REKLAMA

Kanadyjczycy wyprowadzają się z wielkich miast

2021-01-23 06:46
publikacja
2021-01-23 06:46
fot. SurangaLK / Shutterstock

Coraz więcej osób wyprowadza się z wielkich miast Kanady na przedmieścia i do mniejszych miejscowości, które coraz bardziej rozrastają się. Trend rozpoczął się jeszcze przed pandemią, a COVID-19 w wielu przypadkach przyśpieszył decyzje.

Ponad 27 mln mieszkańców Kanady, czyli siedmiu na dziesięciu Kanadyjczyków mieszka w dużych aglomeracjach miejskich. Według najnowszych danych kanadyjskiego urzędu statystycznego, między lipcem 2019 a lipcem 2020 r. aglomeracja Toronto straciła prawie 50,4 tys. mieszkańców, a Montreal 24,9 tys. „Rekordowe straty mieszkańców” - podsumowali analitycy Statistics Canada.

„Zdrowie osobiste, możliwość pracy zdalnej i wysokie koszty zakupu nieruchomości w mieście są wśród najważniejszych czynników wpływających na decyzje wielu Kanadyjczyków w sprawie dalszego mieszkania w dużych ośrodkach miejskich, najbardziej dotkniętych pandemią – lub właśnie w sprawie przeprowadzki” - napisali analitycy Statistics Canada. Wskazują też, że choć koszty kupna domu w dużych miastach są jedną z przyczyn decyzji o wyprowadzce, to jednocześnie rosnąca popularność mniejszych ośrodków zwiększa ceny domów w mniejszych miastach.

Jak mówił cytowany przez portal Huffingtonpost.ca specjalista ds. miejskich i nieruchomości z Uniwersytetu Ryerson w Toronto Frank Clayton, pandemia tylko zwiększyła exodus, który trwał od kilku lat. Zwrócił też uwagę, że milenialsi, czyli pokolenie ludzi urodzonych w dwóch ostatnich dekadach XX wieku, którzy właśnie teraz zakładają rodziny i mają małe dzieci, powtarzają decyzje, które wcześniej podejmowali urodzeni w latach 1946-1964, nazywani generacją baby boomers. Oni także uciekali z wielkich miast.

Z danych Statistics Canada wynika, że np. w liczącej ok. 160 tys. mieszkańców Oshawie, niecałą godzinę jazdy samochodem na wschód od Toronto, wzrost liczby ludności wyniósł w badanym okresie 2,1 proc., w części właśnie z powodu przeprowadzek z aglomeracji Toronto. Podobny wzrost zanotował rejon Kitchener-Cambridge-Waterloo, na północny zachód od Toronto. Liczący jeszcze w 2016 r. ponad 110 tys. mieszkańców rejon Milton w południowym Ontario należy do najszybciej rozbudowujących się miejskich ośrodków Kanady. W badanym przez Statistics Canada okresie wzrost liczby mieszkańców wyniósł tam 4 proc. Leżące pod Montrealem Mirabel zanotowało wzrost o 3,6 proc., a New Westminster pod Vancouver – 2,8 proc.

Już w 2019 r. mniejsze kanadyjskie miasta przeżywały rozwój dzięki firmom technologicznym, które lokowały tam swoje biura i centra badawcze, bo duże miasta stawały się za drogie. Według raportu CBRE, amerykańskiej firmy brokerskiej, mniejsze ośrodki stawały się atrakcyjniejsze dla spółek branży IT i technologicznych, także z powodu możliwości pozyskania utalentowanych pracowników.

Szybki w ostatnich latach rozwój mniejszych miast kanadyjskich to także efekt ich współpracy z administracją rządową. Powstały centra badawcze nad sztuczną inteligencją w Montrealu i Edmonton, centra innowacji w przemysłowych Oshawie i Hamilton. Zaś w poprzemysłowych miastach na wschód od Montrealu innowacyjne firmy przyciągają wykwalifikowanych robotników, pracowników technicznych, inżynierów.

Koszt życia w wielkim kanadyjskim mieście jest wysoki: w 2010 r. wydatki na dom (kredyt, podatki i media) stanowiły nieco ponad 30 proc. dochodu rodziny, obecnie – nawet 45 proc. Ceny nieruchomości w Toronto, czy Vancouver wzrosły w tym czasie ponad dwukrotnie i nie spadała nawet mimo pandemii. Największy kanadyjski bank RBC podkreślał w opublikowanym kilka dni temu raporcie, że „nikt się nie spodziewał, że 2020 r. będzie najlepszym z dotychczasowych”, a jedynym wyjątkiem są spadające ceny najmniejszych mieszkań w centrach dużych miast.

Jednak Canada Mortgage and Housing Corporation (CMHC, rządowa instytucja ubezpieczająca kredyty hipoteczne) w czwartkowym raporcie przedstawiła swoje prognozy dotyczące cen na rynku nieruchomości. CMHC przewiduje, że ceny nieruchomości mogą spadać przez najbliższe 3 lata, a spadek ten w - zależności od poziomu bezrobocia - może wynieść od 13,7 do 47,9 proc.

z Toronto Anna Lach(PAP)

lach/ tebe/

Źródło:PAP
Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (24)

dodaj komentarz
demeryt_69
Pod tekstem o tendencjach mieszkańców dużych miast w Kanadzie brak tekstu o Kaczyńskim - kuriozalne!
alex_brzezinski
śmiać mi sie chce jak czytem te bzdety. Wszyscy się wyprowadzają...ot w tzw. świecie zachodnim wszyscy są tak nabici szmalem ze robia co im sie podoba, mieszkają gdzie chcą, wybierają sobie trace, zaspokajają kaprysy - Ludzie litości kto pisze te bzdury ??? 90% jest w kajdanach kredytów na pół wieku, lewdo bokami robi,śmiać mi sie chce jak czytem te bzdety. Wszyscy się wyprowadzają...ot w tzw. świecie zachodnim wszyscy są tak nabici szmalem ze robia co im sie podoba, mieszkają gdzie chcą, wybierają sobie trace, zaspokajają kaprysy - Ludzie litości kto pisze te bzdury ??? 90% jest w kajdanach kredytów na pół wieku, lewdo bokami robi, wszyscy są zesrani że straca pracę, ceny szaleja, nikt nie wie co bedzie za miesiąc czy pół roku i nagle się okazuję że "wyprowadzają się z wielkch miast" hmm tak, tak wyprowadzają się ci co mają po kilka domów, kilka milionów na rachunkach czy w innych aktywach, i w d... mają kredytu, pracę, etc. ileu ich jest ??? 10% ???
demeryt_69
Tym razem 'ałtorką' jest pani Lach z PAP - szalom
demeryt_69
Współczynnik urbanizacji znaczit udział mieszkańców miast w ogólnej liczbie ludności w Polsce to jedynie 60% i dla porównania np. w Czechach to 73% czy w Japonii aż 95% - ciekawe czy pani Lach wie ile wynosi on w Izraelu skądinąd słynącym z bardzo rozwiniętego przemysłu zbrojeniowego.

PS. Tradycyjnie ten współczynnik
Współczynnik urbanizacji znaczit udział mieszkańców miast w ogólnej liczbie ludności w Polsce to jedynie 60% i dla porównania np. w Czechach to 73% czy w Japonii aż 95% - ciekawe czy pani Lach wie ile wynosi on w Izraelu skądinąd słynącym z bardzo rozwiniętego przemysłu zbrojeniowego.

PS. Tradycyjnie ten współczynnik to wskaźnik rozwoju społeczeństw. Wraz z uprzemysłowieniem następuje względnie gwałtowna migracja ludności do miast z obszarów wiejskich.
warszawyak
To , że małe mieszkania tanieją nie znaczy , że duże nie drożeją . Drukowanie bilionów walut trwa w najlepsze a jednym z najbezpieczniejszych miejsc na ich zaparkowanie są nieruchomości ! Miałem dom na mazurach w odległości 185 km od Warszawy . Spędzaliśmy tam każdy weekand , każde święta i wakacje . Było pięknie To , że małe mieszkania tanieją nie znaczy , że duże nie drożeją . Drukowanie bilionów walut trwa w najlepsze a jednym z najbezpieczniejszych miejsc na ich zaparkowanie są nieruchomości ! Miałem dom na mazurach w odległości 185 km od Warszawy . Spędzaliśmy tam każdy weekand , każde święta i wakacje . Było pięknie pierwszego roku , kolejnego znośnie ale po dwóch latach mieliśmy dość (większego niż w Warszawie ) chałasu w wakacje i nudów zimą . Oświata , kultura , służba zdrowia , na wsi utrudniony dostęp.
demeryt_69
Masz słusznom racjem - sporo lepiej zarabiających mieszkańców miast w Kanadzie ma domki letniskowe do wypadów na łykendy.
demeryt_69
Nawet na Mazurach mieliście dość 'chałasu'? Pewnie to znowu te słoiki :)
alex_brzezinski
w Warszawie taniej małe mieszkania ??? :-))) Gdzie ???
exio
Na przykładzie miasta w którym mieszkam trochę ponad 200tys, zauważyłem ostatnio pewien trend. Ludzie którzy kiedyś uciekali do większych miast teraz przyjeżdżają i kupują tutaj mieszkania bo ceny są o połowę mniejsze. Ktoś się pewnie zastanawia no bo przecież praca i w ogóle? Oni pracują zdalnie i będą tak Na przykładzie miasta w którym mieszkam trochę ponad 200tys, zauważyłem ostatnio pewien trend. Ludzie którzy kiedyś uciekali do większych miast teraz przyjeżdżają i kupują tutaj mieszkania bo ceny są o połowę mniejsze. Ktoś się pewnie zastanawia no bo przecież praca i w ogóle? Oni pracują zdalnie i będą tak pracować więc wolą kupić mieszkanie za 5k m2 zamiast w Warszawie za 10k m2. Problem jest jedynie taki, że zaczęli podbijać ceny mieszkań na lokalnym rynku i z mieszkań deweloperskich z początku 2020 roku cena 5400zł m2 zaczęło robić się 6100zł za m2.
demeryt_69
Reksiu, na przykładzie jakiejś 200-tysięcznej mieściny w Polsce zauważyłeś ostatnio pewien trend? Myślisz, że taki trend występuje też w kraju liścia klonowego? Ogarnij się!

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki