REKLAMA

Kulka zamiast żubra - Pekao wychodzi z puszczy

2012-06-19 18:35
publikacja
2012-06-19 18:35

Bank Pekao SA, sponsor mistrzostw Europy w piłce nożnej, zaskoczył rynek nagłą zmianą barw. Zaskakująca jest nie tyle nowa identyfikacja wizualna, ile raczej moment jej wprowadzenia. Chociaż może w tym szaleństwie jest metoda?

Najpierw staromodne szaty porzucił potentat na ubezpieczeniowym rynku, a teraz przyszła pora na jeden z największych banków. Niebiesko-biały logotyp z charakterystycznym żubrem widniał na placówkach banków wchłoniętych przez Grupę Pekao od 1997 roku. Zastąpił on archaiczny i kojarzący się z poprzednią epoką znak, który co starsi pamiętać mogą chociażby z bonów towarowych pozwalających na dewizowe zakupy w placówkach „przedsiębiorstw eksportu wewnętrznego”.
Od momentu, gdy w 1999 roku bank stał się częścią grupy UniCredito Italiano aż do dzisiejszego dnia logotyp nie ulegał znaczącym zmianom. Żubr, symbolizujący bezpieczeństwo i stabilność, dobrze sprawdzał się jako rozpoznawalna marka, do tego stopnia, że klienci mający czasem problem z odróżnieniem PKO BP od Pekao SA używali słowa „żubr” jako wskazówki „o które PKO chodzi”.
Z biegiem czasu elementy identyfikacji wizualnej włoskiego właściciela zaczęły wkradać się na teren kontrolowany przez majestatycznego czworonoga. Logo UniCredito pojawiło się chociażby na sztandarach doradcy finansowego Xelion, a w samym Pekao stanowiło uzupełnienie obowiązującego znaku.

Polska, biało-czerwoni?
„Witamy w Banku Pekao w nowych biało-czerwonych barwach” głosi baner na stronie głównej banku. W ten sposób za jednym zamachem bank odwołał się do rozpoczynających się mistrzostw i uczuć patriotycznych, a jednocześnie przypieczętował przyjęcie wizerunku swojego zagranicznego właściciela. Trochę w tym sprzeczności, bo projektanci logo UniCredit zapewne nie inspirowali się polską flagą, ale liczą się przecież emocje.
Wybór momentu na rebranding na pierwszy rzut oka może się wydawać ryzykowny, ale jako główny sponsor Euro 2012 bank będzie miał mnóstwo okazji, by pokazać swoje nowe szaty. Równocześnie zareklamuje zatem zarówno swoje produkty, jak i nowe logo. Cała operacja zmiany wizerunku zajmie znacznie więcej czasu. Bank w pierwszej kolejności przeobrazi oddziały w największych miastach, by później skoncentrować się na pozostałej części sieci tysiąca placówek.
Do momentu zakończenia kosztującej 20 mln zł „operacji rebranding” żubr będzie jeszcze tu i ówdzie widoczny. Trudno będzie zatem uniknąć wrażenia pewnej niespójności wizerunku. Problem dotyczy chociażby kart przedpłaconych wydawanych futbolowym kibicom, na których widnieje stare logo.
Dlaczego z ogłoszeniem nowego wizerunku czekano do ostatniego momentu, zamiast wprowadzić go kilka miesięcy wcześniej? To zapewne pozostanie tajemnicą podwładnych prezesa Lovaglio.

Dynamicznie i internetowo
Zmiana identyfikacji wizualnej Pekao ma zaakcentować początek nowego rozdziału w historii działającego od 1929 roku banku. Dotychczasowa konserwatywna kolorystyka i symbolika odwoływała się do tradycji. Nowoczesność, młodość i dynamizm – z takimi cechami ma się kojarzyć biała jedynka na tle czerwonej kulki. Zdaniem banku zmieniony znak będzie lepiej pasować do instytucji idącej z duchem czasu, wprowadzającej innowacje w ofercie i otwierającej się na młodych klientów. [...]

Przeczytaj całość! Pobierz Przegląd Finansowy.

Michał Kisiel,
Bankier.pl

Źródło:Przegląd Finansowy
Tematy

Otwórz konto sobie i dziecku i zyskaj 200 zł w promocji na zakupy u naszych partnerów.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki