REKLAMA

Kościński: Gotówka jest wielkim obciążeniem dla gospodarki, rocznie kosztuje 17 mld zł

2017-04-13 09:45
publikacja
2017-04-13 09:45

Gotówka jest wielkim obciążeniem dla gospodarki kraju, koszt jej obsługi w Polsce sięga rocznie 1 proc. PKB, czyli 17 mld zł - powiedział PAP wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński. Dlatego Ministerstwo Rozwoju wspiera obrót bezgotówkowy - wyjaśnił.

/ fot. Andrzej Bogacz / FORUM

"W Polsce obrót bezgotówkowy to ok. 8 proc. wszystkich transakcji. Ponad 90 proc. to gotówka" - powiedział wiceminister. "Tymczasem gotówka generuje bardzo wysokie koszty dla gospodarki. W ocenie Banku Światowego czy OECD, dla Polski wynoszą one ok. 1 proc. PKB. Rocznie za obrót gotówkowy płacimy więc 17 mld zł. W kwocie tej mamy produkcję banknotów, liczenie, przewożenie, przechowywanie. A wydaje nam się, że obrót gotówką nic nie kosztuje" - mówił.

"Przy obrocie gotówkowym trudno o cyfrową gospodarkę, a to jeden z naszych priorytetów - zaznaczył.

Kościński przypomniał też, że na gotówce żeruje szara strefa.

Jak podkreślił, Ministerstwo Rozwoju wdraża obowiązek akceptacji kart tak, aby konsument miał prawo zapłacić wszędzie bezgotówkowo. Zauważył przy tym, że koszty obsługi kart - w przeciwieństwie do obsługi gotówki - są znikome.

"Tylko wydaje nam się, że gotówka jest za darmo, a karty są drogie. W rzeczywistości tak nie jest" - powiedział.

"Chcemy wszystkich przygotować na zmianę. Dlatego w ramach Programu wsparcia obrotu bezgotówkowego powstał fundusz, który w ciągu trzech lat zbierze 600 mln zł. Będzie on dotował terminale POS, które dla małych i średnich firm będą za darmo. Przez minimum rok nie poniosą one też kosztów transakcji" - przekazał wiceminister.

Przypomniał, że do końca roku w każdym urzędzie będzie można płacić bezgotówkowo. "Zaczynamy od siebie. A od 1 stycznia 2018 r. będziemy wdrażać rozwiązania na rynku" - dodał.

Terminal POS to urządzenie służące do kontaktu z bankiem za pośrednictwem centrum autoryzacyjnego na potrzeby płatności kartą płatniczą.

Cele ekspansji gospodarczej Polski wpisują się w politykę handlową UE

"Nasze cele eksportowe i inwestycyjne są częścią unijnej polityki handlowej. Nie chcemy i nie zamierzamy iść jej na przekór" - powiedział wiceminister rozwoju.

"Jeśli pojawią się różnice, wtedy będziemy o nich rozmawiać na forum Unii Europejskiej" - dodał.

Wśród pożądanych kierunków ekspansji zagranicznej polskiej gospodarki przyjęta w lutym przez rząd Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wskazuje: Kanadę, USA, Meksyk, Brazylię, Algierię, RPA, Norwegię, Ukrainę, Rosję, Kazachstan, Azerbejdżan, Turcję, Izrael, Iran, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Japonię, Koreę Południową, Indie, Chiny, Singapur, Indonezję oraz Australię - w sumie 22 państwa, znajdujące się poza Unią Europejską.

Kościński zauważył, że Unia w polityce handlowej dąży dokładnie w tym kierunku, na którym zależy Polsce: otwiera się na nowe rynki, podpisuje porozumienia o wolnym handlu z różnymi regionami, zwłaszcza tymi, gdzie panuje kultura robienia biznesu inna niż w Europie. "Można powiedzieć, że polityka handlowa UE ułatwia nam życie - ustanawia podstawowe reguły gry i standardy" - wyjaśnił.

Wiceminister rozwoju przypomniał, że w ubiegły piątek spotkał się z unijną komisarz ds. handlu Cecilią Malmstroem i poruszył z nią m.in. tematy zawartych i negocjowanych przez Unię Europejską międzynarodowych porozumień handlowych.

UE prowadzi negocjacje ws. porozumień handlowych i inwestycyjnych z Chinami, Japonią, Indonezją, Filipinami, Meksykiem, czterema państwami południowoamerykańskiej organizacji gospodarczej Mercosur - Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Po wakacjach zamierza natomiast zacząć rozmowy z Australią, Chile i Nową Zelandią.

W ubiegłym roku UE zawarła Całościowe Gospodarcze i Handlowe Porozumienie z Kanadą (CETA), które znosi niemal wszystkie cła i bariery pozataryfowe, a także liberalizuje handel usługami. Rozmowy z Ottawą trwały od 2009 roku.

Wstrzymane są, prowadzone od 2013 r., negocjacje dotyczące porozumienia o wolnym handlu z USA (TTIP), m.in. ze względu na zmiany zachodzące w amerykańskiej administracji i polityce handlowej USA.

Obecny rząd w Waszyngtonie jest krytyczny wobec układów o wolnym handlu: wycofał się z umowy handlowej TPP, obejmującej 12 państw basenu Oceanu Spokojnego, zapowiada też renegocjacje NAFTA - porozumienia o wolnym handlu na obszarze Ameryki Północnej, obejmującego USA, Kanadę oraz Meksyk.

Kościński ocenił, że w tych okolicznościach trudno określić przyszłość TTIP.

zab/ maro/

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (92)

dodaj komentarz
~Arystokrata
Manipulacja
Brak gotówki równa się państwu orwellowskiemu
Totalna kontrola, totalna inwigilacja, a dla krytyków systemu śmierć głodowa, poprzez blokadę konta...
~hayek
Czysta demagogia: w Kanadzie, koszty utrzymania systemu kart płatniczych to o 15.3 miliarda dolarów, co stanowi 0.78 PKB, więc nie generuje to żadnych oszczędności, a wręcz obniża konkurencyjność względem innych instrumentów płatniczych
~sisio
Po likwidacji gotówki jak zechcesz dać biednemu złotówkę, to będzie on musiał posiadać terminal i kasę fiskalną oraz odprowadzić podatek dochodowy i podatek od darowizny. Jak zechcesz dać synowi kieszonkowe to tak samo.
Pieniądze papierowe są solą w oku bankierów, podobnie jak był kiedyś pieniądz złoty. Chcą
Po likwidacji gotówki jak zechcesz dać biednemu złotówkę, to będzie on musiał posiadać terminal i kasę fiskalną oraz odprowadzić podatek dochodowy i podatek od darowizny. Jak zechcesz dać synowi kieszonkowe to tak samo.
Pieniądze papierowe są solą w oku bankierów, podobnie jak był kiedyś pieniądz złoty. Chcą oni, aby wszystkie istniejące pieniądze leżały w bankach na kontach, bo wtedy mogą wydymać więcej kredytów z powietrza korzystając z systemu rezerw cząstkowych i mają przez to większe zyski. Politycy, którzy optują za zniesieniem gotówki, są na usługach pejsatych bankierów
~silvio_gesell
Wręcz przeciwnie, bankierzy centralni są zwolennikami gotówki i dlatego NBP forsował emisje banknotu 500zł, pomimo tego że MF było temu przeciwne. Banki nie wytwarzają pieniędzy tylko kredyt, a on jest umarzany gdy jest spłacany. Powtórzę to jeszcze raz - banki nie kreują pieniądza, to robi państwo poprzez deficyt Wręcz przeciwnie, bankierzy centralni są zwolennikami gotówki i dlatego NBP forsował emisje banknotu 500zł, pomimo tego że MF było temu przeciwne. Banki nie wytwarzają pieniędzy tylko kredyt, a on jest umarzany gdy jest spłacany. Powtórzę to jeszcze raz - banki nie kreują pieniądza, to robi państwo poprzez deficyt budżetowy. To państwo jest przeciwnikiem gotówki, bo oszczędności prywatne są równe zadłużeniu publicznemu.
~sisio odpowiada ~silvio_gesell
Pieniądz kredytowy jest co prawda wygaszany w momencie spłaty kredytu, ale co banki zarobiły na procentach od kredytów, to zarobiły, a miejsce spłaconych kredytów udzielane są nowe w jeszcze większej wysokości i rozcieńczanie wartości pieniądza trwa nadal. Banki jednakże udzielają kredytów na bazie oszczędności,Pieniądz kredytowy jest co prawda wygaszany w momencie spłaty kredytu, ale co banki zarobiły na procentach od kredytów, to zarobiły, a miejsce spłaconych kredytów udzielane są nowe w jeszcze większej wysokości i rozcieńczanie wartości pieniądza trwa nadal. Banki jednakże udzielają kredytów na bazie oszczędności, które leżą na ich kontach, a nie na bazie pieniędzy które leżą u ludzi pod materacem i o to mi chodziło.
~sondor
Obrót bezgotówkowy - to to samo będzie co ze zmianą systemu emerytalnego i powołanie OFE do życia, czyli jeden wielki niewypał. Tu trzeba wyjaśnić jedno, społeczeństwo nasze w systemie elektronicznym jest dopiero na etapie wzrostu, nie każdy ma telefon komórkowy, komputer a nawet konto w banku /może już teraz "prezesunio" Obrót bezgotówkowy - to to samo będzie co ze zmianą systemu emerytalnego i powołanie OFE do życia, czyli jeden wielki niewypał. Tu trzeba wyjaśnić jedno, społeczeństwo nasze w systemie elektronicznym jest dopiero na etapie wzrostu, nie każdy ma telefon komórkowy, komputer a nawet konto w banku /może już teraz "prezesunio" ma to konto w banku/. Co ze starszymi ludźmi, dla nich pieniądz to pieniądz trzymany w ręku a nie jakaś karta bankomatowa.
Co niektórzy siebie uważają za tych co to Polskę chcą zbawić ekonomicznie, nie tędy droga - to jest droga tylko dla tych "myślących inaczej" - a tych trzeba leczyć!!!
~noMercy
Ja już powoli planuję wyjazd za granicę, np. do Azji, jest to co prawda plan na emeryturę, ale jak wycofana zostanie gotówka z obiegu, to wyjadę szybciej.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~PiSPO_jednozło
Pieniądz elektroniczny i walka z gotówką jest po to, aby władza mogła legalnie okraść obywateli. Ta kradzież może być pełzająca, kiedy okradają nasz rachunek bankowy na ułamek procenta miesięcznie i nazywają to "ujemne stopy procentowe". Ale może też być kradzież gwałtowna, gdy kradną nam 30, 50 lub Pieniądz elektroniczny i walka z gotówką jest po to, aby władza mogła legalnie okraść obywateli. Ta kradzież może być pełzająca, kiedy okradają nasz rachunek bankowy na ułamek procenta miesięcznie i nazywają to "ujemne stopy procentowe". Ale może też być kradzież gwałtowna, gdy kradną nam 30, 50 lub więcej procent - jest to "cypryzacja". Obie formy kradzieży przeszły pomślne testy na ludziach i czekają na wdrożenie, ale koniecznym warunkiem sukcesu rządowych złodziei jest wycofanie gotówki z obrotu. W Polsce największe zasługi w walce z gotówką ma Pan Premier Mateusz Morawiecki - wybitny bankier o nieposzlakowanej opinii i nieskazitelnej uczciwości.
~Alain
Dlatego kto mądry to zapakowany jest w gold...

Powiązane: Wojna z gotówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki