REKLAMA

Koronawirus może oznaczać koniec tradycyjnych open space’ów

2020-09-01 06:25
publikacja
2020-09-01 06:25
Koronawirus może oznaczać koniec tradycyjnych open space’ów
Koronawirus może oznaczać koniec tradycyjnych open space’ów
fot. Fauxels / / Pexels

Pozycja biur, mimo znaczącej roli pracy zdalnej, pozostaje niezagrożona. - Nie ma takiej przestrzeni, która mogłaby zastąpić biurową, ze względu na kwestię socjalizacji i wspólnego spędzania czasu - mówi Monika Szawernowska, prezes pracowni projektowej Concept Space. Zmienia się jednak podejście firm do aranżacji biur. Typowe open space’y z kilkudziesięcioma biurkami zmienią się w mniejsze przestrzenie, które można elastycznie dzielić, z pomieszczeniami pomocniczymi. Przestrzenie wspólne są projektowane dla poszczególnych działów, a nie jak przed pandemią dla wszystkich pracowników.

- Powierzchnie biurowe będą potrzebne i swoich najemców znajdą również te biurowce, które się budują. Nie ma takiej przestrzeni, która zastąpi biuro. W pracy zdalnej brakuje czynnika socjalizacji czy kwestii wspólnego spędzania czasu, a to jest istotne dla każdej firmy - mówi agencji Newseria Biznes Monika Szawernowska.

Możemy mieć jednak do czynienia z kurczeniem się przestrzeni biurowych. Dotyczy to szczególnie korporacji, które ze względu na wielkość użytkowanych biur mogą je optymalizować. W przypadku mniejszych firm nie będzie to już takie proste - ważny staje się bowiem czynnik odległości między stanowiskami pracy, który umożliwi trzymanie odpowiedniego dystansu.

- Oszczędność na metrach może być więc widoczna, ale na pewno nie będzie takiego scenariusza, jaki wieszczono w kwietniu, że biura już nie będą potrzebne i przechodzimy na pracę zdalną. W Concept Space pracujemy od maja i większość naszych klientów nie ma takich pomysłów - mówi prezes pracowni projektowej Concept Space.

COVID-19 na pewno wpłynął na zmianę aranżacji biur. Z badania Concept Space „Przyszłość aranżacji biura. Co się zmieni?” wynika, że co trzecia osoba wracająca po pracy zdalnej do biura zauważyła zmiany w organizacji powierzchni. Wśród nowych priorytetów firm znalazły się bezpieczeństwo, elastyczność i modułowość. Eksperci podkreślają, że ogromne open space’y mieszczące cały zespół przechodzą do historii.

- One nie znikną z naszego rynku, tylko będą wyglądały inaczej. Pozostaną popularne ze względu na kwestie finansowe oraz optymalizację przestrzeni do pracy. Obecnie realizujemy projekty, w których dzielimy je na mniejsze przestrzenie. Ich najważniejsze elementy to modułowość, elastyczność i funkcjonalność, żeby w każdej chwili można było ją przearanżować. Ważne są odpowiednie odległości między biurkami oraz wydzielenie części do spotkań i burzy mózgów - tłumaczy Monika Szawernowska.

Duży nacisk kładziony jest na strefy socjalne służące spotkaniom i relaksowi. Są one przypisywane konkretnemu działowi czy zespołowi, by uniknąć gromadzenia większej liczby pracowników.

- Wcześniej były one aranżowane dla całej przestrzeni biurowej, ale teraz potrzebne są mniejsze kuchnie i strefy relaksu. Ponadto w biurze oczekujemy elementów domowych. Widać, że pracodawcy chcą zapewnić pracownikom jak najbardziej sprzyjające warunki do pracy - mówi prezes Concept Space.

W niektórych firmach pojawiły się też hot deski, czyli biurka, które nie są przypisane tylko jednej osobie, co pozwala na bardziej elastyczne reagowanie na liczbę pracowników obecnych w biurze.

Z badania Concept Space wynika, że przed pojawieniem się koronawirusa 22 proc. pracowników nie miało możliwości pracy w elastycznym trybie. Wśród nich jest aż 67 proc. pracowników instytucji państwowych. Nie wszystkie podmioty były zresztą przygotowane na przejście na pracę zdalną. Większość respondentów wskazało na problem z pracą w domu ze względu na brak odpowiedniego stanowiska i dostępu do sprzętu czy zasobów firmy. Wiele osób nie ma w domu wszystkich potrzebnych elementów do tego, żeby móc efektywnie pracować.

- Obecnie większość firm pracuje zdalnie, choć część wróciła już do pracy hybrydowej - mówi Monika Szawernowska. - Mam wrażenie, że większość  jednak nie wróci do pracy w starym układzie, który obowiązywał do marca. W tym momencie większość firm pracuje w sposób hybrydowy.

W 65 proc. biur praca zdalna będzie możliwa również w kolejnych miesiącach. Co czwarta firma daje pracownikowi pełną swobodę w wyborze miejsca do pracy. Model hybrydowy wydaje się być najbardziej popularnym i pożądanym. Tylko 13 proc. pracowników, którzy mają możliwość pracy zdalnej, codziennie przychodzi do biura, a tylko 18 proc. nie korzysta w ogóle z przestrzeni biurowej.

Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
rafa987
msciwy_ogorek przybył do dużego miasta z jakiegoś piździszewa dostał pracę w korpo kupił mieszkanie i autko w kredycie, myśli że jest z nego "klasa średnia".... a kompleksy leczy na bankierze
ravauw
trzeba bylo sie uczyc to by sie na opens pacesach nie pracowalo, a jedynie w odzilenych biurach...
msciwy_ogorek
ahahahahahaha chłopie widać że przy łopacie pracujesz. U nas programiści zarabiający 25 netto siedzą przy studentach którzy dostają worek ryżu na koniec miesiąca. To samo tyczy się managerów team leaderów itd. W nowoczesnych biurach nie ma osobnego biura dla kogoś. Są salki konferencyjne, budki telefoniczne, game ahahahahahaha chłopie widać że przy łopacie pracujesz. U nas programiści zarabiający 25 netto siedzą przy studentach którzy dostają worek ryżu na koniec miesiąca. To samo tyczy się managerów team leaderów itd. W nowoczesnych biurach nie ma osobnego biura dla kogoś. Są salki konferencyjne, budki telefoniczne, game roomy, chill roomy i tyle..
ravauw odpowiada msciwy_ogorek
chcialbym pracowac przy lopacie bo to najprzyjemniejsza praca na swiecie, ale nie moglbym za pieniadze przegladac bankiera.....
specjalnie_zarejestrowany2 odpowiada msciwy_ogorek
Tak można posadzić outsourcing cente ale nie całą firmę z działami HR, marketing w których tradycyjnie jest młyn
masekrut555
propaganda..

koronawirus może oznaczać koniec prywatnego majątku - już lepiej
33karol33
może też być końcem owocowych czwartków
prawdziwynierobot
no, to byłby koniec świata, jaki znamy...

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki