REKLAMA

Kryzys energetyczny w Chinach

Maciej Kalwasiński2021-09-28 06:30analityk Bankier.pl
publikacja
2021-09-28 06:30
Kryzys energetyczny w Chinach
Kryzys energetyczny w Chinach
fot. THOMAS PETER / / Reuters

Chcesz dostać się na trzecie piętro? Zapraszamy schodami, na windę szkoda prądu. Chińskie władze wymuszają na obywatelach i firmach ograniczenie zużycia energii. Dlatego że jej brakuje czy z troski o środowisko – to istotne, ale nie tak bardzo jak konsekwencje decyzji. Problemy za Murem doleją oliwy do inflacyjnego ognia hulającego po świecie.

Kilkanaście chińskich prowincji racjonuje prąd. Zużycie energii musi ograniczyć przemysł – producenci aluminium i stali, ubrań czy elektroniki – i mieszkańcy Państwa Środka. Dlatego niektóre fabryki pracują na pół gwizdka i pozostają zamknięte nawet przez kilka dni w tygodniu.

Samo zjawisko nie jest zaskoczeniem – sytuacja powtarza się co roku w okresie jesienno-zimowym, gdy rośnie zapotrzebowanie na prąd. Ale w ostatnich latach problemy nie wydawały się tak powszechne. I w mniejszym stopniu odbijały się na życiu codziennym, szczególnie tak wcześnie, czyli raptem we wrześniu. Poza tym poważniejsze będą konsekwencje globalne chińskich problemów.

Tym razem z niedogodnościami borykają się już mieszkańcy wielu zakątków ogromnego kraju. W Shenyangu dochodzi do blackoutów i gasną światła drogowe, w Kantonie władze zalecają korzystanie ze schodów zamiast windy i ustawianie klimatyzacji na co najmniej 26 stopni. Północ zmaga się z chłodnymi nocami, południe – z falą upałów. A popyt wkrótce wzrośnie - nadchodzi zima i trzeba będzie ogrzać kilkaset milionów gospodarstw domowych.

Więcej prądu potrzebuje także biznes. Popyt na towary wytwarzane za Murem wciąż jest potężny, szczególnie że zbliżają się wielkie święta konsumpcji: Dzień Singla oraz Boże Narodzenie, a świat od kilkunastu miesięcy zmaga się z wąskimi gardłami w globalnych łańcuchach dostaw. Ograniczenia produkcji w Chinach i wyższe ceny energii odbiją się zapewne czkawką konsumentom w innych krajach. Świąteczne prezenty mogą być jeszcze droższe, a niektóre – trudno dostępne.

O ile zadowolenie Zachodu nie należy do priorytetów Pekinu, to chińskim władzom raczej nie zależy na poważnych problemach rodzimego biznesu. Dlatego kluczowe jest pytanie o przyczyny racjonowania prądu – czy jest to efekt odwracalnej decyzji politycznej, czy konsekwencja trudnych do naprawienia błędów gospodarczych. Po stronie podażowej wskazuje się głównie dwie kwestie: administracyjne utrzymywanie niskich cen energii w obliczu gwałtownie rosnących kosztów jej produkcji oraz oficjalne cele ograniczenia zużycia energii.

Większość energii za Murem wytwarzana jest z węgla, szczególnie teraz gdy z powodu pogody zawodzą OZE. Tylko w tym roku ceny węgla energetycznego wzrosły za Murem o ponad 50 proc. Wydobycie nie nadąża za popytem – działalność była wstrzymywana z powodu COVID-19 czy w konsekwencji kampanii antykorupcyjnej, a cele klimatyczne ograniczały inwestycje w sektorze. Funkcjonowania nie ułatwiają bardziej restrykcyjne normy środowiskowe oraz pracownicze czy ograniczenia finansowania. Poza tym kto tylko może buduje zapasy „czarnego złota” na zimę.

Niedoborów nie wypełniają dostawy z zagranicy. Pekin postanowił ukarać Canberrę za apele o śledztwo ws. pochodzenia koronawirusa i zablokował możliwość importu węgla z Australii. Ponadto zagraniczne zakupy utrudniają zatory w portach, braki statków, rosnące koszty transportu czy niekorzystne zjawiska atmosferyczne. Nie wspominając o wysokich cenach samego surowca, ale i jego „krewniaków” jak choćby gazu, wynikających z silnego popytu na całym świecie.

W efekcie koszty produkcji prądu drastycznie wzrosły - jak donosi Caixin, do blisko 0,6 CNY za kWh. Tymczasem podstawowa stawka, którą płacą nabywcy to 0,4 CNY za kWh. Producentom nie opłaca się więc wytwarzać prądu, bo zwyczajnie na tym tracą. Pekin może zmienić ich nastawienie za pomocą kija lub marchewki, ale oba będą musiały być duże. Podwyższenie cen prądu nie byłoby oczywiście popularne ani wśród ludności, ani przedsiębiorców już teraz borykających się z najwyższą od ponad dekady inflacją producencką, której nie są na razie w stanie przerzucić na konsumentów.

Jest jeszcze drugie, bardziej optymistyczne wytłumaczenie racjonowania prądu, czyli polityka. Xi Jinping wymaga od lokalnych władz, by ograniczały „intensywność energetyczną” gospodarki, czyli by zużycie energii rosło wolniej niż PKB. W pierwszej połowie roku większość prowincji nie podołała oczekiwaniom przewodniczącego, dlatego teraz musi zacisnąć pasa.

Gdyby to była główna przyczyna ograniczenia produkcji, to można by liczyć, że Pekin rozluźni kaganiec, by nie hamować gospodarki i nie dolewać oliwy do inflacyjnego ognia. Już teraz aktywność ekonomiczna zwalnia w konsekwencji problemów z wyeliminowaniem pandemii koronawirusa i w efekcie regulacyjnej ofensywy władz, m.in. w sektorze nieruchomości.

Nadzieje na fundamentalną zmianę decyzji Xi mogą się okazać płonne. Przemysł jest przyzwyczajony do ograniczeń, a władza niechętnie okazuje słabość i przyznaje do błędów, uginając się pod wpływem niezadowolenia mieszkańców. Szczególnie że zbliżają się zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie, podczas których niebo nad chińską stolicą musi być przejrzyste. To może być długa zima…

Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący Bankier.pl. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób.

Tematy
Otwórz Konto Mój Biznes i zyskaj nawet 1800 zł

Otwórz Konto Mój Biznes i zyskaj nawet 1800 zł

Komentarze (20)

dodaj komentarz
the_mind_renewed
Sterowane aranżowane upierdliwe uprzykrzanie życia społeczeństwom ciąg dalszy aby doprowadzić nas w końcu do pełnej desperacji i potulnego poddania się nowemu światowemu ładowi gospodarczemu.. To są zbrodnie przeciwko ludzkości, te występujące problemy światowe można rozwiązać w jeden dzień, ale nie takie są cele elit.
demeryt_69
Co w kwestii podwyżki opłat za psy?
the_mind_renewed odpowiada demeryt_69
Sam robisz tu za psa na bankier.pl
demeryt_69 odpowiada the_mind_renewed
Przechodzisz sam siebie, Odnowiony!

jan-kowalski
"Większość energii za Murem wytwarzana jest z węgla, szczególnie teraz gdy z powodu pogody zawodzą OZE."

W tej sytuacji proponuję jeszcze więcej elektrycznych samochodów, będą mogły robić za tzw. małą architekturę na ulicach i placach miast.
jjmm2u
3 piętro, chyba 33 i się wspinasz przez pół godziny, wiem z własnego doświadczenia w Shanghaju.
ajwaj_
""trzecie piętro? Zapraszamy schodami""
- i tu jest kot pogrzebany
Otylosc spoleczenstw to cukrzyca, problemy krazenia + 100 innych problemów ze zdrowiem

Póki co z kopaln wegla kamiennego odkrywkowych Syberii jada pociagi extra (nowe tunele i tory), rurociagi np. Sila Syberii i LNG (np. NOVATEC)
""trzecie piętro? Zapraszamy schodami""
- i tu jest kot pogrzebany
Otylosc spoleczenstw to cukrzyca, problemy krazenia + 100 innych problemów ze zdrowiem

Póki co z kopaln wegla kamiennego odkrywkowych Syberii jada pociagi extra (nowe tunele i tory), rurociagi np. Sila Syberii i LNG (np. NOVATEC) odpalily turbo

Dostawy Chiny w/w 2021 +30% i rosnie
ajwaj_
Wycieklo pierwsze prawdziwe video z Ujgurka (bez Hollywood)przesladowana przez rezim Chin,
z glodu slania sie na nogach

https://zen.yandex.ru/video/watch/613849a64e045b4b82af1da8?from=feed&utm_referrer=https%3A%2F%2Fzen.yandex.com&rid=1929223733.104.1632780163574.22883

Powiązane: Chiny - Analizy i komentarze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki