Kłopot PiS z obniżką stawki podatku VAT. W rozmowie z dziennikiem współautor projektów podatkowych PiS, profesor Witold Modzelewski twierdzi, że obniżenie VAT byłoby zbyt kosztowne dla budżetu.


Obniżenie z 23 do 22 proc. podatku VAT zabierze budżetowi 9 mld zł rocznie.
Wśród wielu zarzutów, które przed wyborami partia Jarosława Kaczyńskiego stawiała poprzedniemu rządowi, było przedłużanie obowiązywania na kolejne lata wyższej, 23-procentowej, podstawowej stawki podatku VAT. Chcąc także w tej kwestii różnić się od PO, obecnie rządząca partia planuje od 2017 r. powrócić do stawki 22 proc. Zapowiedział to niedawno Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.
ReklamaZobacz także
— Od 2017 r. jest już zapisana w ustawie automatyczna obniżka stawki VAT. I tego na razie się trzymamy — mówił Henryk Kowalczyk.
Gwóźdź do trumny
Realia budżetowe mogą jednak wymusić zmianę decyzji rządu i pozostawienie obecnych stawek VAT. Apeluje o to prof. Witold Modzelewski, członek Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie RP.
„Piernicz odsetki”. Ale co z prowizją?

Sam zdecyduj o koszcie kredytu – tak zachęca do wypróbowania swojego kredytu gotówkowego Raiffeisen Polbank. Jak zwykle w takich przypadkach, koszt pożyczanego pieniądza kryje się w prowizjach i opłatach.
— Powrót do stawki 22 proc. PiS zapowiedziało w programie wyborczym, nie mając chyba świadomości, w jakim stanie jest ten podatek po 8 latach rządów liberałów. Przestrzegam — na obniżkę w tej perspektywie nie ma szans. Podatek jest w stanie katastrofy i nie ma przestrzeni na redukcję stawek do poziomu 22 proc., 7 proc., 6,5 proc. (dla rolników ryczałtowych). Budżet państwa traciłby przez to nawet 9 mld zł rocznie, oprócz oczywiście dotychczasowych strat w wysokości ponad 30 mld zł — mówi „PB” prof. Modzelewski.
Obniżenie stawek podatku od towarów i usług, jego zdaniem, nie przyniesie budżetowi państwa żadnych korzyści.
— Damy tylko prezent sprzedawcom, którzy cen nie obniżą. Dochody z VAT spadają — ten rok jest najgorszy w 22-letniej historii tego podatku, a w tym roku będą niższe o co najmniej 15 mld zł — podkreśla podatkowy ekspert PiS.
Czytaj więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu".

























































