REKLAMA

Japonia znów w deflacji

2015-09-25 07:52
publikacja
2015-09-25 07:52
EastNews

Po raz pierwszy od kwietnia 2013 r. Japonia znalazła się w cenowej deflacji. Walka ze spadkiem cen dóbr i usług konsumpcyjnych to jeden z podstawowych celów władz politycznych i monetarnych.

/ EastNews

Japońska bazowa inflacja CPI – czyli wskaźnik wyłączający cen świeżej żywności – na który szczególnie wnikliwie patrzy Bank Japonii wyniosła w sierpniu -0,1% wobec równego 0% w lipcu. Odczyt ten był zgodny z oczekiwaniami analityków. Z kolei ogólna inflacja CPI wyniosła 0,2% i powtórzyła wynik z poprzedniego miesiąca.

Pogłębienia tendencji deflacyjnych można doszukiwać się w wyprzedzającym wskaźniku inflacji bazowej w rejonie Tokio, którego wrześniowa wartość wyniosła -0,2% wobec -0,1% w sierpniu.

 Deflacyjne sygnały z gospodarki sprawiają, że znów rośnie presja na Bank Japonii. Władze monetarne ponownie będą musiały zadecydować czy rozszerzyć rozpoczęty w kwietniu 2013 r. bezprecedensowy program zwiększenia podaży pieniądza – obecnie na kwotę 80 bilionów jenów (665 mld USD) rocznie - mający na celu doprowadzenie do trwałej inflacji na poziomie 2%. Najbliższe decyzyjne posiedzenie banku odbędzie się 7 października.

Raport o inflacji w Japonii ukazał się dzień po tym, jak premier Shinzo Abe ogłosił przejście do drugiego etapu reformy gospodarczej zwanej potocznie „abenomiką”. W przemówieniu japoński przywódca chwalił się, że jego działania „doprowadziły do stanu, w którym Japonia praktycznie nie jest już w deflacji”. Dodatkowo Abe zapowiedział m.in. podniesienie podatku od sprzedaży z 8% do 10% w 2017 r. (choć poprzednia podwyżka z 5% do 8% wepchnęła kraj w recesję) oraz długoterminowe zwiększenie rozmiarów japońskiej gospodarki o 20%.

Nadzieja na zwiększoną aktywność banku centralnego i rządu przełożyła się na wzrost optymizmu na japońskiej giełdzie. Dzień po spadkach, których podłożem był słaby odczyt indeksu PMI, Nikkei rośnie o 1,1%.

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy
Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Adam
Deflacja nie jest zła. Zauważcie, spadają ceny dóbr i usług, czyli dla japońskiego konsumenta to dobrze, a rząd chce z tym walczyć. Aby płacili więcej za dobra i usuługi.
~polllokoloooo
Za mało humanistów.
~karokol
Za wolno drukują, trzeba 10 bilionów jenów tygodniowo i przelewać na konta obywateli.... od razu by wszystko wystrzeliło...
~MacGawer
Za mało, bo po roku odezwie się efekt bazy i wtedy trzeba będzie dodrukować 20 bln. W następnym roku znowu efekt bazy stworzy tę paskudną deflację i bez 40 bln się nie obędzie, a później chyba nie pozostanie nic innego jak inny sposób zapisu. Np. 20^30 jenów bo inaczej nie da się opanować liczby zer :)
~karokol odpowiada ~MacGawer
@MacGawer ale wszyscy "rządowi specjaliści" byli by przez jakiś czas szczęśliwi. Wpływy z podatków rosną, pkb rośnie, patrzcie jaka zielona wyspa...
A jak jest deflacja to bardzo bardzo źle, wpływy z podatków maleją, wskaźniki spadają, trzeba podatki podnosić żeby starczyło na wystawne obiadki z ośmiorniczkami
@MacGawer ale wszyscy "rządowi specjaliści" byli by przez jakiś czas szczęśliwi. Wpływy z podatków rosną, pkb rośnie, patrzcie jaka zielona wyspa...
A jak jest deflacja to bardzo bardzo źle, wpływy z podatków maleją, wskaźniki spadają, trzeba podatki podnosić żeby starczyło na wystawne obiadki z ośmiorniczkami i dobrym winkiem...

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki