Kwieciński: Nie straciliśmy żadnego euro z funduszy unijnych

2019-06-27 03:04
publikacja
2019-06-27 03:04

Projekty kolejowe idą sprawniej, projekty B+R najwolniej - powiedział w wywiadzie dla czwartkowej "Rzeczpospolitej" minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

/ fot. Pixabay / Pexels
Pytany, czy z unijnej perspektywy budżetowej 2014-2020 wykorzystamy wszystkie przysługujące nam fundusze, minister podkreślił, że choć początki były trudne, a Polska w 2015 r. była pod tym względem na końcu UE, teraz jest już liderem.

"Nie straciliśmy żadnego euro. Wciąż jest różnica na korzyść programów krajowych. Ostatnio mniejsza, ale nadal to ok. 6 pkt proc. w tempie zawierania umów o dofinansowanie i w mniejszym procencie w realizacji dostosowanych inwestycji. Średnia dla wszystkich programów w tzw. kontraktacji to już 74 proc., a jeśli idzie o wydatki poniesione i rozliczone z KE - to prawie 30 proc." - podkreślił Kwieciński.

Minister był też pytany, czy nie ciąży mu to, że wskutek rekonstrukcji rządu i wyborów do Parlamentu Europejskiego dokonało się wiele zmian w jego resorcie. Kwieciński ocenił, że w gospodarce ważna jest umiejętność dostosowania się. "Zmiany są głównie konsekwencją wyborów do PE. Wiceminister Andżelika Możdżanowska osiągnęła bardzo dobry wynik w województwie wielkopolskim i zdobyła mandat. A wiceminister Adam Hamryszczak wrócił do siebie na Podkarpacie" - dodał.

Kwieciński na pytanie o nowych członków kierownictwa resortu podkreślił, że ma dwóch dobrych wiceministrów, zaznaczając jednocześnie, że Anna Gembicka od trzech lat pracowała blisko z premierem i będzie wspierała resort jako pełnomocnik ds. firm małych i średnich, natomiast Waldemar Buda przejmie obowiązki Adama Hamryszczaka.

kub/ wus/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
histeryk
"a Polska w 2015 r. była pod tym względem na końcu UE, teraz jest już liderem" - ten pan uczy się manipulacji od naczelnego mlaskacza rządu, zwanego pinokiem. Przecież w 2015 nie można się jeszcze było ubiegać o te środki, ani ich wydatkować, bo dopiero powstawały w Polsce ramy administracyjne. Zapomniał "a Polska w 2015 r. była pod tym względem na końcu UE, teraz jest już liderem" - ten pan uczy się manipulacji od naczelnego mlaskacza rządu, zwanego pinokiem. Przecież w 2015 nie można się jeszcze było ubiegać o te środki, ani ich wydatkować, bo dopiero powstawały w Polsce ramy administracyjne. Zapomniał też dodać, kto te środki dla Polski wynegocjował.
qqryk
Sprawność projektów kolejowych radzę sprawdzić. Tylko tępy motłoch da się nabrać, bo ludzie widzący co się dzieje widzą rosnący nos kolejnego Pinokia.

Linia kolejowa 447 (Warszawa-Grodzisk) - od roku wszystko rozgrzebane, robotników nie ma.
Linia w kierunku Lublina rozgrzebana i nie wiadomo kiedy będzie skończona.
Sprawność projektów kolejowych radzę sprawdzić. Tylko tępy motłoch da się nabrać, bo ludzie widzący co się dzieje widzą rosnący nos kolejnego Pinokia.

Linia kolejowa 447 (Warszawa-Grodzisk) - od roku wszystko rozgrzebane, robotników nie ma.
Linia w kierunku Lublina rozgrzebana i nie wiadomo kiedy będzie skończona.
Prace w kierunku Radomia ciągną się już 20. rok.
Z Krakowa do Katowic modernizacja 78 km posuwa się z prędkością 2,5 km/rok.
Linia z Torunia do Chełmży - zaplanowana prędkość prac 2 metry dziennie.
Pociągi Kraków-Zakopane jeżdżą o godzinę dłużej niż w latach 1980.
Warszawa-Poznań jedzie się o 20 minut wolniej niż w 1988, pomimo wydania ponad 2 miliardów złotych.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki