała, że eksport nadal przeważa nad importem, i to jest dość trwały efekt, ale skala nadwyżki nie pozwala zniwelować efektu słabnącego popytu krajowego.

"Nie da się jednak ukryć, że ostatnie dni absorbują ekonomistów nie ze względu na spowolnienie polskiej gospodarki, a raczej na niespodziewany szok, który dynamikę PKB obniży znacznie poniżej tempa wynikającego z trendu. Jeszcze przed tygodniem zakładano, że dominującym kanałem wpływu koronawirusa na polską gospodarkę będą przestoje w dostawach surowców i półproduktów dla polskiego przemysłu. Teraz, gdy wirus panoszy się po Europie, a prawdopodobieństwo, że zostanie wykryty w Polsce, graniczy z pewnością, pojawia się wiele nowych kanałów oddziaływania" - zaznaczyła.

W jej opinii, z pewnością nastąpi ograniczenie zainteresowania turystyką i imprezami masowymi, co niewątpliwie uderzy w usługi turystyczne, kulturalne, oraz zmniejszy popyt na noclegi, gastronomię, czy tradycyjny handel detaliczny w centrach handlowych i marketach.

Według ekspertki w morzu strat wywołanych zawieszoną działalnością i niezrealizowanym popytem konsumenckim, niewielkie znaczenie będą miały wzrosty notowane np. przez producentów dóbr medycznych i firm kurierskich przy zwiększeniu zakupów on-line. "Dlatego też już wiadomo, że dynamice polskiego PKB wciska hamulec koronawirus, ale trudno jeszcze powiedzieć, gdzie po tym ostrym hamowaniu skończymy" - zaznaczyła.

BCC: Blisko 97 proc. badanych przedsiębiorców obawia się wpływu koronawirusa na ich biznes

Blisko 97 proc. ankietowanych przedsiębiorców obawia się wpływu koronawirusa na ich biznes, a 73 proc. już odczuwa skutki ataku wirusa z Wuhan – wynika z badania przeprowadzonego przez Business Centre Club.

"Na skutek odnotowywania zakażeń koronawirusem w kolejnych państwach, także europejskich, część globalnych firm działających w Polsce już dziś wstrzymała międzynarodowy ruch swoich pracowników i to w obie strony" - wskazał, cytowany w piątkowym komunikacie, Michał Wysłocki z BCC.

Dotyczy to, jak wyjaśnił, np. delegowania do Polski pracowników z państw podwyższonego ryzyka, podróży służbowych do naszego kraju, przyjmowania misji gospodarczych, czy wysyłania do Polski specjalistów mających przeprowadzać szkolenia lub wdrażać określone rozwiązania w polskich oddziałach.

"Koronawirus, prowadzący w niektórych państwach do zamykania granic, może zdecydowanie wpłynąć także na zmniejszenie liczby przybywających do Polski migrantów zarobkowych, wciąż jeszcze bardzo potrzebnych polskiej gospodarce" - ocenił.

Zdaniem Wysłockiego dalszy i utrzymujący się przez dłuższy czas rozwój epidemii może spowodować zmniejszenie zapotrzebowania na pracowników cudzoziemskich. "Otrzymuję informacje o znaczącym spadku obrotów w niektórych polskich firmach, których działalność uzależniona jest od sytuacji gospodarczej np. w Chinach" - powiedział. Dodał, że jeśli sytuacja w szybkim terminie nie ulegnie zmianie, firmy te będą zmuszone do redukcji zatrudnienia - zarówno wśród pracowników cudzoziemskich, jak i Polaków. "Miejmy nadzieje, że koronawirus nie zbierze w przyszłości żniwa w postaci fabryk, zamykanych w Polsce nie z powodu braku pracowników z zagranicy, a z powodu braku dla nich pracy" - zaznaczył.

Jak wynika z opublikowanego w piątek badania przeprowadzonego przez BCC wśród firm członkowskich, niemal 97 proc. ankietowanych przedsiębiorców obawia się wpływu rozprzestrzeniania się koronawirusa na ich biznes, a 73 proc. już teraz odczuwa skutki ataku wirusa z Wuhan.

Według Katarzyny Lorenc z BCC w związku z epidemią pracodawcy powinni rozważyć, które z delegacji zagranicznych są niezbędne i zastąpić je wideokonferencjami, telekonferencjami, webinarami. Radzi też zachowanie "wysokiej czujności" dotyczącej kondycji pracowników i zalecić pozostanie w domu tym, którzy mają objawy przeziębienia. "To dobra okazja do przećwiczenia pracy zdalnej i sprawdzenia, na ile nasza firma jest na taką formę pracy gotowa" - zaznaczyła. Zaleca też rozmowy z pracownikami nt. "realnego zagrożenia" zachorowania na grypę czy koronawirusa. "Odporność na wszelkie zachorowania obniża stres, panika i lęk" - podkreśliła.

Jej zdaniem warto też opracować scenariusz na kolejne miesiące "po przeanalizowaniu danych i ocenie, że wpływ odizolowania Chin i północnych Włoch na nasz biznes może być duży albo średni". (PAP)

autor: Magdalena Jarco, Longina Grzegórska-Szpyt

lgs/ drag/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 14 marianpazdzioch

Panika co najmniej jak po detonacji bomby atomowej, a to jest pierdoła. Wielkie nic przy śmiertelnści AIDS, wypadkach samochodowych, samobójstwach, chorobach cywlizacyjnych. Ale nikt nie grzeje tego w mediach 24/7, więc ludzie dotad wychodzili z domów. Jakaś paranoja, która stanie się zapewne samospełniającą przepowiednią.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 13 mknowak

Nie rozumiesz o co chodzi......
HIV/AIDS jest chorobą z którą można żyć i której można uniknąć nie wkładając kuśki byle gdzie i trzymając się kilku innych prostych zasad
wypadku samochodowego możesz uniknąć nie wsiadając do samochodu
Samobójstwo no cóż sam decydujesz
Choroby cywilizacyjne też zwykle ludzie sami decydują (papierosy - rak płuc, alkohol - wątroba itd.)
Koronawirus lub inny wirus przenoszony drogą kropelkową z czasem inkubacji 2 tygodnie to coś czego nie jesteś praktycznie wstanie uniknąć bo możesz go już mieć zarażać innych i nawet o tym nie wiedzieć, stąd ta panika......
Swoją drogą pamiętam pierwsze przypadki HIV i AIDS i też była panika może nie taka bo przepływ informacji nie był tak szybki ale też się działo i się o tym dużo mówiło.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 5 marianpazdzioch odpowiada mknowak

AIDS da sie złapać na parę sposobów, choćby rodząc się jako dziecko zarażonej. Wypadki to także udział tych którzy prawidłowo przechodzą po pasach itd.

! Odpowiedz
5 24 max5000

Apel do mediów żeby nie nakręcały ludzi bo to wywołuje panikę i może się źle skończyć. Oczywiści są w Polsce media nieprzychylne rządowi, które czekają na każde potknięcie. Ale oni może też w tej sytuacji zrozumieją, że nie można wykorzystywać wirusa grypy do bieżącej polityki.

! Odpowiedz
64 16 ajwaj

Kiedy w Niemczech, Wloszech itd. umieraja na KoronaVirus - PIS wiezie tys. zolnierzy tez z tamtad + caly swiat, co by se chlopaki pobawili "w strzelanego" = zbrodnia
___________
Wlasnie wjezdzaja kal-boje, Wlosi, itd. na manewry

VIRUSy z calego swiata wlacznie z ChinaTown. Sieknie wszystkich i wszystko. Od agencji towarz. do budy z lodami, czy tramwajów
Satanistyczna sekta PISy sie cieszy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
30 17 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
52 23 ajwaj

Rada PISy dla swych?
Nie calowac sie z zolnierzami ""Defender-Europe 20""

! Odpowiedz
44 20 ajwaj odpowiada ajwaj

A co robi "rzad" polskojezycznych, jak dba o Polaków za ich kasiore?

NEWSWEEK np.
""Chaos. Brak masek ochronnych, precyzyjnych zasad postępowania z osobami zagrożonymi koronawirusem i jednoznacznych informacji dla pacjentów.
Jestem na dyżurze w SOR. Dostałam wiadomość od dyspozytora, że wiozą mi pacjenta z podejrzeniem koronawirusa. Zerowa informacja, zerowa organizacja. Próba kontaktu z GIS – nie odbierają już ode mnie telefonów"

https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/koronawirus-jak-radzimy-sobie-w-polsce/vr111rb

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
19 19 kolumb1234

Jadę wczoraj do dużego centrum handlowego w środkowej Polsce i myśle ze znowu będę jeździł z 15 min zanim znajdę miejsce a tu ku,,,a można tirem zawracać na parkingu a w środku gł. młodzi ludzie szwendający się bez celu jak to wygląda już teraz to jak naprawdę wybuchnie epidemia to czarno to widzę

! Odpowiedz
26 20 samsza

Koronawirus to gwóźdź do trumny "kolosa na glinianych nogach" czyli systemu państwowej ochrony zdrowia, będzie naprawdę ostro.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne