Kaczyński: Polakom należy się, by żyli jak w Niemczech

Państwo polskie musi być sprawnym instrumentem w rękach narodu. Krajem naprawdę wolnych ludzi - mówił w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konwencji we Wrocławiu. Dodał, że PiS i Zjednoczona Prawica w niczym nie zagraża polskiej wolności i demokracji.

(fot. Jacek Szydłowski / FORUM)

"Musimy naprawić polskie państwo. Ono musi być sprawnym instrumentem w rękach naszego narodu. Musi służyć demokracji przedstawicielskiej i republikańskiej tzn. takiej, która zapewni Polsce uczestnictwo, ale jednocześnie zapewnia wolność, bo Polska zawsze była krajem wolności" – mówił we Wrocławiu Kaczyński.

Podkreślił także, że "dziś, kiedy wolność przeżywa na Zachodzie i po części też w Stanach Zjednoczonych kryzys, kiedy wprowadzane są ograniczania związane z tzw. poprawnością polityczną, Polska musi być od tego wolna".

Równocześnie, jego zdaniem, Polska nie tylko "musi być krajem naprawdę wolnych ludzi w różnych dziedzinach, także w sferze wolności słowa", ale także państwem dobrobytu. "Naszym celem jest polska wersja dobrobytu (...) Nasze społeczeństwo nie tylko ma prawo do życia w dobrobycie, ale ma prawo do tego, aby ten dobrobyt był - oczywiście w ramach rozsądku, uwzględniając różnice między ludźmi - sprawiedliwie dzielony" – mówił.

Kaczyński zaapelował do działaczy PiS, by zabiegali o głosy do końca kampanii. "Każdy głos jest ważny" – podkreślał. Ocenił, że wielu Polaków jest zdezorientowanych. "Wielu Polaków dało sobie wmówić, że Polska wygląda inaczej niż wygląda, że w Polsce narasta dyktatura" - mówił, podkreślając, że trzeba do nich dotrzeć. "Trzeba pokazać, że PiS i Zjednoczona Prawica w niczym nie zagraża polskiej wolności i polskiej demokracji. Daje natomiast tę niebywałą szansę, której dotąd nie wykorzystywano" – przekonywał. Dodał, że choć nie da się cofnąć czasu, to trzeba walczyć o "dobrą przyszłość dla Polski".

Kaczyński podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość w okresie swoich rządów udowodniło swoją wiarygodność, realizując zapowiedziany program wyborczy. A wiarygodność jest - jego zdaniem – fundamentem demokracji.

"Otóż sądzę, że mogę powiedzieć, że tak: wykonaliśmy. Zapowiedzieliśmy nową politykę społeczną, skierowaną ku rodzinie, ku seniorom, ku niepełnosprawnym. I wszystko, co zostało zapowiedziane, a nawet więcej, a nawet znacznie więcej zostało zrobione. Zapowiedzieliśmy politykę rozwoju i ten rozwój trwa, mimo spowolnienia w innych krajach wokół nas. A więc wykonaliśmy nasze zobowiązania" - powiedział Kaczyński.

Dodał, że rząd zapowiedział, iż mimo tej "bardzo drogiej polityki społecznej będzie w stanie naprawić finanse publiczne". "I naprawiliśmy te finanse. Dziś polskie zadłużenie liczone jako procent od PKB jest mniejsze niż na początku kadencji. A zapowiedzieliśmy i to też zrobimy budżet zrównoważony. Taki budżet został już złożony w parlamencie. Krótko mówiąc i tu dotrzymaliśmy słowa" - mówił Kaczyński.

Prezes PiS mówił, że rząd ma sukcesy w walce o polską godność, czego dowodem są np. tegoroczne obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej pierwszego września.

"Powiedzieliśmy, że będziemy dbali o polską godność, będziemy się przeciwstawiali dyfamowaniu Polaków, i tu wewnątrz, i w skali międzynarodowej. I nie tylko żeśmy to uczynili, nie tylko podjęliśmy odpowiednią politykę, ale także uzyskaliśmy sukcesy. Pierwszy września tego roku był tych sukcesów doskonałym przykładem" - mówił szef PiS.

Dodał, że osiągnięto także inne sukcesy, wskazując deklarację polsko-izraelską. "Takich dokumentów nikt przedtem nie był w stanie stworzyć i uzyskać zgody obydwu stron. To dokument przełomowy, choć może dzisiaj w Polsce niedoceniany. Tam jest mowa nie tylko o antysemityzmie, ale także o antypolonizmie" – podkreślił.

Kaczyński kontynuując wątek spełnionych obietnic wskazywał, że PiS zapowiadał, że będzie dbało o bezpieczeństwo Polaków w wymiarze militarnym. "Wzmocniliśmy nasze siły zbrojne i wzmacniamy je nadal" - podkreślił.

"Przede wszystkim umocniliśmy nasze sojusze i wprowadziliśmy wojska Paktu Północnoatlantyckiego na nasze ziemie, w tym wojska amerykańskie. To jest naprawdę jakościowa zmiana, to jest doprowadzenie do tego, że Polska stała się naprawdę równoprawnym członkiem Sojuszu, a nie członkiem drugiej kategorii" - mówił szef PiS.

Kaczyński powiedział, że PiS zadbało także o bezpieczeństwo w wymiarze gospodarczym, a przede wszystkim energetycznym doprowadzając do tego, że zależność Polski "od dostaw węglowodorów ze Wschodu bardzo spadła, a za chwilę w ogóle już jej nie będzie". "Będziemy mogli sobie dawać radę nawet jeśli tych dostaw w ogóle by nie było" – dodał.

Zaznaczył jednocześnie, że nie oznacza to, że "chcemy z nich rezygnować". "One mogą się nam opłacać, ale to już nie będzie na tej zasadzie, którą znam z własnego doświadczenia jako premier, że w trakcie bardzo mroźnej zimy nam się nagle mówi, że +albo wysoka cena, albo wyłączenie gazu+, bo tak to było. Dzisiaj tak już nie będzie. To jest podniesienie naszego poziomu bezpieczeństwa a także ochrona naszych interesów gospodarczych" – deklarował.

Kaczyński przypomniał, że PiS zapowiadało politykę rozwoju w różnych wymiarach. "Tych wielkich przedsięwzięć, ale też tych przedsięwzięć mniejszych, skierowanych do małych i średnich przedsiębiorców" – mówił. Dodał, że w tym zakresie przeprowadzono bardzo wiele posunięć. Wskazywał ponadto, że rząd PiS obniżył podatki.

"Czy to szanowni państwo oznacza, że ta droga, którą podjęliśmy już zbliża się do końca? Chciałbym tak powiedzieć, ale nie. Ta droga, która jest przed nami jest jeszcze długa, bo przecież Polakom należy się to, by żyli jak ci ludzie, którzy żyją na zachód od naszych granic, choćby w Niemczech" – mówił. "To jest nasz cel i to jest cel osiągalny" - podkreślił Kaczyński.

Powiedział, że specjaliści zapowiadają osiągnięcie prze Polaków dochodów średniej europejskiej za kilkanaście lat, a za 21 lat dogonienie dochodów Niemiec. "A nasz premier, niezwykle zdolny, pełen energii mówi +zrobimy to wcześniej+. I ja jestem przekonany, że to może nie będzie dużo wcześnie, bo cudów w gospodarce nie ma, ale może trochę wcześniej będzie. I to jest coś, co naprawdę zmieni nasza pozycję historyczną, bo pamiętajcie państwo, że w historii nigdy tak nie było. Jeżeli nam się to uda, to będzie pierwszy raz w historii Polski" - powiedziała prezes PiS.

(Bankier.pl)

Dodał, że nowym celem "tej dobrej zmiany, która się dokonuje jest polska wersja państwa dobrobytu". "Musimy obronić polską rodzinę przed biedą, ale także przed groźną, ideologiczną ofensywą; nawet gdyby w każdym innym miejscu ta kultura, którą kwestionujemy, zwyciężyła, w Polsce ona zwyciężyć nie może" - mówił Kaczyński.

W swoim przemówieniu prezes PiS przekonywał, że instytucja rodziny jest kwestionowana "w ramach pewnej akcji socjotechnicznej prowadzonej w całej kraju". "Kwestionowane są zarówno te elementy dotyczące samej rodziny, twierdzi się, ze jest ona instytucją opresji, w szczególności w stosunku do kobiet i dzieci, kwestionowany nawet jest naturalny i oczywisty z punktu widzenia biologicznego podział (...) między dwoma płciami, między kobietami a mężczyznami" – mówił. "Nie możemy pozwolić na to, by ta specyficznego rodzaju ideologia opanowała także Polskę - chociaż próbuje" - podkreślił prezes PiS.

"Musimy obronić polską rodzinę przed biedą, niedostatkiem, niemożliwością uzyskiwania równych szans, ale musimy ją obronić także przed tą groźną, ideologiczną ofensywą. Ofensywą, którą podejmują także nasi polityczni przeciwnicy, jedni wprost, drudzy na zasadzie +raz tak, raz tak+ (...), a trzeci przebrali się w owczą skórę, chociaż jeszcze niedawno ich zęby kłapały podczas różnego rodzaju spotkań i maszerowali pod tym sztandarem tęczowym" - mówił prezes PiS.

Jak podkreślał, nasza cywilizacja - która okazała się "najbardziej życzliwa człowiekowi ze wszystkich cywilizacji świata", przynosząc rozwój w wielu dziedzinach - "musi być broniona". "A ona opierała się także na rodzinie (...) Ta cywilizacja jest oparta i musi być dalej oparta o rodzinę" - podkreślił Kaczyński.

Prezes PiS ocenił przy tym, że "czasem jest tak, że jeden kraj potrafi obronić to, czego inne obronić nie potrafią". "Są takie przykłady w historii" - dodał. "Nawet gdyby w każdym innym miejscu, w każdy innym kraju ta kultura, którą kwestionujemy, zwyciężyła, w Polsce ona zwyciężyć nie może" - powiedział prezes PiS.

Dodał, że Polska jest krajem wolności i tolerancji, co nie oznacza akceptacji dla wulgarnych, obscenicznych zachowań podczas demonstracji, które obrażają katolików, czyli większość Polaków. "Jesteśmy tolerancyjni i pozostaniemy tolerancyjni, ale jeszcze raz powtarzam: tolerancja tak, afirmacja – nie" - powiedział Kaczyński.

Prezes okręgu wrocławskiego i "jedynka" na liście wyborczej do Sejmu poseł Mirosława Stachowiak-Różecka w swoim wystąpieniu nawiązała, do swego hasła wyborczego sprzed czterech lat.

"Brzmiało ono: +Przywrócić wiarygodność państwa tak, by każdy Polak czuł się ważny+. Mam nadzieję, że nie tylko czuł się ważny, ale po prostu był ważny. Chcę prosić was wszystkich o zaangażowanie i pracę i wsparcie. Chodzi o to, by te cztery lata, ten dobry czas dla Polski był dalej kontynuowany. Chcemy realizować interesy wspólnoty, dążyć do dobrobytu Polaków, ale czynić to roztropnie, sprawiedliwie, odpowiedzialnie, a przede wszystkim chcemy współdziałać" - powiedziała poseł Stachowiak-Różecka. (PAP)

autor: Roman Skiba, Sonia Otfinowska, Małgorzata Werner-Woś, Rafał Białkowski, Klaudia Torchała

ros/ sno/ mww/ rbk/ tor/ pś/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 pc1974

Panie Prezesie nie chce tu mieć kalifatu i terrorystów, podkładaczy bomb!

! Odpowiedz
0 1 spaceavenger

Nie miał czasem na mysli niemieckich cen w sklepach albo przybyszy z krajów 3-go świata na ulicach? Bo w takim wypadku Warszawa już "dogoniła" Niemcy.

! Odpowiedz
4 1 marianpazdzioch

Ile jeszcze bombastycznych bredni jest w stanie wytworzyć ta pusta głowa?

! Odpowiedz
2 1 drabio

W Polsce wcale nie jest źle. Zarabiam po polsku byłem w Niemczech i jakoś doopy nie urywa co najwyżej samochód mam 5 lat starszy niż Niemiec. Z mojego punktu widzenia to aby było jak w Niemczech rząd musiałby wpuścić około 5 mln uchodźców - chyba to na na myśli nasz prezes kochamy. Tak strzelają obietnicami że nie wiadomo czego się spodziewać...

Jest to kampania "Ja chce" znaczy prezes chce. Mówi jak chce aby wyglądała rodzina, jak mają wyglądać płacę, ile pieniędzy ma dostawać świnia a ile krowa...

A ja wam mówię świnie i tak wezmą najwiecej co do tego nie mam najmniejszej wątpliwości.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 2 zenonn

Z wasali Rosji, mamy być wasalami amerykańskich aszkenazi.
Polska chce być jak Portoryko dla USA.
O takę Polskię walczylim?

! Odpowiedz
20 9 qqryk

Polakom należy się, żeby ceny były takie jak w Niemczech - to na pewno!

! Odpowiedz
52 20 dasbot

Wydawać by się mogło, że bankier.pl to platforma ludzi postępowych, ale czytając wpisy na tym forum i innych niestety po większości widać, że system edukacji w tym kraju nie odrobił lekcji. Fenomen PIS-u jest funkcją ignorancji większości Polaków. Historia nauczana w szkołach pozostaje w wielu aspektach w sprzeczności z faktami. Zindoktrynowane mózgi tzw. katolików są pożywką dla takiej polityki. Gdyby wszyscy wierzący odkryli prawdę w co wierzą i jak wygląda prawdziwa historia instytucji, która w zasadzie działa jak partia polityczna, głosząc co niedziela swój program, wiele razy zastanowiliby się zanim oddaliby głos. Ta wiara oparta jest na przesłankach, a nie dowodach, oklepanych formułkach, na siłę narzuconych obrzędach i innych gusłach, które powodują, że tak łatwo manipulować opinią publiczną, która w większości albo nie myśli samodzielnie albo nie ma własnego zdania, bo nie umie go sformułować. Mamy demokrację partii politycznych a nie rozumnych obywateli, którzy w przeważającej większości pojęcia nie mają jak funkcjonuje państwo, ekonomia i jaka jest prawdziwa historia świata i tego kraju. Dlatego nie dziwmy się, że trybun ludowy jakim jest Kaczyński śmieje się nam wszystkim w twarz opowiadając bajki dla dzieci, żonglując przy okazji słownictwem, którego większość nie rozumie, a jak nie rozumie, to nauczone..."lepiej siedzieć cicho i robić swoje, ja tam świata nie zbawię, etc"..... łyka to wszystko jak młody rekin. Co jeszcze musi wydarzyć się w tym kraju, aby naród zrozumiał, że jak przysłowiowe barany jest wiedziony wprost w paszczę wilka przez politycznych szamanów różnej maści. Uczyć się ludzie, czytać z wielu źródeł, kojarzyć fakty i kwestionować bzdury głoszone na lewo i prawo. Może wtedy wyniki wyborów będą bardziej reprezentatywne i coś się w końcu zmieni

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
25 12 django

Nic się nie zmieni. Demokracja to władza większości a większość i to zdecydowana to zwyczajni idioci. "Idiokrajcję" oglądał?

! Odpowiedz
11 1 dasbot odpowiada django

Nie oglądał, ale to co napisałeś jest niestety smutną konstatacją otaczającej nas rzeczywistości. Z drugiej strony po demokracji jest tylko chaos............

! Odpowiedz
13 0 django odpowiada dasbot

To musisz obejrzeć. Niby głupawa komedia, ale to jeden z mądrzejszych filmów jaki ostatnio powstał. Taki śmiech przez łzy.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 125,26 zł VIII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -1,3% VIII 2019

Znajdź profil