Kredyty frankowe – ile kosztuje walka z bankiem?

analityk Bankier.pl

Kredytobiorcy zainteresowani pozwaniem banku zwykle potrzebują pomocy prawnej. Jednym z problemów, na który natkną się w pierwszej kolejności, jest oszacowanie kosztów sporu. Jak wynika z naszej analizy, kancelarie i firmy odszkodowawcze stosują bardzo zróżnicowane podejścia do określania wynagrodzenia.

Jeszcze przed wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie kredytu indeksowanego frankiem szwajcarskim kancelarie prawne odnotowywały wzrost zainteresowania ze strony kredytobiorców. Po 3 października zjawisko to tylko przybrało na sile. Spłacający kredyty hipoteczne zaciągnięte przed dekadą stali się atrakcyjnymi klientami, chociaż nadal trudno jest oszacować szanse powodzenia we „frankowych” sporach.

(Shutterstock)

Kredytobiorcy zdecydowani na walkę w sądzie w pierwszej kolejności stają przed problemem wyboru fachowego sprzymierzeńca, który będzie reprezentować ich interesy. Szybko okazuje się, że nie jest to łatwe zadanie – rynek jest nieprzejrzysty, zakres oferowanych usług różni się znacząco, a dodatkowo porównanie kosztów wsparcia utrudniają zróżnicowane modele wynagradzania.

Dotrzeć do prawnika – (nie)trudne zadanie

Kodeks etyki zawodowej adwokatów zakazuje im prowadzenia szerokiej działalności marketingowej. Adwokata obowiązuje „zakaz korzystania z reklamy, jak również zakaz pozyskiwania klientów w sposób sprzeczny z godnością zawodu oraz współpracy z podmiotami pozyskującymi klientów z naruszeniem prawa lub zasad współżycia społecznego”. Luźniejsze zasady obowiązują radców prawnych, którzy nie powinni informować swojej klienteli w sposób sprzeczny z prawem lub naruszający godność zawodu.

Każdy z „frankowców” zauważył jednak zapewne, że w internecie bez trudu napotkać można różne formy reklamowania usług prawnych. Niektóre podmioty korzystają np. z Google Ads, a o zainteresowaniu tym narzędziem świadczyć może fakt, że szacowana przez Google cena za kliknięcie reklamy przy haśle „kredyt frankowy” zbliża się do 3 zł. Kredytobiorcy mogą spotkać się również z ogłoszeniami i stronami w serwisach społecznościowych, blogami prowadzonymi przez prawników i innymi formami będącymi niebezpiecznie blisko klasycznej reklamy.

W środowisku adwokatów toczy się dyskusja o konieczności rozluźnienia zasad dotyczących reklamowania działalności i uszczegółowienia zasad obecności online. Niezależnie od tego, niektóre kancelarie naginają zasady kodeksu etyki i od dawna prowadzą akcje marketingowe w sieci. Takich ograniczeń nie mają natomiast firmy odszkodowawcze i podmioty nie będące kancelariami prawnymi – mogą swobodnie korzystać z narzędzi pozwalających dotrzeć do potencjalnych klientów.

Poszukując pomocy prawnej warto mieć zatem na uwadze, że reklama może sygnalizować raczej desperację niż fachowość. Należy polegać przede wszystkim na samodzielnym osądzie, wspieranym analizą udokumentowanych dokonań prawnika i rekomendacjami dotychczasowej klienteli danego adwokata lub firmy. Przydatną wskazówką mogą okazać się opinie na forach i grupach w serwisach społecznościowych skupiających osoby w podobnej sytuacji.

Wynagrodzenie – kilka modeli

Zapytane przez nas kancelarie i firmy oferujące wsparcie w sporach z bankami unikają przedstawiania szczegółowych informacji o wysokości wynagrodzenia za prowadzenie spraw „frankowych”. Można jednak wyróżnić kilka podejść do tej kwestii:

  1. Wynagrodzenie dwuskładnikowe, na które składają się ryczałt za prowadzenie sprawy opłacany na początku oraz tzw. opłata za sukces (success fee) regulowana po wygranym sporze.
  2. Wariantowe wynagrodzenie dwuskładnikowe, w którym klient może wybierać pomiędzy wyższą opłatą początkową i niższą opłatą za sukces lub niższym wynagrodzeniem na początku i wyższą success fee. Niektóre kancelarie (a także firmy niebędące kancelariami adwokackimi) proponują kilka typów „miksu”, gdzie opłata za sukces waha się od kilku procent do ponad 20 proc. i więcej.
  3. Wynagrodzenie jednoskładnikowe – bez procentowej prowizji od wygranej sprawy. Należność za prowadzenie sprawy jest w tym przypadku zwykle wyższa niż w pozostałych modelach.

Stały element wynagrodzenia waha się w zależności od modelu od 2-3 tys. zł do ponad 10 tys. zł. Opłata za sukces zwykle określana jest indywidualnie. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę kilka elementów zwiększających wymagane nakłady:

  • Opłatę sądową w wysokości 1 tys. zł.
  • Każdorazowe stawiennictwo prawnika na rozprawie może wiązać się z dodatkową opłatą (nawet kilkaset złotych). Należy liczyć się z tym, że wizyt w sądzie, w pierwszej instancji, będzie kilka. Niektórzy adwokaci życzą sobie również zwrotu kosztów dojazdu.
  • Koszty przygotowania analiz i ekspertyz załączonych do pozwu.
  • Prowadzenie sprawy w drugiej instancji (gdy jedna ze stron wniesie apelację) bywa traktowane jako odrębna usługa i wymaga dodatkowej opłaty stałej.
  • W niektórych umowach usługodawcy zastrzegają sobie przejęcie zasądzonych, w razie wygranej, kosztów zastępstwa procesowego (w całości lub w części). To oznacza, że pozywający nie odzyska części nakładów. Przypomnijmy, że stawka minimalna dla przedmiotu sporu o wartości od 50 do 200 tys. zł wynosi 5400 zł, a od 200 tys. zł do 2 mln zł – 10800 zł. Sąd może również, ze względu na poziom komplikacji sprawy, zasądzić wyższe kwoty.
  • Ewentualne odsetki za opóźnienie zasądzone od banku również mogą nie przypadać kredytobiorcy, ale zgodnie z umową trafiać do kancelarii lub firmy reprezentującej pozywającego.

Różnorodność sposobów wynagradzania utrudnia porównania kosztów. Co więcej, szczegóły ofert bywają bardzo zróżnicowane. Przykładowo opłata za sukces może być kalkulowana na różne sposoby (np. od kwoty, do której zwrotu zostanie zobowiązany bank lub od obniżenia salda kredytu), pobierana przed odzyskaniem jej od kredytodawcy lub po.

UOKiK weźmie się za kancelarie "od franków"

Ostatnio oferty inwestowania w condo- i aparthotele, a niebawem usługi kancelarii obiecujących pomoc frankowcom znajdą się na celowniku UOKiK-u - zapowiadał wcześniej w rozmowie z Bankier.pl prezes urzędu Marek Niechciał.

Co oferują prawnicy?

Zestaw podstawowych usług mieszczących się we „frankowym” pakiecie zwykle obejmuje analizę umowy kredytowej, określenie wysokości roszczeń, przygotowanie pozwu oraz reprezentowanie klienta podczas rozpraw. W zakresie nie zawsze mieści się opcja wezwania do polubownego rozwiązania sporu – doświadczeni prawnicy wskazują, że banki nie chcą korzystać z tej drogi. Dlatego niekiedy zainteresowani kredytobiorcy są informowani, że etap ten zostanie pominięty.

Sam zakres umowy w ofertach dotyczących tego samego kredytu nie musi się również pokrywać – reprezentujący klienta mogą stawiać sobie różne cele (np. unieważnienie umowy, „odfrankowienie” lub kilka ewentualnych scenariuszy). Niektórzy prawnicy proponują także „ekstra dodatki” – np. odpłatną pomoc w wyegzekwowaniu należności od banku.

Wybór partnera prowadzącego sprawę sądową jest zatem skomplikowany nie tylko z czysto finansowego punktu widzenia. Laik może mieć trudności w porównaniu ofert także pod względem merytorycznym.

Zachęcamy do podzielenia się doświadczeniami z redakcją Bankier.pl. Jeśli zdecydowali się Państwo na walkę z bankiem w sądzie, to jakie kryteria zdecydowały o wyborze pełnomocnika. Zapraszamy do wypowiadania się w komentarzach lub mailowo – m.kisiel@bankier.pl.

Michał Kisiel

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
29 2 tergal

Do jakiej grupy społecznej należą ci ludzie, którzy brali te kredyty? Podobno jest ponad 700 tys. tych kredytów - rozpacz!

! Odpowiedz
6 28 marekrz

"Do jakiej grupy społecznej należą ci ludzie"
Zapewne są obywatelami państwa polskiego, gdzie obowiązuje prawo Polski i Unii Europejskiej, a zatem chroni ich to prawo przed nieuczciwością.

! Odpowiedz
28 8 sammler odpowiada marekrz

Nieuczciwością? Po 10 latach się przebudzili ze snu i zorientowali się, że zostali "oszukani"? Czy jednak ratka zaczęła uwierać i próbują wycofać się z kredytu rakiem?

! Odpowiedz
39 13 staryznajomy

Jak juz "odfrankowia" te umowy a kurs franka spadnie ponizej 2 zł to czy byli frankowcy beda rządac unieważnienia umowy i powrót do tej pierwotnej ?
Jesli stopy % franków pójdą w gore to czy beda rządach przeliczenia im na WIBOR ?
Tak sie pytam juz teraz bo frankowcy to cwaniaczki i beda mowic, ze nie wiedzieli hahahahaha

! Odpowiedz
6 24 marekrz

" a kurs franka spadnie ponizej 2 zł "
ty tak poważnie?

! Odpowiedz
4 10 tergal

Co będą robić? Rządać?

! Odpowiedz
14 33 marekrz

Przypomnę tylko, że rynek "frankowych" usług prawniczych zbudowały banki, które sprzedały nieuczciwy produkt oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości, który zamiast uprościć rozwiązanie problemu ustawą wysłał ludzi do sądów.

! Odpowiedz
33 53 pedrosss

z tego co słyszałem to łączny koszt to ok 30-40k PLN - proponuję zaciągnąć pożyczkę gotówkową na pokrycie kosztów najlepiej we frankach :-)

! Odpowiedz
60 89 qrara

Poszukuje prawnika specjalizującego się w prawie bankowym. Chcę pozwać KNF, UOKiK i oczywiście Polskę za stworzenie urzędów, które są iluzją nadzoru.

! Odpowiedz
0 5 tadejurkiewicz

Prosze o kontakt tadejurkiewicz@hotmail.com - popieram bo zaczynam temat piramidy Gerda Broker sp. z o.o. - sa tylko ostrzezenia - nawet zawiadomienia do prokuratury, ale na tym sie konczy - oszusci dalej dzialaja bezkarnie

! Odpowiedz
1 0 qrara odpowiada tadejurkiewicz

Proszę o adres strony www.

! Odpowiedz
3 0 qrara odpowiada tadejurkiewicz

Czy to PAN?????
Okręgowa Rada Adwokacka w Rzeszowie
z głębokim żalem i smutkiem żegna
długoletniego Prezesa Sądu Dyscyplinarnego
Izby Adwokackiej w Rzeszowie
i naszego Serdecznego Przyjaciela

śp.
adw. Tadeusza Jurkiewicza

! Odpowiedz
12 32 marik1

Wszystko wiadomo, prawnicy i sądy kosztują, mniej lub więcej, ja rozumiem że te pseudo kredyty brali jak i biedniejsi tak i bogatsi ludzie ale lepiej jest teraz zapłacić od 5 do 10 tys i walczyć z bankiem o sprawiedliwość niż za kilka lat jeżeli a tak napewno będzie frank pójdzie do góry być winnym do banku milion więcej. Dla mnie to oczywista kalkulacja!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
37 31 cowabunga

za pół roku się okaże ile tak naprawdę jest chętnych do odzyskania kaski z kredytu frankowego. Oj zdziwią się banki zdziwią.... Dlatego warto się zaopatrzyć w jakąś ochronę kapitału i nie trzymać zbyt wiele "roszczeń" na koncie bankowym. Przecie wszyscy wiedzą, że tam są tylko cyferki w komputerze a w sejfach hula wiatr

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 0 tadejurkiewicz

bo ludzie sie boja i wstydza ujawnic swoje slabosci - ....ale sie pojawia jak w aferze piramidy Gerda Broker sp. z o.o. - na razie ujawnilo sie kilkanascie osob.. ale wierze ze niebawem bedzie ich kilkaset

! Odpowiedz
39 35 ertom

Za 2 lata będzie kolejna komisja śledcza, bo nikt frankowiczów nie ostrzegał, że prawnicy i sprawy sądowe kosztują. A oni nie wiedzą nawet tego, że kurs waluty podlega wahaniom, to pewnie myślą, że sądy są za darmo.

! Odpowiedz
13 7 qrara

A ja mam shih-tzu. Inni śmiaiali się ze mnie................

! Odpowiedz
3 12 mjwhite

"Niektóre podmioty korzystają np. z Google Ads, a o zainteresowaniu tym narzędziem świadczyć może fakt, że szacowana przez Google cena za kliknięcie reklamy przy haśle „kredyt frankowy” zbliża się do 3 zł."

Biznes to biznes, trafiły się owce to trzeba je strzyc.

! Odpowiedz
24 15 cowabunga

to "pujć" do premiera

! Odpowiedz
49 19 cxap

A ja mam kredyt w zlotych. Splacam juz wiele lat a kaputalu zeszlo raptem kilkanascie tysiecy z ponad 200. Zlodzieje! Dziubakuja mnie z kazdej strony! A jak stopy podniosa to dopiero biada... Wtedy pujde do premiera, on na pewno mi pomoze!

! Odpowiedz
44 25 ertom

Mam podobnie. Wzięte w zeszłym roku 340 tys. zł, przy dzisiejszej racie do spłaty mam w sumie 560 tys. zł. Jak czytam, że Dziobakowa za wzięte 400 tys. we frankach ma oddać w sumie 410 albo 480 tys. to noż mi się w kieszeni otwiera.

! Odpowiedz
10 15 panwitek odpowiada ertom

to ty gangster jesteś, jak z nożem w kieszeni chodzisz.

! Odpowiedz
0 8 shiver5 odpowiada ertom

Chyba nie za bardzo wiesz jak działają kredyty...

! Odpowiedz
0 7 nellington odpowiada ertom

To idź i poproś o kredyt, ale koniecznie taki z wada prawną. Potem długotrwały proce i za parę lat wyjesz wisienki, a i jajka odetchną, bo nóż pozostanie zamknięty.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne