REKLAMA

Kaczyński: W ciągu naszych rządów uzyskaliśmy dodatkowo około biliona złotych

2022-12-03 15:53, akt.2022-12-03 18:58
publikacja
2022-12-03 15:53
aktualizacja
2022-12-03 18:58

W ciągu siedmiu lat naszych rządów uzyskaliśmy dodatkowo około biliona złotych - mówił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu z mieszkańcami Legnicy. Gdyby Polska nie była poddawana ograniczeniom, nasz pościg za poziomem życia, który został osiągnięty na zachodzie Europy, byłby łatwiejszy i szybszy - ocenił. Jak zaznaczył, za tymi ograniczeniami kryją się konkretne interesy, których centrum jest zwykle w Niemczech.

Kaczyński: W ciągu naszych rządów uzyskaliśmy dodatkowo około biliona złotych
Kaczyński: W ciągu naszych rządów uzyskaliśmy dodatkowo około biliona złotych
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Podczas spotkania z mieszkańcami Legnicy prezes PiS mówił o przyszłorocznych wyborach. "Jeśli te wybory wygrają siły, które, co prawda nazywają się demokratycznymi, ale które w gruncie rzeczy są tak demokratyczne jak ten blok bierutowski z drugiej połowy lat 40., oni też się nazywali stronnictwami demokratycznymi, to rzeczywiście z tą demokracją przynajmniej na bardzo wiele lat może być źle" - ocenił.

"Historia nigdy się nie kończy i być może po takim szczęściu przyszłyby po dłuższym okresie jakieś lepsze czasy, ale naprawdę Polska tych złych czasów miała już wystarczająco dużo" - podkreślił Jarosław Kaczyński. "Potrzebujemy perspektywy dobrych czasów i jesteśmy w stanie ją zapewnić" - dodał.

W czasie spotkania z wyborcami zauważył, że opozycja wobec Zjednoczonej Prawicy, której przedstawiciele rządzili przez większość okresu niepodległości po 1989 r. dążyła do osłabienia potencjału społeczeństwa do obrony swojej podmiotowości. Zauważył, że służyła temu „pedagogika wstydu”, której celem było wmówienie Polakom nieswoich win, między innymi popełnionych w czasie II wojny światowej. „Pedagogika wstydu uprawiana tu intensywnie przez wiele lat i kontynuowana przez wiele środowisk także dziś była zabójcza dla naszej wspólnoty narodowej i gotowości, aby być tu jako naród i bronić swoich interesów na różnych poziomach” – powiedział prezes PiS.

"Obywatele naszego kraju muszą wiedzieć, że stawka najbliższych wyborów jest wysoka"

"Polska stoi dzisiaj przed wyborem" - mówił w kontekście przyszłorocznych wyborów parlamentarnych prezes PiS. "Uświadomienie sobie o co będzie chodziło w tych najbliższych wyborach jest bardzo, bardzo ważne" - podkreślał. "Jest bardzo, bardzo ważne, żeby obywatele naszego kraju, nasi rodacy, wiedzieli o co chodzi, zdawali sobie sprawę z wagi tej kartki wyborczej, tego skreślenia, którego będą dokonywali na jesieni przyszłego roku. Bo stawka jest naprawdę wysoka" - dodał.

Kaczyński podkreślał, że stawka wyborów jest wysoka nie tylko ze względu, co dzieję się i może dziać się w kraju, ale także z pewnych uwarunkowań zewnętrznych. "Uwarunkowań, które oddziałują na nas bardziej intensywnie niż jeszcze nie tak dawno temu" - zaznaczył. "Uwarunkowań mających zarówno charakter wydarzeń nagłych, niespodziewanych - epidemia, przede wszystkim wojna, ale także tych, które wynikają z naszej obecności w Unii Europejskiej, ale także z naszej obecności w świecie gospodarki rynkowej, we wszystkich tych mechanizmach, które tworzą ten bardzo skomplikowany system, którego jesteśmy częścią i który mocno na nas oddziałuje" - dodał.

"Dopiero uświadomienie sobie tego wszystkiego, to moment, w którym będzie można - mówię tutaj o sytuacji każdego wyborcy, o sytuacji indywidualnej - podejmować racjonalne decyzje" - podkreślał prezes PiS.

"Musimy dokonać w ciągu najbliższych miesięcy ogromnego wysiłku" apeluje Kaczyński

Żeby obraz rzeczywisty dotarł do ludzi, musimy dokonać w ciągu najbliższych 10 miesięcy ogromnego wysiłku. My w tej chwili ten wysiłek przygotowujemy, organizujemy - mówił Jarosław Kaczyński. Jak dodał, "będzie wiele przedsięwzięć zmierzających do tego, by właśnie tę fałszywą świadomość milionów ludzi w Polsce zmienić".

"Ale to musi być wysiłek nasz wspólny, wszystkich członków partii, wszystkich sympatyków Prawa i Sprawiedliwości, wszystkich ludzi, którzy są na tyle rozgarnięci, żeby potrafić skonfrontować, co im się pokazuje na różnych ekranach, czy to internetowych, czy telewizyjnych, czy w prasie, z tym co jest naprawdę"- podkreślił prezes PiS.

Wskazał, że "takich ludzi w Polsce jest dużo, tylko przekonanie każdego człowieka pojedynczego w ramach zwykłych relacji międzyludzkich, czy tych rodzinnych, (...) czy wśród znajomych, przyjaciół czy w spotkaniach incydentalnych jest dla nas bardzo cenne".

Podkreślił, że "być może w tych wyborach nawet pojedyncze głosy będą się liczyć". "Tu proszę o ten wysiłek, o odwagę mówienia ludziom, nawet tym którzy są zdezorientowani czy z lekka niechętni. Bo oczywiście tych wściekłych, nienawidzących się nie przekona, nie ma sensu ich nawet próbować przekonywać, ale tych innych jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" - zauważył prezes PiS.

"Nasi przeciwnicy mówią dziś, że jeśli wybory przegrają, to będą to wybory sfałszowane" - podkreślił. "Ze strony państwa, ze strony władzy zostanie uczynione wszystko, by procesy liczenia głosy, procesy wyborcze, były jeszcze dużo bardziej transparentne, niż w tej chwili" - zapewnił.

"Natomiast potrzebny jest też potężny korpus ochrony wyborów w każdym z lokali wyborczych. Jest ich, według stanu dziś obowiązującego ok. 28 tys., ale powinno ich być więcej. Bo niektóre z nich są zbyt odległe od miejsc zamieszkania części wyborców, a niektóre są zbyt duże, by tam stosować pewne metody liczenia głosów, które w pełni gwarantują żeby jakieś nadużycie było niemożliwe" - podkreślił Jarosław Kaczyński.

Jak dodał, "musi być w każdym takim lokalu przynajmniej dwóch przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy, w każdym okręgu wyborczym musi być biuro ochrony wyborów i musi być nasze centralne buro ochrony wyborów".

Według prezesa poprzedni system (przed wygraną PiS) umożliwiał wielką kradzież finansów publicznych

Prezes PiS dodał także, że w sferze sprawiedliwości dojście do władzy kierowanego przez niego ugrupowania oznaczało zmianę generalną i zmianę ustroju społecznego Polski. "Polska tego poprzedniego okresu była krajem, którą już kiedyś nazwałem w sensie ustrojowym - eksploratatorskim" - powiedział. "W Polsce było po prostu straszliwie niesprawiedliwie" - mówił.

"Pewna część społeczeństwa miała szansę i rzeczywiście z tych szans korzystała na różnych zasadach, czasem dobrych - wynikających z pracowitości, umiejętności, talentów. Wtedy zdobywanie dobrej czy bardzo dobrej, czy nawet świetnej pozycji materialnej nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie - służy rozwojowi, ale nierzadko działały tu zupełnie inne reguły z talentami, z pracowitością niemające nic wspólnego" - podkreślił Kaczyński. "Myśmy to zmienili" - zaznaczył.

Jak wskazał prezes PiS, "strukturalną cechą tego poprzedniego systemu było to, iż umożliwiał on wielki rabunek tego, co wspólne, wielki rabunek finansów publicznych". "Wielki rabunek, który prowadził do sytuacji, która rzeczywiście była faktem. Jeżeli minister (finansów, Jacek) Rostowski mówił, że pieniędzy nie ma i nie będzie to on opisywał rzeczywiście ten system. W ramach tego systemu tych pieniędzy być nie mogło. Dlaczego? Bo finanse publiczne były kompletnie dziurawe, przeciekały jak durszlak" - zaznaczył.

"Myśmy te bardzo liczne możliwości, te dziurki, przez które to przeciekało w wielkie mierze zatkali" - powiedział Kaczyński. "Jaki był tego wynik? W ciągu tych siedmiu lat naszych rządów uzyskaliśmy dodatkowo około biliona złotych" - podkreślił.

Nawet w interesie tych, "którzy nas nie lubią"

"Dopiero to będzie pełnym zabezpieczeniem, by te wybory przebiegały w sposób właściwy. Trzeba także uczynić wszystko, by nie udały się wszelkiego rodzaju prowokacje, awantury. Ochronę wyborów obóz nam przeciwny powierzył KOD-owi i tym podobnym organizacjom. Czyli takim organizacjom, które potrafią obrzucać także i kamieniami samochody, którymi jadą osoby, które mają brać udział, przemawiać w trakcie spotkań, które atakują osoby, przychodzące na spotkania" - dodał lider PiS.

Podkreślił, że zabezpieczenie wyborów będzie "w interesie Polski i Polaków, także i tych, którzy nas bardzo nie lubią".

"Jeżeli spojrzeć na ich interesy w dłuższej perspektywie, często oni tego nie rozumieją, że to co nam niektórzy chcą narzucić i co oni sami popierają, to jest droga do nieszczęścia, nie tylko Polski, ale Europy i całej naszej cywilizacji, najbardziej życzliwej człowiekowi cywilizacji w dziejach świata" - wskazał prezes PiS. Dodał, że "cokolwiek by na ten temat mówić i jakkolwiek oceniać dzisiejszą sytuację kościoła to jest cywilizacja chrześcijańska".

"Obronić (ją) to przyczynić się do dobrej przyszłości naszego narodu, a wykazaliśmy w ciągu tych 30 lat, mimo różnych trudności, mimo często złych albo bardzo złych rządów, że potrafimy wiele" - dodał.

"I tak może być dalej, ale pod jednym warunkiem, że Polską będą rządzić rozsądni polscy patrioci i uczciwi ludzie, a tam gdzie będą jakieś przypadki nieuczciwości, to będzie się z tym po prostu walczyć. A my to robimy. Przed nami trudne miesiące, ale jeśli je przejdziemy, to zwyciężymy" - podsumował prezes Kaczyński. 

"Gdyby Polska nie była poddawana ograniczeniom, szybciej by się rozwijała"

Kaczyński mówił o projekcie europejskim, którego celem jest stworzenie nowej sytuacji w Europie. Jak wskazywał, realizowane w ramach tego projektu przedsięwzięcia, decyzje, zakazy "potężnie uderzają w nasze możliwości rozwojowe".

Zdaniem lidera PiS, Polska poddawana jest dziś ograniczeniom, "które dzisiaj nazywają się klimatycznymi, ale które są tak ustawione, że wyraźnie służą jednym, a wyraźnie szkodzą innym".

"Nam szkodzą, innym służą. Gdybyśmy nie byli poddawani wielu innym rygorom, które w tym planie się znajdują i które mają być coraz bardziej zaostrzone, to nasza droga do przodu, nasz pościg za tym poziomem życia, który został osiągnięty na zachodzie Europy, byłby dużo łatwiejszy. My i tak idziemy do przodu, ale moglibyśmy iść wyraźnie szybciej. Musimy sobie z tego zdawać sprawę" - powiedział Kaczyński.

Jak zaznaczył, tych ograniczeń ma być coraz więcej. "Przy czym za każdym takim rozwiązaniem - przecież zwykle uzasadnianym czy to względami klimatycznymi, czy jakimiś innymi, ale w każdym razie pozytywnymi - tak naprawdę kryją się różne, bardzo konkretne interesy. Zwykle centrum tych interesów jest w Niemczech, jest w Holandii, czasem także we Francji, ale na pewno nie w tej części Europy i na pewno nie w Polsce" - podkreślił lider PiS.

Kaczyński chwali "swoją" politykę prorodzinną

Prezes PiS zaznaczył, że dzięki takim działaniom możliwa jest prowadzona przez jego formację polityka społeczna z programem 500+ na czele, ale także polityka wobec osób niepełnosprawnych czy walka z biedą i nędzą. "Tej nędzy w Polsce było bardzo dużo. Dziś jest jej dużo, dużo mniej" - dodał. "Myśmy w sytuacji, która nas umieszczała gdzieś na czele tej niechlubnej listy krajów, gdzie jest bardzo dużo biedy, szczególnie bardzo dużo biednych dzieci - to jest taki znakomity miernik tej sytuacji, przesunęliśmy się na drugą stronę tej listy, w miejsce, gdzie tego jest najmniej" - dodał Jarosław Kaczyński.

Kaczyński podkreślał, że stawką wyborów parlamentarnych w 2023 r. jest między innymi kontynuowanie działań na rzecz wzmacniania potencjału obronnego kraju. „Mamy być niepodległym, wolnym demokratycznym narodem zdolnym do obrony, czy raczej sypiącą się grupą ludzi, która nie istnieje jako wspólnota i jest otwarta na wpływy ze wszystkich stron i nie jest w stanie stworzyć porządnego państwa. Nasi przeciwnicy twierdzili, że Polacy nie potrafią stworzyć porządnego państwa. My chcemy i potrafimy to zrobić” – powiedział prezes PiS.

(PAP)

autorzy: Grzegorz Bruszewski, Roman Skiba, Michał Szukała, Agnieszka Libudzka, Agnieszka Ziemska

gb/ ros/ par/

Źródło:PAP
Tematy
MINI pełne dobrych ofert.

MINI pełne dobrych ofert.

Komentarze (10)

dodaj komentarz
samsza
Czyli za ten bilion przekop mierzei i Baltic pipe, płot z Białorusią, rozwalenie komina w Ostrołęce, zasypanie kopalń, izera, polskie szwalnie.
Jakąś elektrownię jądrową lub coś poważniejszego pominąłem?
niepejsiaty_polak
Taa, bez wątpienia. I przekazaliście tę kasę do Tel Awiwu i na swoje prywatne konta w Zurychu. Super! Gratulacje od Narodu Polskiego....
jarekzbyszek
„W ciągu siedmiu lat naszych rządów uzyskaliśmy dodatkowo około biliona złotych… długu.” Jarosław
kacz-dzong-un
A skąd ten bilion jest uzyskany? Przecież politycy nie wytwarzają dóbr, tylko zabierają je w formie podatków, przekazując od jednych do drugich, utrudniając często wytwarzanie tych dóbr. Mowa to o podatkach i dodrukowanych pieniądzach, czy o czym? Przecież on totalnie bredzi.
endes
I co zrobiliście!!!???… przepusciliscie kasę na socjal, zamordyzm, inwigilację, bandytów kowidowych i bandę kolesi w spółkach zamiast rozwijać gospodarkę, uniezależnić się w kwestii energii mając własny węgiel, zmodernizować sieci przesyłowe, odblokować OZE dla każdego i firm, skończyć z patologiami w opiece zdrowotnej, rozwinąć I co zrobiliście!!!???… przepusciliscie kasę na socjal, zamordyzm, inwigilację, bandytów kowidowych i bandę kolesi w spółkach zamiast rozwijać gospodarkę, uniezależnić się w kwestii energii mając własny węgiel, zmodernizować sieci przesyłowe, odblokować OZE dla każdego i firm, skończyć z patologiami w opiece zdrowotnej, rozwinąć przemysł stoczniowy, uruchomić wydobycie potężnych bogactw naturalnych i odkładać na przyszłość!… zadłużenie i nepotyzm są niebotyczne, hamstwo i skłócenie Polaków jeszcze większe!… nie liczycie się z nikim i nie słuchacie mądrzejszych od siebie, każdego spoza waszej zakłamanej partyjki macie za wroga, przywlaszczacie sobie patriotyzm wykazując się jego podstawowymi brakami!… itd
karbinadel
Żadna ekipa nie kradła tak bezczelnie i na tak duża skalę, co obecna
raf2004
Mała poprawka: Nie "uzyskaliśmy", tylko "dodrukowaliśmy".
scuti1986
Gdyby ten naród nie był tak ciemny jak jest to może by zrozumiał, że jak rządzący chwalą się, że uzyskali bilion złotych więcej to znaczy, że naród został okradziony z biliona złotych w formie podatków lub inflacji. Kaczyński przyznał więc, że kradnie więcej niż PE - ŁO

Powiązane: Rząd Mateusza Morawieckiego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki