REKLAMA

Kryzys pogrąży spółki nowych technologii?

2008-12-05 07:00
publikacja
2008-12-05 07:00
W 2008 roku świat po raz pierwszy od 1945 roku znalazł się w objęciach globalnej recesji. Dla wielu spółek z branży zaawansowanych technologii jest to pierwszy taki kryzys w ich historii, lecz z drugiej strony wiele z nich przeszło przez okres dekoniunktury na początku wieku po pęknięciu tzw. bańki internetowej.

Kryzys finansowy doprowadza do bankructwa największe banki, a giełdowe indeksy pikują najszybciej od czasu Wielkiego Kryzysu. Zła sytuacja nie omija też spółek sektora technologicznego, które w ostatnich latach nabrały wielkiego znaczenia: setki milionów ludzi na całym świecie nie wyobraża sobie dnia bez usług świadczonych przez takie firmy jak Google, Yahoo czy Amazon. Produkty sprzedawane przez Intela, Microsoft czy Infineon (oraz przez ich konkurentów) trafiły pod strzechy prawie każdego domu i wielu nie potrafi wyobrazić sobie bez nich codziennego życia.

Na początku roku giełdowe indeksy dopiero co odnotowały swoje historyczne maksima, większość analityków mówiła o „korekcie”, przejściowym kryzysie na rynkach finansowych, a najwięksi pesymiści przebąkiwali coś o „łagodnej recesji”. Wówczas panował konsensus co do świetlanej przyszłości sektora technologicznego. Opinie te znalazły uznanie w oczach inwestorów – po styczniowo-marcowych spadkach Nasdaq (nowojorski indeks giełdowy skupiający wiele spółek technologicznych) bronił się aż do września, gdy globalna wyprzedaż akcji cofnęła inwestorów (a przynajmniej indeks S&P500) w czasie o całą dekadę.


Równie mocno taniały walory największych tuzów z sektora hi-tech. Akcje Google, które pod koniec 2007 roku kosztowały przeszło 700 dolarów, przeceniono do poziomu poniżej 300$. Kurs Infineon Technologies spadł z prawie 9 do równo jednego euro. Zarząd spółki rozpoczął rozmowy z niemieckim rządem w sprawie otrzymania publicznej pomocy. Katastrofalne były też wyniki spółki za ostatni kwartał: strata netto wyniosła 763 mln euro. W efekcie wartość rynkowa firmy z rekordowych 69,4 mld euro (w czerwcu 2000 r.) spadła do zaledwie 750 mln €. Nieciekawie rysują się też perspektywy dla wszystkich firm produkujących hardware: tylko w tym roku hurtowa cena 512 MB pamięci DRAM obniżyła się o 65%.

Zmiana wartości rynkowej i zysków wybranych spółek technologicznych

Firma

Kapitalizacja w mld dolarów

Stopa zwrotu za 12 m-cy

Zysk netto w trzecim kwartale (w mln $)

Dynamika zysku

Infineon Technologies*

0,75

-87,8%

-970

372,5%

Sandisk

1,80

-78,6%

-155

-283,4%

NVIDIA

4,16

-76,3%

62

-73,8%

AMD

1,44

-75,8%

127

67,9%

Electronic Arts

6,12

-66,1%

-310

-59,0%

Google Inc.

92,24

-57,7%

1 070

20,6%

Yahoo

15,97

-57,1%

54

-64,1%

Dell

21,87

-54,5%

616

-17,4%

Amazon.com

18,31

-52,8%

118

47,5%

Apple

82,38

-49,1%

907

25,7%

ASML

5,16

-48,9%

100

-56,0%

Intel

76,76

-45,6%

2 014

12,5%

Adobe Systems

12,30

-45,0%

192

6,6%

Microsoft

179,87

-38,7%

4 370

2,0%

Hewlett-Packard

86,40

-30,6%

2 057

3,7%

IBM

109,62

-21,0%

2 823

19,6%


Źródło: Bloomberg. Stan na 30.11.2008r. *raport kwartalny Infineona ukazał się 3.12.08.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy kapitalizacja tylko tych 16 spółek zmniejszyła się (niektórzy piszą, że „wyparowała”) o prawie 600 mld dolarów. Na kryzysie stracili akcjonariusze wszystkich największych firm z branży, mimo że niektóre potrafiły zdecydowanie poprawić swoje wyniki kwartalne. W tym ujęciu najlepiej poradziły sobie największe koncerny o ugruntowanej pozycji rynkowej (IBM, Apple, Intel) lub wręcz monopoliści (Microsoft, Google).

Roczna stopa zwrotu tak skonstruowanego portfela akcji spółek z sektora zaawansowanych technologii (przy zachowaniu jednakowych proporcji) wyniosłaby –54,88%. Byłby to wynik gorszy od rezultatów S&P500 i Nasdaqa, które spadły po 45%. Podobne straty mogą też liczyć ci, którzy równo rok temu zainwestowali w fundusze polskich akcji. W tym samym okresie WIG spadł o 53%. Tymczasem tylko w trzecim kwartale firmy te zarobiły na czysto 830 mln dolarów, a więc o 9,2% mniej niż przed rokiem.

Wydarzeniem roku w branży internetowej była jak na razie oferta Microsoftu, który za 44,5 mld dolarów chciał przejąć Yahoo. Transakcja ta została zablokowane przez prezesa Yahoo będącego równocześnie jednym z założycieli firmy. Jerry Yang uznał ofertę Microsoftu za zbyt niską i rozpoczął współpracę z Google. Na konflikcie pomiędzy Google (dominująca pozycja w segmencie wyszukiwarek) oraz Microsoft (monopolista na rynku systemów operacyjnych do PC-tów) jak na razie najwięcej stracili akcjonariusze Yahoo – ich walory są obecnie warte prawie trzy razy mniej niż chciał za nie zapłacić Microsoft. Jerry Yang zapowiedział rezygnację z funkcji prezesa, a producent systemu Windows nie wyklucza ponowienia oferty. Tyle, że teraz będzie ona zapewne zdecydowanie niższa.

Obecna bessa na giełdach traktuje spółki technologiczne podobnie jak firmy z tradycyjnych sektorów gospodarki. To zupełnie inna sytuacja, niż kac po bańce internetowej, gdy Nasdaq od szczytu spadł o przeszło 75%. Kto wtedy kupił pakiet akcji odzwierciedlający ten indeks nie zdołał już odrobić strat. Teraz sektor zaawansowanych technologii najprawdopodobniej na równi z innymi branżami odczuje skutki recesji, lecz równocześnie jako jeden z pierwszych powinien skorzystać na poprawie koniunktury.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:

Do pobrania

załącznikjpg
Tematy
Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki