REKLAMA

Konfederacja apeluje o "stopniową likwidację" składek ZUS

2022-05-13 15:24
publikacja
2022-05-13 15:24
Konfederacja apeluje o "stopniową likwidację" składek ZUS
Konfederacja apeluje o "stopniową likwidację" składek ZUS
fot. whitelook / / Shutterstock

Posłowie Konfederacji zaapelowali o "stopniową likwidację" obowiązkowych składek na ZUS. Jakub Kulesza zwrócił uwagę, że od 2023 roku składki te ponownie wzrosną, co jego zdaniem będzie kolejnym ciosem, który może pogrążyć zwłaszcza mikro- i małych przedsiębiorców.

"Od 2023 roku nawet milion przedsiębiorców będzie płacić wyższe składki na ZUS; to kolejny cios, który może pogrążyć wielu przedsiębiorców" - powiedział szef koła Konfederacji podczas konferencji prasowej w Sejmie. Jak zauważył, wynika to z prognoz Ministerstwa Finansów dotyczących wzrostu przeciętnego wynagrodzenia, co wykorzystywana jest do ustalenia prognozowanej wysokości składek na ubezpieczenie społeczne.

Według Kuleszy wspomniany milion przedsiębiorców musiałby od nowego roku płacić miesięcznie na ZUS prawie 1400 zł, zamiast nieco ponad 1200 zł miesięcznej składki obecnie. "To największa podwyżka składek na ZUS w historii, a należy do tego doliczyć podwyżkę składek na NFZ, których od początku roku nie można już odliczyć od podatku" - podkreślił.

Poseł zwrócił uwagę, że nie tylko przedsiębiorcy odebrali już wiele "pogrążających ciosów", gdyż także konsumentom coraz bardziej doskwiera trudna sytuacja gospodarcza, wzrost cen prądu, gazu, paliw, czy "chaos" spowodowany wprowadzaniem kolejnych "nowych ładów", a także kolejne podwyżki stóp procentowych, bezpośrednio uderzające w kredytobiorców.

Poseł Michał Urbaniak przypomniał, że Konfederacja na początku obecnej kadencji Sejmu zaproponowała projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, sprowadzający się do stopniowego wprowadzania "dobrowolnego ZUS-u dla przedsiębiorców". Dodał, że postulaty z tego projektu posłowie jego partii składali, jako poprawki do tzw. tarcz antycovidowych, jednak nie zostały one przyjęte.

"Pisowcy doskonale wiedzą o tym projekcie, ale z jakiegoś powodu nie chcą z niego korzystać. My - w przeciwieństwie do obecnego rządu, który działa w myśl zasady, że +kasyno zawsze musi wygrać+ - zakładamy, że to Polacy powinni korzystać na systemie podatkowym i finansowym państwa polskiego" - mówił Urbaniak.

Jak dodał, celem projektu Konfederacji jest "stopniowa likwidacja uciążliwego obowiązku opłaty przez przedsiębiorców składek na ubezpieczenie społeczne, na rzecz dobrowolnych składek". Według niego, na początku tego stopniowania należałoby uwolnić od obowiązku ZUS-owskiego mikro- i małe przedsiębiorstwa, a w przyszłości "być może także duże, jako trzeci etap uwalniania".

Urbaniak zaznaczył, że każdy chętny mógłby składki na ZUS płacić, ale - jak apelował - "nie zmuszajmy do tego wszystkich". "Im więcej jest obciążeń dotyczących mikroprzedsiębiorców, usługodawców, producentów, tym wyższe marże są potrzebne. A ostatecznie płacić będzie zawsze konsument, czyli my wszyscy" - zauważył.

Poseł Grzegorz Braun oświadczył, że Konfederacja popiera zwłaszcza mikro- i małych przedsiębiorców w ich "bardzo nierównej walce z przeważającymi siłami rządu", gdyż - jak mówił - "ciągle jeszcze funkcjonują, nie wyemigrowali, nie uciekli z krzykiem i dają pracę tu w Polsce".

Według Brauna, Konfederacja jest jedyną formacją parlamentarną w Sejmie IX kadencji, która nie poparła ani jednej podwyżki podatków "jawnych, czy ukrytych". "W interesie polskiego konsumenta jest przecież to, żeby Polacy pracowali i bogacili się, ale nie dzięki dotacjom, dopłatom warszawskim, czy euro-kołchozowym, bo to ma krótkie nóżki. Dotacje euro-kołchozowe można pod byle pretekstem limitować poprzez ingerencję w nasze wewnętrzne sprawy. Długa perspektywa jest taka, że Polacy mogą stanąć mocno tylko na własnych nogach" - mówił poseł.

Uzasadniając projekt stopniowego znoszenia obowiązkowych składek społecznych, Braun podkreślał, że ZUS jest "piramidą finansową". "Ten dług państwo polskie reguluje dotacjami rocznymi, które osiągają wysokość budżetu na naszą obronność" - zauważył.

"Ta piramida (finansowa) może funkcjonować tylko poprzez rolowanie tego długu, a zatem przekładanie go na kolejne pokolenia. My się temu sprzeciwiamy i mamy przeciwko sobie w tym Sejmie zjednoczoną koalicję covidowo-wojenno-podatkową. Nie kontynuujmy tego stanu bankructwa rozłożonego na raty, które będą obciążać przyszłe pokolenia, zmieńmy coś" - apelował Grzegorz Braun.

Autor: Mieczysław Rudy

Źródło:PAP
Tematy
Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Komentarze (24)

dodaj komentarz
cichy380
Skoro ZUS jest tak wspaniały, jak uważa rząd, to czemu jest obowiązkowy?
sandman77
Jak rozumiem będzie to połączone ze stopniową likwidacją emerytur. No chyba, że "geniusze" z Konfy nie rozumieją skąd się biorą pieniądze na emerytury.
sandman77 odpowiada (usunięty)
Odpowiedział kuc o IQ 70 :)
konjoo
Oglądałeś konferencję Konfy? Mówili, że każdy, kto się zdecyduje nie opłacać ZUS, ten musi być świadomy, że o emeryturę powinien zadbać samemu. Twój komentarz jest więc bezpodstawny.
prawnuk
To zacznijcie od prostego postulatu: składka ZUS do wysokości 24 krotności (a nie 30krotności). I to dla WSZYSTKICH razem z wojskiem, policją i sądami. Oraz ulga podatkowa dla płacących do 12 krotności na fundusz podobny do OFE
inwestor.pl
Czy w najbliższych wyborach zagłosujesz na KONFEDERACJĘ?

Zielony - TAK
Czerwony - NIE

(SONDA NIESPONSOROWANA)
wonsz
Hehehe, zaśmierdziało od lyberałków onucką przy paru okazjach ostatnio, dzisiejszy sondaż nieubłaganie pokazuje 3% poparcia, jak za czasów UPRu, to trzeba szybko klientelę przekupić nowymi obietnicami. Co prawda zapomnieli wspomnieć, czy obecnych emerytów proponują zagłodzić, czy zaciągać rocznie po 200 mld długu na emerytury dla Hehehe, zaśmierdziało od lyberałków onucką przy paru okazjach ostatnio, dzisiejszy sondaż nieubłaganie pokazuje 3% poparcia, jak za czasów UPRu, to trzeba szybko klientelę przekupić nowymi obietnicami. Co prawda zapomnieli wspomnieć, czy obecnych emerytów proponują zagłodzić, czy zaciągać rocznie po 200 mld długu na emerytury dla nich, ale co tam, plebs od 1200+ (tyle wynosi teraz pełen ZUS, prawda?) już się ślini i przebiera nóżkami, jak madka dwóch bąbelków.

Przy czym żeby nie było - ja tam popieram. Jestem akurat na urlopie, na żarcie w knajpach idzie mi dla dwóch osób po 600 zł dziennie. Żeby nie ZUSy i podatki, stać by nas z żoną było na miesiąc takiego życia, zamiast tylko 2 tygodni. Pomarzyć fajna rzecz - no ale w odróżnieniu od większości popierających bezmyślne rozdawnictwo promowane przez Konfę zdaję sobie sprawę, że żeby nie ZUS i NFZ, musielibyśmy wywalać co najmniej dychę miesięcznie na utrzymanie czwórki rodziców, ostatniej babci, bezdzietnego wujka-kawalera i wujostwa, które straciło syna (mojego kuzyna) w wypadku dwadzieścia lat temu (reszty rodziny nie liczę, swoje dzieci mają, więc niech się martwią). A tak - płacimy 4000 zł składek i sumienie czyste, reszta z deficytu.

A jak tam u was, lyberały, stan rodzinny, że tak gardłujecie za likwidacją składek? Macie to szczęście, że już wam antenaci wyzdychali, czy planujecie ich zagłodzić dopiero po likwidacji obciążeń ZUSowskich? A może uważacie, że należy ich utrzymywać na dotychczasowym poziomie życia z zaciąganego długu (deficytu)?
olmert
PiS planuje podwyżkę, a Konfederaci obniżkę - ciekawe na czyje wyjdzie?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki