REKLAMA

Kampery i przyczepy podbijają polski rynek turystyczny. Rząd szykuje zmiany

2021-06-11 06:50
publikacja
2021-06-11 06:50
Kampery i przyczepy podbijają polski rynek turystyczny. Rząd szykuje zmiany
Kampery i przyczepy podbijają polski rynek turystyczny. Rząd szykuje zmiany
fot. welcomia / / Shutterstock

Statystyki PZPM za I kwartał tego roku pokazują duże wzrosty rejestracji nowych oraz używanych, sprowadzanych z zagranicy kamperów i przyczep kempingowych. Ich liczba wystrzeliła w ubiegłym roku dzięki pandemii, która z jednej strony zamroziła ruch turystyczny na duże odległości, a z drugiej wywołała u Polaków niechęć do odwiedzania dużych obiektów hotelowych. W efekcie zyskał karawaning, który jest w fazie boomu, a rynkowi eksperci prognozują, że ten trend nieprędko się skończy. W prężnie rosnący rynek mogą jednak uderzyć zmiany podatkowe, które przyszykował rząd.

Ze statystyk PZPM, opartych na danych z CEPiK, wynika, że w I kwartale tego roku zarejestrowano w Polsce 413 nowych kamperów (wzrost o 156 proc. rok do roku) oraz 213 przyczep kempingowych (wzrost o 161 proc. r/r).

Znaczący wzrost odnotowano też na rynku używanych, sprowadzanych z zagranicy kamperów. W I kwartale br. po raz pierwszy w Polsce zarejestrowano 487 kamperów, sprowadzonych głównie z Niemiec (181 sztuk) i Francji (126 sztuk). Te dwa kraje odpowiadają łącznie za prawie 2/3 importu. Podobny trend widoczny jest też na rynku używanych przyczep kempingowych. W pierwszych trzech miesiącach tego roku zarejestrowano ich 1811 sztuk, co oznacza wzrost o 46 proc. r/r. W tym przypadku prym wiodą pojazdy sprowadzane z Wielkiej Brytanii, Danii i Holandii, które w sumie odpowiadają za 73 proc. całego importu używanych przyczep.

- Notujemy w tej chwili olbrzymie wzrosty w sprzedaży i najmie kamperów oraz przyczep kempingowych. Te liczby pokazują, jak Polacy pokochali karawaning, jak docenili bezpieczeństwo podróżowania i jak bardzo chcą być niezależni od sytuacji dookoła. To wszystko przekłada się na olbrzymie wzrosty na całym rynku kamperowym i kempingowym - mówi agencji Newseria Biznes Dariusz Wawrzyniak, prezes zarządu Stowarzyszenia Polska Grupa Caravaningowa (SPGC).

Popularność kamperów i przyczep kempingowych wystrzeliła w ubiegłym roku. Mocno przyczyniła się do tego pandemia COVID-19 oraz związane z nią zamrożenie ruchu turystycznego i zamknięcie hoteli, a z drugiej strony - niechęć Polaków do odwiedzania dużych obiektów hotelowych, związana z obawami przed zakażeniem.

Ze wspólnego raportu PZPM i SPGC wynika, że branża karawaningowa w Polsce przeżywa boom, który powinien się utrzymać jeszcze długo po ustaniu pandemii. Wynika to z faktu, że karawaning staje się coraz popularniejszym sposobem spędzania wolnego czasu. Duża część nowych kamperów i przyczep kempingowych trafia do wypożyczalni, które rosną jak grzyby po deszczu. Rośnie też liczba firm, które zajmują się produkcją przyczep i nadwozi do kamperów. Oferta rynku jest dzięki temu bardzo szeroka.

- Na rynku są dostępne zarówno tzw. kamperbusy albo kampervany, czyli mniejsze pojazdy, oparte na konstrukcji dziewięcioosobowych samochodów, jak i kampery z alkową oraz samochody typu integra czy półintegra. Każdy może znaleźć coś dla siebie w zależności od tego, jak i w ile osób chcemy z takiego pojazdu korzystać - zapewnia Dariusz Wawrzyniak. - W ostatnich miesiącach notujemy też bardzo duże wzrosty sprzedaży pojazdów, które wymagają już posiadania prawa jazdy na kategorię C lub nawet C+E. Takie kampery potrafią kosztować już nawet kilka milionów złotych.

W szybko rosnący rynek mogą jednak uderzyć zmiany, które przyszykował rząd. W tej chwili z każdego kraju UE można bez akcyzy sprowadzić busa lub samochód (jako nieopodatkowany samochód ciężarowy), a następnie już w Polsce dokonać przeróbek konstrukcyjnych i przerobić go na kampera. Wystarczy jedynie powiadomić o tym starostę w ciągu 30 dni, na mocy przepisów ustawy o ruchu drogowym. Gdyby jednak to kamper został sprowadzony z zagranicy, należałoby zapłacić akcyzę (3,1 proc. albo 18,6 proc. podstawy opodatkowania, jeśli pojemność silnika przekracza 2 tys. cm3). Dlatego Ministerstwo Finansów chce uszczelnić system opodatkowania akcyzą samochodów osobowych. Zgodnie z niedawno przyjętą ustawą od 1 lipca br. wejdzie w życie akcyza od przeróbek konstrukcyjnych zagranicznych samochodów dostawczych na kampery.

- Podatek akcyzowy, który wejdzie od lipca tego roku z wykonalnością płatności odroczoną na 12 miesięcy, spowoduje bardzo duże utrudnienia dla konkurencyjności polskich firm. W tej chwili mamy w Polsce około 40 rzetelnych firm produkujących takie pojazdy na najwyższym poziomie. Wprowadzenie akcyzy spowoduje, że one staną się mniej konkurencyjne w stosunku do podmiotów zagranicznych - podkreśla prezes SPGC.

Jak dodaje, rządowe zmiany negatywnie wpłyną na firmy zajmujące się wynajmem albo produkcją takich pojazdów, ale też utrudnią Polakom kupno taniego kampera w celach turystycznych.

- Ten podatek bezpośrednio wpłynie na koszty rejestracji i produkcji takich pojazdów w Polsce - mówi Dariusz Wawrzyniak. - Na szczęście mamy w tej kwestii zrozumienie ze strony Ministerstwa Finansów oraz Rozwoju i Technologii. Rozmawiamy o tym, żeby maksymalnie móc wesprzeć polskich producentów.

Każdego roku w Polsce ok. 1 tys. pojazdów przerabia się na kampery i przyczepy kempingowe. Tego typu działalnością zajmuje się ok. 40 rodzimych firm. 

Źródło:
Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
krrzysiek2
jeszcze doczekamy czasów, że za jazdę elektrykiem ładowanym z fotowoltaiki się dowalą z akcyzą. Bo prąd stanie się środkiem napędzającym pojazd mechaniczny na drodze publicznej.
Każą ładować na obsrajtkowym orlenie lub płacić ryczałt, coś wymyślą.
A karimata w wv sharanie to też przeróbka na kampera.
jeszcze doczekamy czasów, że za jazdę elektrykiem ładowanym z fotowoltaiki się dowalą z akcyzą. Bo prąd stanie się środkiem napędzającym pojazd mechaniczny na drodze publicznej.
Każą ładować na obsrajtkowym orlenie lub płacić ryczałt, coś wymyślą.
A karimata w wv sharanie to też przeróbka na kampera. Mam się bać akcyzy?
Takiego rządowego złodziejstwa nie było nigdy...
lopeks
Rząd pazerny wprowadził akcyzę 18,6 %
To samo auto dla Polaka kosztuje o tyle drożej niż kupi je Niemiec czy Francuz.

Akcyza niszczy polski karawaning.
Akcyza miała służyć ekologi, a jest wręcz odwrotnie, bo dzięki akcyzie za tą samą kasę
Polaka stać na kilka lat starszy samochód/kamper

Efektem
Rząd pazerny wprowadził akcyzę 18,6 %
To samo auto dla Polaka kosztuje o tyle drożej niż kupi je Niemiec czy Francuz.

Akcyza niszczy polski karawaning.
Akcyza miała służyć ekologi, a jest wręcz odwrotnie, bo dzięki akcyzie za tą samą kasę
Polaka stać na kilka lat starszy samochód/kamper

Efektem tego jest iż kupujemy stare auta, które z ekologią nie mają nic wspólnego.
Pazerny traci dwa razy
i to powiedzenie się sprawdza, Polacy zamiast kupować kampery nowe to wolą je za granicą wypożyczać.
Rząd zamiast pomyśleć o przepisach gdzie VAT od osób fizycznych był by płacony w kraju rejestracji pojazdu to wymyślił psełdoCŁO pod przykrywką psełdoEKO

i mamy to co od kilku lat czyli wszystko na opak.

W europie było takie powiedzenie:
Im starszy kamper tym młodszy kierowca.
Teraz doszła jego druga część:
, lub z Polski kierowca.

Smutne ale prawdziwe

Dla rządzących: kamper nie za bardzo daje rady z 2l silnikiem



znawca_wszystkiego
No, nareszcie reżim coś wymyślił, żeby dowalić tym burżujom.
wizytator
Najważniejsze to nie dać zarobić Polakom. Koncern może tu postawić montownie i markety. Zatrudniać na 3/4 etatu i płacić najniższą krajową. Płacąc przy tym znikome podatki i wtedy to rządowi pasuje. W czyim to interesie działają "wybrańcy narodu"?
iwonka50
Jest taki jeden naród...
3456
opodatkować wszystkie śrubki i nakrętki w tych przyczepach.

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki