REKLAMA

Jesienna stagnacja w polskim przemyśle

2020-12-01 09:00
publikacja
2020-12-01 09:00
fot. Łukasz Król / FORUM

Listopadowy odczyt wskaźnika PMI wskazał na iluzoryczny wzrost w polskim sektorze wytwórczym. W obliczu jesiennego częściowego lockdownu w sektorze wytwórczym powróciły wiosenne problemy z łańcuchami dostaw.

W listopadzie PMI dla polskiego przemysłu pozostał bez zmian na poziomie 50,8 punktów – poinformowała firma badawcza IHS Markit. Ekonomiści oczekiwali wyniku na poziomie 50,0 pkt. Jest to zatem rezultat lepszy od większości prognoz.

/ Bankier.pl

Niemniej jednak kompozycja polskiego PMI kryje nieprzyjemne mankamenty, niewidoczne w głównym wskaźniku, który teoretycznie wciąż wskazuje na wzrost aktywności ekonomicznej w polskim przemyśle.

- Listopadowa poprawa koniunktury maskowała drugi z rzędu spadek nowych zamówień. Ilość nowych kontraktów zmniejszyła się w przyspieszonym tempie, co częściowo odzwierciedlało pierwszy od czerwca spadek eksportu. Mimo to osłabienie zapotrzebowania było znacznie mniej odczuwalne niż w czasie wiosennego lockdownu – czytamy w najnowszym raporcie IHS Markit.

Podobnie jak wiosną negatywnie dała o sobie znać konstrukcja wskaźnika PMI. Rosnące opóźnienia w dostawach podbijały jego wartość – w „normalnych” czasach opóźnienia te są dowodem dobrej koniunktury, obecnie jednak wynikają z paraliżu gospodarczego. W ankiecie IHS Markit 18% przedsiębiorstw raportowało opóźnienia w dostawach do swoich fabryk.

- Listopadowe wyniki badań PMI wykazały odnowienie trendu spadkowego dla polskiej  produkcji przemysłowej na skutek dalszego osłabienia popytu, a także zakłóceń w łańcuchach dostaw. Czas dostaw wydłużył się w znacznym stopniu (jeden z najwyższych wyników w historii  badań), a zaległości produkcyjne wrosły drugi miesiąc z rzędu – stwierdzili autorzy raportu.

Dane do badania zebrano w dniach 12-24 listopada, a więc już w trakcie obowiązywania częściowego lockdownu w Polsce i w wielu innych krajach Europy. Spadek nowych zamówień doprowadził do pierwszego od pięciu miesięcy zmniejszenia produkcji. Mimo tego liczba miejsc pracy rosła w najszybszym tempie od czerwca 2018 roku. Raport IHS Markit stwierdza, że było to spowodowane m.in. w celu zastąpienia pracowników przebywających na kwarantannie.

- Według najnowszych wyników badań w listopadzie polski przemysł wciąż pozostawał w tyle za przemysłem europejskim. Co prawda główny wskaźnik PMI utrzymał się powyżej neutralnego progu 50 punktów, lecz tylko dzięki wzrostowi zatrudnienia i znaczącym opóźnieniom w dostawach, gdyż produkcja i nowe zamówienia spadły – skomentował Trevor Balchin, ekonomista IHS Markit.

Wskaźnik PMI kalkulowany jest na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród menedżerów firm przemysłowych. Proszeni są o porównanie z poprzednim miesiącem wielkości nowych zamówień (30 proc.), produkcji (25 proc.), zatrudnienia (20 proc.), prędkości dostaw (15 proc.) oraz zapasów (10 proc.). Wyniki poniżej 50 punktów sygnalizują spadek aktywności ekonomicznej w badanym sektorze, zaś odczyty powyżej 50 punktów wskazują na ekspansję gospodarczą.

KK

Źródło:
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki