REKLAMA

Jakubowski, Generali Investmets TFI: Na rynku akcji selekcja coraz ważniejsza

2021-10-27 16:20
publikacja
2021-10-27 16:20
Jakubowski, Generali Investmets TFI: Na rynku akcji selekcja coraz ważniejsza
Jakubowski, Generali Investmets TFI: Na rynku akcji selekcja coraz ważniejsza
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Rynki przechodzą z fazy odbicia w fazę dojrzałego wzrostu, dynamika zysków spółek będzie maleć, przez co w inwestowaniu coraz ważniejsza staje się selekcja i dobór spółek do portfela - ocenił podczas środowej Akademii iWealth Online wiceprezes Generali Investments TFI, Zbigniew Jakubowski.

"Na rynku akcji to już nie jest czysta alokacja i granie rynek po rynku. Przechodzimy z fazy odbicia w fazę dojrzałego wzrostu. Gospodarki, przez pryzmat PKB, będą dalej się rozwijać, ale dynamika zysków na akcję spółek będzie już mniejsza. Więcej uwagi należy teraz poświęcać selekcji i doborze spółek do portfela. Mimo to, akcje nadal są preferowaną przez nas klasą aktywów" - powiedział Zbigniew Jakubowski.

"Wyprzedzające wskaźniki PMI i ISM klarownie są za szczytami odczytów. (...) W trwającym cyklu gospodarki także są już za szczytem wzrostu. Fundusze przechodzą od wyraźnego przeważania akcji do neutralnej alokacji" - dodał.

Jakubowski wskazał, że Generali jest neutralnie nastawione do rynku akcji w USA i w Europie, a także do Turcji i ogółem rynków wschodzących.

"Mimo wszystko, pozytywnie patrzymy na największe spółki z GPW, czyli te z WIG20, a nawet WIG30, a także małe i średnie. Uważamy, że z racji tego, że wskaźniki rynkowe nie są jeszcze wygórowane, to przy ewentualnej korekcie byłby to dobry moment, żeby powiększyć pozycję na tych akcjach. Nie oczekujcie już jednak stóp zwrotu rzędu 20-30 proc. Jak to będzie wynik od jednej cyfry do 10, to nadal dobry zwrot" - ocenił.

Zwrócił uwagę, że indeksy rynków akcji, zwłaszcza amerykańskie, mają coraz większe problemy z wyznaczaniem nowych szczytów. Każde kolejne maksimum jest tylko niewiele wyższe od poprzedniego i nie przyciąga tak inwestorów, jak jeszcze kilka miesięcy wstecz.

"Jesteśmy w miejscu, w którym zasługujemy na techniczną korektę, która prawdopodobnie sięgnęłaby 10 proc." - wskazał.

Nieco odmiennego zdania jest dyrektor zarządzający w iWealth, Grzegorz Chłopek. Zauważył, że mnożniki spółek w USA są na bardzo wysokich poziomach.

"Moim zdaniem, rynek USA jest drogi, mnożniki są wysokie i dlatego indeksy mają problemy z nowymi szczytami. Jednocześnie rośnie atrakcyjność alternatywy dla tego rynku, czyli obligacji" - powiedział Chłopek.

Według niego, ewentualna korekta może być znacznie głębsza i sięgnąć nawet 20 proc.

Jakubowski spodziewa się natomiast płytkiej korekty.

"Waluacje są bardzo naprężone. Z drugiej jednak strony jest wielu inwestorów, którzy czekają na korektę. Z perspektywy 10-letnich obligacji amerykańskich, rentowności nie osiągnęły jeszcze poziomu 2,5 proc. (obecny poziom rentowności wynosi ok. 1,6 proc.) wskazywanego jako punkt zwrotny, który odciągnie pieniądze z inwestycji w akcje w kierunku bardziej bezpiecznych" - skontrował Jakubowski.

"Wydaje się, że z racji tego, że jesteśmy daleko od tego poziomu i dużo kapitału stoi z boku czekając na korektę, to pozwala to postawić tezę, że korekta powinna być płytka" - dodał.

Jakubowski zwrócił także uwagę na wyniki globalnej ankiety dla inwestorów instytucjonalnych, które pokazują, że w ujęciu sektorowym na giełdach kapitał płynie przede wszystkim do sektora bankowego i ochrony zdrowia, a w mniejszym stopniu do przemysłu, a odpływa głównie z paliw. Z kolei patrząc regionalnie, inwestorzy mocniej przeważają Europę i w mniejszym stopniu Stany Zjednoczone, a niedoważają rynki wschodzące i Japonię. W podziale na aktywa środki płyną do surowców i akcji, a uciekają z rynku długu i od gotówki.

(PAP Biznes)

kk/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki