REKLAMA

Brak żywności, galopująca inflacja i głęboki spadek PKB - media o źródłach protestów na Kubie

2021-07-14 04:22
publikacja
2021-07-14 04:22
Brak żywności, galopująca inflacja i głęboki spadek PKB - media o źródłach protestów na Kubie
Brak żywności, galopująca inflacja i głęboki spadek PKB - media o źródłach protestów na Kubie
fot. ALEXANDRE MENEGHINI / / Reuters

Wyspa dotknięta galopującą inflacją, rządzona monopartyjnie, importująca 70 procent tego co spożywa, wskutek pandemii pozbawiona wpływów dewizowych z turystyki, ze spadkiem PKB o 11 procent, przeżyła w niedzielę największy od 26 lat wybuch niezadowolenia ludności zmuszonej do wystawania w długich kolejkach przed sklepami po najbardziej podstawowe produkty.

Oto obraz Kuby, jaki ukazały protesty uliczne, które wybuchły w ostatnią niedzielę w kilkunastu punktach wyspy – w tym również w stolicy, Hawanie, przedstawiany szczegółowo w tych dniach na czołówkach wszystkich mediów Ameryki Łacińskiej od Brazylii po Chile.

„Brak żywności jest tak wielki – pisał we wtorek najbardziej wpływowy brazylijski dziennik „La Folha de Sao Paulo” - iż reżim kubański wydał rozporządzenie, które zmusza rolników do spełnienia szeregu warunków zanim zabiją krowę na własne wyżywienie. Aby otrzymać pozwolenie na ubój, należy wykazać, ile mleka dała dotąd krowa i jaka jest waga byka”

„Przerwanie normalnych międzynarodowych połączeń lotniczych i zmniejszenie liczby lotów sprawiły, że znacznie rzadziej docierają do rodzin na Kubie pieniądze i paczki od krewnych pracujących w USA i innych krajach; taką pomoc z zagranicy otrzymywało dotąd 65 proc. kubańskich rodzin pozostających na wyspie”.

„Jakkolwiek medycyna kubańska należy do najbardziej zaawansowanych i Kuba produkuje szczepionkę przeciwko Covidowi, jej własne szpitalnictwo nie radzi sobie z wzrastająca liczbą przypadków koronawirusa” - czytamy w cytowanym artykule.

Jak przyznał ostatnio kubański minister spraw zagranicznych, Bruno Rodriguez, sytuację ratuje częściowo pomoc zagraniczna w postaci leków, którą wyspa otrzymuje z 36 krajów.

W niedzielę, w dniu w którym doszło tam do największych od dziesięcioleci masowych demonstracji przeciwko rządowi Kuba zarejestrowała nowy dzienny rekord zgonów na Covid-19: zmarło w ciągu 24 godzin 47 osób, a łączna liczba zgonów od początku pandemii wyniosła 6 923 przy liczbie zachorowań która zbliża się do 239 000.

Wielki chilijski dziennik „La Tercera” reprezentujący centrum polityczne podkreśla ogromną rolę internetowych serwisów społecznościowych rozwijających się na Kubie (zwłaszcza od 2018 roku) w skoordynowaniu demonstracji opozycyjnych z minionej niedzieli w całym kraju, mimo iż kubański rząd zdołał wyłączyć funkcjonowanie Internetu na całe dwie godziny aby utrudnić koordynację i porozumiewanie się ugrupowań i ośrodków opozycyjnych w kraju.

„Sieci społecznościowe – cytuje „La Tercera” opinię Jose Miguela Vivanco, dyrektora Human Rights Watch na Amerykę Łacińską - odniosły na Kubie wielki sukces. W ciągu ostatnich dwóch, trzech lat w ogromnej mierze wpłynęły na udział obywateli w życiu politycznym, a rząd obawia się podjąć drastyczną decyzję i wyłączyć je z dnia na dzień”.

„Jaki scenariusz wywołuje największe obawy w kubańskich elitach władzy?”. Na tak postawione pytanie centroprawicowy argentyński dziennik „La Nacion” odpowiada w środowym wydaniu : „Pandemia wstrząsnęła silnie podstawami społeczno-gospodarczymi kraju, którego system ekonomiczno-polityczny nie funkcjonuje i nie jest w stanie zaspokoić żądań i marzeń mieszkańców. Dawniej problemy rozwiązywał z dużą zręcznością Fidel Castro. Dziś brak zaopatrzenia w podstawowe produkty, artykuły spożywcze po zawrotnych cenach, nieprawdopodobnie długie kolejki, wyłączenia prądu, to codzienna udręka, którą muszą znosić Kubańczycy aby móc przeżyć, na ca nałożyło się w ostatnich dniach dotkliwe zaostrzenie się pandemii.

Zbliżony do lewicowego rządu argentyński dziennik „El Clarin” tak rozwija tę odpowiedź: „Internet jest na karaibskiej wyspie bardzo młody. Wylądował tu w kraju odciętym morzem od świata w 2018 roku. Pod koniec 2020 roku już 4,4 miliona

jej mieszkańców nawigowało za pomocą telefonów komórkowych. Stał się m.in. tanią opcją porozumiewania się Kuby z diasporą rozrzuconą po świecie”.

„Gdy zaczęły się protesty, zaczęły się też wyłączenia. Internet pojawia się i znika. Rząd bez uprzedzenia wyłącza go w niektórych prowincjach i z powrotem włącza” – opisuje taktykę władzy „El Carin”. I dodaje: prawdziwym utrudnieniem jest jednak cena. Jedynym operatorem Internetu jest państwowa forma Etecsa. Miesięczny abonament kosztuje od 21 do 24 dolarów w kraju, w którym przeciętne miesięczne wynagrodzenie równe jest 30 dolarom USA. 

Rząd twierdzi: „nie było żadnego wybuchu społecznego"

We wtorek na Kubie, dwa dni po bezprecedensowych demonstracjach przeciwko rządowi, który twierdzi, że nie było żadnego „ wybuch społecznego" , w aresztach jest nadal ponad sto osób biorących udział w protestach.

„11 lipca nie było żadnego wybuchu społecznego na Kubie, nie było z powodu woli i poparcia naszego narodu dla rewolucji i jej rządu” – powiedział minister spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodriguez na konferencji prasowej .

Podobnie jak przed nim prezydent Miguel Diaz-Canel, Rodriguez oskarżył Waszyngton o to, że stoi za bezprecedensowymi protestami, które wybuchły w niedzielę na socjalistycznej wyspie w około 40 miastach i wsiach, pod hasłami: „Jesteśmy głodni”, „Wolność” i „Precz z dyktatury”.

Według listy nazwisk opublikowanej na Twitterze przez ruch protestacyjny San Isidro, we wtorek około 130 osób zostało uwięzionych lub zgłoszonych jako zaginione. Wśród nich są José Daniel Ferrer i Manuel Cuesta Morua, dwaj główni dysydenci w kraju.

Dysydencka organizacja Ladies in White ogłosiła również na Twitterze aresztowanie swojej liderki Berty Soler.

Chociaż nie opublikowano żadnych oficjalnych danych dotyczących aresztowań, rodziny próbowały we wtorek uzyskać informacje z komisariatów policji w stolicy na temat aresztowanych krewnych - informuje AFP.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało we wtorek, nie podając szczegółów okoliczności, że protestujący zginął w poniedziałek w popularnej dzielnicy Güinera na przedmieściach Hawany, uczestnicząc w "zamieszkach".

Asystent sekretarza stanu USA ds. obu Ameryk Julie Chung potępiła „przemoc i aresztowania kubańskich demonstrantów, a także zniknięcie niezależnych aktywistów”- „wzywamy do ich natychmiastowego uwolnienia" – dodała.

We wtorek youtuberka, Dina Stars, została aresztowana w swoim domu przez policję podczas wystąpienia na żywo w hiszpańskim programie telewizyjnym.

Wyspecjalizowane obserwatorium Netblocks zgłosiło zakłócenia na Kubie w głównych sieciach społecznościowych i platformach komunikacyjnych, takich jak Whatsapp i Facebook.

Waszyngton wezwał do szybkiego przywrócenia „wszystkich środków komunikacji, online i offline”. „Zamknięcie kanałów informacyjnych (...) nie odpowiada na uzasadnione potrzeby i aspiracje Kubańczyków” – powiedział rzecznik Departamentu Stanu Ned Price.

Biskupi katoliccy Kuby wezwali rząd i protestujących do „porozumienia się”, aby uniknąć przemocy, ponieważ protesty przerodziły się w starcia z organami ścigania.

Biskupi w oświadczeniu o sytuacji w kraju podkreślili wysiłki rządu, aby poradzić sobie z kryzysem gospodarczym, stwierdzili jednak, że „ludzie mają prawo do wyrażania swoich potrzeb, pragnień i nadziei”.

ik/wr/

Źródło:PAP
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
kenn
Kolejna "Wenezuela" zniszczona gospodarczo przez amerykańską wojnę, której "nie ma", a trwa już kilka dekad.
wrecker
Wybuchły protesty i rząd wyłączył internet żeby się ludzie nie mogli organizować. Do tego jak to w komunie zakaz posiadania broni bo to też może się przydać w obaleniu rządu. Tak wygląda komuna panie i panowie
pippin
Jak to? Pani z administracji Bidena napisala, ze protestuja bo nie maja dostepu do szczepionek i boja sie wira.To nieprawda???
ajwaj_
Kal-boje próbuja scenariusza kolorowej rewolucji
Potrzebuja jakichkolwiek sukcesów, bo wszedzie lipa i obciach

Syria, obciachowe przegranie przez Jankesów kolejnej wojny 20 letniej w Afganistanie,
Iraq, Libia, obciach w Wenezueli z p-rezydentem go-go Guano, Bialorus z wielka kucharka "p-rezydentowa", slabosc
Kal-boje próbuja scenariusza kolorowej rewolucji
Potrzebuja jakichkolwiek sukcesów, bo wszedzie lipa i obciach

Syria, obciachowe przegranie przez Jankesów kolejnej wojny 20 letniej w Afganistanie,
Iraq, Libia, obciach w Wenezueli z p-rezydentem go-go Guano, Bialorus z wielka kucharka "p-rezydentowa", slabosc armii, de-dolaryzacja itd. Utrata pozycji lidera gospodarki swiata.

Kuba ze swoja np. opieka medyczna, niewielu prochów, suwerennoscia, oswiata itd. jest nie do wytrzymania u kiedys krótko "Pana Swiata" kal-bojów. Ich Doktryna Monroe > wspomnienia
demeryt_69
To przez Glapinsky, bo drukuje dzień i noc :)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki