Latkowski: Nigdy nie przekazałem planu śledztwa ABW Marcinowi P.

[Aktualizacja 12:02] Nigdy nie przekazałem planu śledztwa ABW Marcinowi P., odbyłem wraz z Michałem Majewskim tylko jedno spotkanie z Marcinem P. i z jego małżonką - powiedział Sylwester Latkowski, b. dziennikarz "Wprost" w środę przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

"Pragnę oświadczyć, że nigdy nie przekazałem planu śledztwa ABW Marcinowi P. odbyłem wraz z Michałem Majewskim tylko jedno spotkanie z Marcinem P. i z jego małżonką, trwało ono godzinę i 50 minut. Później były śladowe kontakty e-mailowe, SMS-owe, może jakiś telefon, Marcin P. w pewnym momencie zaczął unikać kontaktu z nami" - mówił Latkowski na wstępie przesłuchania.

Jak podał, o planie śledztwa dowiedzieli się kilka dni później, w momencie, kiedy P. był zatrzymany - 16 sierpnia. "I nie dostaliśmy go fizycznie, mieliśmy możliwość wglądu, spisania go, stąd zabiegaliśmy później wiele razy o ten dokument, czyli nawet nie było możliwości fizycznego przekazania komuś planu, bo też go nie posiadaliśmy, a on był nam potrzeby do obrony w sądzie" - powiedział Latkowski.

"Dopiero uzyskaliśmy go dwa miesiące temu, trzy miesiące temu i złożyliśmy do sądu" - wyjaśnił.

Latkowski powiedział przed komisją, że 16 października - w dniu zatrzymania Marcina P. - udało się jemu i Michałowi Majewskiemu zajrzeć do planu śledztwa. Dodał, że gdy zatrzymano P. jako pierwsi poinformowali z Majewskim o tym i o przeszukaniach.

Tego dnia udało nam się zajrzeć z Michałem Majewskim do planu śledztwa i "wtedy wiedzieliśmy, że jest jakiś gigantyczny skandal" - wskazał.

"To co w tym planie śledztwa przeczytaliśmy, wskazywało, że ten człowiek (szef Amber Gold Marcin P. - PAP) ma zdumiewającą ochronę w Trójmieście. To jest niemożliwe, żeby tak zachowywały się urzędy skarbowe, sądy" - mówił. "To jego wyjście, to, że system bankowy nie reagował, tak, jak powinien reagować" - dodał.

Podkreślił, że o jego pracy świadczą teksty dziennikarskie, które napisał z Majewskim. "I w żadnym z nich nie ma ani jednego słowa obrony małżeństwa P." - wskazał.

"Lista polityków lokujących środki w Amber Gold była blefem"

Pojawiła się lista polityków, którzy albo wzięli pożyczki, albo lokowali pieniądze w Amber Gold, szybko okazało się, że to był blef - mówił b. dziennikarza tygodnika "Wprost" Sylwester Latkowski w środę przed komisją śledczą ds Amber Gold. Czytaj dalej...

"Michał Tusk nas nie oszukał"

"Michał Tusk wykazał się zdumiewającą otwartością. W pewnym momencie stwierdził, że on nam wszystko wyjawi, powiedział, że się może zalogować na skrzynkę pocztową swoją - tę skrzynkę taką słynną Józefa Bąka, którą się posługiwał" - mówił Latkowski. Dodał, że otworzył komputer, a Tusk zalogował się na tę skrzynkę. "I mail po mailu tłumaczył nam - on chciał jakby też, żeby czegoś nie przeoczyć - jak wyglądało zawarcie współpracy z Marcinem P." - powiedział Latkowski. Czytaj dalej...

Twórcy Amber Gold Marcin P. i Katarzyna P. bali się nawiązywać współpracę z Michałem Tuskiem, uważali, że to może być człowiek "wsadzony" specjalnie do nich; zatrudnienie Tuska rekomendował prezes lotniska w Gdańsk.

Dalej przytaczając wersję P., powiedział, że Michał Tusk i twórca Amber Gold spotkali się. "Marcin P. powiedział, że na świadka tego spotkania wziął pana Frankowskiego (dyrektor zarządzający OLT Express, Jarosław Frankowski-PAP), ustalili warunki współpracy, on (Michał Tusk) stwierdził wtedy, że chce odejść z +Gazety Wyborczej+, i szuka pracy" - powiedział Latkowski. Czytaj dalej...

Latkowski: Według źródła "Tygrys" i Marius Olech stoją za OLT i Amber Gold

Według źródła dziennikarzy to Jan P., pseudonim "Tygrys" i biznesmen Marius Olech stoją za powstaniem OLT i Amber Gold - wynika z zeznań Sylwestra Latkowskiego składanych w środę przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold.

Latkowski powiedział, że wraz z dziennikarzem Michałem Majewskim otrzymali notatkę ABW, która była dla nich cenna. "Tam zwróciliśmy uwagę na jeden fragment - powiedziano o spotkaniu dotyczącym powstania OLT w domu Mariusa Olecha, gdzie miało to dojść do spotkania chyba z panem Wicherkiem i Marcinem P." - mówił przed komisją.

Powiedział, że jako dziennikarze zaczęli sprawdzać tę notatkę i zadzwonili do Mariusa Olecha. "Powiedział, że jest to nieprawda, że nie zna Marcina P., i że jest to blef - zamieściliśmy to w artykule". "Napisaliśmy, że jest taki plan śledztwa i wymieniono tam Mariusa Olecha. Daliśmy mu prawo głosu i w całości jego wypowiedź wiernie zacytowaliśmy" - dodał. Czytaj dalej...

"Śledztwo ws. Amber Gold zostało schrzanione"

Śledczy oraz osoby w prokuraturze mówiły nam wprost, że śledztwo w sprawie Amber Gold było prowadzone od 2009 r. ale zostało schrzanione - zeznał b. dziennikarz tygodnika "Wprost" Sylwester Latkowski w środę przed komisją śledczą ds. Amber Gold.

Latkowski powiedział, że wraz z innym dziennikarzem "Wprost" Michałem Majewskim apelowali o przeniesienie śledztwa dotyczącego Amber Gold z Trójmiasta.

"Wykazywaliśmy, że prokurator Różycki (Dariusz, wówczas szef prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku) nie jest osobą, która może nadzorować takie śledztwo, bo sam ma niewyjaśnioną sprawę BMW, w pewien sposób funkcjonuje, gdzie się krzyżuje z pewnym światem, np. umawia się w hotelu na imprezy, na których jedna z osób jest rozpracowywana w sprawach narkotyków (...)" - mówił dziennikarz.

"My wprost mówiliśmy, że to jest nienormalna sytuacja, nienaturalna sytuacja" - dodał. Czytaj dalej...

autor: Karol Kostrzewa, Rafał Białkowski

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil