Jak znaleźć sposób na bessę

Gdzie - poza giełdą - można szukać innowacyjnych form inwestowania?Jak uniezależnić się od giełdowej korekty lub nadejścia bessy? W tym miesiącu przyglądamy się produktom strukturyzowanym, kontom zarządzanym, nieruchomościom i private equity. Za miesiąc fundusze hedgingowe.

Inwestycje alternatywne to sztuka wymagająca wiedzy i umiejętności odmiennych od tych, które są niezbędne przy nabywaniu papierów wartościowych na giełdzie. Nagrodą jest możliwość osiągania zysków nawet wtedy, gdy inwestorzy skoncentrowani wyłącznie na giełdzie lub funduszach akcyjnych liczą straty. Warto więc opanować sztukę dywersyfikacji i zapobiegania ryzyku związanemu z inwestycjami w akcje.

Niepewność jutra

Jak pokazuje życie, w ciągu kilku dni można stracić na inwestycjach w akcje znaczną część kapitału. Przykładem jest korekta z czerwca 2006 r., kiedy to w ciągu zaledwie kilku sesji portfele inwestorów schudły o 20 proc. Jak będzie w tym roku, tego nie są w stanie z całą pewnością określić nawet najlepsi analitycy. A niewiadomych jest wiele, jak choćby: polityka rządu i nowego prezesa NBP, stabilność sytuacji politycznej, tempo rozwoju gospodarki, poziom stóp procentowych, a także sytuacja polityczna i ekonomiczna na świecie, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Duże znaczenie będzie również miało kształtowanie się cen strategicznych surowców, kursów najważniejszych walut oraz złotego. Czynniki te będą bezpośrednio i pośrednio oddziaływać na koniunkturę na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Niepewność, jako nieodłączny element rynku finansowego, zmusza inwestorów do poszukiwania nowych - innych niż tradycyjne - form pomnażania kapitału. Inwestycje takie noszą miano alternatywnych. Zaliczyć można do nich takie inwestycje, których wyniki pozwalają uniezależnić się od czynników, które oddziałują na kursy papierów wartościowych na giełdzie.

Alternatywnie znaczy inaczej

Jedną z zasad skutecznego pomnażania majątku jest dywersyfikacja portfela. Dlatego warto rozejrzeć się za składnikami portfela, które uodporniłyby go na ewentualne pogorszenie koniunktury na parkiecie. Przy pomocy modeli matematycznych można wykazać, że portfel inwestycyjny po „przyprawieniu” nowymi składnikami może ulec zdecydowanej zmianie. Ta nowa wartość dodana powoduje, że spada jego zmienność, będąca miarą ryzyka, a w konsekwencji maleje wrażliwość na zmiany sytuacji na giełdzie. A to oznacza, że w okresach dekoniunktury straty mogą być mniejsze lub można nawet dalej osiągać zyski. Jest oczywiście druga strona medalu, bo w okresie hossy taki portfel może przynosić niższe zyski niż stuprocentowe zaangażowanie w akcje. Ostateczny wybór, wynikający z osobistych predyspozycji i filozofii życiowej, należy do inwestora. Wielu doradców inwestycyjnych przekonuje, że optymalny portfel powinien składać się w połowie z aktywów tradycyjnych i alternatywnych. Zalety wielu inwestycji alternatywnych można poznać dopiero w czasie bessy, kryzysu ekonomicznego, niestabilnej sytuacji politycznej, wojny czy kataklizmów. W świecie finansów inwestycje alternatywne są traktowane jako nowa klasa aktywów - na równi z akcjami, obligacjami czy tytułami uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych.

Produkty strukturyzowane

Produkty strukturyzowane, określane w żargonie finansistów mianem „struktur”, są syntezą kilku, a nawet kilkunastu różnych kategorii instrumentów finansowych. Mogą one pochodzić z wielu rynków świata. Połączenie cech poszczególnych instrumentów wchodzących w skład portfela produktu strukturyzowanego daje mu nową jakość.

Produkty strukturyzowane są oparte na inwestycjach w aktywa notowane na różnych rynkach: kapitałowym, towarowym, nieruchomości czy walutowym, funkcjonujących w różnych regionach świata. Nabywanie produktów strukturyzowanych daje możliwość inwestowania w instrumenty finansowe, niejednokrotnie niedostępne dla zwykłych inwestorów lub notowane na dalekich, egzotycznych rynkach. Pozwala to np. korzystać zarówno z potencjału dynamicznie rozwijających się gospodarek Dalekiego Wschodu, jak też instrumentów opartych na aktywach charakteryzujących się dużymi wzrostami notowań: jak ropa naftowa, złoto, srebro czy też miedź. Obecnie instytucje finansowe prześcigają się w konstruowaniu skomplikowanych „struktur”, opartych nawet na kilkunastu instrumentach finansowych różnych kategorii, notowanych pod każdą szerokością geograficzną. Do tego dołączany jest instrument dający stały dochód. W efekcie tak wykreowane produkty posiadają właściwości stanowiące połączenie instrumentów rynku kapitałowego oraz lokat bankowych. Z lokatami bankowymi łączy je bezpieczeństwo, a z rynkiem kapitałowym - potencjał wzrostowy. Najbardziej popularnymi produktami strukturyzowanymi są te, które gwarantują zwrot zainwestowanego kapitału bez względu na sytuację na rynkach finansowych. Najprostszy model obrazujący istotę takiego produktu składa się z obligacji zerokuponowej, tj. sprzedawanej z dyskontem, oraz opcji. Obligacja przy wykupie daje zwrot zainwestowanego kapitału, natomiast opcja daje możliwość osiągnięcia zysku. Produkt taki nosi nazwę obligacji strukturyzowanej. Banki oferują również podobnie funkcjonujące lokaty strukturyzowane. Ze względu na cechy składników portfela, na których jest oparty produkt strukturyzowany, jego zachowanie nie jest zależne od sytuacji na giełdzie papierów wartościowych. W okresie hossy zyski z inwestycji w akcje są wyższe, jednak w okresie bessy inwestycje posiadaczy produktów strukturyzowanych mogą przynosić stabilne zyski. Są to zwykle instrumenty
o bardzo niskim poziomie ryzyka finansowego. Przedstawiając do wykupu przed datą zapadalności produkt strukturyzowany, należy jednak liczyć się z poniesieniem straty. Gwarancja zwrotu zainwestowanego kapitału obowiązuje tylko w dniu zapadalności produktu. Na rozwiniętych rynkach wiele produktów jest notowanych w obrocie giełdowym lub pozagiełdowym. W Polsce pierwsze notowania rozpoczęto na GPW w ubiegłym roku, dla obligacji strukturyzowanej emitowanej przez Deutche Bank. Nabywając produkt notowany na giełdzie, inwestor może uniknąć poniesienia straty przy przedterminowym zamykaniu inwestycji.

Rynek „struktur” ulega obecnie dynamicznemu rozwojowi i przeobrażeniom. Powstają coraz bardziej wyrafinowane produkty,
o zróżnicowanych profilach zysków. Niektóre gwarantują zwrot mniej niż 100 proc. zainwestowanego kapitału, za to posiadają wyższy potencjał wzrostowy niż instrumenty gwarantujące zwrot całej zainwestowanej sumy. Inne z kolei przynoszą zyski w zależności od zmian cen koszyka aktywów podstawowych, nie zabezpieczając przed stratami. W związku z tym, że niektóre produkty strukturyzowane opierają się na cenach aktywów denominowanych w walutach zagranicznych, występuje problem ryzyka walutowego. Instytucje finansowe często przejmują na siebie to ryzyko, co jednak wiąże się z niższym udziałem inwestorów w zyskach.

Nieruchomości

Inwestycje w nieruchomości zawsze budziły emocje i nadzieje. Niewiele wskazuje, aby rozpoczęty kilka lat temu silny trend wzrostowy uległ nagłemu odwróceniu. Od lat nieruchomości są doskonałą lokatą kapitału oraz dają w długim terminie wysoką stopę zwrotu. Impulsem przyspieszającym wzrost cen nieruchomości w Polsce była akcesja do Unii Europejskiej. Podobną sytuację obserwowano również w innych krajach, np. w Hiszpanii i Irlandii. Ceny nieruchomości wzrastają szczególnie w krajach, gdzie występuje duży wzrost gospodarczy. Stąd też, jeżeli będzie następować dalszy wzrost PKB w naszym kraju, to można prognozować utrzymanie obecnego trendu w sektorze nieruchomości jeszcze przez wiele lat. Duży potencjał wzrostowy mają ceny ziemi, szczególnie znajdującej się w pobliżu aglomeracji miejskich, w obrębie planowanych inwestycji bądź atrakcyjnych miejsc o walorach rekreacyjno-turystycznych. Przykładem mogą być wzrosty ceny ziemi na obrzeżach Warszawy i przy trasach planowanych autostrad. Posiadanie nieruchomości budowlanej wiąże się jednak z koniecznością odpowiedniego zarządzania nią: konserwacji, remontów, ubezpieczenia, zabezpieczenia przed dewastacją i czynnikami atmosferycznymi. Jeżeli chcemy czerpać korzyści z wynajmu, powstaje konieczność pozyskania lokatorów i egzekwowania czynszów. Inwestycje w nieruchomości charakteryzują się stosunkowo niską płynnością, co w praktyce może oznaczać trudności z szybkim znalezieniem nabywcy chętnego zapłacić w pełni satysfakcjonującą cenę. Najlepiej nabywać nieruchomości w miejscowościach o dużym potencjale rozwojowym, dynamicznie rozwijającym się przemyśle lub o wysokich walorach turystycznych. Można też zarabiać na nieruchomościach zlokalizowanych za granicą, szczególnie w krajach Unii Europejskiej. Potencjał wzrostowy mają na przykład nowi członkowie Unii: Bułgaria i Rumunia. Są to kraje o nadzwyczajnych walorach turystycznych, stosunkowo niedaleko oddalone od Polski i mają stabilną sytuację polityczną. Nabycie apartamentu nad brzegiem Morza Czarnego pozwala czerpać korzyści w okresie długiego sezonu turystycznego. Sprzedaż takiej nieruchomości po kilku latach może przynieść wysoką stopę zwrotu, wynikającą z przewidywanego wzrostu cen. Ponadto można zawsze spędzać tam urlop, korzystając z uroków złotych plaż i wspaniałego klimatu. Inwestycje bezpośrednie
w nieruchomości wymagają jednak dużych nakładów finansowych. Rozwiązanie tego problemu przynoszą fundusze nieruchomości. Sprzedawane przez nie tytuły uczestnictwa o stosunkowo niskich nominałach pozwalają niemal każdemu inwestorowi uczestniczyć
w dużych inwestycjach. Instytucje te doskonale rozwinęły się na świecie, szczególnie w Stanach Zjednoczonych (REITS) oraz
Niemczech. Na naszym rynku również po-jawiły się pierwsze tego rodzaju fundusze. Na koniec 2006 r. istniało ich siedem i zarządzały wówczas aktywami rzędu 1,15 mld zł, co stanowiło zaledwie 1,16 proc. wartości całego rynku funduszy inwestycyjnych w Polsce, jak wynika z raportu Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.

Fundusze takie inwestują w prawa własności lub udziały w różnych kategoriach nieruchomości, jak: mieszkania, hotele, biurowce, obiekty handlowe i magazynowe, a także ziemię. Inwestycje obejmują nieruchomości w różnych miejscowościach. To wszystko zapewnia wysoki poziomu dywersyfikacji portfela. Fundusze nieruchomości dają więc nawet klientom indywidualnym możliwość uczestniczenia w profitach wynikających ze wzrostu wartości dużych nieruchomości, zlokalizowanych w różnych regionach kraju lub nawet za granicą.

Konta zarządzane

Dynamicznie rozwijającą się formą usług finansowych jest zarządzanie kontami klientów przez menedżerów specjalizujących się w inwestycjach na rynku terminowym (Commodity Trading Advisors, „CTA”) oraz rynku walutowym, określanym mianem forex (foreign exchange). W ramach zarządzania kontem menedżerowie CTA zajmują odpowiednie pozycje w instrumentach pochodnych na międzynarodowych rynkach towarowych i finansowych. Inwestycje obejmują kontrakty terminowe, opcje i swapy opiewające na towary, jak złoto, miedź, ropa naftowa, płody rolne, akcje, stopy procentowe, a także, w waluty.

Forex to największy rynek finansowy na świecie z dziennymi obrotami na poziomie 1,5 biliona dolarów. Ponad 90 proc. transakcji ma tam charakter spekulacyjny. Na forexie nie jest znane pojęcie bessy bądź hossy. Waluty są kwotowane parami, stąd jeżeli wartość jednej waluty spada, to wzrasta jednocześnie wartość drugiej. Zyski można osiągać w każdej sytuacji rynkowej, pod warunkiem zajęcia właściwej pozycji w danym czasie. Inwestowanie indywidualne na rynku instrumentów pochodnych, jak też forexie jest wysoce ryzykowne, gdyż występuje tu wysoka dźwignia finansowa. Stąd błędnie zainwestowana niewielka kwota nawet przy niewielkim wahnięciu kursów walut może zniknąć z konta inwestora. Dlatego też aby grać efektywnie na forexie, należy inwestować znaczne kwoty oraz prowadzić pracochłonne i skomplikowane analizy sytuacji na globalnym rynku walutowym. Wymagana jest przy tym doskonała orientacja w bieżącej sytuacji najbardziej znaczących gospodarek świata, a także umiejętności posługiwania się odpowiednimi narzędziami, jak analiza techniczna. Problem ten rozwiązują firmy inwestycyjne, oferując konta zarządzane, w ramach których specjaliści realizują inwestycje według uzgodnionej strategii. Może być ona dostosowana do indywidualnych wymogów i preferencji każdego klienta.

Private Equity

Inwestycje w akcje i udziały spółek na rynku niepublicznym mogą stanowić źródło ponadprzeciętnych zysków. Dzięki pozyskanemu kapitałowi dobrze zarządzana spółka ma szansę na duży wzrost. Zazwyczaj są to inwestycje wieloletnie, średnio od 5 do 10 lat. Praktyka pokazuje, że w wielu przypadkach warto było czekać. Wartość takich spółek stojących opodal giełdy może stabilnie wzrastać w miarę ich rozwoju. Często udziałowcy wyczekują najkorzystniejszej sytuacji na giełdzie, aby z dużym zyskiem sprzedać posiadane akcje. Jeżeli koniunktura w danym momencie jest dobra, to zyski mogą być bardzo wysokie. W ostatnim okresie szczególnie duży potencjał wzrostowy posiadają spółki funkcjonujące w segmencie nowoczesnych technologii, jak informatyka, telekomunikacja, biotechnologie czy technika medyczna. Warto też zwrócić uwagę na sektor nanotechnologii, które zrewolucjonizują obecne stulecie. Duży potencjał wzrostowy posiadają spółki znajdujące się w trudnej sytuacji finansowej i wymagające restrukturyzacji. Na rynku niepublicznym można również inwestować w przedsięwzięcia typu venture capital. Polegają one na objęciu udziałów spółki w fazie jej powstawania. Tutaj występuje najwyższe ryzyko inwestycyjne.

Trafny wybór celu inwestycyjnego może skutkować osiągnięciem ponadprzeciętnej stopy zwrotu, nieporównanie wyższej niż przy inwestycjach giełdowych. Wiąże się to jednak z koniecznością zamrożenia kapitału na wiele lat. Aby mieć wpływ na zarządzanie spółką, niezbędne jest zainwestowanie znacznego kapitału. Stąd inwestycje bezpośrednie na rynku private equity są odpowiednie dla osób gotowych zainwestować duże kwoty.

Rynek kapitałowy daje również inwestorom z mniej zasobnymi portfelami możliwość korzystania ze wzrostów w sektorze private equity. Rozwiązaniem są fundusze private equity, oferujące certyfikaty inwestycyjne. Zakup takich instrumentów otwiera przed detalistami możliwość pośredniego uczestnictwa w inwestycji private equity. Fundusze private equity inwestują w spółki znajdujące się
w różnych stadiach rozwoju: rozpoczynające działalność, rozwijające się czy rozwinięte.



{Aleksander Polański}
Źródło: Noble Bank

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne