Jak będzie wyglądała budowlana abolicja?

Wielu Polaków wciąż posiada niewielką wiedzę na temat przepisów prawa budowlanego, które niestety bywają zawiłe, drobiazgowe i mało przyjazne. Te dwa problemy skutkują stosunkowo dużą liczbą samowoli budowlanych, które nie zostały jeszcze ujawnione. Trudno się zatem dziwić, że niedawno ogłoszony pomysł abolicji dotyczącej samowoli budowlanych wzbudził spore zainteresowanie Polaków.

(fot. Andrzej Bogacz / FORUM)

Na wspomnianym rozwiązaniu może skorzystać nawet 500 000 naszych rodaków. Ze względu na znaczenie planowanej abolicji eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili zaprezentować jej zasady.

Łatwa legalizacja obejmie stare i bezpieczne samowole budowlane

Zapowiadana legalizacja samowoli budowlanych ma zostać przeprowadzona dzięki odpowiedniej zmianie ustawy Prawo budowlane. Na stronie Rządowego Centrum Legislacji (RCL) już od pewnego czasu znajduje się projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw (zobacz numer z wykazu UD507). W dniu 20 kwietnia 2019 r. wspomniany projekt wciąż znajdował się na etapie opiniowania. Właśnie dlatego można mieć pewne wątpliwości, czy prace nad zmianami prawa budowlanego dotyczącymi m.in. łatwej legalizacji samowoli zakończą się jeszcze przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Jeżeli tak się nie stanie, to zgodnie z zasadą tzw. dyskontynuacji opisywany projekt nie będzie mógł zostać ostatecznie zaakceptowany przez nowy parlament.

Nowelizacja prawa budowlanego widniejąca w RCL pod numerem UD507 wskazuje, że łatwa i bezpłatna ścieżka legalizacji będzie dotyczyła jedynie budów, które zakończyły się przynajmniej 20 lat wcześniej. Właściciel lub zarządca obiektu budowlanego objętego łatwą ścieżką legalizacyjną będzie pod rygorem odpowiedzialności karnej musiał oświadczyć o upływie wspomnianego terminu (20 lat od zakończenia budowy). Drugą przesłanką umożliwiającą łatwą legalizację ma być brak wcześniejszego wykrycia samowoli budowlanej. Łatwe zalegalizowanie budynku będzie niemożliwe, jeżeli organ nadzoru budowlanego już wcześniej wszczął postępowanie dotyczące danego obiektu.

Według portalu RynekPierwotny.pl osoba zainteresowana uproszczoną ścieżką legalizacji samowoli budowlanej - oprócz wspomnianego wcześniej oświadczenia o terminie zakończenia budowy i odpowiedniego zawiadomienia - będzie musiała złożyć również oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Potrzebna będzie także geodezyjna inwentaryzacja powykonawcza obiektu budowlanego oraz specjalna ekspertyza wykonana przez rzeczoznawcę, która potwierdzi, że dany budynek nie stwarza zagrożenia dla zdrowia/życia ludzi i może być bezpiecznie eksploatowany (zgodnie z zamierzonym celem).

Najważniejsze pytanie dotyczy kosztu takich potrzebnych analiz. Ze względu na konieczność opłacenia rzeczoznawcy budowlanego i geodety darmowość uproszczonej legalizacji będzie dotyczyła tylko opłat naliczanych przez urzędy. Z punktu widzenia właścicieli i zarządców legalizowanych budynków sporym atutem wydaje się brak wymogów dotyczących zgodności danego obiektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. W tym względzie projektowane przepisy wzbudzają jednak spore kontrowersje. Ich przeciwnicy argumentują, że nowe regulacje są kolejnym wyjątkiem od zasady, zgodnie z którą miejscowe plany powinny być respektowane. W tym kontekście warto dodać, że obecne przepisy uzależniają możliwość legalizacji samowoli (za opłatą wynoszącą np. 50 000 zł w przypadku domu) od zgodności danej inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.  

Po 5 latach zgoda na budowę lub użytkowanie będzie ostateczna

Trzeba nadmienić, że nowelizacja prawa budowlanego, nad którą obecnie pracuje rząd, przewiduje jeszcze jedno ciekawe rozwiązanie. Mowa o przepisach wskazujących, że podważenie pozwolenia na budowę będzie możliwe tylko przez pierwszych pięć lat od jego doręczenia lub ogłoszenia. Stwierdzenie nieważności pozwolenia na użytkowanie nie będzie mogło nastąpić po pięciu latach od uprawomocnienia się ostatecznej decyzji w tej sprawie. Obecnie nie ma żadnego limitu czasowego, który zabezpieczałby inwestora przed podważaniem wcześniej wydanych decyzji w sprawie budowy lub użytkowania budynku. Właśnie dlatego planowane rozwiązanie może zwiększyć pewność działania inwestorów budowlanych. Nie wszyscy specjaliści są jednak przekonani do projektowanych przepisów. Sceptycy wskazują, że niewzruszalność decyzji budowlanych po pięciu latach może skutkować prawnym usankcjonowaniem wielu rażących naruszeń prawa. Trudno zatem wykluczyć, że w toku dalszych prac legislacyjnych opisywany pięcioletni termin ulegnie wydłużeniu.  

Andrzej Prajsnar

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 11 niepelnosprawny_org

to jedno z niewielu projektow ktore Polacy beda pamietali "ponad podziałami", PO zaostrzyła, PIS zniósł...

! Odpowiedz
4 23 skasowane_konto

budowanie domu w Polsce to cyrk urzędniczy. Od Kajfasza do Annasza. Od Mekki do Medyny a urzędnikom radość. Ale to wszystko przecież dla naszego dobra..

! Odpowiedz
4 24 kaczka-po-smolensku

no w końcu ktoś się za to wziął nie zebym popieral sraczke legistlacyjną ale to prawo było rodem z obozu koncetracyjnego i dobrze ze cos z tym robia .

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne