REKLAMA

KE wysłała list do Polski i Węgier ws. mechanizmu warunkowości w budżecie UE

2021-11-19 19:23, akt.2021-11-20 11:25
publikacja
2021-11-19 19:23
aktualizacja
2021-11-20 11:25
KE wysłała list do Polski i Węgier ws. mechanizmu warunkowości w budżecie UE
KE wysłała list do Polski i Węgier ws. mechanizmu warunkowości w budżecie UE
fot. Anikin Denis / / Shutterstock

Komisja Europejska wysłała list do Polski i Węgier ws. mechanizmu warunkowości w budżecie UE. "Węgry i Polska mają teraz dwa miesiące na przesłanie wymaganych informacji" - przekazał PAP w piątek wieczorem rzecznik KE Christian Wigand.

"Potwierdzamy, że 19 listopada służby Komisji wysłały pisma administracyjne do Węgier i Polski z prośbą o informacje w kwestiach, które mogą mieć znaczenie dla stosowania ogólnego mechanizmu warunkowości" - poinformował PAP rzecznik KE Christian Wigand.

"Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ogólnego mechanizmu warunkowości Komisja może skontaktować się z zainteresowanym państwem członkowskim i zażądać informacji, jeżeli jest to konieczne do jej oceny. Żądane informacje zostaną uwzględnione przez Komisję w ocenie, czy spełnione są warunki wysłania państwom członkowskim powiadomienia w ramach mechanizmu warunkowości. Węgry i Polska mają teraz dwa miesiące na przesłanie wymaganych informacji" - dodał.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli poinformował w piątek, że PE pozwał Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości UE za niestosowanie rozporządzenia w sprawie mechanizmu warunkowości w budżecie UE.

O list został pytany w sobotę rzecznik rządu Piotr Müller. "List, różnego rodzaju wnioski ze strony Komisji Europejskiej właściwie pojawiają się codziennie. Zauważyłem, że ktoś wczoraj próbował nie wiadomo do jakiego poziomu wyeskalować kolejny, jeden z listów czy pism, które są kierowane w ramach normalnego dialogu z Komisją Europejską. To jest po prostu kolejne działanie tego typu i nie ma charakteru żadnego nadzwyczajnego" - ocenił Müller na sobotniej konferencji prasowej.

Zapowiedział, że rząd odniesie się do listu, tak jak odnosi się do każdego pisma, które kieruje do niego Komisja Europejska. Dodał, że nastąpi to w terminie wskazanym przez KE, czyli w ciągu dwóch miesięcy.

Dopytywany, zaprzeczył jakoby list mógł wpłynąć na przyspieszenie prac legislacyjnych dotyczących zmian w sądownictwie. "Ten list nie wpływa na przyspieszenie żadnych prac legislacyjnych, będą prowadzone tak, jak zapowiadaliśmy" - powiedział Müller.

PAP zapytała Stałe Przedstawicielstwo Polski przy UE w Brukseli o pismo. Polska placówka dyplomatyczna przekazała, że przedstawiciel Komisji Europejskiej co prawda pojawił się w piątek w budynku, ale przybył za późno, aby formalnie złożyć pismo dotyczące mechanizmu warunkowości, ponieważ kancelaria jawna Stałego Przedstawicielstwa Polski przy UE była już zamknięta.

Polska placówka dyplomatyczna przekazała, że jej kancelaria jawna, do której trafiają oficjalne pisma, pracuje w godz. 9-17 i urzędnik KE spóźnił się kilkadziesiąt minut. Dlatego, aby przekazać formalnie pismo dla polskiego rządu, będzie musiał się ponownie pojawić w polskiej ambasadzie w poniedziałek rano.

Dokładnie w tych samych godzinach, od 9 do 17, pracuje biuro podawcze Komisji Europejskiej w Brukseli, do którego kraje członkowskie przekazują oficjalne pisma.

Komisja Europejska do czasu nadania depeszy nie skomentowała tych informacji.

W lipcu europarlament wezwał KE do uruchomienia mechanizmu. Zagroził, że jeśli KE tego nie zrobi, może wnieść sprawę przeciw Komisji do TSUE za bezczynność.

Mechanizm zakłada, że Bruksela może zamrozić środki unijne dla kraju członkowskiego, jeśli stwierdzi, że istnieje ryzyko ich niewłaściwego wykorzystania, np. defraudacji.

PE przyjął w lipcu rezolucję wzywającą KE do szybkiego zbadania wszelkich potencjalnych naruszeń zasad praworządności, które mogą mieć poważny wpływ na należyte zarządzanie finansami z budżetu UE. Rozporządzenie w sprawie uwarunkowań dotyczących praworządności, mające na celu ochronę funduszy UE przed ich niewłaściwym wykorzystaniem, weszło w życie 1 stycznia 2021 roku. W ramach nowych przepisów nie zaproponowano jednak żadnych instrumentów.

Rada Europejska zwróciła się do KE o opóźnienie ich stosowania do czasu opracowania szczegółowych wytycznych w tej kwestii. Na tym tle doszło do sporu między KE a europarlamentem.

Z Brukseli Łukasz Osiński

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź, jak odebrać na start 24 000 punktów o wartości do 400 zł z kartą kredytową CitiBanku (RRSO 12,59%)

Sprawdź, jak odebrać na start 24 000 punktów o wartości do 400 zł z kartą kredytową CitiBanku (RRSO 12,59%)

Komentarze (13)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
pstrzezek
Zresztą gdyby ten rząd był prawdomówny (z trudem powstrzymuję śmiech ;)) To nic by sobie nie robił z tego listu. Dlaczego? Bo sam przyznał że i bez wsparcia UE i kasy na odbudowę sami sobie poradzimy.
jas2
Dokładnie odwrotnie. Poradzimy sobie, bo nasza składka do UE jest zbliżona do otrzymywanych dotacji. W dodatku o dotacje trzeba się prosić a środki własne można wydać natychmiast.
pstrzezek
Czyli za 2 miechy zaczyna się ostra jazda w TVP przeciwko UE (szaleństwo czerwonych pasków siegnie zenitu) Prikaz z Nowogrodzkiej na Woronicza już wyszedł ;)))
po_co
Problem systemu sądownictwa w Polsce jest dużo bardziej skomplikowany niż relacje Polski z UE.

Przede wszystkim nie da się zaprzeczyć, że PiS dosłownie rozwalił sądownictwo w Polsce, chociaż stan przed rządami PiS wcale lepszy nie był. Łączenie roli prokuratora generalnego z teką ministra pokazuje, że w Polsce
Problem systemu sądownictwa w Polsce jest dużo bardziej skomplikowany niż relacje Polski z UE.

Przede wszystkim nie da się zaprzeczyć, że PiS dosłownie rozwalił sądownictwo w Polsce, chociaż stan przed rządami PiS wcale lepszy nie był. Łączenie roli prokuratora generalnego z teką ministra pokazuje, że w Polsce nie istnieje trójpodział władzy - łamie to zapisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Art. 10.

To jest jedna, najważniejsza moim zdaniem strona medalu. Chociażby z tego powodu wszelkie wyroki zapadające w Polsce od 2016 roku są wyrokami politycznymi i można powiedzieć, że to jest OK ale trzeba w takim razie zmienić konstytucję która twierdzi, że tak być nie powinno.

Moim zdaniem w zdrowym systemie sądownictwa nie powinno funkcjonować coś co przed PiS miało się świetnie czyli obieralność wewnątrz systemu. To powoduje, że ludzie nie mają wpływu na kształt sądów, a to przecież przez nas i dla nas sądy działają. Najwyższe i decyzyjne stanowiska w systemie sądownictwa powinny być wyłaniane na podstawie powszechnych wyborów i najlepiej na jednorazową kadencję - ale to zupełnie inna dyskusja.

Wracając do poziomu konfliktu Polska - Komisja Europejska, to szczerze uważam, że pomimo całego zła które wyrządził PiS, Polska nie powinna uginać się pod presją KE.
Komisja Europejska nie ma racji, a jeżeli jakikolwiek podpisane przez naszych polityków traktaty mówią inaczej to znaczy, że ponownie są one niezgonne z Konstytucją RP.

Art. 4, Art. 8, Art. 10, Art. 89 pkt 1 ppkt 4

I tak można w nieskończoność. Co więcej Unia Europejska wewnętrznie stosuje swoje prawa bardzo wybiórczo co sprawia wrażenie zupełnego braku zaufania. Co gorsze Polska i jej obywatele nie mają żadnej możliwości aby kształtować prawo Unijne z uwagi na fakt, że władze sprawowane są tam przez osoby wybierane przez polityków, a nie w formie powszechnych wyborów.
To i wiele innych powoduje, że istnienie takich organów jak KE oraz przekazywanie im tak szerokich kompetencji jest po prostu niezgodne z naszym prawem. Zapis w traktacie międzynarodowym może traktować o wszystkim, co nie znaczy że jest zapisem zgodnym z prawem.

Więc dopóki Polska nie zmodyfikuje konstytucji dopóty wszelkie roszczenia KE zostają bezpodstawne.
gcisoallse
Za tym listem stoi Tusk, PO i Lewica. Nie potrafią wygrać wyborów, więc idą drogą Targowicy, podkopując naszą suwerenność w tym celu, aby z powrotem dorwać się do koryta i kraść bez ograniczeń jak dawniej. Teraz kraść biedaczki nie mogą bo Kaczor i Ziobro mają obsesję na punkcie walki z korupcją. Ci zdrajcy z Za tym listem stoi Tusk, PO i Lewica. Nie potrafią wygrać wyborów, więc idą drogą Targowicy, podkopując naszą suwerenność w tym celu, aby z powrotem dorwać się do koryta i kraść bez ograniczeń jak dawniej. Teraz kraść biedaczki nie mogą bo Kaczor i Ziobro mają obsesję na punkcie walki z korupcją. Ci zdrajcy z XVIII w.: też krzyczeli, że bronią demokracji, wolności i praworządności.

demeryt_69
Mini-prezes to doktor prawa!

next3
Żadnych negocjacji z podłą zmianą, żadnych funduszy ani miłych gestów. Za kark i do parteru kremlowskich szpionów !

Powiązane: Walka o budżet UE

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki