Kaleta: Pod okiem prezydent Warszawy działał gigantyczny układ przestępczy, który wyłudzał nieruchomości

Sebastian Kaleta z komisji weryfikacyjnej mówi, że Hanna Gronkiewicz-Waltz znała szczegóły warszawskiej reprywatyzacji. Zdaniem gościa Polskiego Radia 24, pod okiem jednego z najważniejszych urzędników w Polsce, jakim jest prezydent Warszawy, wytworzył się gigantyczny układ przestępczy, który wyłudzał nieruchomości.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

Sebastian Kaleta odniósł się do artykułu tygodnika "Do rzeczy", według którego Hanna Gronkiewicz - Waltz wiedziała o kulisach przejęć atrakcyjnych gruntów w stolicy przez handlarzy roszczeń. Prawnik powiedział, że potwierdzają to dokumenty, a także świadkowie zeznający przed komisją weryfikacyjną, badającą reprywatyzację w Warszawie. Przypomniał, że kilku urzędników zeznało, iż żadna ważna decyzja w sprawie reprywatyzacji nie zapadała bez zgody tzw. "góry". "W trakcie dalszych przesłuchań ustalono, że tzw. góra to jest zespół koordynujący. Komisja pozyskała protokoły z posiedzeń tego zespołu koordynującego. Takich protokołów, które zaprezentowało "Do rzeczy", komisja ma kilkadziesiąt. Wynika z nich, że Hanna Gronkiewicz-Waltz przewodniczy punktom obrad" - mówił gość Polskiego Radia 24.

Sebastian Kaleta zapowiedział, że komisja weryfikacyjna będzie konsekwentnie dążyć do zdobycia informacji dotyczących okoliczności przejmowania gruntów w stolicy, mimo że Ratusz próbuje to uniemożliwić.

Członek komisji weryfikacyjnej mówił, że w sprawie reprywatyzacji zawiniły także sądy. "Największe patologie warszawskiej reprywatyzacji mają źródło w sądach" - powiedział Sebastian Kaleta. Jak dodał, sądy podejmowały skandaliczne decyzje dotyczące kuratorów i spadków. Wiceszef komisji weryfikacyjnej mówił, że sąd wyznaczył na przykład kuratora dla osoby, której nikt nie widział od 1949 roku. "Sąd nie wpadł na genialny pomysł napisania jednego pisma do archiwum z pytaniem, czy dana osoba zmarła - mówił. Z kolei w ubiegłym roku sąd zgodził się, by kurator obracał daną nieruchomością w zastępstwie 133-latka. Równie dobrze za chwilę mógłby się zgłosić kurator króla Władysława Łokietka czy jakiegoś magnata i żądać połaci ziemi, bo te osoby nie miały wystawionych aktów zgonów" - podkreślił gość Polskiego Radia 24.

Członek komisji weryfikacyjnej dodał, że miasto uchylało się od odpowiedzialności za nieprawidłowości przy reprywatyzacji, zasłaniając się właśnie takimi decyzjami sądów. Tymczasem - jak ustaliła komisja weryfikacyjna - warszawski ratusz dysponował narzędziami prawnymi, by uchylać te orzeczenia

Sebastian Kaleta podkreślił również, że do nieprawidłowości przy reprywatyzacji dotyczy też innych miast w Polsce, ale w Warszawie te patologiczne mechanizmy spotęgowały się.

W czwartek komisja weryfikacyjna podczas jawnego posiedzenia zajmie się zwrotami kolejnych trzech nieruchomości położonych na Placu Defilad. Zostanie też rozpatrzone odwołanie beneficjentów decyzji zwrotowej dotyczącej działki pod dawnym adresem Chmielna 70. Tego dnia Naczelny Sąd Administracyjny na posiedzeniu niejawnym ma rozstrzygnąć, czy doszło do sporu kompetencyjnego pomiędzy prezydent Warszawy a Komisją Weryfikacyjną.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/PR24/MR/dw

Źródło: IAR
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl