REKLAMA

Kurs euro w górę. RPP znów zaszkodziła złotemu

2022-10-06 09:59
publikacja
2022-10-06 09:59

Brak oczekiwanej przez rynek podwyżki stóp procentowych doprowadził do osłabienia i tak już bardzo słabego złotego. Dziś naszą walutę może dobić prezes NBP Adam Glapiński, który po południu rozpocznie swoje wystąpienie przed kamerami.

Kurs euro w górę. RPP znów zaszkodziła złotemu
Kurs euro w górę. RPP znów zaszkodziła złotemu
fot. Bartolomiej Pietrzyk / / Shutterstock

Spodziewano się podwyżki stóp procentowych o 25 pb. Tymczasem Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się utrzymać stopę referencyjną NBP bez zmian na poziomie 6,75% przy inflacji CPI przekraczającej 17% i prognozach zakładających dwucyfrowy wzrost cen także w 2023 roku. Bezpośrednią reakcją rynku był wzrost kursu euro o ok. 5 groszy.

Później jednak kurs EUR/PLN powrócił do stanu wyjściowego, mimo że komunikat RPP sugerował, iż to już może być koniec cyklu podwyżek. Tym bardziej że dwie nowe członkinie Rady zapewne objawią „gołębie” poglądy na politykę monetarną. Oznacza to, że prawdopodobnie na dłuższy czas zostaniemy z bardzo głęboko ujemnymi realnymi stopami procentowymi w Polsce.

W czwartek o 9:58 kurs euro rósł o blisko trzy grosze, dochodząc do poziomu 4,8314 zł. Przypomnijmy tylko, że pod koniec września kurs EUR/PLN sięgał 4,89 zł, a w marcu po raz pierwszy w historii przekroczył 5 zł. Mamy zatem do czynienia z niemal rekordową słabością polskiej waluty.

Teraz rynek wyczekuje na popołudniowe wystąpienie prezesa NBP Adama Glapińskiego, który zapewne będzie tłumaczył środową decyzję RPP. - W naszej ocenie prezes NBP nie sprecyzuje kolejnych ruchów Rady Polityki Pieniężnej, czym pozwoli utrzymać bieżące rynkowe oczekiwania zakładające powrót do podwyżek stóp procentowych w kolejnych miesiącach. Efektem będzie neutralny wpływ konferencji prezesa NBP na wycenę polskich aktywów i wydłużenie tworzącego się trendu bocznego w wykonaniu EUR/PLN – ocenił ekonomista Banku Millennium, Mateusz Sutowicz.

Tymczasem parze euro-dolar nie udało się w nocy sforsować linii 1,000. W efekcie dolar amerykański wciąż jest droższy niż euro i w czwartek rano kosztował 4,8913 zł i był o prawie dwa grosze droższy niż dzień wcześniej.

Frank szwajcarski wyceniany był na 4,9870 zł, czyli o przeszło 3,7grosza wyżej niż w środę wieczorem. Powoli przyzwyczajamy się do faktu, że helwecka waluta kosztuje ok. 5 zł, co jeszcze na początku roku było trudne do wyobrażenia.

KK

Tematy
Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Komentarze (30)

dodaj komentarz
next3
Brednie gajowego nie interesują już nikogo, a szczególnie finansistów. Znów powie, że jak rośnie to oznacza to tylko zapowiedź spadku, a sam spadek to nic innego jak prognostyk szybkiego wzrostu. Czego? Wszystkiego :-)
kimdzonk
ale za to posiadaczom kredytów nie zaszkodziła ...
obeznany
należy ich rozliczyć za działanie na szkodę Polski!
kimdzonk
i to pewnie ty byś chciał rozliczać ... a Balcerowicza i Lewandowskiego za zniszczenie polskiej gospodarki i złodziejskie prywatyzacje już rozliczyłeś ?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jas2
Złoty wkrótce będzie się umacniał. Wydatki na import zaczną się zmniejszać a eksport cały czas rośnie. W dodatku wkrótce dostaniemy miliardy euro z KPO, które trzeba będzie sprzedać (zamienić na złote). To spowoduje dodatkowe umocnienie naszej waluty.
Tymczasem cieszmy się drogim dolarem i euro, poprawiającymi opłacalność eksportu.
akrystian
Eksport rop, gazu i węgla które sprowadzamy ?
kaczyslaw_
Zimą wszyscy będą mieli tani węgiel po 996 zł za tonę, prąd i gaz będą za darmo a w wigilię święty mikołaj przeciśnie się przez czysty komin, bo węgiel będzie tak dobrej jakości, że w ogóle nie będzie wydzielał dymu, a na końcu kot Jarka wstanie i przemówi ludzkim głosem jak ten ze Shreka.
znawca_wszystkiego
ty jesteś naprawdę taki głvpi czy tylko udajesz?
ssmentek
Złoty wciąż jest za silny. Euro po 6 zł powinno być.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki