REKLAMA

Kościński: Polska gospodarka bardzo dobrze funkcjonuje

2020-09-17 21:19
publikacja
2020-09-17 21:19
Sejm RP

Dzięki działaniom rządu polska gospodarka bardzo dobrze funkcjonuje - mówił w czwartek w Sejmie minister finansów Tadeusz Kościński, odpowiadając na pytania posłów dotyczące nowelizacji ustawy budżetowej. Ocenił, że wszystkie działania rządu w reakcji na pandemię były prawidłowe.

W czwartek minister finansów Tadeusz Kościński, uzasadniał w Sejmie projekt nowelizacji budżetu na 2020 r.

Odpowiadając na pytania posłów dotyczące nowelizacji, szef resortu podkreślił, że "w tym roku recesja w Polsce to 4,6 proc., a w UE średnia to prawie 9 proc.". Zaznaczył, że dzięki działaniom rządu "polska gospodarka bardzo dobrze funkcjonuje"

Przekonywał, że za rok o tej porze "będziemy mieć praktycznie pozamiatane po recesji, a UE jeszcze będzie miała prawie 4 proc. recesji".

Szef MF przypomniał, że nasz kraj ma najniższe bezrobocie w Europie, dług publiczny sięgnie w tym roku 51 proc., a dług tzw. general government - 62 proc.. "Średnia unijna przekracza 90 proc." - wskazał.

"Agencja Moody's w ostatnim tygodniu pozostawiła rating Polski bez zmian, co oznacza, że wszystkie działania, jakie wykonaliśmy (w reakcji na pandemię - PAP) były prawidłowe. A wydawnictwo Global Market (...) przyznało nagrodę dla rządu premiera Mateusza Morawieckiego za najlepsze zarządzanie gospodarką w trakcie epidemii" - wskazał, odnosząc się do zarzutów, że rząd nie wie, jakie "są parametry lotu" w warunkach pandemii.

Wiceminister finansów Sebastian Skuza podkreślił natomiast, że wydatki inwestycyjne w realizacji budżetu wzrastają. "Na infrastrukturę to ok. 10 mld, na MON - 3 mld, na MSWiA ponad 1 mld, szkolnictwo wyższe ok. 600 mln, kultura - 580 mln, ok. 280 mln ministerstwo gospodarki morskiej (..) a wsparcie dla jednostek samorządu terytorialnego - w wysokości 12 mld z rządowego funduszu inwestycji lokalnych" - wyliczył.

W odpowiedzi na pytanie o służbę zdrowia Skuza zwrócił uwagę, że w nowelizacji ustawy budżetowej jest "zwiększenie finansowania służby zdrowia o kwotę 2 mld, a w planie funduszu covidowego są zarezerwowane wydatki na poziomie 10,1 mld". Przypomniał, że w latach 2015-2020 kwota subwencji oświatowej wzrosła średnio o 23 proc., a w przypadku miasta st. Warszawy było to 51 proc. "W przyszłym roku planuje się wzrost tej subwencji o 2,2 mld zł" - zapowiedział.

Odnosząc się z kolei, do sytuacji polskich firm i niższych dywidend wskazał na daną dot. PKB. "Jeżeli chodzi o rozkład dochodowy PKB, to tylko dwa kraje po dwóch kwartałach 2020 r. mają wzrost jeśli chodzi o nadwyżkę operacyjną przedsiębiorstw Polska (14,6 proc.) i Irlandia 0,4 proc." - powiedział.

Przewodniczący sejmowej komisji finansów poseł Henryk Kowalczyk (PiS) podkreślił, że ustawa budżetowa na 2020 rok., która nie zakładała deficytu, była dobrym punktem wyjścia do zmierzenia się z niespodziewaną pandemią koronawirusa. Zwrócił uwagę, że gdyby wcześniej założono deficyt, to dziś mielibyśmy problem.

Kowalczyk zwrócił uwagę, że konieczność noweli budżetu wynika głównie ze spadku dochodów podatkowych, które były i są spowodowane pandemią. Mimo tego jak dodał, rząd skutecznie w tym czasie walczył o utrzymanie miejsc pracy.

Poseł podkreślił, że projekt zakłada ponad 100 miliardowy deficyt, ale według niego - "to konieczność". "To jest deficyt bezpieczny, chroniący miejsca pracy, zapewniający środki na inwestycje " - przekonywał.

Kowalczyk zauważył, że projekt przewiduje m.in. 3 mld zł na obronę narodową, ponad 12 mld zł na wydatki transportowe (np. budowa dróg).

Dodał, że projekt zakłada także uzupełnienie przychodów ZUS i KRUS o 40 mld zł, tak by te instytucje nie musiały zaciągać kredytów. W noweli przeznacza się także 7 mld zł na rezerwy celowe - które zdaniem Kowalczyka - mają pozwolić rządowi elastycznie reagować w razie potrzeby.

Krytycznie o projekcie noweli wypowiadali się przedstawiciel klubów opozycyjnych. KO złożyła też wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Jego poparcie zapowiedziała Lewica.

Posłanka Izabela Leszczyna (KO) przekonywała, że prawdziwy deficyt jest zdecydowanie wyższy niż 110 mld zł i wynosi 300 mld zł. Jej kolega partyjny Dariusz Rosati przypomniał, że na deficyt sektora finansów publicznych, oprócz samego deficytu budżetowego składają się też emitowane obligacje przez BGK i PFR obligacje w zw. z COVID-19.

Leszczyna oceniła, że jednym z głównych mankamentów projektu jest to, że nie ma w nim środków na służbę zdrowia. Za leczenie - jak podkreśliła - Polacy będą musieli zapłacić z własnej kieszeni.

Według niej w projekcie znalazły się za to środki na obietnice wyborcze PiS.

"Na transfery socjalnie PiS nigdy nie miał pieniędzy, a dziś nie ma ich jeszcze bardziej. Dajecie Polakom pieniądze z kredytów. Dajecie 500 zł, trzeba będzie oddać 600 zł" - oceniła.

Wtórował jej Dariusz Rosati, który dodał, że projekt zakłada przeznaczenie ponad 20 mld zł w 2021 r. na trzynastą i czternastą emeryturę, czy 1,5 mld zł na górnictwo. Jego zdaniem na inwestycje rząd chce przeznaczyć jedynie 3-4 mld zł.

"Ten budżet jest niekonstytucyjny (zawieszenie reguły wydatkowej) i niebezpieczny. Nie buduje podstaw jest zasłoną dymną" - zaznaczył poseł.

W podobnym tonie wypowiedział się Dariusz Wieczorek z Lewicy, który krytykował projekt za brak wydatków na ochronę zdrowia.

Pytał, czy konieczne są tak duże wydatki na wojsko. "F-35 mają strzelać w koronawirusa" - ironizował. "Dziś potrzeba armii pielęgniarek, lekarzy techników laboratoryjnych, ratowników, bo tylko oni pokonają pandemię - nie czołgi i samoloty" - zaznaczył Wieczorek.

Dodał, że przez rządy PiS dług publiczny od 2015 r. do 2020 zwiększył się z 836 mld zł do ponad 1 bln 200 mln zł. Na "głowę" - jak wyliczał, to wzrost z 22 tys. zł do 35 tys. zł.

Czesław Siekierski z PSL-Kukiz'15 zwrócił z kolei uwagę, że najważniejszym pytaniem jest to, jak zostaną wydane pieniądze przewidziane w noweli. "Pytanie zasadnicze, na co przeznaczana jest ta kwota, bo na razie mam wrażenie, że kierowano się zasadą, że wszystko można” - mówił poseł.

Wszystkie zmiany powinny służyć unowocześnieniu gospodarki, a nie odtwarzaniu tego co było - stwierdził.

Z kolei jego kolega klubowy Krzysztof Paszyk ostrzegał, że drukowanie pieniędzy na dłuższą metę będzie miało poważne skutki dla domowych budżetów, bo ich oszczędności będą topnieć, a koszty życia rosnąć.

"Jako klubowi będzie nam niezwykle trudno zagłosować za nowelizacją" - stwierdził poseł.

Występując w imieniu koła Konfederacji poseł Grzegorz Braun projekt nowelizacji nazwał "księgowością kreatywną". Zwracając się do rządu stwierdził, że sprowadza on powszechne niebezpieczeństwo na obywateli, "wzmacnia tendencje wyzysku fiskalnego" i "likwiduje przedsiębiorczość", aby na końcu wszyscy stali się "niewolnikami na pensji budżetowej".

Z kolei poseł Krzysztof Bosak z Konfederacji stwierdził, że trend podnoszenia podatków nie zwolnił, nawet pomimo kryzysu. "Mamy coraz bardziej publiczną dyskusję o uchyleniu progów ostrożnościowych zadłużenia (...) Jeśli tak sobie państwo wyobrażacie bezpieczeństwo polskiej gospodarki to ratuj się kto może" - oświadczył poseł.

autor: Magdalena Jarco, Michał Boroń, Wojciech Krzyczkowski

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
mmonline420
Turystyka leży, branża eventowa leży, transport autokarowy leży, gastronomia poturbowana, podobnie jak i kina, prywatna służba zdrowia nie ma pacjentów, branża reklamy zewnętrznej w tarapatach, drukarnie ledwo zipią, wymieniać dalej ?
Panie Kościński, pan żyje w alternatywnej rzeczywistości. Może już czas wyjść
Turystyka leży, branża eventowa leży, transport autokarowy leży, gastronomia poturbowana, podobnie jak i kina, prywatna służba zdrowia nie ma pacjentów, branża reklamy zewnętrznej w tarapatach, drukarnie ledwo zipią, wymieniać dalej ?
Panie Kościński, pan żyje w alternatywnej rzeczywistości. Może już czas wyjść z gmachów komitetu centralnego i porozmawiać z tymi, którzy łożą na pańską pensję ?
carlito1
Gościu weź zejdź z taboreta co ci prezes podstawił i choć tu do nas. Bo jak na razie to widzicie piękne widoki ze szczytu zapory na Solimie, a my jesteśmy na dole i widzimy " duży mur"...
meryt
carlito12020-09-17 22:04
"jesteśmy na dole i widzimy " duży mur"..."

Nów - bez podświetlenia nie zobaczysz.

Powiązane: Budżet 2020

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki