REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Jak wielcy liderzy inspirują innych do działania

2013-06-16 10:00
publikacja
2013-06-16 10:00

Powodem, dla którego rasa ludzka odnosiła i odnosi sukcesy, bynajmniej nie jest to, że jesteśmy najsilniejszymi stworzeniami daleko nam do tego. Same rozmiary i siła nie gwarantują sukcesu. Wygrywamy jako gatunek, ponieważ potrafimy tworzyć kultury.

Kultury są to grupy ludzi gromadzących się wokół wspólnych wartości i przekonań. Gdy dzielimy z innymi wartości i przekonania, pojawia się wzajemne zaufanie. Zaufanie do innych sprawia, że zaczynamy polegać na nich w kwestii ochrony naszych dzieci i naszego dorobku. Możliwość opuszczenia swojej siedziby w celach łowieckich lub poznawczych z przeświadczeniem, że społeczność zaopiekuje się rodziną i dobytkiem, jest jednym z podstawowych czynników umożliwiających przetrwanie jednostki i rozwój całego gatunku.

Poznaj prosty wzór, sposób myślenia, działania i komunikowania się, dzięki któremu przywódcy są w stanie skutecznie zainspirować swoje otoczenie »

Stwierdzenie, że ufamy ludziom podzielającym nasze wartości i przekonania, samo w sobie jest dość banalne. Z określonych powodów nie zaprzyjaźniamy się z każdym, kogo spotykamy. Bliższe stosunki nawiązujemy z tymi, którzy widzą świat podobnie jak my, którzy wyznają te same co my wartości i przekonania. Najwłaściwsza nawet powierzchowność nie gwarantuje przyjaźni. Zagadnienie to można rozpatrywać także w skali makro. Świat pełen jest rozmaitych kultur. Bycie Amerykaninem nie jest lepsze niż bycie Francuzem. Są to po prostu różne kultury ani lepsze, ani gorsze, po prostu różne. Kultura amerykańska wysoko ceni ideały przedsiębiorczości, niezależności i samodzielności. Nasze DLACZEGO nazywamy amerykańskim marzeniem (American Dream). W kulturze francuskiej wysoko cenione są ideały jedności, solidarności grupowej i joie de vivre. (Zauważ, że na określenie radosnego stylu życia używamy zapożyczeń z języka francuskiego. Przypadek? Może). Niektórzy ludzie pasują do kultury francuskiej, a niektórzy do amerykańskiej. Nie oznacza to, że jedni są lepsi, a drudzy gorsi, po prostu są różni.

Większość ludzi, którzy rodzą się i wychowują w danej kulturze, z oczywistych względów do niej pasują, ale nie zawsze tak musi być. Są tacy, którzy wyrośli na przykład w kulturze francuskiej, ale nigdy nie czuli, że do niej należą; nie pasują do swojej kultury. Tacy ludzie przenoszą się, powiedzmy, do Ameryki. Kierowani uczuciami, jakie żywią dla amerykańskiego DLACZEGO, idą za amerykańskim marzeniem i emigrują.

Powszechnie uważa się, że Ameryka swój rozwój zawdzięcza głównie imigrantom. Lecz nieprawdą jest, że każdy imigrant jest produktywnym członkiem społeczności. Nieprawdą jest, że każdy imigrant jest przedsiębiorczy chyba że przybył tu z wewnętrznego przekonania. Dużo zależy od panującego w danej kulturze DLACZEGO. Gdy jest klarowne, przyciąga ludzi czujących podobnie. I jeśli okaże się, że pasują do tego, w co Amerykanie wierzą i jak funkcjonują, imigranci tacy mówią o Ameryce: "Kocham to miejsce" lub "Kocham ten kraj". Ta spontaniczna reakcja ma mniej wspólnego z Ameryką, a więcej z nimi samymi. Wyraża ich stan ducha wywołany możliwościami rozwijania się w kulturze, w której czują się dobrze w przeciwieństwie do tej, z której pochodzą.

Wielkie amerykańskie DLACZEGO można podzielić na mniejsze, lokalne. Jednym bardziej odpowiada Nowy Jork, a innym Minneapolis. Żadna kultura nie jest ani lepsza, ani gorsza od drugiej; po prostu jest inna. Wielu ludzi marzy o przeniesieniu się do Nowego Jorku, który kusi ich wielkimi możliwościami. Przybywają z aspiracjami zrobienia wielkiej kariery, ale często ponoszą porażkę, bo nie przewidzieli, że mogą nie pasować do tutejszej kultury. Niektórym się udaje, ale większości nie. Ciągle obserwuję ludzi, którzy ściągają do Nowego Jorku z wielkimi nadziejami i marzeniami, ale albo nie mogą znaleźć takiej pracy, jaką by chcieli, albo znajdują, lecz nie wytrzymują presji. Nie są głupcami ani kiepskimi pracownikami. Po prostu nie pasują. W rezultacie wysilają się ponad miarę, nienawidząc swojej pracy i swojego trybu życia, albo się wyprowadzają. Jeśli trafiają do miasta, do którego lepiej pasują Chicago, San Francisco lub jakiegoś innego czują się szczęśliwsi i łatwiej odnoszą sukcesy. Z racjonalnego punktu widzenia Nowy Jork nie jest lepszy od innych miast, i tak jak inne miasta jednym ludziom odpowiada bardziej, a innym mniej.

To samo można powiedzieć o każdym innym miejscu, które ma silną kulturę lub rozpoznawalny charakter. Lepiej funkcjonujemy w kulturach, do których pasujemy. Lepiej funkcjonujemy w miejscach, które odzwierciedlają nasze wartości i przekonania. Tak jak interesy powinno się robić z tym, kto wierzy w to samo, w co my wierzymy, a nie z kimś, kto tylko chce dostać od nas to, co mamy, tak też mieszkać i pracować powinno się w miejscu, gdzie można się naturalnie rozwijać, bo nasze wartości i przekonania pasują do miejscowej kultury.

Wróćmy jednak do rozważań nad firmą. Firma jest kulturą. Grupą ludzi zebranych wokół wspólnych wartości i przekonań. Tym, co spaja firmę, nie są jej produkty. O jej sile nie decydują rozmiary, lecz kultura silne poczucie wartości i przekonań podzielanych przez wszystkich, od prezesa po recepcjonistę. Logika podpowiada więc, że nie powinno się przyjmować ludzi do pracy tylko dlatego, że mają odpowiednie umiejętności. Powinno się przyjmować takich, którzy wierzą w to samo, w co my wierzymy.

Daj im katedrę

Odnajdź samą kwintesencję inspiracji »

Rozważmy następujący przykład. Widzisz dwóch pracujących kamieniarzy, podchodzisz do pierwszego z nich i pytasz: "Lubisz swoją pracę?". On prostuje się, spogląda na Ciebie i mówi: "Buduję ten mur, odkąd sięgam pamięcią. Praca jest monotonna. Pracuję w upale przez cały dzień. Kamienie są ciężkie i od codziennego dźwigania bolą mnie plecy. Nie wiem nawet, czy za mojego życia budowla ta zostanie ukończona. Ale to jest moja praca. Dzięki niej mogę opłacić rachunki". Dziękujesz mu za poświęcony czas i idziesz dalej.

Dziesięć metrów dalej spotykasz drugiego kamieniarza i zadajesz mu to samo pytanie: "Lubisz swoją pracę?". On prostuje się, spogląda na Ciebie i mówi: "Uwielbiam ją. Buduję katedrę. To fakt, że buduję ten mur, odkąd sięgam pamięcią, i czasami praca jest monotonna. Pracuję w upale przez cały dzień. Kamienie są ciężkie i od codziennego dźwigania bolą mnie plecy. Nie wiem nawet, czy za mojego życia budowla ta zostanie ukończona. Ale ja buduję katedrę".

Kamieniarzy nie różni to, CO robią, lecz to, że jeden z nich ma poczucie celu. On czuje, że jest na właściwym miejscu. Przychodzi do pracy, aby uczestniczyć w czymś większym niż robota, którą wykonuje. Dzięki temu, że ma własne DLACZEGO, zupełnie inaczej patrzy na swoją pracę niż jego kolega. Jest wydajniejszy i na pewno lojalniejszy. O ile pierwszy kamieniarz prawdopodobnie bez wahania przyjąłby inną pracę, gdyby tylko była lepiej płatna, o tyle drugi chętnie pracuje po godzinach i najprawdopodobniej odrzuciłby ofertę przejścia do innej, lżejszej i lepiej opłacanej pracy, bo chciałby zostać i uczestniczyć w realizacji czegoś wielkiego. Drugi kamieniarz nie uważa siebie za kogoś mniej lub bardziej ważnego niż szklarz wykonujący witraże czy nawet sam architekt. Wszyscy oni pracują razem, aby zbudować katedrę. Jest to więź, która tworzy poczucie wspólnoty. Właśnie taka wspólnota w połączeniu ze wzajemnym zaufaniem jest tym, co pozwala odnieść sukces. Ludzie pracujący razem powinni mieć też wspólny cel.

Firmy z silnym poczuciem DLACZEGO są w stanie inspirować swoich pracowników. Pracownicy tacy są wydajniejsi i bardziej innowacyjni, a ochota, z jaką chodzą do pracy, sprawia, że inni ludzie też chcieliby tam pracować. Nie trzeba wielkiego wysiłku, aby dostrzec, dlaczego firmy, z którymi chętnie robimy interesy, są też dobrymi pracodawcami. Gdy ludzie wewnątrz firmy wiedzą, DLACZEGO przychodzą do pracy, wówczas ludziom z zewnątrz łatwiej zrozumieć, DLACZEGO ta firma jest taka niezwykła. W takich firmach wszyscy, łącznie z najwyższym kierownictwem, nie uważają się za bardziej lub mniej ważnych od pozostałych. Wszyscy się nawzajem potrzebują.

Źródło:
Tematy
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki