REKLAMA

Konfederacja: będziemy bronić firm krzywdzonych przez lockdown

2020-10-19 14:05
publikacja
2020-10-19 14:05
fot. Daniel Jedzura / Shutterstock

Działania rządu są chaotyczne i niepoparte ustawowo - codziennie jakiś urzędnik losowo wybiera sobie restrykcje związane z obostrzeniami. Konfederacja będzie bronić firm krzywdzonych przez lockdown - oświadczyli przewodniczący koła Konfederacji Jakub Kulesza i prawnik Witold Stoch.

W czwartek rano wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) poinformował o projekcie ustawy ws. służby zdrowia, w której znajdą się m.in. kwestie dotyczące zaangażowania lekarzy w walkę z pandemią COVID-19. Mówił, że prawdopodobnie poselski projekt wpłynie do Sejmu w czwartek.

W piątek wicemarszałek Terlecki poinformował o możliwym posiedzeniu Sejmu we wtorek, dodając, że "będzie wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego z informacją o stanie państwa w sytuacji pandemii". Do godzin południowych w poniedziałek projektu ustawy nie wpisano do porządku wtorkowych obrad Sejmu.

"Tej ustawy jeszcze nigdzie nie ma. Nie wiemy, nad czym nasi posłowie będą jutro głosować. My jako prawnicy Konfederacji nie wiemy, co mamy przeanalizować" - oświadczył Stoch podczas zorganizowanej w południe w poniedziałek konferencji prasowej w Sejmie. Zapewnił, że mimo to "cła jedenastka posłów Konfederacji na pewno będzie jak zawsze walczyć o jak najlepsze przepisy dla polskich przedsiębiorców i pracowników".

Według Kuleszy, do protestów "przeciwko działaniom rządu zmierzającym do zamknięcia ponownie całego kraju" przyłączają się kolejne grupy społeczne i zawodowe, a wśród nich właściciele klubów fitness, środowiska związane z kultury czy gastronomią. Zapowiedział na sobotę kolejny "wielki protest wszystkich zwolenników wolności"

Według niego protesty są "tak popularne", gdyż "działania rządu są nielogiczne, chaotycznie i pozorowane". "Codziennie wstaje jakiś urzędnik w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i losowo wybiera sobie restrykcje związane z obostrzeniami" - stwierdził.

Kulesza wskazywał na przykłady nieprecyzyjnych i chaotycznych przepisów, w tym o godzinach handlu tylko dla seniorów (w godz. 10-12), które - jak mówił - dotyczą także sklepików szkolnych i hurtowni.

Według Kuleszy skutkiem lockdownu będą bankructwa i zwolnienia pracowników. "Już teraz branża targowa szacuje, że 1/3 firm z nią związanych zmniejszy zatrudnienie o połowę" - powiedział.

Stoch wskazał ponadto na zakazy i ograniczenia w organizowaniu wesel, czego skutkiem jest brak pracy dla pracowników wielu branż, w tym gastronomicznej, kulturalnej, kosmetycznej czy fryzjerskiej. Z danych, które przedstawił wynika, że w porównaniu do lat poprzednich o 40 proc. spadła liczba zawieranych małżeństw.

Poseł Kulesza przekonywał, że rząd powinien "ulżyć pracownikom i przedsiębiorcom w przetrwaniu kryzysu" i zrealizować postulaty Konfederacji, które ta partia zgłaszała pół roku temu. Przypomniał, że chodzi m.in. o "zwolnienie z płacenia składek ZUS, zawieszenie spłaty kredytów i rat leasingowych, natychmiastowe zwroty VAT, ograniczenie kontroli podatkowych oraz proste i niskie podatki".

Autor: Mieczysław Rudy

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki