REKLAMA

Kontrowersje wokół spotu promującego tarczę finansową. PFR zabrał głos

2021-03-01 22:02, akt.2021-03-02 18:01
publikacja
2021-03-01 22:02
aktualizacja
2021-03-02 18:01
fot. Mateusz Włodarczyk / FORUM

Celem spotu promującego tarczę finansową PFR 2.0 było poinformowanie przedsiębiorców z branży gastronomicznej i hotelarskiej o dostępnych formach pomocy. Od początku roku wsparliśmy prawie 16 tys. restauracji, placówek gastronomicznych czy firm cateringowych - poinformował w poniedziałek Polski Fundusz Rozwoju odpierając zarzuty, że pomoc z tarcz jest fikcją.

W spocie telewizyjnym PFR nakręconym w restauracji głos z offu mówi: "Prowadzimy restaurację od kilku lat. Zatrudniamy 21 pracowników. Nie możemy działać jak dawniej i zapraszać naszych gości, ale dzięki rządowym programom wsparcia utrzymaliśmy miejsca pracy i możemy nadal serwować pyszne jedzenie. Przelew na nasze konto dostaliśmy po dwóch dniach od załatwienia formalności". W mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że lokal, w którym nakręcono spot, nie skorzystał ze wsparcia. "Bardzo chcielibyśmy pomoc, oba spoty były owszem kręcone u nas, ale nie dotyczą nas kompletnie (...) i przykro to pisać, są kompletną fikcją" - tak miała napisać menadżerka warszawskiej restauracji, w którym powstał spot.

W wydanym w poniedziałek oświadczeniu Polski Fundusz Rozwoju stwierdził, że spółka, która zarządza restauracją, otrzymała subwencję "w oczekiwanej wysokości" z obu tarcz PFR: z pierwszej w kwocie 297,7 tys. zł i z drugiej 546,7 tys. zł.

PFR wyjaśnił też, że celem kampanii promocyjnej było poinformowanie przedsiębiorców z branży gastronomicznej i hotelarskiej o dostępnych dla nich możliwościach wsparcia. "Polski Fundusz Rozwoju w ramach tarczy finansowej 2.0 wsparł od początku roku 15 592 restauracji, placówek gastronomicznych czy firm cateringowych na łączną kwotę 2,4 mld zł. Dodatkowo w ramach tarczy 1.0 23 tys. firm związanych z gastronomią i zakwaterowaniem otrzymało subwencje na kwotę ponad 3,4 mld zł" - poinformował Fundusz.

Dodał, że łączne wsparcie wypłacone przedsiębiorcom w ramach tarcz finansowych przekroczyło 70 mld zł. PFR wskazał też, że od roku prowadzi kampanie edukacyjne, szkolenia i doradztwo dla firm, które korzystają z rozwiązań Tarczy Antykryzysowej.

W oświadczeniu wyjaśniono, że opowieść ze spotu nawiązuje do sytuacji wielu z kilkunastu tysięcy firm z branży gastronomicznej, które wsparł PFR i inne instytucje w ramach rządowej tarczy antykryzysowej. Podkreślono też, że scenariusz spotu był od początku znany właścicielom restauracji.

Do krytyki spotu i zarzutów, że są kompletną fikcją odniósł się też na Twitterze szef PFR Paweł Borys. "Właścicielka restauracji Stalowa 52 mówi o fikcji pomocy z tarczy. Informuję, że ta restauracja otrzymała 297 tys. zł wiosną oraz 546 tys. zł obecnie - łącznie 843 tys. zł wsparcia z #TarczaFinansowaPFR" - napisał. Zaznaczył, że pomoc z tarczy otrzymała połowa firm w Polsce.

Stalowa 52: nigdzie nie napisaliśmy, że nie dostaliśmy pomocy z PFR

Treści przedstawione w spocie PFR nie dotyczą naszej restauracji ani hotelu, nie przedstawiają naszego miejsca i w tym sensie są fikcją, ale nigdzie nie napisaliśmy, że nie dostaliśmy pomocy - napisała spółka Stalowa 52 w oświadczeniu po zamieszaniu wokół spotu promującego wsparcie dla gastronomii.

W oświadczeniu przesłanym PAP zarząd spółki podkreślił, że cała branża zmaga się ze skutkami restrykcji związanych z pandemią. "Jak cała nasza branża od prawie roku nie możemy prowadzić normalnej działalności. Nasze przychody spadły niemal do zera, a koszty, choć ograniczone pozostają wysokie" - wskazano.

Spółka zaznaczyła, że choć zdjęcia do spotu były u niej realizowane, to treści przedstawione w spocie nie dotyczą ani zarządzanej przez nią restauracji, ani hotelu. "W spocie nie pojawił się nikt związany z naszą firmą, a treści nie odnoszą się bezpośrednio do nas" - napisała spółka.

Wyjaśniła, że odpowiedź menadżerki lokalu na zadane na Facebooku pytanie dotyczące spotu została błędnie zinterpretowana. "Odnieśliśmy się w niej do scenariusza reklamy, który nie przedstawia naszego miejsca i w tym sensie jest fikcją. Nigdzie nie napisaliśmy, że nie dostaliśmy pomocy" - oświadczyła firma.

Dodała, że informacja o otrzymanych środkach jest publicznie dostępna, więc każdy może te dane zweryfikować.

"Wsparcie otrzymane z PFR uważamy za ważne, każda restauracja i hotel takie wsparcie powinny uzyskać. Warto jednak pamiętać, że nie rozwiązuje ono problemów właścicieli takich biznesów. Z pewnością tak my, jak i inni przedstawiciele branży, wolelibyśmy niczego nie dostać, o nic nie prosić, tylko prowadzić regularną działalność" - podkreślono w stanowisku. Zauważono też, że mimo otrzymanych subwencji przyszłość firmy nie jest pewna, zważywszy, że nie wiadomo, kiedy jej działalność wróci na normalne tory. "Wiele podmiotów gastronomicznych i hotelarskich zbankrutowało, wiele może jeszcze spotkać ten los" - napisano.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi obostrzeniami, do 14 marca w hotelach dostępna może być nie więcej niż połowa pokoi. Restauracje mogą sprzedawać posiłki tylko na wynos. Większe restrykcje wprowadzono w woj. warmińsko-mazurskim. Zostały tam zamknięte hotele, galerie handlowe, kina, teatry i baseny, a dzieci z klas I-III powróciły do zdalnej nauki.(PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jdraven
Tak ciężko sprawdzić dziennikarzom i skonfrontować ?

https://sudop.uokik.gov.pl/search/aidBeneficiary
restauracji Stalowa 52 NIP: 7792251884.

P.S. odwaliłem kawał dziennikarskiej roboty ;)
stachsgh
No to pocisnęli i branże wkurzyli. A kontrowersje zawsze będą.
https://www.youtube.com/watch?v=oVrdIXQ2g30

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki