Jaka przyszłość przed OFE?

Kryzys finansowy i zeszłoroczne, ujemne wyniki inwestycyjne OFE, prowokują ciągłą dyskusję o II filarze emerytalnym. Jednak zamiast kontynuować debatę nad zmianami mającymi na celu podniesienie efektywności funkcjonowania tego filaru, nagle, w kontekście rosnącego długu publicznego, Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zaproponowały marginalizację znaczenia OFE w systemie zabezpieczenia emerytalnego w Polsce, czym faktycznie byłoby obniżenie składki przekazywanej do OFE z 7,3% do 3%.

Zabieg czysto księgowy, dokonany kosztem przyszłych emerytów, niekorzystających z żadnych przywilejów emerytalnych. Przywileje miałyby natomiast nadal pozostać dla wybranych grup zawodowych. 10 lat temu reformie emerytalnej w Polsce przyświecało hasło „bezpieczeństwo dzięki różnorodności”, czyli połączenie repartycji (ZUS) z częścią kapitałową (OFE).

Dzisiaj proponuje się zmniejszenie tej różnorodności (również bezpieczeństwa) i wykorzystanie składek emerytalnych przekazywanych do OFE w walce z rosnącym długiem publicznym. Jest to bardzo niepokojący sygnał, gdyż zamiast kontynuować rozpoczętą kilka miesięcy temu poważną i niezmiernie potrzebną dyskusję nad podniesieniem efektywności funkcjonowania II filaru emerytalnego w Polsce, wprowadzony zostaje temat zastępczy, mogący budzić w pełni uzasadniony niepokój obecnie oszczędzających w OFE.


Głębokiej reformy emerytalnej, stawianej innym krajom za przykład, nie przeprowadza się po to, by po 10 latach zrobić krok wstecz. System emerytalny powinien charakteryzować się nie tylko stabilnością finansową, ale również prawną, gdyż wówczas społeczeństwo ma poczucie bezpieczeństwa gromadzonych aktywów emerytalnych.

Abstrahując jednak od koncepcji obniżenia składki przekazywanej do OFE (mając nadzieję, iż temat nie będzie więcej podejmowany przez rząd), warto zastanowić się, jakie bariery wzrostu efektywności funkcjonowania OFE występują obecnie w polskim systemie. Rozpocznijmy od samych zainteresowanych, czyli oszczędzających w OFE. Podejmowane przez nich decyzje o wyborze bądź zmianie funduszu, charakteryzują się dużą nieracjonalnością.

Okazuje się, iż nie interesujemy się wynikami OFE, pobieranymi przez nie opłatami, nie zawsze wiemy, jakiego OFE jesteśmy członkiem. W ten sposób dajemy zarządzającym otwartymi funduszami emerytalnymi mocny sygnał, iż nie warto zabiegać o nowych klientów osiąganymi stopami zwrotu czy też wysokością pobieranych opłat. Stąd tak duże są wydatki PTE na działalność akwizycyjną, gdyż przynosi ona towarzystwom bardzo wymierne korzyści.

Bez odpowiedniej świadomości emerytalnej, obejmującej poczucie współodpowiedzialności obywateli za wysokość przyszłych świadczeń emerytalnych, II filar nie będzie działał tak sprawnie i efektywnie jak mógłby. Kolejny problem stanowi system wynagradzania towarzystw emerytalnych, mało uzależniający ich wyniki od wyników zarządzanych przez nie OFE.


Nawet po obniżeniu wysokości opłaty pobieranej od składek, nie będzie on wystarczająco motywował OFE do osiągania ponadprzeciętnych stóp zwrotu, tym bardziej, że ograniczona z góry zostanie opłata za zarządzanie aktywami.

Powyższemu zjawisku sprzyja dodatkowo mechanizm minimalnej wymaganej stopy zwrotu, który z jednej strony ogranicza zróżnicowanie wyników inwestycyjnych funduszy, z drugiej zaś strony wręcz motywuje je do inwestowania podobnego do innych OFE, co pozwala minimalizować ryzyko nieosiągnięcia minimalnej wymaganej stopy zwrotu (czyli zbyt istotnego odstawania in minus od pozostałych OFE) oraz konieczności uzupełnienia niedoboru aktywów. Struktury portfeli inwestycyjnych OFE charakteryzowały się, szczególnie do początku ostatniego kryzysu finansowego, bardzo dużym podobieństwem.

Ujemne zeszłoroczne wyniki OFE, co było bezpośrednim skutkiem dekoniunktury na GPW, jednoznacznie wskazują na konieczność wprowadzenia funduszy emerytalnych o zróżnicowanym poziomie ryzyka. Młodzi mogą sobie pozwolić na większe ryzyko, gdyż ich lokata w OFE dotyczy kilkudziesięcioletniego okresu inwestycyjnego. Starsze osoby muszą natomiast mieć zagwarantowane maksymalne bezpieczeństwo zgromadzonych w OFE aktywów, by nie utracić ich istotnej części na kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego.

Tym samym w funduszu najbardziej agresywnym limity inwestycyjne powinny być zdecydowanie bardziej liberalne aniżeli w obecnych OFE. Fundusze powinny mieć również możliwość lokowania większej części swoich aktywów zagranicą, co może wpłynąć pozytywnie na ograniczenie poziomu ich ryzyka inwestycyjnego poprzez stosowanie dywersyfikacji geograficznej portfela. Inne kraje Europy Środkowowschodniej mają wyższy od Polski limit dla inwestycji zagranicznych.

Jest więc kilka barier wzrostu efektywności OFE, spośród których najważniejsze omówiono powyżej. Istnieje konieczność wprowadzenia określonych zmian w regulacjach prawnych z zakresu funkcjonowania otwartych funduszy emerytalnych. Jednak zmian tych nie można określić mianem radykalnych, w przeciwieństwie do propozycji dotyczącej obniżenia składki przekazywanej do OFE.


Ta ostania jest cofnięciem reformy zapoczątkowanej 10 lat temu, sygnałem, iż system emerytalny nadal jest w dużym stopniu zależny od woli polityków i ich krótkookresowych celów. Proponowana zmiana nie leży także w interesie przyszłych emerytów, podczas gdy działania mające na celu ograniczenie barier wzrostu efektywności OFE oraz podniesienie bezpieczeństwa gromadzonych w nich aktywów mogą mieć istotny, pozytywny wpływ na wysokość przyszłych świadczeń emerytalnych z II filaru.

Nie można również pominąć kwestii edukacji emerytalnej Polaków, gdyż zrozumienie przez obywateli nowego systemu, jest koniecznym warunkiem jego akceptacji i sukcesu zapoczątkowanej 10 lat temu reformy emerytalnej.

Dr Filip Chybalski
Katedra Zarządzania Politechniki Łódzkiej
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Przeczytaj też

Wyzeruj prowizję w pożyczce online. 0% prowizji. 100% online. RRSO 17,70%
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~ka

A ja chciałabym żeby wszystkie moje składki były kierowane do OFE, na moje indywidualne konto emerytalne. ZUS powinien być stopniowo likwidowany, osoby które są na emeryturze muszą jeszcze ją otrzymywać z ZUSu ale w przyszłości udział składek z OFE powinien się stopniowo zwiększać aż dojdzie do 100 %

! Odpowiedz
0 0 ~ciekawy

A z czego bedzie finansowana emerutura Twojego Tatusia i mamusi?

! Odpowiedz
0 0 ~pablo odpowiada ~ciekawy

Stopniowo np. 0,5% rocznie a moi i twoi rodzice są na pewno w ofe , oni też by przeszli na emeryturę na takich zasadach jak my.Spójrz na 10 lat wstecz i zobacz wyniki ofe średni wynik to 15% stopy zwrotu gdzie Zus przejada naszą kasę. Ja mając 7 lat pracy ze średnią składką 100zł miesięcznie mam na koncie około 13tyś zł. (w ofe) pozdrawiam

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~wake@up.pl

Rozwiazanie: zlikwidowac przymus i odebrac politykom wladze nad naszymi pieniadzami (to akurat dotyczy nie tylko ZUS/KRUS). Tylko tyle i az tyle.

!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl