Kolejowe linie samorządowe? Sejm zgadza się na oddawanie majątku

Sejm zgadza się na nieodpłatnie przekazywanie samorządom niektórych linii kolejowych. To krok w kierunku reaktywacji przewozów pasażerskich np. na linii Lipusz - Bytów.

Sejmowe komisje Skarbu oraz Infrastruktury pozytywnie zaopiniowały projekty nowelizacji ustaw o transporcie kolejowym oraz o restrukturyzacji PKP. Zakłada ona, że trasy kolejowe, które nie są "liniami znaczenia państwowego" (czyli głównymi szlakami kolejowymi, trasami prowadzącymi do przejść granicznych, lotnisk, portów morskich, jednostek wojskowych) mogą być nieodpłatnie przekazane. Duże nadzieje z tym projektem wiążą np. samorządowcy z Dolnego Śląska. Od kilku lat powtarzają, że chcą przejąć linie zlikwidowane przez PKP (np. Wrocław - Trzebnica, Kłodzko - Wałbrzych czy Kłodzko - Stronie Śląskie) i uruchomić na nich przewozy samorządowe. Przed kilkoma dniami nowa spółka Koleje Dolnośląskie otrzymała koncesję i od grudnia ma zacząć wozić pasażerów m.in. z Kłodzka do Wałbrzycha.

O planach stworzenia podobnej spółki u nas w regionie (np. Koleje Pomorskie) nie słychać - do końca listopada powinien być przeprowadzony proces przejęcia przez samorząd Pomorskiego Zakładu PKP Przewozy Regionalne, a w dalszym okresie SKM-ki. Natomiast jeśli chodzi o przejmowanie linii, władze województwa wskazują przede wszystkim na odcinek Lipusz - Bytów.

- Są plany przejęcia tej linii, która ma w przyszłości być fragmentem Kolei Metropolitalnej - mówi Mieczysław Struk, wicemarszałek woj. pomorskiego.

Dodaje, że władzom województwa zależałoby na przejęciu nie tylko samych torów, ale też innej infrastruktury, np. dworców. Zwraca też uwagę, że procedura przejmowania linii od PKP, mimo nowelizacji ustaw, wydaje się być uciążliwa i czasochłonna. Z tej przyczyny zrezygnowano z próby przejęcia linii Wejherowo - Garczegorze (miejscowość leżąca na trasie z Lęborka do Łeby).

Marszałek przypomina też o planach samorządowców m.in. z Kolbud dotyczącą przejęcia linii Pruszcz Gdański - Kolbudy - Żukowo. - Jest ona pięknie położona, mogłaby służyć nie tylko mieszkańcom, ale i turystom - argumentuje.

W regionie jest jeszcze kilka innych zamkniętych linii, np. Kartuzy - Lębork.

- Mówienie o jej przejęciu czy reaktywacji to zbyt daleki wybieg. Znacznie ważniejszą sprawą jest dla nas uruchomienie Kolei Metropolitalnej, w ramach której zawierałby się m.in. szlak do Bytowa i odcinek Somonino - Kartuzy, także nieczynny obecnie w ruchu pasażerskim - mówi Struk.

I etap budowy Kolei Metropolitalnej, na który są już zagwarantowane pieniądze z Unii Europejskiej, to jednak połączenie lotniska w Rębiechowie z Gdańskiem i Gdynią. Ma to nastąpić przed 2012 r. Dalsze etapy (Kartuzy, Bytów) to plany na kolejne lata, choć tylko teoretycznie.

- Myślimy o Kolei Metropolitalnej w szerszym kontekście niż połączenie z Rębiechowem - zapewnia Struk.

POLSKA Dziennik Bałtycki
Paweł Rydzyński
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil