Kanada przed wyborami federalnymi. Ostra walka o Quebecu

Ostatnia debata liderów partii politycznych przed wyborami federalnymi w Kanadzie przebiegła pod znakiem rywalizacji o głosy mieszkańców Quebecu, a jej tematem przewodnim były zmiany klimatu i budowa rurociągów - komentują kanadyjskie media.

Liderzy sześciu głównych ugrupowań federalnych pytani byli w czwartek o szereg spraw takich jak klimat, podatek cyfrowy, finanse publiczne, relacje z Chinami, laickość Quebecu, czy imigracja, ale kwestia budowy rurociągów powracała najczęściej. Była to trzecia i ostatnia debata przedwyborcza, a druga w języku francuskim.

"Polityka budowania ich (rurociągów - PAP), jak i walka ze zmianami klimatu odgrywa ważną rolę w Quebecu, i wszyscy liderzy do pewnego stopnia walczyli w czwartek o polityczne przetrwanie w prowincji, której mieszkańcy mogą zdecydować o powstaniu większościowego rządu" - zauważa agencja The Canadian Press.

Sondaże przeprowadzone po dwóch poprzednich debatach telewizyjnych wykazały wzrost poparcia dla socjaldemokratycznej Nowej Partii Demokratycznej (NDP) Jagmeeta Singha i Bloku Quebeckiego Yves-Francois Blancheta. Tymczasem rywalizacja między rządzącymi obecnie liberałami Justina Trudeau a konserwatystami Andrew Scheera jest nadal bardzo wyrównana. Różnica między Partią Liberalną Kanady (LPC) a Konserwatywną Partią Kanady (CPC) oscyluje wokół 2 pkt proc., czyli marginesu błędu.

Blanchet, będący na fali wznoszącej, zaatakował Trudeau za to, że jego rząd znalazł fundusze na wykup projektu rurociągu Trans Mountain, a odwołuje się od decyzji Kanadyjskiego Trybunału Praw Człowieka o odszkodowaniach za niski standard opieki nad dziećmi Indian na terenie rezerwatów. Również Singh i liderka Zielonej Partii Kanady (GPC) Eizabeth May krytykowali premiera za decyzję o nacjonalizacji Trans Mountain.

Tymczasem Trudeau zabiegał o głosy mieszkańców Quebecu, próbując przekonać ich, że plan walki ze zmianami klimatu LPC ma większą szansę w konfrontacji z konserwatywnymi władzami prowincji Alberta i Ontario niż propozycja Bloku Quebeckiego, którego pozycja w przyszłym parlamencie będzie zbyt słaba. Z kolei Scheer argumentował, że głosy oddane na Blok oznaczają kolejną kadencję Trudeau w roli premiera.

Dwustronnych starć między Trudeau a Scheerem było mniej niż poprzednio ze względu na inny format debaty, ale były bardzo intensywne - zauważa dziennik "The Globe and Mail". Obaj politycy wielokrotnie zarzucali sobie nawzajem kłamstwa, głównie w kwestii finansowania obietnic wyborczych.

Konserwatyści dopiero w piątek mają przedstawić szczegóły finansowania swojego programu wyborczego, co było również przedmiotem pytań ze strony moderatorów debaty.

Konsensus między wszystkimi uczestnikami pojawił się w kwestii opodatkowania wielkich firm technologicznych i odpowiedzialności firm za wycieki danych osobowych ich klientów.

W kwestii napiętych relacji z Pekinem liderzy podkreślili, że priorytetem jest wydostanie z Chin Michaela Kovriga i Michaela Spavora, Kanadyjczyków zatrzymanych pod zarzutem szpiegostwa po aresztowaniu w Vancouver wiceprezes Huawei Meng Wanzhou. Lider konserwatystów powtórzył, że jako premier wycofałby kanadyjski wkład z Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych. Liderka "Zielonych" wypomniała mu podpisaną z Chinami przez poprzedni, konserwatywny rząd umowę o ochronie inwestycji.

Wybory federalne w Kanadzie odbędą się 21 października.

Z Toronto Alicja Minda

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 4 spaceavenger

Zidiocenia Kanadyjczyków ciąg dalszy. Skończy się wraz z wyczerpaniem cudzych pieniędzy.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil