REKLAMA

Kaczyński i Kamiński "wyrazili oczekiwanie", by Banaś podał się do dymisji

2019-11-28 19:10, akt.2019-11-28 19:26
publikacja
2019-11-28 19:10
aktualizacja
2019-11-28 19:26

Podczas czwartkowego spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i wiceprezesa partii Mariusza Kamińskiego z prezesem NIK Marianem Banasiem zostało wyrażone oczekiwanie, aby szef NIK podał się do dymisji - poinformowała PAP rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

Marian Banaś / fot. Andrzej Hulimka / FORUM

Do spotkania doszło w czwartek po południu w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej.

"Podczas spotkania z Marianem Banasiem, prezes Kaczyński i wiceprezes Kamiński wyrazili oczekiwanie, aby szef NIK podał się do dymisji" - powiedziała Czerwińska.

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że Marian Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera", Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.

Pod koniec września Banaś udał się na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych. Szef NIK oświadczył też wówczas, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". Pozwał TVN SA i autora materiału Bertolda Kittela, żądając przeprosin, sprostowania i wpłaty na cel społeczny.

CBA poinformowało 16 października, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, szczegółów jednak nie ujawniło. Dzień później Banaś w oświadczeniu przekazanym PAP poinformował, że 16 października zakończył urlop bezpłatny i przystąpił do wykonywania obowiązków w NIK. Pod koniec października jego pismo z uwagami do zastrzeżeń CBA po kontroli jego oświadczeń majątkowych trafiło do Biura.

Prokuratura Regionalna w Białymstoku prowadzi postępowanie sprawdzające, związane z zawiadomieniem złożonym przez posłów opozycji ws. domniemanego zaniżania podatków przez Mariana Banasia. We wtorek przesłuchany został w charakterze świadka - osoby składającej zawiadomienie poseł Koalicji Obywatelskiej, rzecznik PO Jan Grabiec. Na razie nie ma decyzji, czy wszczęte będzie śledztwo w tej sprawie, prokuratura wciąż zbiera i analizuje materiały.

Dzień wcześniej do prokuratury wpłynęło również zawiadomienie od Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. "To zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa łączy się podmiotowo i przedmiotowo z tym postępowaniem, natomiast ilu osób dotyczy i kogo, na tym etapie, bardzo wstępnym, nie wolno mi o tym mówić ze względu na dobro postępowania" - mówił wtedy PAP rzecznik białostockiej prokuratury Paweł Sawoń. Prokuratura zwróciła się też do CBA o materiały z ich kontroli oświadczeń majątkowych.

Prezes NIK, który w środę uczestniczył w posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej, opiniującej wnioski o powołanie dwóch wiceprezesów Izby, oświadczył, że "ze spokojem" oczekuje zakończenia procedur podjętych przez urzędy państwowe w sprawie jego oświadczeń majątkowych.

Mówił też, że od dwóch miesięcy prowadzona jest przeciwko niemu kampania oszczerstw. "Kłamie się na mój temat, że jestem powiązany z przestępcami i unikałem płacenia podatków. Sugeruje się, że w naganny sposób zostałem właścicielem nieruchomości i wykorzystywałem stanowisko publiczne do swoich celów prywatnych. Nic z tego nie jest prawdą, każde z tych zarzutów to kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo" - stwierdził Banaś. Jak dodał, przeciwko autorom zniesławień podjął i będzie podejmował kroki prawne.

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował w czwartek, że premier Mateusz Morawiecki zapoznał się z raportem CBA dotyczącym prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia; zgodnie z przepisami prawa wnioski wynikające z raportu będą przedmiotem dalszych analiz - napisał na Twitterze.(PAP)

autor: Rafał Białkowski

rbk/ mrr/

autor: Rafał Białkowski

rbk/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (19)

dodaj komentarz
czerwony_wiewior
Właśnie potwierdziła się teza wieszcza, że "Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie"
karbinadel
Wuj, Duda i kamieni kupa
awenturyn1
Sprytnie. Media jak zwykle odwracają kota ogonem. Ludzie, tu nie chodzi o żadną kamienicę, a o tych dwóch zastępców Banasia, którzy jak tylko przyszli do pracy rozkręcili interesik z lewymi fakturami. To jest gruba sprawa na wiele miliardów, a nie jakaś tam kamienica. Jeżeli politycy przyznają się i chcą się "biczować" Sprytnie. Media jak zwykle odwracają kota ogonem. Ludzie, tu nie chodzi o żadną kamienicę, a o tych dwóch zastępców Banasia, którzy jak tylko przyszli do pracy rozkręcili interesik z lewymi fakturami. To jest gruba sprawa na wiele miliardów, a nie jakaś tam kamienica. Jeżeli politycy przyznają się i chcą się "biczować" przed kamerami tzn. ,że to jest jedna wielka ściema i odwrócenie uwagi. W myśl zasady "...ukradnij ludziom tysiące to będziesz złodziejem, a jak ukradniesz miliony to już polityka" . Nie dajcie nabijać się w butelkę.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
silvio_gesell
Od samego początku są to pomówienia, bo nie ma poszkodowanego, oprócz dziennikarza który przepłacił za pokój. Banaś to zwykły kozioł ofiarny, jakiego media każą mi oglądać.
silvio_qesell
Znów was wszystkich przepraszam, to znów ta moja komunistyczno-katolicka ciemna strona natury. Prawdziwa opinia pojawiła się wcześniej.
silvio_qesell
Prostuję swoje słowa i jeszcze raz przepraszam bo mi z tym źle, poszkodowanym jest państwo. Lewe faktury to większa dziura VAT i tym samym mniej pieniędzy na świadczenia dla polskich dzieci i rodzin. Powinniśmy temu przeciwdziałać i ukarać Mariana.
_jasko
"Prezes Banaś mocno i jednoznacznie ocenił to jako oszczerstwo, to co się pojawiło w domenie medialnej, i pomówienie. Poinformował również mnie, że skieruje tą sprawę na tory sądowe. Dajmy też sądowi rozstrzygnąć tę sprawę, kto tutaj jaką ma rację"
- stwierdził premier Mateusz we wrześniu br.
search
Krysztalowemu moga chlopaki skoczyc. :-)))).
anty12
Wyrazili oczekiwanie, panie Drozda ich pan - wiesz gdzie - z takim zartem.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki