Le Pen chce sojuszu z Kaczyńskim i Orbanem

[Aktualizacja godz. 18:58] "Jeśli wygram, podejmę współpracę z Kaczyńskim w demontażu Unii" - mówi "Rzeczpospolitej" Marine Le Pen, kandydatka skrajnej prawicy w wyborach prezydenckich we Francji. "Oszustwem jest sugerowanie, że chcemy wyprowadzać Polskę z UE" - powiedział prezes PiS. 

Wieczorem autor tekstu w "Rz" napisał, że słowo "demontaż" nie padło z ust Le Pen. Artykuł, który ukazał się w poniedziałkowym wydaniu "Rzeczpospolitej", miał podtytuł "Jeśli wygram, podejmę współpracę z Kaczyńskim w demontażu Unii - mówi +Rz+ liderka Frontu Narodowego". (pełna treść sprostowania u dołu artykułu)

(fot. Patrick Kovarik / Reuters)

Oferta dotyczy nie tylko lidera PiS, ale także premiera Węgier - pisze "Rzeczpospolita".

"Sądzę, że możemy współpracować w wielu punktach. Jeśli jutro będę prezydentem, podejmę debatę z panem Orbanem nad tym, co wydaje nam się w Unii niedopuszczalne, co jest nie do tolerowania w dzisiejszym sposobie działania UE. Taką samą ofertę złożę panu Kaczyńskiemu. Z pewnością nie będziemy we wszystkim zgodni. Ale przecież po to każdy kraj jest wolny i suwerenny, aby bronić własnych interesów" - powiedziała "Rzeczpospolitej" liderka Frontu Narodowego. Jej zdaniem "partnerem" w rozmontowaniu Wspólnoty może też być premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

W czasie spotkania w Paryżu z dziennikarzami różnych mediów europejskich, w tym "Rzeczpospolitej", Marine Le Pen wymieniła przynajmniej dwa punkty, gdzie może na początek porozumieć się z polskim rządem. Pierwszy to spór z Brukselą o Trybunał Konstytucyjny. "Krytykę, którą formułuje się wobec Polski, trudno nie uznać za ingerencję polityczną w wewnętrzne sprawy kraju" - uważa liderka "FN".

O porozumienie będzie też jej zdaniem łatwo, gdy idzie o wstrzymanie podziału uchodźców między kraje Unii, czemu sprzeciwia się Polska, ale też inne kraje Grupy Wyszehradzkiej. "Unia chce sankcji wobec krajów, które nie zaakceptowały uchodźców, ich rozdziału (między państwa UE - red.). Pada nawet kwota 250 tys. euro za każdego imigranta. To jest szaleństwo, to musi się skończyć" - powiedziała Le Pen.

Marine Le Pen jest właściwie pewna przejścia do drugiej tury wyborów prezydenckich we Francji, która odbędzie się 7 maja. Tu sondaże dają jej na razie maksymalnie 45 proc. głosów. Ale zdaniem wielu ekspertów to może się zmienić, jeśli wielu wyborców zawiedzionych jej kontrkandydatem nie pójdzie głosować i frekwencja spadnie do ok. 50 proc. - pisze "Rz".

Prezes PiS: oszustwem jest sugerowanie, że chcemy wyprowadzać Polskę z UE

Oszustwem, manipulacją i nadużyciem jest sugerowanie, że chcemy wyprowadzać Polskę z UE - powiedział w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Z panią Le Pen mamy tyle wspólnego mniej więcej, co z panem Putinem" - zaznaczył.

"Wszelkiego rodzaju sugestie, że my chcemy sami czy z panią (Marine) Le Pen, z którą mamy tyle wspólnego mniej więcej, co z panem Putinem, wyprowadzać Polskę z UE, są po prostu oszustwem, manipulacją i niczym więcej. Są nadużyciem i chciałem to bardzo jasno powiedzieć. Każdy, kto się posługuje tego rodzaju stwierdzeniami, po prostu kłamie, manipuluje, wprowadza w błąd opinię publiczną" - podkreślił.

Nie ma scenariusza Polexitu, czyli opuszczenia przez Polskę Unii Europejskiej; UE musi być zachowana w całości, bez dwóch prędkości, z daleko idącymi zmianami - zaznaczył w Kaczyński.

Kaczyński był pytany na konferencji, czy nie dostrzega w PiS-ie opinii i tendencji, by doszło do Polexitu oraz czy w ogóle jest możliwy scenariusz wyjścia Polski z UE.

"Nie ma takiego scenariusza. Przypomnę, że kiedy decydowaliśmy o naszej postawie ws. referendum nt. wejścia Polski do UE, to był podział w PiS-ie. Na czele przeciwników Unii stał dzisiejszy eurodeputowany Marek Jurek - oni zebrali na kongresie partii (...) chyba ok. 30 proc. głosów, ale 70 proc. miało inne zdanie i nasza partia zaangażowała się bardzo energicznie, sam objeżdżałem Polskę, w sprawę poparcia dla wejścia Polski do UE" - powiedział Kaczyński.

Podkreślił, że PiS nie zmienił zdania ws. UE. "Natomiast jesteśmy głęboko przekonani, że Unia rzeczywiście powinna być zreformowana, tylko że to jest nasza własna koncepcja, a nie koncepcja pani Le Pen, która, jeśli dobrze rozumiem jej postawę, uważa, że UE należy zlikwidować. My w żadnym razie tego poglądu nie podzielamy" - zaznaczył Kaczyński.

"Jest linia partii, jest linia rządu i ona jest zupełnie jednoznaczna: Unia musi być zachowana w całości, bez dwóch prędkości, z daleko idącymi zmianami, które umocnią pozycję państw narodowych i jednocześnie wyklarują prawo unijne, które dzisiaj jest bardzo niejasne" - powiedział Kaczyński.

Mazurek: PiS nie jest zainteresowane demontażem UE

PiS nie jest zainteresowane demontażem Unii - tak rzeczniczka PiS Beata Mazurek skomentowała na Twitterze informację, że Marine Le Pen zadeklarowała wolę współpracy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim przy demontowaniu struktur europejskich.

Szymański: Bardzo ograniczone pole współpracy z Le Pen

W przypadku wygranej Marine Le Pen w wyborach prezydenckich widzę bardzo ograniczone pole dla wspólnych inicjatyw w sprawach naprawdę ważnych dla Polski - powiedział PAP wiceszef MSZ Konrad Szymański. W jego ocenie "sprawa TK to detal naszych relacji z UE".

"To gra wyborcza" - ocenił Szymański wypowiedź liderki Frontu Narodowego Marine Le Pen, która zadeklarowała, że w przypadku wygranej w wyborach prezydenckich we Francji podejmie współpracę z Jarosławem Kaczyńskim w celu demontażu Unii Europejskiej.

"Widzę bardzo ograniczone pole dla wspólnych inicjatyw w przypadku wygranej pani Le Pen w sprawach naprawdę ważnych dla Polski - w zakresie polityki bezpieczeństwa, w tym polityki wschodniej i Rosji, a także w sprawach przyszłości wspólnego rynku" - powiedział wiceszef MSZ. "Tu jesteśmy na antypodach sporu, jaki toczy się w UE" - podkreślił.

W jego ocenie "sprawa Trybunału Konstytucyjnego to detal naszych relacji z UE, który nie będzie dyktował nam sojuszy".

Autor tekstu w "Rz": słowo "demontaż" nie padło z ust Le Pen; przepraszam

Artykuł, który ukazał się w poniedziałkowym wydaniu "Rzeczpospolitej", miał podtytuł "Jeśli wygram, podejmę współpracę z Kaczyńskim w demontażu Unii - mówi +Rz+ liderka Frontu Narodowego".

W zamieszonym po południu na stronie internetowej "Rz" wyjaśnieniu Bielecki napisał m.in., że artykuł poświęcony był "ofercie współpracy, jaką złożyła liderka Frontu Narodowego Marine Le Pen Jarosławowi Kaczyńskiemu i premierowi Węgier Viktorowi Orbanowi, jeśli wygra wybory prezydenckie we Francji w maju".

"Tekst jest oparty w zasadniczej części na odpowiedziach Le Pen na pytania +Rz+ w trakcie konferencji prasowej dla mediów europejskich zorganizowanej w Paryżu w środę 8 marca uzupełnionymi o odpowiedzi na pytania innych dziennikarzy" - wyjaśnił Bielecki.

Napisał, że "na pytanie +Rz+ (32:10), czy Orban i Kaczyński mogliby być sojusznikami Le Pen w budowie nowej Europy, liderka Frontu Narodowego odpowiada:

+W każdym razie w wielu tematach tak sądzę. Jeśli jutro zostanę prezydentem Republiki Francuskiej, myślę, że tak, mogę nawiązać debatę z panem Orbanem o tym, co nam się wydaje niedopuszczalne, nie do wytrzymania w sposobie, w jakim Unia Europejska dzisiaj działa. To samo odnosi się do pana Kaczyńskiego. Nie będziemy z pewnością we wszystkim zgodni. Ale raz jeszcze na tym polega wolność i suwerenność krajów, aby bronić swoich własnych interesów. One mogą być wspólne w pewnym momencie, one mogą być wspólne w niektórych obszarach, mogą też być odmienne. Na tym polega fundament polityki międzynarodowej+.

Bielecki napisał, że "w trakcie konferencji Le Pen wymieniła dwa konkretne punkty, w których już teraz solidaryzuje się z Polską i Węgrami: spór o Trybunał Konstytucyjny i forsowane przez Brukselę obowiązkowe rozdzielenie uchodźców".

"Ale liderka Frontu Narodowego bardzo obszernie opisuje także swoją wizję przyszłej Unii, bez własnej waluty, swobody handlu, prymatu prawa europejskiego nad narodowym, swobody przekraczania granic i podejmowania pracy w innym państwie Wspólnoty. Zapowiada, że będzie szukać sojuszników w negocjacjach z Brukselą nad taką właśnie przebudową UE, która, jak przyznaje +Rzeczpospolitej+, byłaby strukturą tak luźną, że mogłaby się w niej znaleźć nawet Rosja. Liderka Frontu Narodowego ostrzega także: jeśli Bruksela nie zgodzi się na taką przebudowę, w ciągu pół roku od wygranych wyborów prezydenckich zorganizuje referendum o wystąpieniu Francji z Unii" - napisał Bielecki.

"Czym innym, jak nie +demontażem UE+, jest taki program? Właśnie dlatego w podtytule poniedziałkowego artykułu takiego właśnie określenia użyłem mówiąc o propozycji Le Pen dla Kaczyńskiego, choć to akurat słowo nie padło na środowej konferencji z ust liderki Frontu Narodowego. Napisanie podtytułu w formie cytatu było błędem za co czytelników przepraszam" - napisał autor artykułu.

"Jednak samo stwierdzenie, że propozycja Le Pen jest ofertą współpracy w demontażu Unii, stanowi moim zdaniem logiczne podsumowanie stanowiska zaprezentowanego przez liderkę Frontu Narodowego" - napisał Bielecki.

Redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Bogusław Chrabota powiedział PAP w poniedziałek, że "słowo demontaż nie padło, to jest interpretacja dziennikarska".

Odnosząc się do wyjaśnienia autora tekstu zamieszczonego na stronie internetowej "Rzeczpospolitej" Chrabota powiedział: "tam jest w pełnym stopniu nasze stanowisko w tej sprawie".

(PAP)

mmi/ pś/ jbr/ mce/ biw/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 ~CzerwonyWiewior

Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!

! Odpowiedz
0 1 ~Hm

Jak PiS byl u wladzy 2005-7r to peło pialo " rusofobia " teraz na sile wpychaja Kaczynskiego w objecia putina . A jak rzadzili to Nas okradli jak male dzieci.Teraz chca za wszelka cene wrocic do koryta , a tu niektorzy probuja im w tym pomoc.

! Odpowiedz
1 1 ~Hm

Kaczynski demenuje te pogloski

! Odpowiedz
0 1 ~gorszy_sort

Ma demencję, to dementuje

! Odpowiedz
1 0 ~box

Nie kłam Pinokio!

! Odpowiedz
5 2 ~tylko-nowoczesna

Kaczyński jest niebezpieczny chce rozwalić unie jednocześnie korzysta z jej dobrodziejstw ,dla dobra Polski należy Pis pogonić z Polski do Rosji tam jest miejsce karła i jego popelczników.

! Odpowiedz
3 10 ~Obserwator

Wyjście Polski z UE to jak oddalenie się gazeli od stada która odrazu pada ofiarą lwów. Za 15 lat GB będzie się prosić o przyjęcie jej do UE. UE musi tylko być bardziej Europejska w swoim wnętrzu niż jest teraz. Czysty liberalizm wobec skrajnie różnych kultur jak muzełmanizm nie sprawdza się. UE niech będzie otwarta na wszystkie narody świata. Jednak to UE narzuca standardy życia a nie przybysze. Wystarczy że UE przyjmnie takie standardy traktowania muzełmanów jak kraje muzełmańskie wysoko rozwinięta mają standardy wobac chrześcijan. I będzie wszystko OK.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~Karbinadel

Być może GB nie będzie się prosić, ale jej pozycja jest diametralnie inna niż Polski.

! Odpowiedz
4 6 ~Obserwator

...I mimo wszystkich wad UE jest dla nas najlepszą rodziną. Wystarczy porównać rozwój Polski przed i po wstąpieniu do UE. I porównać rozwój kraj UE wobec krajów będących poza UE.

! Odpowiedz
2 10 ~Obserwator

Zabawne i straszne te komentarze o rozwaleniu UE lub wyjścia z niej. To chyba piszą ludzie którzy wychowują się w wirtualnym świecie. Jak bylibyście starsi lub uczyli się histori głębiej jak tylko podstawowy materiał to wiedzielibyście że Polska w UE ma jak w raju i nigdzie indziej lepiej jej nie będzie nawet jak więcej będziemy wpłacać niż dostawać. Bo ta głębsza historia pokazała by wam jak ZSRR niszczył Polskę i ją doił. Temat rzeka, ale żeby oddać rzeczywistoś to ZSRR np. za węgiel płacił nam maszynami górniczymi które np. nie miały silników. A Rosjanie twierdziły że mają i koniec dyskusji. Węgiel wędrował do Rosji a maszyny odrazu na złom. I tak było w 80% z wszystkim. A tzw. rubel transferowy był perłą w koronie nikczemności ZSRR wobec "bratnich narodów". A jeśli ktoś mówi że w UE jest tak samo to jest kłamcą do kwadratu. Polska musi być w jakiejś rodzinie inaczej koniec jej istnienia. I mimo wszystkich wad UE jest dla nas najlepszą rodziną.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,1% X 2017
PKB rdr 4,7% III kw. 2017
Stopa bezrobocia 6,6% X 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 574,35 zł X 2017
Produkcja przemysłowa rdr 4,3% IX 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl