Król jest nagi - rozbieramy inwestycje w numizmaty

Czas zrzucić królewskie szaty, bo na rozgrzanym rynku numizmatów szyby już zaparowane: zarówno aukcyjne obroty, jak i poziom cen rosną zbyt wyraźnie, żeby wciąż kojarzyć kolekcjonowanie z zakurzonymi klaserami ze skrzypiącej szafy.

W minionym półroczu polska moneta pobiła rekord świata, na aukcję trafiła pierwsza krajowa akcja, a papierowa dziesięciozłotówka uzyskała najwyższą cenę w historii - jak podaje „Raport o rynku numizmatów”, wiekowe pieniądze w zbiorach dawały czasem lepszy procent niż te na kontach.

Zygmunt III twarzą Coca-Coli

Bydgoska studukatówka z 1621 r. ustanowiła rekord świata - tej zimy pokaźną monetę Zygmunta III Wazy wylicytowano na nowojorskiej aukcji za 1,8 mln USD, co z transakcyjnymi opłatami stanowi równowartość około 8 mln zł. Według danych międzynarodowej bazy CoinArchives, w I półroczu 2018 r. 100 dukatów było najcenniejszą nieamerykańską pozycją sprzedaną na światowych licytacjach, mimo że sprytnie skrywało niektóre zapisy przed naszymi oczami.

Sprzedana za równowartość ponad 8 mln zł studukatówka z mennicy bydgoskiej już w czasie emisji miała sporą siłę nabywczą. Jak twierdzi Dariusz F. Jasek, można było za nią kupić 125 cieląt lub 74 beczki piwa, natomiast przelicznik z Wenus to 210 par butów. Kliknij, by obejrzeć zdjęcie w całości
Sprzedana za równowartość ponad 8 mln zł studukatówka z mennicy bydgoskiej już w czasie emisji miała sporą siłę nabywczą. Jak twierdzi Dariusz F. Jasek, można było za nią kupić 125 cieląt lub 74 beczki piwa, natomiast przelicznik z Wenus to 210 par butów. Kliknij, by obejrzeć zdjęcie w całości (Classical Numismatic Group)

- Najmniejsze detale precyzyjnego stempla mają nawet pół milimetra wysokości - komentuje monografista osławionej monety Dariusz F. Jasek, wyliczając, że inwestor sprzedający numizmat po dekadzie odnotował w tym czasie zysk netto na poziomie 30 proc.

Mając na uwadze, że w tej branży na licytacje potrafią trafiać drobiazgi masy płatków śniadaniowych, warto uświadomić sobie, że nieczytelny bez lupy detal to w rzeczywistości tylko element ciężkiego, 7-centymetrowego krążka. Moneta o tak dużej średnicy ma masę 350 g - czytamy w raporcie - ale żeby wyobrazić sobie niecodzienny ciężar złota na dłoni, wystarczy postawić na niej pełną puszkę Coca-Coli.

Stanisław August z Wall Street

Żadnego z kolekcjonerów nie zaskoczy reguła, że każdy dukat Zygmunta Starego podnosi poprzeczkę do 300 tys. zł, a każdy Zygmunta Augusta kosztuje powyżej 100 tys. zł - komentuje antykwariusz Michał Niemczyk, pytany przez Alternatywne.pl o przeciętne stawki za najbardziej poszukiwane złoto królów na krajowych aukcjach. Co wobec tego bywa jeszcze niedoszacowane? Z opinii ekspertów jasno wynika, że papier, bo zarówno na rynku wiekowych banknotów, jak i pożółkłych papierów wartościowych odnotowano w ostatnich miesiącach znaczące rekordy.

Pierwsza akcja wylicytowana została we Wrocławiu za 84 tys. zł - z podpisem Andrzeja Zamoyskiego. Kliknij, by zobaczyć całe zdjęcie
Pierwsza akcja wylicytowana została we Wrocławiu za 84 tys. zł - z podpisem Andrzeja Zamoyskiego. Kliknij, by zobaczyć całe zdjęcie (Salon Numizmatyczny Mateusz Wójcicki)

W pierwszej połowie 2018 r. na lokalną aukcję wystawiono pierwszą polską akcję, a więc podpisanego przez Andrzeja Zamoyskiego świadka narodzin polskiego rynku kapitałowego. Podłużny papier wartościowy licytowany był we wrocławskim Salonie Numizmatycznym Mateusza Wójcickiego, a stawka wzrosła z progu 34 tys. do 84 tys. zł. Rzadkie udziały w Kompanii Manufaktur Wełnianych nie były dotychczas notowane na krajowych aukcjach, jednak żeby uświadomić sobie, jak bardzo byłyby dalekie dzisiejszym praktykom z parkietu, trzeba zaznaczyć: kompania powstała z inicjatywy króla, a emisja ograniczyła się do 120 akcji przeznaczonych dla ówczesnej najwyższej klasy. Mimo starań, nie rozwinęła się planowo - podaje raport - a decyzję o jej ostatecznym zamknięciu Stanisław August Poniatowski zatwierdził w kwietniu nieszczęsnego 1772 r.

Matejko za monetę - interes?

Ciągnąc zestawienie numizmatów z walorami na giełdzie, warto spytać też o płynność rynku - temat zwykle mniej wygodny, kiedy portfel chronić mają szumnie określane inwestycje alternatywne. Jak wynika z wypowiedzi ekspertów, chociaż w tej konkurencji stare pieniądze czy papiery nie mogą jeszcze konkurować z parkietem, z pewnością nie nadwyrężają cierpliwości tak jak dzieła sztuki czy nieruchomości.

Najdroższą XX-wiecznym banknotem okazał się banknot 10 zł z 1919 r. wylicytowany do 110 tys. zł. Podobny, ale z drugiej emisji, sprzedany był w 2004 r., po raz pierwszy przełamując barierę 10 tys. zł.  - Upłynęło czternaście lat, a poprzeczka podniosła się do 110 tys. zł, co dobitnie pokazało, jak ogromny potencjał skrywać mogą tak - wydawałoby się - niepozorne walory - komentuje Damian Marciniak, organizator aukcji.
Najdroższą XX-wiecznym banknotem okazał się banknot 10 zł z 1919 r. wylicytowany do 110 tys. zł. Podobny, ale z drugiej emisji, sprzedany był w 2004 r., po raz pierwszy przełamując barierę 10 tys. zł. - Upłynęło czternaście lat, a poprzeczka podniosła się do 110 tys. zł, co dobitnie pokazało, jak ogromny potencjał skrywać mogą tak - wydawałoby się - niepozorne walory - komentuje Damian Marciniak, organizator aukcji. (Gabinet Numizmatyczny Damian Marciniak)

- Numizmaty można upłynnić w kwadrans, bo tyle trwa wypłacenie nawet 100 tys. zł, jeśli wiadomo, że na przyniesioną monetę czeka już grupa kolekcjonerów, chcących uzupełnić zbiory - komentuje Ryszard Kondrat z Warszawskiego Centrum Numizmatycznego, zaznaczając, że o szacunkowej cenie może przekonać się każdy kolekcjoner, bo błędy w dostępnych w internecie notowaniach stanowią odsetek skromniejszy niż procent.

Jak wobec tego ocenić ruch, w którym inwestor wyzbywa się dzieła Jana Matejki, dorzucając je do rachunku za monetę wielkości małej nakrętki?

Takim posunięciem mógł wykazać się Emeryk Hutten-Czapski, dawny kolekcjoner, który mając już w zbiorach własny egzemplarz siedmiocentymetrowej studukatówki, wcale nie musiał być zdania, że był to dla niego najważniejszy zakup.

- Swoją studukatówkę kupił niemal za wartość kruszcu, bez problemów, natomiast o tę monetę zabiegał latami… Czapski przygotował 4,5 tysiąca srebrnych florenów austriackich i dołożył jeszcze obraz Matejki. Pojechał po nią do nieodległych Śledziejowic i był to jego ostatni wyjazd - komentuje Mateusz Woźniak, kustosz Muzeum Emeryka Hutten-Czapskiego w raporcie Alternatywne.pl. Obraz, o którym mowa, to olejny portret zdobiący obecnie Muzeum Śląskie, a moneta to niepozorny floren Władysława Łokietka, pomijany w drodze do gabloty, w której pyszni się sto dukatów warte kilka milionów złotych.

Floren, datowany na ok. 1330 r., jest jednak pierwszą polską złotą monetą, podczas gdy następną - dukata Aleksandra Jagiellończyka - wybito prawie dwa wieki później, a na dodatek wiadomo o tym jedynie ze źródeł. Z uwagi na to, że oklaskiwana za oceanem studukatówka już w samym Krakowie znana jest w dwóch egzemplarzach, prawdopodobną cenę unikatowego florena z Łokietkiem można sobie tylko wyobrażać - jako krotność stawek za malarstwo Matejki albo morze pieniędzy niekolekcjonerskich, którym panoramę z bitwami zawsze może wymalować inflacja.

Weronika Kosmala

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 44 czytnik

"inwestor sprzedający numizmat po dekadzie odnotował w tym czasie zysk netto na poziomie 30 proc."
To oznacza roczną stopę zysku 2.7%. To chyba nie jest imponujący stopa zworotu, biorąc pod uwagę ryzyko inwestora.

! Odpowiedz
7 7 cyklonb

Z tą pierwszą polską złota monetą to ja bym nie przesadzał, jest to wynik uznawania państwowości polskiej dopiero od przyjęcia chrześcijaństwa łacińskiego (wówczas niemieckiego) to się pewnie niedługo zmieni i skończy się ignorowanie państwa "Kraj" z lat 840-862 i państwa "Krakowskiego" -ówczesne monety były z napisami w języku greckim. Są znajdowane podczas wykopalisk głównie na wschodzie w tym złote.
W kwestii papierów wartościowych to aktualnie na aukcji allegro jest do kupienia dobra polska akcja z Łodzi bardzo dekoracyjna za 17000 zł jedna z 200 wyemitowanych i kilkunastu znanych egzemplarzy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 40 search

Do akcji kolekcjonerskich mozna zaliczyc akcje Universalu, Tory, Ocenau czy petro akcje niejakiego olygarchy petroinvest

! Odpowiedz
WIG -0,51% 56 227,33
2018-10-15 17:05:00
WIG20 -0,76% 2 170,05
2018-10-15 17:15:00
WIG30 -0,66% 2 468,18
2018-10-15 17:15:00
MWIG40 0,01% 3 973,98
2018-10-15 17:04:45
DAX 0,78% 11 614,16
2018-10-15 17:34:00
NASDAQ -0,61% 7 451,35
2018-10-15 21:51:00
SP500 -0,29% 2 759,08
2018-10-15 21:51:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl