KE ostrzega, że "złote" paszporty i wizy mogą wykorzystywać przestępcy

KE chce, żeby zasady wydawania "złotych paszportów" i "złotych wiz" w UE były bardziej przejrzyste. Ma obawy co do korupcji i prania brudnych pieniędzy przy ich przyznawaniu. Choć sama nie ma kompetencji w tym zakresie, to chce, by sprawą zajęły się kraje UE.

(YAY Foto)

Prawo UE określa warunki wjazdu na terytorium Wspólnoty dla niektórych kategorii obywateli państw trzecich, jednak udzielanie zezwoleń na pobyt dla inwestorów należy do kompetencji krajowych.

Programy ułatwień pobytowych dla inwestorów (tzw. złote wizy) uprawniają obywatela państwa trzeciego do przebywania w danym kraju członkowskim, ale również do swobodnego podróżowania w strefie Schengen. Obecnie 20 państw UE stosuje "złote wizy". Są to: Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Estonia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Wielka Brytania i Włochy. Niektóre z nich oferują nawet 10-letnie zezwolenie na pobyt.

Natomiast trzy państwa członkowskie: Bułgaria, Cypr i Malta mają programy, w ramach których przyznają inwestorom obywatelstwo na mniej rygorystycznych warunkach od tych, jakie obowiązują w przypadku standardowej naturalizacji. Ten program jest określany jako "złote paszporty". W przypadku tych trzech państw przed uzyskaniem obywatelstwa osoba nie musi nawet fizycznie przebywać na terenie danego kraju ani mieć z nim innych faktycznych powiązań. To nie podoba się Komisji.

W środę KE przedstawiła sprawozdanie na temat "złotych wiz" i "złotych paszportów". Informuje w nim, że programy tworzą zagrożenia dla UE, szczególnie jeśli chodzi o bezpieczeństwo, pranie pieniędzy, uchylanie się od opodatkowania i korupcję. Krytykuje m.in. brak przejrzystości w ich funkcjonowaniu i brak współpracy między państwami członkowskimi. Te kwestie jej zdaniem jeszcze potęgują to ryzyko.

"Uzyskanie obywatelstwa jednego państwa członkowskiego oznacza też, że dana osoba staje się obywatelem UE, ze wszystkim prawami, jakie się z tym wiążą, w tym prawem do swobodnego przemieszczania i dostępem do rynku wewnętrznego. Osoby uzyskujące obywatelstwo UE muszą mieć rzeczywisty związek z danym państwem członkowskim. Chcemy większej przejrzystości przy przyznawaniu obywatelstwa i ściślejszej współpracy między państwami członkowskimi" - przekonywała w środę na konferencji prasowej komisarz ds. sprawiedliwości Viera Jourova.

KE wskazuje, że program "złotego paszportu" w praktyce często promuje się jako sposób na nabycie obywatelstwa Unii oraz związanych z nim praw i przywilejów. Zdaniem Komisji konieczne są ściślejsze kontrole, aby nie dochodziło do obchodzenia przepisów dotyczących zapobiegania praniu pieniędzy. Według unijny urzędników konieczne jest też monitorowanie tego, czy niektóre osoby nie wykorzystują tych programów, aby korzystać z preferencyjnych przepisów podatkowych. Komisja uważa również, że kontrole wnioskodawców nie są wystarczająco szczegółowe.

W raporcie Komisja stwierdza, że brakuje też jasnych informacji na temat liczby otrzymanych wniosków, rozpatrzonych pozytywnie lub odrzuconych, i na temat pochodzenia wnioskodawców. Ponadto państwa członkowskie nie wymieniają między sobą informacji o osobach składających wnioski o "złoty paszport" ani nie informują się wzajemnie o odrzuconych wnioskach.

W przypadku "złotych wiz" Komisja ma obawy co do uznaniowości państw członkowskich przy ich wydawaniu. Wskazuje, że zezwolenia na pobyt uzyskane w zamian za inwestycje, z wymogiem ograniczonej obecności inwestora w danym państwie członkowskim lub nawet bez takiego wymogu, mogą stanowić szybką ścieżkę do uzyskania obywatelstwa krajowego, a tym samym obywatelstwa UE. W raporcie podkreśla się też brak przejrzystości i nadzoru nad programami, w szczególności braku danych na temat tego, ile osób uzyskuje dokument pobytowy w ramach "złotej wizy".

Komisja zapowiada, że zamierza monitorować kwestie dotyczące zgodności z prawem UE programów uzyskiwania obywatelstwa i ułatwień pobytowych dla inwestorów. Wzywa też państwa członkowskie, aby środki finansowe, wpłacane przez inwestora ubiegającego się o obywatelstwo lub zezwolenie na pobyt, podlegały ocenie zgodnie z przepisami UE dotyczącymi zapobiegania praniu pieniędzy.

Aby zwiększyć przejrzystość oraz bezpieczeństwo, Komisja zapowiedziała w środę powołanie grupy ekspertów z państw członkowskich. Jej zadaniem będzie ustanowienie systemu wymiany informacji i konsultacji na temat liczby otrzymanych wniosków, krajów pochodzenia i liczby przypadków przyznania przez państwa członkowskie obywatelstwa i dokumentu pobytowego w zamian ze inwestycje oraz liczby odrzuconych wniosków.

"Pozwolenie na pobyt otwiera drzwi do UE. Nasze granice są naszymi wspólnymi granicami i wszyscy ponosimy odpowiedzialność za to, żeby były one odpowiednio chronione. Nie można zmarnować efektów pracy, jaką wykonaliśmy wspólnie w ostatnich latach, aby zwiększyć bezpieczeństwo i wzmocnić ochronę naszych granic" - wskazał na konferencji prasowej komisarz do spraw migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa Dimitris Awramopulos. Zaapelował też do krajów UE o wzięcie odpowiedzialności za to, żeby w kwestii "złotych wiz" i "złotych paszportów" nie dochodziło do nadużyć.

Z opublikowanego w październiku 2018 r. raportu Global Witness i Transparency International, na który powołuje się Reuters, wynika, że państwa UE uzyskały ok. 25 mld euro bezpośrednich inwestycji zagranicznych w ciągu dekady, sprzedając co najmniej 6 tys. paszportów i prawie 100 tys. zezwoleń na pobyt.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ cyk/ kar/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 24 and00

"...25 mld euro bezpośrednich inwestycji zagranicznych w ciągu dekady, sprzedając co najmniej 6 tys. paszportów i prawie 100 tys. zezwoleń na pobyt"
Oni w tej KE naprawdę potrafią skoncentrować się na największych problemach UE
To tyle co przez w miarę spokojny miesiąc przybywa migrantów bez żadnych dokumentów...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 56 karbinadel

Trochę to śmieszne w sytuacji, gdy niedawno Niemcy wpuścili do UE milion gołodupców, w tym większość bez żadnych dokumentów

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne