REKLAMA

Kanada chce zakazać obcokrajowcom kupowania nowych domów

2021-09-23 12:28
publikacja
2021-09-23 12:28
Kanada chce zakazać obcokrajowcom kupowania nowych domów
Kanada chce zakazać obcokrajowcom kupowania nowych domów
fot. Shawn Goldberg / / Shutterstock

W dniu przedterminowych wyborów parlamentarnych w Kanadzie premier Justin Trudeau ogłosił, że w przypadku wygranej jego partii, tymczasowo zakaże zagranicznym inwestorom kupna kanadyjskich domów - zauważa niemiecki dziennik ekonomiczny Handelsblatt.

Liberalna Partia Kanady, na której czele od 2013 roku stoi Trudeau co prawda odniosła zwycięstwo w wyborach, ale nie zdobyła absolutnej większości głosów. Media zastanawiają się, czy i jak premier wywiąże się z przedwyborczej obietnicy.

Według danych Canadian Real Estate Association od listopada 2015 roku, kiedy Trudeau objął władzę, ceny domów w Kanadzie poszły w górę o 69,7 proc. Obecnie średni koszt domu wynosi 700 tys. dolarów kanadyjskich, czyli 470 tys. euro. To wzrost o 38 proc. w stosunku do poprzedniego roku – zauważa Handelsblatt.

Bank of Nova Scotia szacuje, że w Kanadzie przypada mniej domów na tysiąc mieszkańców niż w pozostałych krajach grupy G7, skupiającej najważniejsze pod względem gospodarczym państwa świata.

Drastyczny wzrost cen nieruchomości w Kanadzie stał się ważną społecznie kwestią, a władze gorączkowo szukają środków zaradczych.

Jednym z nich jest zakaz przy transakcjach kupna-sprzedaży nieruchomości tzw. licytacji w ciemno, podczas których oferenci mogą poznać cenę wywoławczą domu, ale nie mogą uzyskać informacji o propozycjach cenowych innych potencjalnych nabywców. Eksperci rynku nieruchomości widzą w tej procedurze powód szybkiego wzrostu cen.

Kolejna koncepcja dotyczy rozszerzenia opodatkowania wolnostojących domów, będących własnością cudzoziemców.

Ostatnim, najbardziej radykalnym pomysłem jest wprowadzenie dwuletniego zakazu nabywania nowopowstałych domów przez obcokrajowców.

Pionierem zmian jest Vancouver, gdzie rada miasta już opodatkowała pustostany i nałożyła 20-procentowy podatek na nabywców nieruchomości, nieposiadających miejsca zamieszkania na terytorium Kanady. Polityka władz lokalnych nie zatrzymała jednak galopujących cen domów.

Główny ekonomista Scotiabank Jean-Francois Perrault nie jest optymistyczny w swojej analizie sytuacji mieszkaniowej. Stwierdza, że „nie widać końca niedoboru podaży na kanadyjskim rynku mieszkaniowym, nawet na najbliższe dwa lata”. (PAP)

mnw/ tebe/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Komentarze (6)

dodaj komentarz
langdon25
kukiz nie przeprowadzi się do Kanady :-)))
demeryt_69
Jeśli chodzi o Vancouver, to mleko się rozlało na początku lat 90' gdy dziani ludzie z Hongkongu kupowali nieruchomości w tym mieście hurtowo. Podobnie zresztą było w Seattle, SF czy LA. Powodem tego było widmo przejęcia Hongkongu przez CHRL oraz relatywnie tanie nieruchy w tych miastach w porównaniu do Hongkongu.

dzo_bajden
powiedzcie Dżastinowi, żeby podnieśli stopy procentowe, problem rozwiąże się sam.
kurde, że też na to jeszcze nie wpadli
demeryt_69
Ciśnienie na nieruchy w Am. Płn wywiera w bardzo poważnym stopniu imigracja. Kanada przyjmuje od lat co najmniej 200k rocznie!

nanader1 odpowiada demeryt_69
a ilu wywala rocznie? Tam jak nie osiągasz wystarczających przychodów, z automatu wywalają. Teraz jeszcze nie pozwolą kupować za zaoszczędzone pieniądze domu. Same kwiatki. Polska PiS to oaza liberalizmu w porównaniu!
fiat126p odpowiada nanader1
W Polsce większość Polaków nie może ziemi rolnej kupić - głosował za tym PiS oraz Zbigniew Z. (chwilowo minister tzw. "sprawiedliwości"). Oczywiście po tym jak sam taką ziemię nabył...
Czyli cofnęliśmy się w czasie przed Konstytucję 3 maja, która dawała prawo nabycia ziemi mieszczanom.
Hmm... "partia
W Polsce większość Polaków nie może ziemi rolnej kupić - głosował za tym PiS oraz Zbigniew Z. (chwilowo minister tzw. "sprawiedliwości"). Oczywiście po tym jak sam taką ziemię nabył...
Czyli cofnęliśmy się w czasie przed Konstytucję 3 maja, która dawała prawo nabycia ziemi mieszczanom.
Hmm... "partia liberalna zakazuje", to ciekawe co może zrobić partia "nieliberalna".

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki