Kierowca Ubera lub Bolta sam zapłaci za wypadek?

Usługi takich firm jak Bolt czy Uber wzbudzają coraz większe zainteresowanie. Co się jednak stanie w razie kolizji lub wypadku drogowego? Czy koszty szkody zostaną pokryte z OC?

Aktualnie obowiązująca ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych została opracowana na długo przed wejściem na rynek usług świadczonych przez takie firmy jak na przykład Uber lub Bolt. Właśnie dlatego czasem pojawiają się pytania dotyczące ochrony ubezpieczeniowej z OC podczas dorabiania na przewozach pasażerów.

Takie wątpliwości mają zarówno kierowcy współpracujący z Uberem, Boltem i podobnymi firmami, jak i pasażerowie korzystający z tanich przejazdów. Eksperci porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl postanowili wyjaśnić, czy obecne przepisy ubezpieczeniowe są dostosowane do wzrastającej popularności przejazdów oferowanych m.in. przez Ubera oraz Bolta.  

(fot. MikeDotta / Shutterstock)

Ubezpieczyciele pytają o sposób wykorzystania samochodu

Kierowca zamierzający wykorzystywać swój samochód do zarobkowego przewozu pasażerów powinien podać prawdziwe informacje na ten temat przed zakupieniem polisy OC. Jest to ważna kwestia, ponieważ formularze uzupełniane przez kierowców nabywających OC zwykle uwzględniają sposób wykorzystania samochodu.

„Na pytanie dotyczące zastosowania ubezpieczanego auta trzeba odpowiedzieć zarówno podczas zakupu polisy OC przez internet, jak i tradycyjnego kupowania ubezpieczenia w placówce multiagenta” - mówi Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

W praktyce problem polega jednak na tym, że właściciele aut często pospiesznie i nieuważnie uzupełniają ubezpieczeniowe formularze. Czasem wina leży również po stronie ubezpieczycieli, którzy niezbyt konkretnie określają różne sposoby wykorzystania pojazdu. „Często zdarza się, że definicji usług taksówkarskich lub zarobkowego przewozu osób nie ma w ogólnych warunkach ubezpieczenia” - mówi Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.  

Spora dopłata składki za OC będzie jedyną sankcją

Kierowcy, którzy swój samochód wykorzystują zarówno na potrzeby prywatne, jak i do zarabiania na przewozach (nie będąc taksówkarzami), w praktyce nie muszą się jednak zbytnio martwić o ochronę z OC. Będzie ona świadczona nawet wtedy, kiedy kierowca zaznaczył w formularzu ubezpieczeniowym wykorzystanie auta tylko do potrzeb prywatnych, a wypadek zdarzył się podczas odpłatnego przewozu pasażera.

Taka konstrukcja przepisów nie wynika ze szczególnej łaskawości ustawodawcy dla kierowców. „Po prostu ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych musi zapewniać maksimum ochrony ofiarom wypadku drogowego (w tym również pasażerom podróżującym ze sprawcą kolizji)” - wyjaśnia Paweł Kuczyński.
     
Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych przewiduje pewne sankcje dla kierowców, którzy podczas zakupu obowiązkowego ubezpieczenia OC podali informacje niezgodne z rzeczywistością. Te sankcje nie są jednak zbyt restrykcyjne. Artykuł 8a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych wskazuje, że po ujawnieniu wykorzystania pojazdu niezgodnego z deklaracją kierowcy, zakład ubezpieczeń może domagać się dopłacenia składki OC. „Taka karna dopłata składki może wynieść na przykład 100% - 200%. Wszystko zależy od tego, jak dany ubezpieczyciel postrzega zarobkowy przewóz osób i ocenia ryzyko z nim związane” - komentuje Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Odpłatny przewóz oznacza większą ochronę pasażera

Powyższe wyjaśnienia mogą uspokoić nie tylko kierowców oferujących odpłatne przejazdy, którzy nie są taksówkarzami. Obowiązujące przepisy wydają się korzystne również dla klientów korzystających z oferty Ubera lub Bolta. W tym kontekście warto wspomnieć, że odpłatność za przejazd wyklucza potraktowanie go jako przysługi świadczonej z grzeczności. Potwierdza to między innymi Wyrok Sądu Najwyższego z 17 kwietnia 1970 r. (sygn. akt I CR 73/70 OSNC 1970/12/233)

„Odpłatność przewozu oferowanego przez kierowcę, który współpracuje z takimi firmami jak na przykład Uber lub Bolt sprawia, że pasażer jest lepiej chroniony pod względem prawnym” - podkreśla Paweł Kuczyński.

Warto przypomnieć, że w przypadku przewozu grzecznościowego (nieodpłatnego i bezinteresownego) kierowca odpowiada wobec pasażera wedle kodeksowej zasady winy. Jeżeli przejazd był odpłatny, to odpowiedzialność kierowcy względem pasażera będzie się kształtowała na podstawie bardziej restrykcyjnej zasady ryzyka.

„W praktyce różnica polega na tym, że od odpowiedzialności wobec pasażera na zasadzie ryzyka znacznie trudniej się uchylić. Jest to możliwe tylko po wykazaniu działania siły wyższej, wyłącznej winy poszkodowanego lub wyłącznej winy osoby trzeciej, za którą kierowca nie ponosi odpowiedzialności” -  wymienia Andrzej Prajsnar.

W ramach podsumowania warto dodać, że pasażer korzystający z niezawodowych przewozów może liczyć na ochronę również wtedy, gdy kierowca świadczący takie usługi nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC. „W opisywanej sytuacji likwidacją szkody zajmie się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który będzie potem próbował obciążyć nieubezpieczonego kierowcę wszystkimi poniesionymi kosztami” - podsumowuje Paweł Kuczyński.

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
16 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 10 knl111

I po znalezieniu oferty udaj się do agenta, który bardzo często może ci jeszcze udzielić dodatkowej zniżki.

! Odpowiedz
15 15 lejdi

Artykuł trochę nie na czasie, a autor trochę nie na bieżąco z przepisami. Od 1 stycznia 2020 obowiązuje nowelizacja ustawy transportowej. Wg. nowych przepisów nie ma już odpłatnych przewozów, są tylko przewozy taxi. Kierowcy Ubera i Bolca są więc normalnymi taksówkarzami, choć przez nieudolność, niekompetencję i ogólne nieudacznictwo obecnego ustawodawcy brak jest przepisów wykonawczych do ustawy i w przewozach taxi panuje obecnie totalny chaos albo burdello jak kto woli. Na czasie byłaby natomiast publikacja, gdzie i za ile można ubezpieczyć taksówkę OC I AC. W większości przypadków taki komplecik to ponoć 5 tys. zł, a samo OC około dwójki. Taka dobra porównywarka Ubea, to niech zrobi tabelkę i porówna. I które towarzystwa dopuszczają dopłatę na polisę taxi, itd itp. Jest o czym pisać, tylko trzeba mieć pojęcie o zmianach w przepisach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 17 knl111

Niestety wpis bez posiadanej wiedzy. W ustawie transportowej właśnie nie ma "przewozów taxi", tylko jest „pośrednictwo przy przewozie osób”. Poza tym ubezpieczenie OC na taxi można nabyć już za składkę nawet poniżej 1000zł (zależy oczywiście od szkodowości kierowcy), natomiast cena pakietu OC+AC zależy głównie od wartości pojazdu i bardzo często jest niższa niż 5000zł.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 15 tryby

A jak to wygląda w praktyce? Firma ubezpieczeniowa zrobi wszystko, żeby nie zapłacić. Przykład - kierowca ciężarówki uszkodził mój pojazd. Napisał oświadczenie, że to z jego winy. PZU odmówiło zapłaty ubezpieczenia, gdyż w ciężarówce dzień wcześniej skończył się przegląd. Nic nie pomogły odwołania, pozostała droga sądowa względem sprawcy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 19 sammler

A co to ciebie obchodzi, że jemu skończył się przegląd? To otwiera drogę PZU do regresu względem tamtego ubezpieczonego, ale nie może być powodem niepokrycia szkody z OC. Podejrzana firma, to PZU.

https://www.mfind.pl/akademia/dochodzenie-odszkodowan/ubezpieczyciel-odmawia-wyplaty-odszkodowania/

! Odpowiedz
4 5 nostsherlock

Czyli jak? OC jest obowiązkowe ale wypłata odszkodowania już nie? Trochę to wygląda, jakby prawo było układane pod zysk firm ubezpieczeniowych.

! Odpowiedz
1 1 marianpazdzioch

Z jednej strony pod zysk jednej firmy ubezpieczeniowej który jest państwowym monopolistą, a z drugiej takie podgryzanie Ubera, za którym murem stoi potężny rząd USA i polscy komuniści nie mogą go otwarcie zaatakować by ulżyć wściekłym złotówom.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne