REKLAMA

Jak nowe obostrzenia wpłyną na gospodarkę Polski? "Czarne chmury nad 2021 r."

2020-10-16 10:00
publikacja
2020-10-16 10:00
fot. Adam Chełstowski / FORUM

Nowe restrykcje ogłoszone przez rząd oznaczają realizację scenariusza „koślawego W”, czyli ponownego spadku PKB w IV kwartale - twierdzą analitycy Banku Pekao. Ich zdaniem większość nowych obostrzeń będzie miała ograniczone skutki gospodarcze w skali kraju, ale powrót do normalnego funkcjonowania potrwa dłużej niż po decyzjach marcowych. Zdaniem mBanku czarne chmury zbierają się nad 2021 r.

Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski poinformowali w czwartek o zmianie zasad obowiązujących w żółtych i czerwonych strefach na terenie Polski oraz o rozszerzeniu obszaru, w którym obowiązują najsilniejsze restrykcje na 152 powiaty, obejmujące połowę kraju. Więcej na temat wprowadzonych obostrzeń przeczytasz w artykule: "Rząd wprowadza nowe obostrzenia. Połowa Polski w czerwonej strefie".

Ekonomiści podjęli próbę analizy wpływu decyzji na polską gospodarkę. Analitycy Banku Pekao przewidują, że w IV kwartale PKB Polski skurczy się o ok. 4 proc., ale podkreślają, że precyzyjna prognoza jest obciążona niepewnością ze względu na brak publikacji danych za III kwartał i zaplanowaną na przyszły tydzień rewizję starszych odczytów. "Trajektoria polskiej gospodarki na kolejne miesiące jest jednak klarowna" - podkreślają.

Zdaniem ekspertów większość ogłoszonych w czwartek działań ma "ograniczone w skali kraju skutki gospodarcze – dotyczą bowiem branż funkcjonujących przy znacznie niższym popycie lub będących po zakończeniu sezonowych spiętrzeń". Ponadto, całkowity zakaz prowadzenia działalności dotyczy wąskiego wycinka gospodarki.

Ekonomiści podkreślają, że głęboki spadek PKB w II kwartale był przede wszystkim efektem załamania popytu zagranicznego i fizyczne, administracyjne ograniczenie handlu. "Żaden z tych czynników obecnie nie występuje" - piszą. Wskaźniki o dużej częstotliwości nie sugerują, aby wśród głównych partnerów handlowych Polski doszło do ograniczenia aktywności w przemyśle. Natomiast "spadek popytu dyskrecjonalnego może mieć miejsce z uwagi na samoograniczanie się konsumentów, ale nie będzie ono miało tak dużych skutków, jak restrykcje narzucane wiosną" - twierdzą.

Zdaniem analityków Banku Pekao najważniejszy wniosek dotyczy nie siły oddziaływania nowych restrykcji, tylko czasu ich trwania. "Reżim epidemiczny jest wprowadzany na początku okresu sprzyjającego zakażeniom i, w przeciwieństwie do marcowych decyzji, perspektywa powrotu do w pełni normalnego funkcjonowania jest znacznie bardziej oddalona (...). Dlatego druga fala nie będzie wiązała się na wykresach aktywności ekonomicznej z drugim, mniejszym +v+, a raczej z małym +u+." - piszą. 

Z ekonomistami z Banku Pekao zgadzają się inni ekonomiści. Analitycy mBanku i Banku Millennium również podkreślają, że dotkliwość nowych restrykcji daleka jest od tej wiosennej oraz zaznaczają, że samoizolacja społeczna i zmniejszona mobilność Polaków oraz rosnąca niepewność wpłyną na ograniczenie wydatków. Eksperci nie zrewidowali prognoz PKB na ten rok (-3,1 proc. i - 3,5 proc.).

Ekonomiści mBanku zmienili jednak prognozę na kolejny rok, obniżając ją z 4,9 proc. do 3,8 proc. "Czarne chmury zbierają się jednak nad rokiem 2021, gdyż zwiększona fala zakażeń, restrykcji i samoograniczania się potrwa pewnie kilka miesięcy (mniej dotkliwe ograniczenia -> konieczność utrzymania ich dłużej, dłużej czeka się na efekty)" - napisali.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (26)

dodaj komentarz
rysiek58
te zajęcia co się teraz nazywa studiami to dawniej w liceach więcej uczono. Wszystko robione na łapu capu. Wiedza taka że tylko teoria a jak przychodzi co do czego to wszystkiego trzeba się uczyć w praktyce na nowo. Zatrudnianie studenta czy nie to bez znaczenia, ważniejsze czy jest chęć do pracy i pokora.
jarekzbyszek
Obajtek coś kupi i będzie super. Może pocztę albo kopalnie węgla. Jeszcze to super lotnisko w Baranowie i przekop...
bt5
1/2 społeczeństwa polskiego w każdym razie młodego jest po studiach, a wszyscy teraz się dziwia że epidemia powoduje straty gospodarcze. Co to za studia tych ludzi i gdzie się się oni "uczyli". Epidemi w historii ludzkości było bez liku i ZAWSZE powodowały one kolosalne straty gospodarcze plus jeszcze ogromne 1/2 społeczeństwa polskiego w każdym razie młodego jest po studiach, a wszyscy teraz się dziwia że epidemia powoduje straty gospodarcze. Co to za studia tych ludzi i gdzie się się oni "uczyli". Epidemi w historii ludzkości było bez liku i ZAWSZE powodowały one kolosalne straty gospodarcze plus jeszcze ogromne wydatki medyczne. A dziś czytam jakiś biznesmenów z horeca i oni "się nie nie spodziewali że covid tak nas dotknie". Pewnieci wszyscy wykształcenie sobie ubzdurali że epidemie to były tylko przed wiekami jak był brud i brak higieny. Jak się okazało w nowszych czasach też epidemie istnieja.
meryt
bt5 " oni "się nie nie spodziewali"

Spodziewali się, praca przymusowa w ciężkich warunkach sanitarnych.

wizytówka bt5 "nawet za okupacji hitlerowskiej w Polsce każdy zarejestrowany bezrobotny bez sprawdzania jego chęci do pracy otrzymywał zasiłek dla bezrobotnych"
https://www.bankier.
bt5 " oni "się nie nie spodziewali"

Spodziewali się, praca przymusowa w ciężkich warunkach sanitarnych.

wizytówka bt5 "nawet za okupacji hitlerowskiej w Polsce każdy zarejestrowany bezrobotny bez sprawdzania jego chęci do pracy otrzymywał zasiłek dla bezrobotnych"
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kryzysowe-oszczedzanie-doluje-gospodarke-7936914.html

"Na ziemiach polskich, w nowo utworzonym Generalnym Gubernatorstwie, w październiku 1939 wprowadzono przymus pracy dla wszystkich mieszkańców od 18. do 60. roku życia, a w grudniu rozciągnięto ten obowiązek także na młodzież powyżej 14. roku życia. Niedopełnienie obowiązku pracy groziło surowymi sankcjami – do wywiezienia do obozu koncentracyjnego włącznie." wiki
karbinadel
To nie epidemia powoduje straty gospodarcze, lecz nieracjonalne i chaotyczne decyzje rządów
tytush odpowiada meryt
tak za okupacji zarejestrowani bezrobotni z chorobami wykluczajacymi wywiezienie na roboty przymusowe - z uszkodzeniami aparatu ruchu , pluc , starzy i spracowani mieli prawo do zasilku dla bezrobotnych i bylo uprawnionych do zasilku procentowo wiecej niz obecnie gdzie az 16,2% zarejestrowanych bezrobotnych ma prawo do zasilku
tytush odpowiada meryt
ba niemiecki okupant wprowadzil w 1 dzien dekretem niemiecki kodeks pracy i niemieckie stawki dla polskich podludzi 70-75% placy niemca - coz po ponad XXX latach cudu gospodarczego placa minimalna netto w PL to 11 zlotych po pode3yzcze na reke co daje zawrotne az 2,42 euro za godzine a 17 zlotych brutto to az 3,74 euro
katsurimoto odpowiada karbinadel
Szwecja nie miała obostrzeń i pkb spadł więcej niż w Polsce bo 8%.
Nawet spadek popytu na towary w sąsiednich państwach się odbija czkawką
henk54
To nie epidemia dotknęła gospodarkę, tylko lockdowny wprowadzone przez urzędników. Tego nikt się nie mógł spodziewać.
Jak mawiał klasyk: "Inwestorzy wolą swój kapitał zainwestować w Filipinach. Bo tam są wulkany. Wybuch wulkanu można próbować jakoś przewidzieć. Można się od niego ubezpieczyć. A wybuchu
To nie epidemia dotknęła gospodarkę, tylko lockdowny wprowadzone przez urzędników. Tego nikt się nie mógł spodziewać.
Jak mawiał klasyk: "Inwestorzy wolą swój kapitał zainwestować w Filipinach. Bo tam są wulkany. Wybuch wulkanu można próbować jakoś przewidzieć. Można się od niego ubezpieczyć. A wybuchu głupoty polskiego parlamentu nie da się przewidzieć. "
Z dnia na dzień mogą zakazać Ci pracy, jak wiosną. Lub teraz zakazują rolnikom hodowli norek, bydła, kurczaków na eksport. I nawet im do głowy nie przyszło że tym ludziom należy się jakieś odszkodowanie i kilkuletni okres przejściowy, żeby zdążyło im się zwrócić to co zainwestowali. Rządzą nami barbarzyńcy.
henk54 odpowiada henk54
W takich warunkach ciężko przyciągnąć kogoś, kto chciałby tu robić interesy.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki